piątek, 22 sierpnia 2014

Nie uwierzycie !!!











No i co tu duzo pisac? TAK blisko siebie NIGDY jeszcze nie byly, a co wiecej, tak sobie spaly i pozwolily sie obfotografowac. Nawet w pewnej chwili obwachaly sie nosek w nosek, ale nie zdazylam tego sfocic.
Gwoli wyjasnienia: pod tym pledem, na ktorym leza kociolki, znajduje sie ja we wlasnej osobie.







76 komentarzy:

  1. proszę, proszę jak to koty w symbiozie żyć potrafią:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty potrafia, moje tylko nie potrafily wczesniej sie dogadac. :)

      Usuń
  2. Ty jesteś pod kocem? No to wszystko jasne. Każda z nich chciała do raju:)).
    Czyżbym stanęła na podium:)))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga. Też dobrze:))).

      Usuń
    2. No niby tak, ale dotad robily to rozdzielnie, albo jedna, albo druga, z przewaga Buly, bo Miecka zawsze ustepowala. To pierwszy raz, kiedy leza ze mna obie. :))

      Usuń
  3. To ja trzecia?

    Świetnie we trzy wyglądacie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, zwlaszcza ja "wygladam" na tym zdjeciu :)))))))

      Usuń
  4. No to pomału zbliża się ten wielki dzień. Długo im się schodzi żeby się zejść - uparciuchy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomalu i jak dla mnie zbyt wolno, ale jednak do przodu. I nie szkodzi, ze nastepnego dnia byly lapoczyny, wazne, ze to sie stalo. :))

      Usuń
  5. Śpią czujnie z przymrużonym okiem żeby nie pisać z przymrużeniem oka:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod gorke i po grudzie, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. :)))

      Usuń
  6. Jak się ma wspólne"terytorium"to trza się jakoś dogadać:)))Buła tak trochę z boczku i bliżej podłogi co by w razie konfliktu mieć szybką drogę ucieczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby masz racje, ale sama wiesz, jak to z babami bywa... :)))

      Usuń
  7. Coraz bliżej siebie...:-)
    Może rzeczywiśie kiedyś razem będą spały ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie ja bylam ich wspolnym lozkiem, ale nie trace nadziei, ze i beze mnie beda kiedys razem spaly... :)))

      Usuń
  8. To pierwsze takty rozejmu,cos pieknego ! Mam nadzieje, że coraz dluższe będą wspólne chwile. a coraz rzadziej lapoczyny :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to takie wydarzenie, ze az musialam sie nim z Wami zaraz podzielic! :)))

      Usuń
  9. może poczuły Twój nastrój i postanowiły poprawić Ci humor ;)
    piękne masz te kotki.... obie!
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wole sie ludzic, ze wreszcie poczuly do siebie sympatie. :)))
      :***

      Usuń
  10. Cieplutko Wam było pewnie we trójkę! Sama bym chętnie pod kocyk wskoczyła, gdy takie słodkie widoki mam przed oczyma!
    U mnie juz taka zimnica, że od rana musze ubierać sie na cebulkę, bo z nosa mi kapie a dreszcze po skóze latają! Mam nadzieje, że sie jeszcze co dobrego w tym sierpniu pokaże, bo na razie jesień pełną gębą!
    Całusy Aniu dla Ciebie i kociej ferajny!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W gorach zawsze jest inaczej, ponoc w Tatrach spadl juz pierwszy snieg... A nad naszym Morzem Polnocnym bylo wczoraj rano +3°. Przeciez mowie, ze juz jesien, to nikt mi wierzyc nie chce... :)))
      Buziaki, Olenko :***

      Usuń
    2. No spadł... Rano były 3 stopnie i musiałam na noc włączyć ogrzewanie...
      Cieszę się, że kolejny krok ku kociej normalizacji został poczyniony:)) Głaski dla dziewczynek i pozdrowienia dla tej co pod kocem!

      Usuń
    3. Qrna! W sierpniu ogrzewanie! Toz to sie nie miesci w glowie!
      A podobno jest lato... :)))

      Usuń
  11. Czasu trza było, czasu....:-) Poczekaj jeszcze trochę, a Buła może przestanie posikiwać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trace nadziei, w przeciwnym razie juz bym dla niej szukala nowego domku. ;))

      Usuń
  12. Uwierzymy, uwierzymy. Przerobiłam już takie animozje, które na koniec zamieniły się we wspólne spanie z przytulonymi do siebie mruczącymi dupkami :) One tylko potrzebują czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie wierze w to, co widze. I nie szkodzi, ze niedlugo potem wziely sie za pyski, na tych zdjeciach wygladaja tak przyjaznie i pokojowo, ze serce sie raduje. :)))

      Usuń
  13. No proszę, a jednak :)) To bardzo miły widok dla oczu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich drobnych przejawow tolerancji (na razie, bo o przyjazni nie moze byc mowy) jest coraz wiecej. Przeplataja sie co prawda z przejawami agresji i zlosliwosci, ale sa! A kiedys w ogole sie nie zdarzaly. :)))

      Usuń
  14. Wolno,wolno ale coraz bliżej.Co tam u Kiruni bo ani be ani me ? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Kiry bez zmian. Gdyby nie moja operacja, juz pewnie robilibysmy termin dla niej, a tak musi troche poczekac, kiedy ja wroce ze szpitala.
      Sciskam :***

      Usuń
  15. Śliczne są, Bułeczka tak pięknie urosła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, z Bulczyka zrobil sie kawal kota! Dalej toto takie chude i leciutkie w porownaniu z gruba Miecka, ale wzrostem jej dorownuje. :)))

      Usuń
  16. Zrobio sie chłodno, kociołki szukają ciepełka...
    Moje tez mnie tak oblegują .... tak sie wzajemnie ogrzewamy :-)
    Tylko czekają aż się położę pod kocyk :-)

    Może dzieki takiemu kaloryferkowaniu Twoje koteczki wreszcie się dogadają chociaż troszeczkę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz nawet Miecka pozwala, zebym je miziala obie naraz. Kiedys chciala mnie pogryzc i podrapac i od razu uciekala. Widac poprawe we wzajemnych stosunkach, moze z czasem wykluje sie z tego jakas przyjazn. A moze nie... :)))

      Usuń
  17. pomalutku aż do skutku. może kochać się nie będą, ale prawie zgodnie żyć - czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sie nie pokochaja, ale z dnia na dzien widac poprawe w stosunkach miedzykocich. :)))

      Usuń
  18. Jeden czlowiek do podziału, to co sie dziwic. Musiały pojsc na kompromis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to dwa czlowieki, ale oba koty wola mnie. Zreszta Bulka tez tylko mnie obszczywa, torbe, ubranie, posciel - tylko moje, choc klamoty meza leza obok. Chyba mnie "znaczy" jako swoja wlasnosc. :)))

      Usuń
  19. Idzie ku miłości i przyjaźni. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby istniala miedzy nimi jakas chemia, juz by bylo widac te milosc. Raczej zaczna sie tolerowac. :)))

      Usuń
  20. jak ładnie:-) moj kot tez czeka az sie na kanapie przed tv wyciagne i sobie razem lezymy tyle ze on uwielbia pod kocykiem:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie pod kocykiem, bronboze! Lepek musi byc na wierzchu i moc obserwowac otoczenie. :)))

      Usuń
  21. I proszę cuda jednak się zdarzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bylam pewna, ze to kiedys nastapi, choc poczatki nie byly wcale optymistyczne. :)))

      Usuń
  22. Pięknie jak cuda wyglądają pies mój też czasami tak czeka albo chce spać na mnie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzaczki szukaja bliskosci swojego czlowieka. :)))

      Usuń
  23. Zimno jednoczy! Na kocyku cieplutko a jeszcze pańcia ukochana, mamusia :0 jest pod nim,to zaryzykowały takie bliskie własne sąsiedztwo:)
    Moje też czasami blisko siebie spią, siedzą wspólnie na parapecie, a i dla zabawy ganiają się po mieszkaniu,ale nigdy się nie wtulają w siebie,ani nie dotykają futerkami. Bywa często ,że się przeganiają lub podsiadują osbie miejsca:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy w zyciu doczekam sie, ze te dwie zlosnice kiedykolwiek sie do siebie przytula. Dla mnie to juz zakrawa na cud, ze leza obok siebie i spia. :)))

      Usuń
  24. Przypuszczam, że wiele takich sytuacji było gdy nie patrzyłaś :) Koty same muszą sobie zbudować relacje między sobą a i nie raz zobaczysz ciumki w nosek by za chwilę posżły w ruch pazurki i poleciało futro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz tak bylo po tym wspolnym na mnie spaniu, ze zlapaly sie za kudly. Ale i tak to wielki krok do przodu w ich wspolnym pozyciu, a przynajmniej, jak piszesz, nie widzialam tego. :)))

      Usuń
  25. Ja też się zawsze niezmiernie zachwycam jak moje śpią koło siebie. No bo spania "razem" to tego nazwać nie można. O dziwo Tiggy, który normalnie na Miguśkę warczy i przegania z miejsca na miejsce, ma takie zejścia że nawet ją liże po łepetynie aż jej podskakuje. Kiedyś ją po tym podgryzał, teraz odwraca się i idzie spać. Ona go jeszcze nie polizała. Królewna jedna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w koncu Migusia to kobieta, a Tigus facet, bezjajeczne oba ale jednak. U mnie dwie zlosliwe samice, wiec jeszcze sie nie oblizuja. :)))

      Usuń
  26. A widzisz! Pańskie ciało kota zbliża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak kocie skorki na dolegliwosci. :)))

      Usuń
    2. Czajnik z Grażynką też się naparzają, ale moje nadobne cielsko je jednoczy. Zalegają na nim zgodnie, a nawet się czulą.

      Usuń
  27. cud! :)
    zima idzie, beda cie podgrzewaly. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak skora z kota... na kocie! :)))

      Usuń
  28. Wzruszające te Twoje oba futrzaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, niedobre to, a takie kochane. :)))

      Usuń
  29. Świetnie,może w końcu przełamią lody a wtedy i siuranie zapewne się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Niezbadane sa kocie osobowosci! :)))

      Usuń
  30. Dziewczyny w końcu przestaną się foszyć na siebie. Mop też tak spi na mnie, na brzuchu naczęściej, a jest go 7-8 kilo, czasem aż mi ciężko. Dawno tak nie leżałam pod kocykiem, może w niedzielę dam radę. Odpoczyaj Panterko, zaraz koniec Twej niewoli to wyfruniesz.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz sama nie wiem, czy operacja ma sens, skoro dwie kocie skorki tak mnie lecza na wyscigi? ;))

      Usuń
  31. Aniu, to cudowne zdjęcia! Nie liczyłabym na szybki przełom, ale jest nadzieja. Masz rację, to poprawiło mi humor. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedzialam! W koncu to czesciowo i Twoje dziecko. ♥

      Usuń
  32. To musiało ci być cieplutko pod takim futrzakami :-)
    Moi kotom podczas nieobecności poprzewracało sie w głowach. Fukają na siebie i ganiają po mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciezko bedzie Ci od nowa wkrasc sie w ich laski. Zawsze tak jest, jak sie wyjezdza, zwierzaki tesknia, a ze powiedziec tego nie umieja, stroja fochy. :)))

      Usuń
  33. hihi bo najlepiej się śpi na Pańci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komu najlepiej? Bo przeciez nie mnie. :)))

      Usuń
  34. Pięknie razem wyglądają :)... Śliczne kociołki :D... A wszystko dzięki temu co ukryte.... :D (pod pledem ;) ).
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku miesiacach fochow, nawet juz Miecka od nowa przychodzi do mnie na pieszczotki. Jest coraz lepiej, a bedzie calkiem dobrze. :)))
      Buzinki :***

      Usuń
  35. Piękny widok :-))
    I od razu masz okłady z kotów na zdrówko ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, zaraz mnie pecherz mniej cisnie :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.