niedziela, 27 kwietnia 2014

Spotkania przedwieczorne i poporanne.

Na naszym przedwieczornym spacerze mielismy okazje ogladac wielu mieszkancow jeziorka i jego okolic.




Dzikie gesi wodza juz piskleta. Jedne maja ich cala gromadke, inne tylko parke, jak to w zyciu. Mamy-gaski uwaznie rozgladaja sie wkolo, czujne i gotowe w kazdej chwili ofiarnie bronic swoje dzieci.




Niektore kacze pary snuja sie po jeziorku bezdzietnie, moze jeszcze nie nadeszla ich pora, a moze w tym roku nie doczekaja sie potomstwa? Inne kacze matki zajete sa pilnowaniem przychowku.




Czapla siwa spokojnie trwala na zwalonym drzewie, obserwujac z zainteresowaniem okolice. Wreszcie znudzona, oddalila sie, zapewne do swojej nocnej kwatery.




Abondzie trenowaly w czworke plywanie synchroniczne lub indywidualne. Na ostatnim zdjeciu z wczoraj, tym z lodkami, widac wyraznie cala ich czworke na srodku jeziorka.
To miejsce daje mi sile, kocham tam spacerowac, tyle ze za dnia, zwlaszcza w weekendy, jest dla mnie za duzy tlok. Jednak w sobote przed poludniem poszlismy ponownie wlasnie tam, bo straszyli popoludniowymi burzami, trzeba wiec bylo korzystac z pogody.




Tym razem czapla pozwolila mi podejsc na odleglosc ok. 2 metrow i bardzo cierpliwie pozowala, wiec zdjecia sie udaly.




Kacza rodzina w liczbie 1 plus 8. Tatus, jak to bywa w zyciu, zniknal i nie zamierza placic alimentow.
A dla Fan-klubu Kiry:

Kira robi za koze i wcina trawe

A po posilku pali rura
Mokry pies = szczesliwy pies

W rzepaku
Bryka, choc jej nie wolno

Zdobyczny patyk






38 komentarzy:

  1. Piękne są te zdjęcia Panterko. Ptaki na wodzie fajnie uchwycone z dowcipnymi komentarzami. Kira cudnie wygląda, zwłaszcza na ostatnim zdjęciu.Ja zaś łapię sie na tym, że czekam do pólnocy na Twój nastepny post.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o tej porze normalnie juz dawno spie, ale jest weekend, wiec moge dluzej posiedziec.
      Milo czytac, ze wyczekujesz moich postow, to motywuje do jeszcze wiekszych wysilkow :)))

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia zrobiłaś. Kira i tło zieleni wokół niej - rewelacja :)
    No to Ave Papa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadzwonie sobie do swojego taty, bo mam tylko jednego.
      A Kira znow mocniej kustyka, za bardzo sie nalatala wczoraj. :(

      Usuń
    2. To nasza wina, powinnismy konsekwentnie trzymac ja na smyczy, ale ona tak chciala biegac... :(

      Usuń
  3. Witaj z rana przy porannej kawie :-)
    Kira szczęśliwa, to widać na zdjęciach :-)
    Ps Motywujesz mnie do zdjęć, tylko że u mnie zamiast słońca, pochmurne niebo :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzisiaj nie lepiej, niebo pokryte olowianymi chmurami i strach z domu wyjsc gdzies dalej, bo zmoczy. :(

      Usuń
  4. a u nas wczoraj cały dzień zamroczony i rozpadany więc fajnie popatrzeć na takie obrazki z rana :) Czapla i kacza rodzinka skradły moje serce :)
    Miłej niedzieli :) :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas juz tez pogoda sie skonczyla, jest pochmurno i ma padac.
      Milej, Emko :***

      Usuń
  5. Piękne obrazki:) Nie wiek który najpiękniejszy , wiadomo, ze po tych z Kirunia:). Chyba Abondzie nocą:)
    Ale z maluchami rodziny lub mamy tez super. życzę słoneczka a Kiruni, by już ból w łapce nie doskwierał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abondzie to piekni modele, malo ktora kobieta ma tyle wdzieku, co one. :)))
      W srode idziemy Kire kontrolowac, pewnie skonczy sie na blokadach sterydowych, tylko ze one dzialaja krotko. :(

      Usuń
  6. Kira boska a zdjęcia piękne.Miłej i słonecznej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czlowiek nie ma sumienia prowadzac jej przez caly czas na sznurku, psina chce biegac, ale nie wyszlo jej to na dobre.
      Tobie rowniez, Halinko, dobrej niedzieli, bo sloneczna to juz chyba nie bedzie ;)

      Usuń
  7. Heheheh trochę jak bym Smrodo zobaczyła! Identycznie! Też wcina trawę... a potem...
    Kira też bierze badyle (im większy tym lepszy) i biega? Rodo to uwielbia.... o! Jeszcze drzewko wyrwać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirunia je trawe nie w wiadomych celach, tylko (chyba) zeby uzupelnic witaminy, bo nie ma u niej zadnego "potem" :)))
      A badyle to stala czesc spacerow, pewnie najlepszy bylby baobab w calosci :)))

      Usuń
  8. Kira jest zachwycająca! Taka radosna i beztroska! No i te słodkie kaczęta przeurocze. Piekne masz tam plenery - korzystaj jak najwięcej Aniu!
    I u nas pogoda niewyraźna. Pokropuje co chwilę, ale na szczęście ciepło.I zielono wszędzie i pachnąco - żyć się chce!
    Ściskam Cię mocno i na łakę lecę, bo moich meczących stworków!:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj juz po pogodzie, juz wczoraj po poludniu byla burza z gradem, wiec sie tez nieco ochlodzilo.
      Wyzywam sie w malowaniu, bo nie ma za bardzo co robic. Pozniej sie pochwale ;)
      Sciskam :***

      Usuń

  9. Takie jeziorko w bliskim sąsiedztwie to niezwykłe szczęście. Możesz sobie podglądać, jak widać szczególnie bujne rozwijające się tam życie. Tak wiele tam ptaków wodnych, które pozwalają podejść bardzo blisko :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie ptaki sa tak uprzejme, jak czapla ostatnio, ale czasami sie udaje :)))

      Usuń
  10. Kira pod niektórymi względami jest bardzo podobna do Zaca, a mówię tutaj o wcinaniu trawy i wchodzeniu do każdego zbiornika z wodą. :D
    Zdjęcia fenomenalne, sama natura...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy na ogol wcinaja trawe, kiedy chca zwymiotowac, a Kira nie - ona wcina dla witamin ;)))

      Usuń
  11. Jakie piękne zdjęcia z przyrody :-)
    No nie dam rady siedzieć do 24 :00
    i czekać na wpis, nie dam rady ...
    A z samego rana znowuż jest drobna robótka
    i znowu nie zdążąm :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis zawsze bedzie na Ciebie cierpliwie czekal, Krysiu, nie ucieknie.
      Ja tez w tygodniu nie doczekuje polnocy, dobrze ze ten automat sam zamieszcza wpisy dla nocnych markow :))

      Usuń
  12. Ta czapla na dole- piękna:) Może i ja w końcu wyrwę się nad stawy. W końcu cała wioska otoczona jest stawami a mnie nad nimi nie było już kilka lat:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaskolko, wybierz sie koniecznie! A najlepiej gdybys mogla sobie pozwolic na urlop i wyjazd, chocby na krotko. :)

      Usuń
  13. Cudne zdjęcia, a czapla to już w ogóle!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, wyjatkowo odwazna byla czapelka tym razem :)

      Usuń
  14. ...nie no czapli to zazdraszczam. Mi żadna tak pięknie nie chciała pozować a z drugiej strony aparat do d... to nie ma się co dziwić. Piękne zdjęcia, pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, z tej odleglosci to i telefonem mozna byloby zrobic naprawde dobre zdjecia! :)))

      Usuń
  15. Z kamerą wśród zwierząt:)
    Lubiłam tamten program, ale Ciebie wolę bardziej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Allle fajnie! Wygrac taka konkurencje, to nie w kij dmuchal :)))

      Usuń
  16. Abondzie przejmuję do swojego słownika :-) Swoją drogą kocham je za te szyje, abondzia szyja to jest ukryty obiekt moich westchnień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, na mojej tastaturze nie jest mozliwe w ogole napisac nazwe tych pieknych ptakow, bo mi dwoch liter, a nawet trzech brakuje: l, e, z z kreseczkani i ogonkami. Stad te abondzie. :)))

      Usuń
  17. Jakie piękne portrety ptaków i Suni zrobiłaś :)!... A pisklaczki takie słodkie :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pisklaczkow nie dalo sie niestety podejsc, wiec tylko z daleka. ;)

      Usuń
  18. hej! ujęcie czapli z bliska - niesamowite, że mogłaś podejść tak blisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamtejsze ptactwo jest wprawdzie przyzwyczajone do stalej obecnosci ludzi, ale tak blisko podejsc udalo mi sie po raz pierwszy w zyciu. ;)

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.