niedziela, 5 października 2014

Tym razem nie natura...

... ale architektura.
W swieto zjednoczenia, po porannej mgle wreszcie sie rozpogodzilo, wiec wybralam sie do miasta. Z powodu swieta parkowanie bylo za darmo i wreszcie moglam pofocic budynki, obok ktorych przejezdzam, podziwiajac ich piekno albo wprost naprzeciwko, gdzie w ogole nie przejezdzam, bo mi nie po drodze, a nie bywam w okolicach, bo mi szkoda drobnych na parkowanie.
Wybralam sie do dzielnicy wschodniej, tzw. Ostviertel, czyli w dokladnym tlumaczeniu wschodnia cwiartka. Tam mieszkaja dobrze zarobieni, bo nikogo normalnego nie stac na wynajecie lub kupno domu czy mieszkania. To najdrozsza dzielnica w Getyndze.
Na pierwszy ogien poszla krotka ulica Hermann-Föge-Weg. Tam praktycznie kazdy dom jest dzielem sztuki, zreszta zobaczcie sami:












Pozniej specjalnie podeszlam do domu, ktory mijamy jadac na gore do dzikow i danieli.


Nastepne ulice to Bruder-Grimm-Allee, Rhons Weg i Merkel Straße.








Na Merkel Straße znajduje sie Instytut Goethego. To rownie piekny budynek.




Pozniej podjechalam kawalek dalej, gdzie jest najpiekniejsza chyba uliczka w Getyndze, Stegemühlen Weg. Stoja przy niej tylko kamienice, ona sama lezy troche na uboczu, ja odkrylam ja niedawno.














Wszystkie zdjecia mozna sobie powiekszyc poprzez klikniecie.

Ludzie!!! Jestem genialna ponad miare! Zreperowalam pralke i smiga jak nowa!
Nalalam kreta, dolalam wrzatku z czajnika i poooszlooo!



48 komentarzy:

  1. Piękne te domy, wybrałabym mieszkanko dla siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w czym wybierac, ale do tego trzeba byc bardzo, bardzo milionerem. :)))

      Usuń
  2. Domy wielkie i zadbane, architektura jednak podobna do tej w Polsce, przynajmniej w tej czesci gdzie ja kiedys mieszkalam, czyli na opolszczyznie :-) Ale tam polowa ludnosci po niemiecku gada...
    No to sie nafocilas, musze przyznac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce tez nie brakuje naprawde pieknych domow i kamienic, teraz nawet troche zabrali sie za renowacje, bo w poprzednim ustroju wszystko niszczalo z braku funduszy.
      Nafocilam sie i musialam przy tym uwazac, zeby mnie ktos nie przyuwazyl, ze foce prywatna wlasnosc. :))

      Usuń
  3. O kurczaki - coś pięknego. Taki klimat bardzo mi odpowiada. Piękne domy - niektóre wyglądają jak małe pałacyki. A uliczka też jest piękna - chętnie bym na takiej zamieszkała.Mieszkasz w pięknym miejscu. Jezusiczku 4 razy wyraz piękny - ale się należy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce tez sa takie ladne domy, wystarczyloby je tylko generalnie wyremontowac i dorownywalyby pieknem tutejszym. Ale faktycznie, sa dzielnice w Getyndze, ze oczu oderwac nie mozna. :))

      Usuń
    2. Marzę żeby w Warszawie - Praga została odrestaurowana - wczoraj pani Prezydent powiedziała że od nowego roku wszystkie pieniądze będą przeznaczone tylko na Pragę - nawet jej trochę wierzę bo w przeciwieństwie do innych uważam że dużo zrobiła w Warszawie. Parę dni temu została otwarta ulica Świętokrzyska - jest pięknie. A w listopadzie otwarcie drugiej linii metra i ma się zająć budowaniem trzeciej

      Usuń
    3. Renowacja jest drozsza od budowy nowego domu, a kasy sa puste. Dlugo potrwa, zanim Praga na nowo rozkwitnie, ale warto czekac, bo efekt powinien byc powalajacy. :)

      Usuń
    4. Praga pięknieje, Ząbkowska choćby. Kiedyś strach tam było wejść, teraz jej nie poznaję choć bywam tam tylko przejazdem.
      Bardzo ładne Panterko domy sfociłaś, wiele mi się bardzo podoba, szczególnie te spowite w bluszcze czy inne pnącza, takie z pruskim murem...mniam, mniam......
      Ja tak kiedyś zatkałam pralkę dywanikiem z prawdziwego barana. Ktoś mi poradził, że to się da uprać, a "to", napierw napuchło, że prawie pralkę rozerwało, a potem się rozleciało w drobny mak i zatkało wszystkie rurki. Płakałam i wyjmowałam i płukałam ze sto razy, aż w końcu wyleciało. Też myślałam, że po pralce.......

      Usuń
    5. Sie okazuje, ze te pralki sa bardziej odporne, niz nam sie wydaje. He he he!

      Usuń
  4. Piękne i zadbane. W uroczym mieście mieszkasz Aniu:) Fajnie, zdjęcia , oglądam , powiększam i oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przypomina Ci troche Wrocka?

      Usuń
    2. Bardzo Aniu:) A jakże się ciesze z niektórych odnowionych kamieniczek . Szkoda, ze jeszcze wiele czeka na renowacje albo, :(.

      Usuń
  5. Piękne trzeba przyznać...
    Jesteś genialna !!!!!!
    Gartulacje !!!
    Pomysłowa jak Polacy :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, kazden Niemiec juz by lecial nowa kupowac. :)))

      Usuń
  6. Jestem pod wrażeniem! Piękne i zadbane stare domy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznac, ze tu bardzo dba sie o zabytki, nawet panstwo dofinansowuje renowacje starych budynkow, ktora jest bardzo kosztowna. :)

      Usuń
  7. Piękne te domy i chyba niewiele osób odrzuciłoby możliwość zamieszkania w jednym z nich. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyny feler tych okolic to absolutny brak miejsc parkingowych, mam na mysli Stehemühlen Weg. :)

      Usuń
  8. mnie najbardziej podobał sie ten w pruskim stylu. takie lubię najbardziej. pralkę kiedyś "zreperowałam" w podobny sposób, choć była zapchana czym innym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze w Lodzi wypralam maly dywanik i tez mi sie zatkalo, ale na szczescie wystarczylo wyczyscic filtr, a tutaj zatkane bylo wszystko, co moglo sie zatkac, a nie do wszystkiego byl dostep. ;)

      Usuń
  9. Super ze pralka dzial ;-)
    To ja obstawiam swoje typy: mogla bym zamieszkac w domku z zdjecia nr 7, bardzo sympatyczny. Nastepny to nr 16, chociaz ten jest nieco za duzy jak dla mnie. Za to zdecydowanie przypadla mi do gustu 17-stka. Ale chyba najwiekszym moim faworytem jest domek z 21-go zdjecia, ta wizyczka mnie urzekla, mogla bymtam siadywac i obserwowac okolice ))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz zatkal sie filter pod koniec jalowego prania, ale po wyjeciu garsci pior, znow pralka pracuje ladnie. Uffff, kamien z serca! :)

      Usuń
  10. Jak we Wrocławiu! Tu jest cała masa pięknie odnowionych kamienic.
    Miłego dnia z praniem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz do Izy pisalam w komentatrzu, ze one sa takie wrockowate. :)
      Juz leci drugie pranie, po kazdym bedzie filtr czyszczony, bo pierze wciaz gdzies pojawia sie z zakamarkow. :)

      Usuń
  11. Ten właśnie rodzaj architektury preferuję. To cieszy oczy moje najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż wypisz wymaluj mój ukochany Toruń!:)))

      Usuń
    2. No patrz, jaka miedzy nami zgodnosc! Bez mala nadawalybysmy sie na malzenstwo :))))))))

      Usuń
  12. Geniusz geniuszem, ale co z Bułeczką? Chyba nie przerobiłaś jej na hot-doga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na potrawke w sosie wlasnym. :)

      Usuń
    2. Szkoda, sądziłam, że zdążę ją uratować. Jak Zorro!

      Usuń
    3. Smaczna byla... buhahaha! :)))

      Usuń
  13. Chciałabym zamieszkać... yyyyy... już wiem! We wszystkich tych domach, z Instytutem Goethego włącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma obowiązku ich trzymać. Chyba...

      Usuń
    2. No nie, ale duzo rabusiow sie kreci... ;)

      Usuń
  14. piekne domy.
    a ty jestes genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I natura i architektura jest piękna:) Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję naprawienia pralki :))) Kret jest dobry na szfystko :)) A Bułce znowu się upiekło ;)
    Domy przepiękne, te pierwsze zdjęcia przypominają mi trochę poznańską dzielnicę Sołacz. A kamienice faktycznie są wrocławskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie piekne domy. Na razie ogladac, bo na kupno mnie nie stac, ale moze kiedys... :)))

      Usuń
  17. Moja bliska ciotka od 1945 r. mieszkała właśnie tm, a Dolnej Saksonii, u podnóza gór Harzu (Osterode am Harz). Miałem wiele okazji tam pojechać, ale jakoś nie wyszło!
    W Twoich fotkach najbardziej podobaja mi sie budynki z pruskim murem.
    buzinki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osterode jest calkiem niedaleko nas, sliczne miasteczko. W ogole Gory Harcu pelne sa uroczych miejsc.
      Jeszcze nic straconego, przyjezdzaj, zeby zobaczyc.
      Buziaczki :***

      Usuń
  18. Przepiekne domy, to prawda. Mnie najbardziej podobaja sie te dwa obrosnięte buszczem, jeden zielonym frontalnie, drugi purpurowym z boku. Samej marzy mi sie taki bluszcz, bo by może zakrył szpetny tynk. Ale to przecież latami rosnie, wiec pewnie bym nie dozyła takich cudności...
    To świetnie Aniu, ze udało Ci sie samej naprawic pralkę. U nas kret też potrafi zdziałać cuda, ale raz przepalił plastikowe rurki pod umywalką i była tragedyja!
    Pozdrowienia ciepłe z bardzo zimnej, podkarpackiej wioski zasyłam!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bluszcz to raczej rosnie szybko, ale sie nie przebarwia i jest dla murow dosc agresywny, lepiej wiec pomyslec o tym tzw. dzikim winie, ktore nie owocuje, a tylko zdobi i az tak szybko nie rosnie. Bluszcz trzeba przycinac dwa razy do roku, inaczej podniesie dach. :))
      U nas znow przecudna pogoda, choc chlodniej. Buziaki :***

      Usuń
  19. ...najbardziej urzekł mnie Instytut Goethego, a co do pralki to przed pierwszym praniem wygotuj ją... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygotowalam i po kazdym praniu teraz czyscimy filtr, bo farfocli jeszcze w przewodach cala masa. :)

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.