sobota, 28 czerwca 2014

Spotkalam plastika.

Wybralismy sie z Kira do naszego domowego weta. Raz, ze jest duzo tanszy od kliniki, a dwa pomyslalam sobie, ze moze uda mu sie postawic wreszcie diagnoze, dlaczego sunia tak kuleje. Nasz wet, zwany przez nas w skrocie ludozerca, bo nazwisko ma nie do wypowiedzenia, jest czarnoskory i bardzo fajny. Cala rodzina sie u niego leczy i szczepi. Srednia chodzi  do niego z Massimo, starsza z oboma kotami, a najmlodsza chodzila z Miecka, kiedy ta jeszcze u niej przebywala. Nasz Fuselek tez byl pod jego opieka. Dlaczego wiec chodzimy do kliniki? Otoz gabinet ludozercy jest niewielki i nie ma potrzebnego sprzetu diagnostycznego ani szpitalika. Kiedy nam Fusla sparalizowalo, zadzwonilam i mimo niedzieli wet przyjechal, zbadal psa, dal zastrzyk i sam nas wyslal do kliniki na przeswietlenie czy usg, bo on nie byl w stanie psa dalej leczyc. Przynajmniej uczciwie podszedl do sprawy.
Wiedzac, ze ludozerca poswieca kazdemu zwierzakowi bardzo duzo czasu, zawsze staramy sie byc u niego sporo przed popoludniowym otwarciem po obiadowej przerwie, zeby za dlugo nie czekac. Niestety tym razem bylismy drudzy pod gabinetem, a zaraz za nami nadeszly dwa plastiki. Oesu! Ludzie! Czy niektorzy nie maja w domach luster? A nawet jesli maja, to czy nie umieja w nie spojrzec krytycznie? Samokrytycznie! W pierwszej chwili, widzac te zjawiska z daleka, poczulam uscisk w zoladku, a dopiero w drugiej chwili, kiedy podeszly blizej, zorientowalam sie, ze jedna z nich to dawna kolezanka ze szkoly jednej z moich corek. W tym wydaniu jej prawie nie poznalam.
Opisuje: kruczoczarne wlosy, postrzepione od farbowania i zniszczone, ze gorzej byc nie moze, o dlugosci gdzies tak za ucho, a spod nich wystajace extention (no te sztuczne przedluzki) do polowy plecow. Z kilometra widac, ze jej naturalne nijak sie maja do tych sztucznych. Jakby ktos garnek nalozyl, a spod niego wystawalyby dopiero te dlugie wlosy. Ale to jeszcze nic. Skora wyniszczona solarium, w kolorze ciemnego brazu, krzyczaca o pomoc i oznajmiajaca wszem i wobec swoja sztucznosc. Makijaz ze sztucznymi rzesami dlugosci nieziemskiej i usta w kolorze pink. Chyba w ciemnosciach by swiecily, podczas gdy reszta bylaby niewidoczna ze wzgledu na murzynska karnacje. Myslicie, ze to koniec? Otoz nie. Dlonie bowiem zdobily tipsy w kolorze czarnym, dlugie na jakies 5 cm. Jak ona sobie tym tylek podciera? Jak podnosi upadle 10 centow? Ze nie wspomne o innych czynnosciach.
Pamietam ja zupelnie inna, ciemna blondynke o przyjemnej twarzy, naturalna i sympatyczna. Ladna nawet byla. Teraz wyglada o co najmniej 10 lat starzej od mojej corki, tak sie upiekszyla. Juz nie wspomne przez litosc o tym, co na sobie miala, ale inaczej niz qrewskie, nie moge tego nazwac.
Ukoronowaniem bylo zwierzatko, ktore ze soba przyniosla, malenki piesek chiwawa w kozackim ubranku, podly i niewychowany, rozpieszczony i agresywny do granic mozliwosci. Mniej wiecej takie samo pustoglowie, jak jego pancia.
Ja widocznie niewiele sie zmienilam. bo ona od razu mnie rozpoznala i nawet wygladala na ucieszona spotkaniem. Szczebiotala do mnie najnowsze wiesci z wlasnego zycia, a ja ukradkiem rozgladalam sie, czy nie idzie ktos znajomy i mnie z tym ob-ciachem nie zobaczy. Ktos moglby jeszcze pomyslec, ze to moje dziecko. Oesu!
Jak juz wspomnialam, przed nami byl inny czworonozny pacjent, wiec jeszcze w poczekalni musialam z nia/z nimi (bo ta druga, nieznana mi a wygladajaca podobnie, tez sie usadzila) siedziec jakis czas i wysluchiwac glupot, przygladajac sie temu pozbawionemu rozumu stworzeniu, ktore aspirowalo do miana psa. Nawet nie pamietam, jak go nazwala, ale imie bylo jakos tak adekwatne do calosci.
O wizycie u samego ludozercy opowiem nastepnym razem.





52 komentarze:

  1. nie ma to jak miłe spotkanie ;)))
    ty się kochana ciesz, że Twoje dzieci nie zrobiły Cię mamą indywiduuów :))))
    znikam na dłużej ... całuję więc jeszcze bardziej serdecznie niż zwykle :) :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie ciesze i to jak! :))
      A Tobie i Twojej rodzinie zycze wspanialego wypoczynku na urlopie i nabrania nowej energii na czekajace wyzwania. Oby zdrowko wszystkim dopisywalo!
      Wszystkich Was mocno sciaskam :***

      Usuń
  2. To miałaś pecha, ale tytuł bardzo odpowiedni do opisu ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, czy to pech? Dziewcze wzbudzilo moje refleksje jedynie i radosc, ze moje dzieci sa inne. :)))

      Usuń
  3. Uwielbiam takie mis-ki, ktore maja sie za cudo, a wygladaja jak pozal sie Boze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona pracuje dodatkowo w salonie gier, wiec dla towarzystwa, jakie sie tam schodzi, jest w sam raz. :)))

      Usuń
    2. Wyskoczyła z pracy (w przerwie na lancz) w uniformie roboczym? W takim salonie to światła przyciemnione albo podświetlają trochę inaczej no i gry są różne, ona się wczuwa w rolę jakiejś postaci.

      Usuń
    3. To taki salon gier hazardowych, dla doroslych. Tam postaci niet, sa tylko jednorecy bandyci i takie tam.

      Usuń
  4. Moja córka ma Chichuachuę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies, jak kazdy inny, pod warunkiem, ze jest psem, a nie rozhisteryzowanym neurotykiem. ;)

      Usuń
  5. Może lustra w domu nie mają ?? :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam sie, ze lustro to maja, tylko samokrytyki brak. :)))

      Usuń
  6. no to się uśmiałam od rana :)
    mnie taki "styl" tez urzeka ;PPPP
    a kozaczków białych ażurowych nie miała ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie miala! Biale kozaczki nawet wsrod plastikow sa passe. :)))

      Usuń
  7. Miłego weekendu.Straszne to wszystko ale jakoś było z tym spotkaniem ze wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, no spoko! Mozna sie posmiac, nic wiecej. :)))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. To juz nie jest pies, bo pancia zrobila z niego idiote. :)

      Usuń
  9. Ale wrażenie laska na Tobie zrobiła, skoro poświęciłaś jej osobny wpis ;)))
    Wcale Ci się nie dziwię i zastanawiam się zawsze nad motywami dążenia do takiej destrukcji samej siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbila mnie w ziemie! Zwlaszcza, ze jeszcze do niedawna wygladala calkiem normalnie :)))

      Usuń
    2. Ani chybi kosmici podmienili ;)

      Usuń
  10. __(░(¯`:´¯)░)DZIEŃ DOBRY
    _(░(¯ `•.|/.•´¯)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░░(¯`:´¯)░)
    _(░(_.•´/|`•._)(¯ `•.|/.•´¯)░)
    ____(░(_.:._).░(¯ `•.(█).•´¯)░)
    __(░(¯`:´¯)░░(_.•´/|`•._)░)
    (░(¯ `•.|/.•´¯)░░(_.:._)░)
    (░(¯ `•.(█).•´¯)░..
    (░(_.•´/|`•._)░
    ___(░(_.:._)„ _
    ♥ ¯~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~ ♥~
    ♥_(.•´♥…ŻYCZĘ
    `*.*´¨)♥.WSPANIAŁEGO
    ¸.•)´♥. POGODNEGO
    .•´♥.. DNIA
    ¸.•)´♥.. POZDRAWIAM:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. To dlatego my, kobietki starszego (ekhem) pokolenia wygladamy jak dziewczyny wlasnych synow, bosmy sie nie plastikowaly w mlodosci... Jakie solarium, jakie tipsy??? Krem na buzie, maskara na rzesy i w miasto... Teraz nam sie cera odwdziecza. Przynajmniej moja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troche takich zabiegow i dziewcze bedzie wygladalo starzej ode mnie ;)

      Usuń
  12. Masakra. Aż mi jej szkoda ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie wiem, czy mi jej szkoda, czy tez bardziej mnie zlosci jej glupota i brak odrobiny samokrytycyzmu. ;)

      Usuń
  13. Ciekawe, kto jej powiedział, że z tym wszystkim ładnie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mysle, ze wlasnie nikt jej dotad NIE powiedzial, ze wyglada zalosnie. :)))

      Usuń
  14. ...i co te dziewczyny widza w tych wszystkich "ulepszaczach". Przecież i tak najpiękniejszy jest wdzięk naturalny a kosmetyki powinny pomagać w małej korekcie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie mi wpadlo do glowy, ze brak jej bylo do kompletu silikonow pod bluzka, wielkosci pilki futbolowej (to tak a propos mundialu) He he he! :)

      Usuń
  15. Ano i tak bywa, ale swoja drogą biedny ten jej pies, że cudaka z niego zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz sobie wyobraz, ze podobnie zostalby wychowany pies sredni lub duzy. Gwarantowane czeste przypadki pogryzienia lub nawet zagryzienia innych psow, dzieci i doroslych. Horror, ze ludzie, zamiast wychowywac, traktuja malenskie psy jak zabawki. :)

      Usuń
  16. no, tego, do solarium chodziłam. takie blachary jak te plastiki to, jak mówi moja wnuczka, powodują u mnie wydzielanie rzygowej śliny,,,,
    a pies to nie zabawka, żeby nie wiem jaki mały był,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz, niektorzy nie odrozniaja pluszowego misia od pieska rasy malej, yorka albo chiwawy. Kupuja sobie maskotke, nie zwierzatko, nie zywe stworzenie. I tak to traktuja, a efekty sa zalosne. :(

      Usuń
  17. Boszsz, wyobraziłam ją sobie.......miałam takie cuś na roku, tylko w wersji blond.......nie miała życia bidula, wykładowca tak jej dowalał, ale ona chyba i tak tego nie kumała........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogla kumac, skoro mozg z czasem tez sie robi plastikowy :)))

      Usuń
  18. P.S. W życiu nie byłam na saloarium, opalałam się tylko za wczesnej młodości, a okulistka do mnie ostatnio powiedziała, żeby się opalać w ciemnych okularach ( w których nie chodze, bom głucha od nich), bo o tego wzrok się szybciej psuje.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chodze zima raz na dwa tygodnie na solarium i bardziej traktuje to jak swiatloterapie niz opalanie, bo i tak prawie nie zmieniam karnacji. Latem jestem czesto i dlugo na zewnatrz, wiec jakos mimochodem sie opalam. :)

      Usuń
  19. od głuchoty się wzrok psuje, czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez okularow slonecznych jestem slepa, zawsze je mam. Jedne nawet na stale w samochodzie, bo zima tez czasem jest slonce, wiec musialabym prowadzic po omacku :)))

      Usuń
  20. Trafiają się takie lalunie he he :) szkoda psa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ta muszka ze zdjęcia to wie jak sie prezentować! Żadnych plastików w niej nie widzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszka sie napatoczyla, nie moglam sie oprzec :)))

      Usuń
  22. koleżaka kiedyś miała fajnie pocieniowane włosy. Wyglądało to tak fajnie że ludzie nie dowierzali gdy mówiła że to fryzjerka jej włosy załatwiła farbowaniem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie wydaje, ze dziewoja z mojego postu nawet fryzjera nie widziala, a te przedluzki zrobila sobie domowym sposobem, tak to mniej wiecej wygladalo. :p

      Usuń
  23. Dawno nie czytałam o Kirze, jak się miewa? Już jestem ciekawa wizyty u Ludożercy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niecale 20 minut bedziesz mogla przeczytac :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.