sobota, 16 sierpnia 2014

Parcie na szklo.

Ostatnio w telewizorni nastapil wzmozony wysyp programow, w ktorych mozna "od zera do bohatera". Jak nie Idole, to inne The Voice of Poland czy tez Must Be the Music. Oczywiscie tytuly dwoch ostatnich brzmia znacznie lepiej po zagranicznemu nieprawdaz, po co wiec tlumaczyc je na ten paskudny wlasny jezyk? Top Madle przeplataja sie z Mam Talentami (fatalnie to brzmi, powinno byc I have a talent? - zaraz czlowiek czuje, ze moglby zrobic kariere zagraniczna). Jest jeszcze jakis program wylaniajacy super kucharzy czy projektantow szmat, tytulow nie pomne, wiec nawet nie wiem, czy moglabym je zrozumiec bez podrecznego slowniczka.
No i wszechobecne reality shows (zacnie brzmi!), Warsaw shore, Big Brother (ten sie nieco zdewaluowal, bo niewiele bylo w nim kopulacji, nagosci i laciny kuchennej), czy podgladanie zycia prywatnego osob znanych z tego, ze sa znani (Siwiec),  w ktorych nie ma zadnego tabu.
Osobna sprawa to programy, w ktorych produkuja sie prawdziwe "gwiazdy", jakies Cichopki, Mroczki i inne naturszczyki serialowe, probujace udowodnic, ze umieja spiewac, tanczyc na parkietach i lodowiskach, a nawet wcielac sie w prawdziwe slawy estrady, jak niedawno rozpoczete Twoja twarz brzmi znajomo.
Zeby byla jasnosc, zadnemu z tych programow nie kibicuje, za wyjatkiem kilku odcinkow Mam Talent, ktory jednak zarzucilam, bo i tam w przewadze bylo spiewanie, jakby malo nadawali innych programow wylaniajacych talenta wokalne.Ciekawie zapowiada sie Twoja twarz brzmi znajomo, tyle ze pewnie znow sie zdewaluuje po trzydziestym sezonie, stanie sie nudne i zabraknie celebrytow do przebieranek, podobnie jak w przypadku Tanca z gwiazdami.
Nie musze chyba dodawac, ze ZADEN z powyzej wymienionych programow nie jest polskim pomyslem. Czyzby w Polsce zabraklo kreatywnych tworcow, czy moze kupowanie cudzych formatow bardziej sie oplaca? A moze to popyt bezmyslnych odbiorcow na te sieczke, czy owczy ped uczestnikow przekonanych, ze warto zaistniec w mediach, bez wzgledu na posiadane talenta i wklad pracy, napedza te spirale? Castingi przyciagaja tlumy mamione wizja gwiazdorstwa. Wiekszosci nie chodzi o wygrana, a wlasnie wylacznie o zaistnienie, o stanie sie w jakis sposob slawnymi, o mozliwosc umieszczenia w zyciorysie notki uczestnik tego-to-a-tego programu. Bo prawdziwych osobowosci jest jak na lekarstwo.
Zreszta nawet zwyciestwo niczego im nie gwarantuje, a popularnosc na pstrym koniu jezdzi. Po zagwarantowanym dla laureatow wydaniu plyty, czesto znikaja oni w niebycie, bezrobotni i zapomniani. Tulaja sie gdzies po malomiasteczkowych estradach i przekonanie o miedzynarodowej karierze powoli sie rozwiewa. Moze we wlasnym srodowisku maja jeszcze statut gwiazdy, moze poprzez skandale czas jakis plywaja po powierzchni, ale kto ich dzisiaj pamieta? Takich mniej lub bardziej utalentowanych sa tysiace, gina w tlumie, a zycie twardo im pokazuje, ze zadnej kariery nie zrobia, wbrew temu, co kladli im do glow realizatorzy programow.
Bo na prawdziwa kariere od zera do milionera trzeba miec naprawde albo genialny pomysl, albo niespotykany talent.

Kochani, zmienilam ustawienia w komentowaniu. Niestety anonimowe komentarze nie beda juz przyjmowane, nie mam sily usuwac codziennie pierdyliona spamu. Jesli ktokolwiek z moich Czytelnikow komentowal dotychczas anonimowo z podpisem, bedzie to teraz niemozliwe. Trzeba sie zarejestrowac. Na razie nie chce wlaczac weryfikacji obrazkowej, ale jesli nadal bede zasypywana tym syfem, nie bede miala innego wyjscia. Za utrudnienia przepraszam.






104 komentarze:

  1. jedyne co obejrzałam od początku do końca bez wstrętu, to "twoja twarz brzmi znajomo". jak im dalej pójdzie nie wiadomo. pozostałe rozrywki nie dla mnie. za stara jestem, za głupia, czy może jeszcze coś inszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, Twarz ma inny format i jest ciekawa (jeszcze), ale tymi wolakno-tanecznymi juz rzygam. A my nie jestesmy ani za stare, ani za glupie, jedynie bardziej wymagajace, bo wychowane kiedy indziej, gdy kultura znaczyla jeszcze kulture.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wygrala Pani zestaw herbatek Herbapolu na hemoroidy! :)))

      Usuń
    2. a, to dziękuję uprzejmie. hemoroidów nie posiadam:)))

      Usuń
    3. Co nie znaczy, ze tak zostanie. Ja bym herbatki przyjela, tak na wszelki wypadek... ;)

      Usuń
  3. a ja obejrzałam tylko 1 sezon big bradera, reszta to dla mnie niewiadoma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze mam do dyspozycji wiecej programow i nie musze tkwic w jedynie dwoch dostepnych, jak onegdaj. Z wiekszym zapalem ogladam muszki skladajace jajka na padlinie niz ten chlam.

      Usuń
  4. Nie całkiem się z Tobą zgodzę:)
    Bardzo rzadko oglądam telewizję, ale jeśli już, to zobaczenie utalentowanych, fantastycznych ludzi z pasją było raczej dobrym doświadczeniem. Zwłaszcza "You can dance" - gdzie to, co pokazywali młodzi ludzie, niosło za sobą przekaz, że warto się wysilać, warto pracować (bo doprawdy osiągnięcie mistrzostwa w tańcu wymaga długich lat ciężkiej pracy), warto się ruszyć. A niektóre etiudy taneczne, które można było zobaczyć, często przygotowane przez wybitnych choreografów, dostarczały niezwykłych przeżyć, naprawdę. Myślę, że to dobrze, że ludziom się chce coś robić.
    A jak się nie chce na to patrzeć, to jest mnóstwo kanałów do wyboru, ewentualnie - wyłącznik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totez ogladam cos innego, ale skaczac po programach, nie moge uniknac nachalnej reklamy audycji promujacych talenta.
      A tak z reka na sercu, pamietasz jeszcze nazwiska tamtych laureatow, bo ja mam wrazenie, ze poznikali w niebycie.

      Usuń
    2. Pewnie, że tak. Tańczą w teatrach, czasem na światowych scenach, sami są choreografami lub prowadzą szkoły.
      Możliwe, że tancerze są szczególną odmianą takich laureatów, bo tu nie wystarczy wyglądać czy mieć głos czy ciekawą historię. Mają za sobą lata ciężkiej pracy.
      Ja zasadniczo nie skaczę po kanałach, bo telewizja nie jest mi potrzebna wcale.
      (Mąż nadrabia za mnie ;)
      Czasem zdarza się coś, co mam ochotę obejrzeć - wtedy po prostu to robię. Ale ostatnio coraz rzadziej. Tyle ciekawych rzeczy dzieje się w kulturze poza telewizją.

      Usuń
    3. Mnie juz na kulture pozatelewizyjna przestalo byc stac, co oczywiscie nie znaczy, ze tkwie przed pudlem bezmyslnie, jak inni.

      Usuń
  5. No właśnie programy nie są nasze więc nazwy muszą być zachowane - tak jest w umowie. Żeby nie było że lubie takie gwiazdki jak Cichopek, Mroczki. Ale muszę przyznać że w tańcu z gwiazdami okazali się bardzo utalentowani - taniec może wydaje się łatwy , ale tak nie jest - to ciężka praca. Cichopek w tańcu okazała się bardzo dobra i wykorzystała to - okazała się też bardzo dobra w biznesie. Otworzyła Szkołę Tańca, napisała książkę - wcale nie jest taką głupiutką gwiazdką jak np. Siwiec która okazała się beztalenciem w tańcu , mowie i wszystkim. Z X Factor wyłoniło się dużo piosenkarzy którzy są znani do dziś np Ewelina Lisowska,Dawid Podsiadło, Grzegorz Hyży. Reszta zginęła w tłumie bo nie miała własnych piosenek i cierpliwości.W Idolu - Monika Brodka, Szymon Wydra, Ania Dąbrowska - świetni wokaliści.Takie programy dają szansę i początek a jak ktoś to wykorzysta to już inna sprawa ."You can dance" to też nie jakiś głupi program - zgłaszają się bardzo utalentowani tancerze.
    Oglądam takie programy i nawet bardzo lubię. Uwielbiam taniec i muzykę. Oczywiście nie oglądam wszystkiego jak leci - mam parę wybranych. X Factor,"You can dance"Taniec z gwiazdami już mnie nudzi , ale oglądam z ciekawości bo to fajnie obserwować jak nasze "gwiazdy" radzą sobie w tańcu.Niektóre okazują się bardzo utalentowane.

    O tańcu trochę się znam bo chodziłam do Szkoły Baletowej na Moliera - zabrakło mi 2-3 lata - niestety z powodów zdrowotnych musiałam zrezygnować.Do dzisiaj żałuję że moje życie się tak potoczyło - wtedy to była dla mnie klęska

    O muzyce też trochę się znam bo wychowała mnie matka - skrzypaczka i muzyka była u nas od rana do wieczora. Chodziłam też do Szkoły Muzycznej na Miodowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muzyki slucham prowadzac auto, lubie kiedy cos mi brzeczy w tle. Wspolczesni piosenkarze sa, jacy sa, bo i publika malo wymagajaca. Raz na milion trafi sie cos naprawde dobrego, reszta to sieczka. Wykonawcy na zasadzie "spiewac kazdy moze" albo gina w tlumie, albo sa gwiazdkami jednej piosenki i znikaja. Na tyle programow niewielu z nich robi prawdziwa kariere, a jesli, to glownie w Polsce.

      Usuń
    2. Giną w tłumie bo są słabi - zostają tylko ci najbardziej utalentowani i ci co mają " jaja "
      Na zasadzie " spiewać każdy może " ?? chyba żartujesz. X Factor jest na bardzo wysokim poziomie i przychodzą ci co potrafią śpiewać - wiekszość ma wykształcenie muzyczne. Owszem trafia sie parę rodzynków , ale to chyba dla jaj żeby ludziska się pośmiali - zreszta na początku od razu odpadaja.
      Wiesz Ania - przepraszam cię , ale jak ktoś pisze "Ja muzyki slucham prowadzac auto, lubie kiedy cos mi brzeczy w tle" to raczej na muzyce słabo się zna.
      Od muzyki poważnej po tak zwaną rozrywkową - beż muzyki i tańca nie mogłabym żyć . Jest ze mną zawsze i wszędzie. Moje córki dzięki mnie znaja się na muzyce - słuchały jej jeszcze w brzuchu. Muzykę lat 60 do dziś mają w jednym palcu - lubimy o tym rozmawiać - to nasz konik

      Usuń
    3. A czy ja twierdze, ze jestem znawca muzyki? Mnie albo cos sie podoba, albo nie.
      Lubie muzyke powazna, ale tez nie kazda, raczej jej lzejszy gatunek. I wyrazam wylacznie wlasne spojrzenie na tego typu programy, Ty mozesz miec inne zdanie, Twoje prawo.

      Usuń
    4. Retro - uczyłaś się na Moliera? To tak jak moja starsza córka :)

      Usuń
    5. Tak ,ale to było dawno - jestem już stara.To było moje najwieksze marzenie ale się nie udało. Bardzo ciężka szkoła - trzeba mieć końskie zdrowie a Ja takiego nie miałam , ale co potańczyłam to moje. Tańczyłam w Operetce,Teatrze Wielkim - nawet dobrze sie zapowiadałam ale nie było mi dane - szkoda.

      Usuń
    6. Życzę córce powodzenia - to piekny zawód :)

      Usuń
    7. Córka nie skończyła tej szkoły, miała wypadek, potem rekonstrukcja więzadła. Uczyła się dalej na warsztatach i innych - ale już z nastawieniem na taniec współczesny. Grała w serialu "Tancerze", w teatrach Roma, Rampa, teraz w musicalu "Zorro" w Komedii. Wcześniej były drobniejsze, jednorazowe projekty, nawet jeździli z nimi do Chin... To piękna sprawa jest.... :)
      A właśnie w tym roku miała egzamin dyplomowy w szkole aktorskiej

      Usuń
    8. Wspaniale - dla zdolnych ludzi to są dobre czasy. Mają możliwość pokazać swój talent między innymi w takich programach. Są też różne szkoły tańca. Kiedyś tego nie było. Jak musiałam zrezygnować ze Szkoły Baletowej - próbowałam jeszcze w tym kierunku coś robić , ale było tak mało możliwości. Tworzyli zespół tańca nowoczesnego przy Teatrze Ochoty - dostałam się , ale musieli rozwiązać z braku pieniędzy. Załamałam się. Potem zaczęłam robić coś innego.

      To wspaniale że Pani córce tak pięknie się układa. Tańczyć w teatrze Roma , Rampie to jest COŚ
      Powodzenia :)

      Usuń
  6. Na prawdziwą karierę trzeba mieć znajomości i u nas i na Zachodzie.
    Reszta biorących udział w programach służy jako mięso armatnie.
    I szczęście, tylko szczęście.
    Za zmianę nazwy na polski trzeba zapłacić i to słono,
    więc programy lecą z oryginalnymi nazwami.
    Nie oglądam TV , a raczej bardzo rzadko , jak jestem chora.
    Wolę sama czegoś poszukać w Internecie.
    Zamiast TV używam roweru i wodne sporty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talent - ciężka praca - szczęście. Bo nawet jak masz znajomości a nie przedstawiasz sobą nic - szybko zginiesz w tłumie

      Usuń
    2. A jednak na castingi zglaszaja sie tysiace, bez wzgledu na to, czy dysponuja talentem, czy chca tylko zaistniec. Kiedys w niemieckim "talencie" wystepowal facet, ktory cos wypierdywal do taktu, inny znow malowal obrazy penisem. Totalna zenada!

      Usuń
    3. Na castingi przychodzą nawet ci co im słoń nadepnął na ucho i najlepsze jest to że uważają że potrafią śpiewać , ale nie przechodzą dalej

      Usuń
    4. Czy ludziom brakuje juz choc odrobiny samokrytyki?

      Usuń
    5. Niektórzy jej nie mają - trochę im współczuję i trochę zazdroszczę - ile rzeczy mogłabym zrobić ale wobec siebie jestem najbardziej krytyczna :)

      Usuń
    6. To tak jak ja, ostrzejsza wobec siebie niz dla innych.

      Usuń
  7. Niektóre z tych programów lubię i oglądam o ile mam siłę i oczy mi sie jeszcze nie kleją (The voice of Poland, Must be the music, Twoja twarz brzmi znajomo). W długie jesienno-zimowe wieczory telewizja bardzo sie przydaje, cokolwiek by złego o niej nie mówić. To prawda, ze mało oryginalna zrobiła sie nasza rodzima telewizja, ale z australijską np. jest dokładnie to samo. Te same programy i formaty. Filmów dobrych jeszcze mniej, niz u nas. Natomiast usmiechniętych prezenterów znacznie więcej. A propos prezenterów, to ostatnio dobija mnie taka jedna prezenterka z TVP Info - o czymkolwiek by nie mówiła, to na jej twarzy błaka sie bezmyślny, z lekka ironiczny usmieszek. A w tle zalane krwia twarze palestyńskich dzieci albo bezradne babiny na gruzach domów ukraińskich!
    Aniu! Pozdrawiam Cie ciepło z deszczowego południa naszej pięknej niewątpliwie ojczyzny!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cale szczescie, ze mam do wyboru wiele innych programow, glownie popularno-naukowych i nie musze ogladac popisow domoroslych "talentow". Nie wystarczylby jeden taki program, wylaniajacy wokalistow? Widac nie, bo musi ich byc kilka naraz. To prawdziwe zapychacze czasu antenowego i doprawdy nie rozumiem, dlaczego ciesza sie takim powodzeniem.
      Buzinki, Olenko :***

      Usuń
    2. Dla każdego coś innego. Nie oglądam Must Be the Music bo to dno - tam faktycznie przepuszczają słabizny. Popularno- naukowe też ogladam , ale nawet gdybym oglądała tylko muzyczne nie czułabym się gorzej

      Usuń
  8. nie oglądam więc nie mam ugruntowanego zdania... ale oczywiście przewinęły się różne tytuły w naszym domu więc ogólnie wiem o co kaman. Ostatnio na internecie oglądam "Taniec - marzenie mojej mamy" ....z perwersyjnym zadziwieniem jakimi idiotkami mogą okazać się matki bardzo zdolnych dzieci... :)
    Buziaki wielkie na weekend :) :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, matek-idiotek nie brakuje, nie tylko zreszta w Ameryce, gdzie juz niemowleta pcha sie na konkursy pieknosci, zaopatrujac je w sztuczne wlosy, zeby i paznokcie. Pewnie i do Polski dojdzie ten trend, skoro tak bardzo sa w te Ameryke zapatrzeni. A potem zdziwienie, ze pedofile maja uzywanie.
      Zrobcie sobie w ten weekend romantyczna randke we dwoje, korzystajcie, poki dzieci nie ma! :)))
      Buziaki :***

      Usuń
    2. Tego nie pochwalam - obrzydliwość - biedne dzieci - spełniające marzenia rodziców którym kiedyś się nie udało

      Usuń
    3. generalnie żal tylko dzieci, które naprawdę są bardzo zdolne a co do konkursów piękności dla dzieci potępiam bezkompromisowo...
      weekend kochana spędzę wyprzątając wszystkie kąty bo mój mąż pracuje cały weekend ... po 12 godzin dziennie :/

      Usuń
    4. Wielka to niesprawiedliwosc dziejowa! Taka okazja sie zmarnuje! :(

      Usuń
  9. te wszystkie programy sa takie same....ale, zauwazylam, ze moj ojczysty (i matczysty) narod to albo jest w tym zbyt sztywny albo (sztucznie) nad-na luzie..co traci sztucznoscia. nie wiem jak to dziala ale tak jest. ludzie w realu sa juz bardziej naturalni i na luzie...Big Brother obejrzalam raz kawalek i w ogole nie wiedzialam co to po co to i dlaczego sie to oglada, nasze tance/lyzyw i cos tam z tzw gwiazdami (nasze Come Dancing prowadzone bylo przez goscia o niezwyklym wrecz przebiegu estradowo-telewizyjnym i wszyscy plakali jak oszedl i ogladalam dla jednego prezentera politycznego tv-radio, ktorego nota bene bardzo lubie, ktory w tym programie (i w zyciu) mial/ma dwie lewe, wrecz drewniane nogi, a tysiace na niego glosowaly...no i jest jeden program, absolutnie z klasa, nie tylko dla dwoch prezenterek, nie tylko dla przystojnego piekarza - Paul Hollywood - sedziego i nie tylko dla Mary Berry, kobiety, co pisze ksiazki kucharskie od 50 lat +, ale dla caloksztaltu, bioracy udzial z klasa, przepisy sa z klasa i przerabianie tego programu na inne warianty krajowe wedlug mnie jest malo mozliwe. znaczy powstana inne programy, ale nie beda sie umywac do tych. Osoby, ktore biora w nich udzial (teraz leci 8. seria) nie licza przez rozglos i kariere via tv, raczej program daje im pewnosc siebie i smialosc, zeby COS z tym talentem do pieczenia zrobic! i to mi sie podoba. a to juz jest sztuka. znaczy to robienie czegos a nie to zeby mi sie podobalo :). Jestem w tej chwili w PL i wszystko rzucilam o 9 wieczorem w srode, bo lecial Great British Bake Off! p.s. przepisy tez sa dobre.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brytyjska telewizja zupelnie nie mam do czynienia, wiec sila rzeczy nie moge sie wypowiadac. Niektore z tych programow oglada sie mniej ze wzgledu na kandydatow, a bardziej dla osobowosci jurorow albo prowadzacych. Moim skromnym zdaniem jest tego o wiele za duzo, jeden taki program moglby zainteresowac, ale nie 10 o roznych nazwach, ale podobnej formule.

      Usuń
    2. zgadzam sie, o wiele za duzo, ale w sumie i o profil czy charakter programu chodzi ja ogladam tylko ten GBBO i drugi, co dopiero co wszedl (dwie serie byly) Great British Sewing Bee - o....szyciu..wiem, wiem, brzmi jak cos niby nowego, wymuszonego ("CO jeszcze mozemy zrobic??"), ale te dwa programy maja za uczestnikow nie pustostany umyslowe i ludzi, ktorzy MAJA talent a to do pieczenia a to do szycia, sa tworczy, potrafia improwizowac, potwierdzaja swoja wiedze przy pieczeniu/szyciu w slepo. I w zasadzie kazdego z uczestnikow sie...lubi! pewnie ktos, kto nie lubi szycia/pieczenia powie, ze na cholere nastepny program z tej samej formuy a o takim nudziarstwie, rheheher

      Usuń
    3. Kiedys ogladalam z prawdziwym zainteresowaniem cos w ten desen, ale o urzadzaniu wnetrz, a ze to akurat moj konik, to nawet mnie bardzo wciagnelo. :)

      Usuń
  10. Nie oglądam tych "zapychaczy czasu antenowego", czasem dochodzi mnie glos z telewizora, ktoren to oglada moj mąż. Jak chce posluchac muzyki, to są nagrania, plyty. Mam kilku ulubieńcow, a na nowości chyba jestem za stara i za glupia, bo nie trafiają do mnie. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ja mam podobnie, za stara jestem, bo na pewno nie za glupia.
      Brakuje mi Wielkiej Gry... :(

      Usuń
  11. WIECIE CO ?? DZIEWCZYNY ?? - PRZEPRASZAM ALE JAKOŚ MI SIE SKOJARZYŁO . Kiedyś szedł taki tasiemiec Izaura - wszyscy mówili że takiego gówna nie oglądają. Ja tam mam taki charakter że się nie przejmuje co inni o mnie pomyślą i powiedziałam że Ja oglądam i nawet lubie i póżniej tez ogladałam wszystkie telenowele jak leci i wciągałam się w nie jak głupia. Wszyscy mówili że nie oglądają , ale jak przyszło co do czego to każdy odcinek znali a póżniej mówili do mnie - tylko nie powtarzaj nikomu bo to obciach :)))))Samo to że jak zbliżała się pora serialu jakoś wszystkich wymiatało z ulic mówi samo przez się ha ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isaure tez ogladalam, bo nie bylo za duzego wyboru, ale juz wtedy denerwowaly mnie ich dluzyzny. Byly pozniej jeszcze jakies brazylijskie tasiemce, ale nawet ich nie zaczynalam, zeby mnie nie wciagnelo. Teraz telewizja peka w szwach od seriali rodzimej produkcji, ja nie znam zadnego. Dochodza mnie wprawdzie jakies tragedie Ryska z Klanu czy innej Kozuchowskiej w kartonach, ale przynajmniej nie musze sie nigdzie spieszyc o okreslonych porach, zeby nie przegapic odcinka.

      Usuń
    2. Ja też już nie oglądam - eeeeeeeeee nie - kłamie. Oglądam Na Wspólnej i Na dobre i na złe O !!

      Usuń
    3. Ja nie ogladam, bo wiem, jak to uzaleznia. Pozniej cale zycie podporzadkowane jest godzinom nadawania seriali. Druga sprawa to wciaz te same twarze w roznych serialach i na roznych stacjach. Mnie by sie wszystko poplatalo. Moze nie mam tak podzielnej uwagi, zeby ogarnac naraz kilka seriali. :)))

      Usuń
    4. Dlatego oglądam tylko dwa. A podporządkowana nie jestem - oglądam powtórki

      Usuń
    5. Nie oglądam - ale trochę chyba muszę zacząć, bo w Klanie w tym sezonie będzie grać moja córka :)
      Ale raczej sobie będę podglądać w internecie...

      Usuń
    6. Aniu, koniecznie musisz nas powiadomic! Bede ogladac!

      Usuń
    7. Od września chyba... Bohaterka nazywa się Ramona, już się parę razy pokazała w poprzednim sezonie, ale nie zdobyłam się na oglądanie:)
      Zresztą była też ze trzy lata temu w fajnym filmie kinowym "Listy do M". Grała tam Majkę, córkę Adamczyka i Dygant. To komedia romantyczna, taka świąteczna.

      Usuń
    8. Listow nie widzialam, ale bede w klanie polowac na Ramone. :)))

      Usuń
    9. Łał - widziałam ten film i pamiętam Majkę - brawo - gratuluję. A klan - chociaż nie lubię - też zapoluję na Ramonę :)

      Usuń
    10. Aniu, przyślij jakiegoś youtube, jak już będzie... kiss

      Usuń
    11. To wprawdzie nie do mnie, ale proszszsz:

      Klan odcinek 2571 (jakos nie wychodzi mi wstawienie linka, musisz sama poszukac)

      Usuń
    12. Widzisz - Panterka wie lepiej, ja nie miałam pojęcia :) Wiem, że już w paru odcinkach była, ale nie oglądałam.

      Usuń
    13. Spytalam wujka gugla: odcinki klanu z ramona i "wyplul" mi odpowiedz. :)))

      Usuń
  12. Mnie się wydaje, że gdzie niegdzie zdarzają się prawdziwie utalentowani ludzie, a wystąpienie w takim programie zwiększa ich szansę, że zostaną dostrzeżeni, zapamiętani...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby racja, ale czy to musi byc 10 takich samych programow?

      Usuń
    2. Masz racje za dużo tych programów , ale stacje rywalizują ze sobą o oglądajność. Np był na TVN Taniec z gwiazdami - dobra oglądalność ? no to Polsat zrobił to samo tylko u nich to już nie to samo

      Usuń
    3. Nawet jury to samo (prawie), tylko gwiazd jakby zabraklo, bardziej znani sa juz sami tancerze. :)))

      Usuń
    4. Do urzygu i bez opamietania.

      Usuń
  13. Jeśli chodzi o programy rozrywkowe to oglądam tylko te muzyczne. A poza tym mało włączam telewizję,dla mnie to rzecz zbędna :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie ogladam Teleekspress, bo mam do niego sentyment, poza tym programy polityczne i popularno-naukowe. Na takie badziewie szkoda mi czasu.

      Usuń
  14. Nie oglądam. Trochę oglądałam taniec z gwiazdami dla jurorów głównie :) i dla tańca który bywał świetny.
    A poza tym polskich seriali nie oglądam, polskich filmów nie oglądam. Mam swoje ulubione seriale których też już nie ma, bardzo lubiłam "Bez powrotu" albo inaczej "Na linii frontu". Z moją ulubioną Mery. "Paragraf Kate" świetna aktorka bardzo lubię ten wulkan energii i śmiechu, teraz "Castle" a i "Piękna i bestia." :)) głupawy ale się jakoś wciągnęłam toto. :) No cóż nie jestem patriotką :) polscy aktorzy młodego pokolenia generalnie mnie wkurzają.
    Polskich programów niestety też nie oglądam a nie kłamię przecież, mam ulubiona gilotynę chyba na superstacji? I Miecugowa też lubię. Dodam ze serial Mentalista fajny i Profil? Profilerzy? francuski bardzo dobry chociaż aktorka z żółtą torbą na reku mnie czasem wkurza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie ogladam nawet tych "kultowych" jak Seks w wielkim miescie, Dr House, czy Munk. Pozniej wszyscy o tym mowia, a ja nie mam za wiele do powiedzenie, bo nie znam. Organicznie nie znosze sitcomow ze smiechem w tle, stad tez nie ogladam Kiepskich, ktorzy sa tez podobno kultowi.
      Za poprzedniego ustroju byla chyba bardziej wymagajaca publika, ten chlam by nie przeszedl.

      Usuń
    2. Housa uwielbiam - nawet kocham się w nim he he. Munka też lubię. Kiepskich kiedyś ogladałam ale potem się zepsuł więc przestałam. A uzależniona jestem od TVN24 i Tok fm.
      Noooo kiedyś były rewelacyjne komedie - teraz już takich nie ma :)

      Usuń
    3. Samych swoich czy Jak rozpetalem 2 wojne swiatowa moge ogladac bez konca, podobnie jak Pol zartem, pol serio. Te nowe komedie w ogole mnie nie smiesza.

      Usuń
    4. Ja Misia znam prawie na pamięć

      Usuń
    5. A kto ma racje, ten stawia kolacje :)))

      Usuń
  15. No i dobrze! Ja też mam tak zrobione:)) weryfikacja obrazkowa mi nei potrzebna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sie przestronniej zrobilo! Nie musze juz tyle kasowac. :)

      Usuń
    2. Nie. Wykasowalam te, ktore nadeszly wczesniej i zadnych nowych nie znalazlam.
      Co za komfort! :)

      Usuń
    3. oj tak. Ja sama sprawdziłam, po dłuuuuugim czasie - nie ma dosłownie nic:))

      Usuń
    4. Szkoda mi tylko niektorych komentujacych, nie majacych kont na g+ albo na bloggerze. Dotad pisali anonimowo z podpisem pod komentarzem. Ale trudno, to cena za moj spokoj.

      Usuń
  16. uff, nie mam tv od lat i nic z tych rzeczy nie oglądałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze to i lepiej? Jestes chyba szczesliwsza.

      Usuń
    2. Wiesz, mnie zajmuje literatura, zaczynam dzień od przeczytania kilku rozdziałów książki i kończę podobnie. I muzyka :) mam dla Ciebie składankę

      https://www.youtube.com/watch?v=Pv_B8Yq-LtM&list=RD4jvDsz98CMg&index=4

      Usuń
    3. Dzieki, Gosiu, se slucham.
      Nie znam tego.

      Usuń
  17. Jezu Ja bym bez TV umarła. Budzę się z Wstajesz i Wiesz TVN24 a zasypiam po Szkle Kontaktowym ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero pod wieczor przenosze sie do salonu, a i to nie zawsze, bo gdy mam cos zajmujacego w necie, nie brak mi telewizji. Na dobra sprawe moglabym sie bez niej obejsc.

      Usuń
  18. Nie oglądam tych programów bo...do szewskiej pasji doprowadzają mnie komentarze prowadzących te programy i jury.Z seriali od dwóch lat"Klan"z różnymi odczuciami.Uwielbiam wprost"Ranczo",chociaż wątek Lucy i Kłusego jest dla mnie mało ciekawy ale proboszcz/wójt,Michałowa i Ławeczka,to jest to!
    Isaurę oglądałam,w tamtych czasach taka tematyka była raczej nowością.Kiedy takich seriali było i jest pełno w tv to przestały mnie ciekawić.Jeżeli filmy to sensacyjne,polityczne,japońskie i chińskie ale mówiące o ich starej kulturze.Fantastykę też ale horrorów nie trawię-tak samo książek tego typu.No i niestety,nie przepadam za obecnymi"gwiazdami"naszych ekranów.Nie lubię też oglądać filmów z polskim podkładem głosowym,no może Szreka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oreczko, co ja mam powiedziec, kiedy wszyscy, od francuskiego zandarma po Rambo, przemawiaja z ekranu po niemiecku, z beznamietnoscia z niemieckich filmow porno. Wszystkie filmy sa dubbingowane! To jest dopiero zgroza, a ja musze z tym zyc.
      Polski dubbing zupelnie mi nie przeszkadza, a nawet czytanie listy dialogowej przez lektora, natomiast Niemcy sie dziwuja. :)))

      Usuń
  19. Ale sie spisalam, a to zamiast przekierowac mnie na moje konto google zezarlo mi moj komentarz, dobra to jeszcze raz.
    Przytocze tu rozmowe mojej kolezanki z sasiadkami, na laweczce pod blokiem. Poszla sobie ona zapalic i popatrzyc na slonko, a na laweczce sasiadki plotkowaly o dziwo o Tv a nie o tych ktorych nie ma tu i teraz. Zadaly mojej kolezance kilka pytan o jakze wazne i interesujace sparawy: "Ogladalas wczoraj M jak milosc?", "a widzialas co ksiadz jakis tam zrobil w Pleban?i", "a widzialas jak lekarz jakis tam wyleczyl tego goscia?" i jeszcze kilka podobnych ... Na wszystkie te pytania moja kolezanaka niezmiennie odpowiadala: "NIE" Po czym uslyszala pytanie kluczowe: "to co Ty wogole ogladasz?" Na co moja kolezanka odpowiedziala: "Na pewno nie to co wy" a potem smia;ysmy sie z tego i rowniez z tego ze gdyby one sasiadeczki uslyszaly ze my ogladalysmy dokument o waginie, to dopiero by im szczeki poopadaly.
    Jaszcze jak mieszkalam w Pl to studiowalam program i wybieralam to co chce zobaczyc. Bardzo lubilam cykl dokumentalny "Oczy szeroko otwarte", ogolnie uwielbiam dokumenty wszelkiej masci. Uwielbiam tez programy popularno naukowe, jak np Sonda nieodzalowanych Kurka i Kaminskiego. Byl tez kiedys super program o rasach psow "Podaj lape". I wiele innych ktorych juz nie ma ... A potem obserwowalam jak powoli wszystkie moje ulubione programy znikaja z ramowki a w ich miejsce pojawiaja sie jakies brazylijskie tasiemca czy inne tance z gwiazdami ...
    A teraz od prawie pieciu lat nie ma wcale telewizora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz jestem za stara na rewolucje telewizyjna, nie ogladam duzo, ale chce miec odbiornik, bo sie przyzwyczailam. Na szczescie mam do wyboru tyle programow Discovery i kilka stricte przyrodniczych, ze w zupelnosci mi wystarczaja. Sieczki nie ogladam, ani castingowej, ani serialowej.

      Usuń
  20. Poprostu Pantero przyzwyczajenie to druga natura czlowieka. Ja nie mam telewizorni dlatego, ze jak gosciu ktory z nami mieszkal sie wyprowadzal to zabral swoj odbiornik. A my po przemysleniu sprawy doszlismy do wnosku ze na nasza czestotliwosc ogladania TV, poprostu nie oplaca sie nam kupowac pudla i oplacac drogiej licencji. Nie watro sie taez narazac na wysoka kare za nie manie owej licencji,bo film na DVD mozna ogladanac na monitorze czy laptopie, A £1000 (jakos tak, o ile sie nie myle) jednak piechota nie chodzi, a tutaj jezdza i namierzaja i potem nie ma zmiluj sie i placic trzeba.To nie warta skorka wyprawki jak sie siada przed pudlem raz w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas trzeba placic nawet bez odbiornika telewizyjnego, jesli sie ma komputer, bo przez niego mozna takze odbierac programy telewizyjne. Nie ma to-tamto, a kary tez sa surowe, wiec nie warto ryzykowac ;) Czy mam, czy nie mam telewizora, i tak placic musze, wiec co mi szkodzi? :)))

      Usuń
    2. U nas w zeszlym roku byl gosciu i pytal czy chcemy wykupic licencje, powiedzialam mu ze nie bo nie mamy televizora. Zrobil wielkie oczy i zapytal czy moze zobaczyc, zaprosilam go do srodka i pokazalam ze na stoliku telewizyjnym stoi wielkie pudlo. Zobaczyl mojego laptopa i zapytal czy ogladam na nim televizje, odpowiedzialam, ze nie, zreszta zgodnie z prawda, na marginesie to trza wiedziec jak to zrobic a ja nie kumata w tym temacie i jakos zreszta nie bardzo tego ciekawa. Facio pokrecil se jeszcze glowa z niedowierzaniem, wreczyl mi ulotke jak zalatwic licencje i poszedl sobie. Oni doskonale wiedza kto oglada TV, jezdza i namierzaja, nie ma to tamto, jak namierza to sie nie wywiniesz.

      Usuń
    3. To tylko w Polsce ludzie olewaja oplaty rtv, dopisujac sobie do telepajeczarstwa jakas usprawiedliwiajaca ten proceder ideologie.

      Usuń
  21. Ciotka - napisałam maila :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niektóre z tych programów oglądam chętnie, przez 1-2 edycję, potem zaczyna mi się przesyt, nie mogę zapamiętać żadnego uczestnika.
    Niektórzy wychodzą na tę estradę i zaczynają jednak karierę. z tym, że Polska nie lubi ludzi uzdolnionych i nie docenia ich. Woli zagranicznych, nawet przeciętnych wykonawców.
    Niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalne, Iw, zawisc jest wszechobecna. :(

      Usuń
  23. Myślę,że nie ma co krytykować -jedynie wylaczyc telewizor. Znam takich co to krytykują a wiedza wszystko o programach,ale w dobrym guście i stylu jest nie oglądać i być ponad tym,czyli lepszym.
    Ja juz piszcze z radości, jako ze Lubie gotować i czekam na pr.Ugotowani i i ten drugi z Geslerowa ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz, ze w dobrym tonie jest narzekac, jednoczesnie znajac? Ja szczerze mowiac, nie widze w tym sensu. Po co sie ukrywac, ze sie cos tam oglada? No, ale jak kto lubi... :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.