niedziela, 2 sierpnia 2015

Przegielam.

Czwartek, rowny tydzien po operacji - wybralismy sie z mezem i Kirunia na przechadzke. Dzwigac to ja nie moge, ale uznalam, ze lustrzanke dam rade nosic, choc to ciezkie dziadostwo.  Nie powiem, troche przecenilam wlasne sily. Wleklismy sie bardzo powoli, robilismy sporo przystankow, a i tak wrocilam do domu i czulam sie jak po biego maratonskim. Bo nogi mam wprawdzie zdrowe, ale ten tydzien w lozku, z niewielkimi trasami do palarni i z powrotem, strasznie odarl mnie z sil. Ale co tam, dalam rade i teraz juz bedzie tylko lepiej. Trzeba cwiczyc, zeby calkiem nie zardzewiec.
Dorwalam sie do tego aparatu, jak nie przymierzajac, lysy do grzebienia. Silnie sie za nim stesknilam, a tu ani przykucnac porzadnie, ani pozy zlapac, zeby zdjecie lepiej wyszlo. Ale cos tam wypstrykalam starczo drzacymi lapkami.



















Wszystkie grubodupce sa tylko i wylacznie dla Frau Be, jako wabik do wyciagniecia onej z rowu marianskiego na wierch.
A w ogole to czuje sie w powietrzu jesien...





80 komentarzy:

  1. Faotki zachwycające:)
    Aniu dbaj o siebie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dbam, Izunia, skrocilam dystanse. Tylko pierwszym razem przegielam. :)
      Buziaki :***

      Usuń
  2. Tylko nie jesień! A co do dipy - trzeba ją nosić dumnie bez względu na gabaryty ;) Dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dupy nie dipy :))) Sajgon znów rządzi ; (

      Usuń
    2. Dupy nie dipy :))) Sajgon znów rządzi ; (

      Usuń
    3. Sonic, Ty echa nie przedrzezniaj.
      Nareszcie jesien! Wau!

      Usuń
    4. No jaciekrece! Sajgon w dipie! Tego jeszcze nie grali!!! :)))))))))))

      Usuń
    5. Oj! Obśmiałam się! Wyszedł dip sajgoński - ciekawe do czego by najbardziej pasował... Może do krewetek? Tylko co srajfon zrobi z krewetek, nie wiadomo. I może nie pasować :))))))))))))))))))

      Usuń
    6. Sonic, kocham się w Twoim srajfonie. Tfu! Sajgonie!

      Usuń
  3. Tylko nie jesień! A co do dipy - trzeba ją nosić dumnie bez względu na gabaryty ;) Dbaj o siebie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sonic, nie zaklinaj rzeczywistosci, ona nadchodzi wielkimi krokami.
      A potem juz tylko zima... :(((((

      Usuń
  4. Nie przeginaj ze spacerami,miej wzgląd na...lata Kiruni:PPP:)))
    Lubię ten przed jesienny czas i zapach tejże w powietrzu.Słoneczko pięknie świeci ale już tak nie dowala temperaturą.
    Sonic-Twój srajfon to ma chiba...praczkę:)))
    Miłej nierdzieli:)))
    Zeżarło mi pierwsze zdanie:(Najpiękniejszy kwiatek to ten w ciapki i z czerwonym jęzorkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, z tym kwiatkiem zaden inny nie wytrzymuje porownania! :)))
      Orka, Ty mnie tu latami Kiruni oczu nie zamydlaj! Dobrze wiem, KOGO mialas na mysli. Kira nie takie dystanse pokonuje z palcem w .... tym no... nosie powiedzmy. :)))))

      Usuń
    2. orko, miłej nierdzieli i jeszcze lepszego pośmierdziałku! Nie mówiąc o fetorku! A smroda! Miodzio!

      Usuń
  5. Regeneruj się!
    Tj. zdrowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co ty tam bredzisz? Poczatek sierpnia i juz czuc jesien? Szklanka do polowy pelna czy pusta? Dopiero narzekalas na upaly, i jeszcze kilka dotek termometru pewnie wkleisz...P.S. Fajne to z usmiechnietym, rogatym psem...Lucjan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co roku jojcze, kiedy mi dnia ubywa. Dla mnie lato konczy sie z koncem czerwca i zaden kalendarz nie przekona mnie, ze jest inaczej. :)))

      Usuń
    2. Drzewa podżółknięte/podsuszone są jakby była jesień.Termometr rano wskazuje(uwaga!) 5-8 stopni.
      4 pory roku trzeba zamienić na coś inszego.Na 6 pó roku...? nie mam pomysła ...

      Usuń
    3. Taaa, rano 8-12, a pozniej upal nie do wytrzymania. Za to kasztany zaraz zaczna spadac z drzew, a jarzebiny czerwone jak krew. To co to za pora roku?

      Usuń
    4. Śliwki też już spadają ;(
      A upał dopiero idzie do nas na nasz dziki wschód ;)

      Usuń
    5. Mam nadzieje, ze nas to jednak az tak nie dotknie, bo nie strzymam. :)

      Usuń
  7. Aniu,fotki cud-miód-malinka:))))
    Kobito,ale Ty nie pędź tak,spokojnie z czasem nabierzesz sił...no kuźwa,jak moja Mam,tu miała kardiowersję robioną a za 4 dni myla okna...........sie "pofszczymajcie troche Kobiety!!
    A ja kocham jesień z tych samych powodów,o których napisała Orka..przed jesień:) Zapach ognisk,jakoś nastraja mnie sentymentalnie...
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, do okien jeszcze mi daleko, choc lapki swedza, bo szyby brudne, jak czort. Myslalam tylko, ze skoro nogi mam zdrowe, to chodzic moge. Nie wzielam jednak pod uwage ogolnej slabosci. :)))

      Usuń
  8. ale zdolniacha z ciebie - zdjecia rewelacyjne. artystycznie wykonane - do gazety wysylac masz albo gdzies - jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze Ci sie podobaja. Ja patrze na nie bardziej krytycznie i zdaje sobie sprawe, jak duzo mi brakuje do miszczostfa. :)))

      Usuń
  9. Anusiu, te zdjecia z puszkami przyczepionymi do wiechowatych kwiatków boooskie!!! I te owadziki złapane gdzieniegdzie takoż!Warto było dźwigać lustrzankę!
    A że jesień czuc w powietrzu, to prawda. Tak to już jest. Sierpień zmienia zapachy, kolory, odczucia. Jezyny juz prawie całkiem dojrzałe. Poczatek przebarwień lisci.
    Ale jeszcze jest i długo będzie pieknie. I tego sie trzymajmy.Tylko, ze znowu upałami strasza!
    Dobrej niedzieli, kochana!******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, przynajmniej Ty jedna czujesz razem ze mna nieodwolalnie zblizajaca sie jesien. Wszystkim innym wydaje sie, ze to jeszcze lato, skoro sa upaly. A ja na wlasnej skorze odczuwam zaczynajacy sie deficyt swiatla. Nie przepadam za ta pora roku. No i te wszechogarniajace upaly, ktore teraz szczegolnie daja mi sie we znaki, kiedy nawet bezkarnie nie moge sie ochlodzic woda. :(
      Buzinki, Olenko :*****

      Usuń
  10. odkrycie, jak szybko człowiek traci siły i mięśnie leżąc w łóżku było dla mnie i jest szokiem!
    to chyba wstane jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że poszłaś, bo jakoś dałaś radę, a zdaje się do jutra w domu bedziemy siedzieć takie upały sie szykują. Zdjęcia faktycznie pięknie ci wyszły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosik, od jutra to ja juz do fabryki, skonczylo sie lenistwo i regeneracja. Wolalabym jednak posiedziec jeszcze pod wentylatorem, zanim ten upalowy armagiedon nie ustapi. :)))

      Usuń
    2. Kurcze! Ja po mojej operacji miała 6 tyg. zwolnienia! Wprawdzie chodziłam do pracy, bo się poczuwałam, ale mogłabym nie. :)

      Usuń
    3. Chyba bym pomarla w domu z nudow, nie chcialam dlugiego zwolnienia.

      Usuń
    4. ja tam się nigdy nie nudzę.:P
      Nooo, dooobra! Prawie nigdy. :)

      Usuń
    5. Czlowiek skrzeczy na te fabryke, ale bez niej jakos nie tego.

      Usuń
  12. Jak na starczo drżące ręce, to zdjęcia wyszły bardzo ładne :) Kirunia z gałęzią wygląda bardzo malowniczo :))
    Ja też już jesień czuję, mimo, że upałami jeszcze straszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i to jest wlasnie dobre podejscie do otaczajacej nas prawie-jesiennej rzeczywistosci. A nie jakies zaklinanie, ze jeszcze jest jakies goopie lato. :)))

      Usuń
    2. Mnie tam szkoda lata, ale trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy, czyli jesieni ;) jarzębiny już są czerwone, wrzosy pewnie też już kwitną powoli .....

      Usuń
    3. Latem nie lubie upalow, za to kocham dluuugie dni. Teraz juz calkiem odczuwalnie z godzine mi zabrali...

      Usuń
    4. Niestety, zabrali. Nawet Bonus budzi nas nie o trzeciej, tylko o czwartej już .... wiec świta też później.

      Usuń
    5. A zachodzi wczesniej. :(((

      Usuń
  13. Jaki piękny grubodupcew! Będziesz żyła!
    A ja... jeszcze nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, to ide na kolejne lowy. Moze uda mi sie wyciagnac Cie z dolka. :)))

      Usuń
  14. Coś tam, coś tam... Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym Kruka slyszala.... :))))))))))))))))-

      Usuń
    2. No, nie!!! Nic nie piłam!!! Ale to Ty zaczęłaś :))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
    3. Jaaa? A w zyciu! :))))))))

      Usuń
  15. Zdjęcia przepiękniaste. Lustrzanka to je to!!! :)
    Postępuj pomału a zdobędziesz więcej zdrowia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak juz jutro mykam do fabryki, koniec laby. Musialam wiec troche potrenowac wczesniej, zeby dac rade w robocie. :)))

      Usuń
  16. Ty to masz zdolnosci. Ja ile razy chce takiego grubo albo nawet i chudodupca uwiecznic to zanim ostrosc ustawie to mi on zwieje. Moze za dlugo ustawiam :-)
    Szybko do tej fabryki wracasz. Ale dobrze ze czujesz sie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuje sie wlasciwie normalnie, nie mam zadnych boli, tylko pewne ograniczenia ruchowe. ;)
      Jutro po poludniu ide zdejmowac szwy.

      Usuń
  17. Kokietka z Ciebie. Jak na starczo drżące rączki to nieźle. Ale Kirunia i tak najpiękniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powaznie gadam, Hanus, czensly mi sie rece tego dnia. Juz jest lepiej. :)))

      Usuń
    2. Ale ćmika utrzymiesz w łapce, nie?

      Usuń
    3. Uczymam! W czensoncej, ale uczymam.
      A jak nie uczymam, to pozostaje jeszcze otwor gembowy. .)))

      Usuń
  18. Cieszę się że idzie ku dobremu u Ciebie :)
    Aaaa i widzę, że też masz u siebie takie same osty i robaczki jak ja-zachwyciły mnie ostatnio :)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej na tych duzych ostach mozna spokojnie robic fotki bzykadlom, w kwiatkach trudniej je zlokalizowac. :)))

      Usuń
    2. Dokładnie.
      Mi się ostatnio udało bo motyle i trzmiele się "pasły" na czymś podobnym i siłą rzeczy były "na wierzchu" to sobie zdjęć porobiłam ;)

      Usuń
  19. Anula życzę zdrówka i szybkiego powrotu do formy,a zdjęcia są prześliczne,ach ta natura :)
    Pozdrowionka i głaski dla Kiruni i pozostałych miauczących :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Gosiu. Twoim futrkom duze mizianki od ciotki Pantery. :)))

      Usuń
  20. oojojojojojoj cóż za owocne łażenie było :) uwielbiam takie fotki, bo lubię gapić się na wszystko z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polly, jeszcze zdazy Ci sie znudzic, bo poszlam po calosci.:))))

      Usuń
  21. Fotki sliczniaste!!!
    A jak latwo przecenic mozliwosci to wiem:)) Tez myslami chodze kilometry cale, a w rzeczywistosci padam po jednym:))) Ale teraz to akurat glownie ze wzgledu na upaly.
    Ja juz bardzo chce jesien, po pierwsze bo uwazam, ze to najpiekniejsza pora roku, przynajmniej w NYC a po drugie, bo licze na to, ze jesienia juz bede miala wszystko za soba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to juz niedlugo, bo jesien nadchodzi, ;) Nie wiem, jak tam u Ciebie w NY, kiedy to upalstwo zelzeje, u nas na razie sie nie zanosi na ochlodzenie, wprost przeciwnie, znow jakies rekordy 40-stopniowe zapowiadajo. A ja musze nosic na sobie takie specjalne ubranko uciskowe pod normalnym, wiec mi sie nie usmiecha. :(
      Jeszcze niemoc mnie trzyma, co najlepiej widac w ilosci przesypianych godzin, w nocy 8-9, po poludniu godzinka. Ale kiedy sie obudze, wydaje mi sie, ze moge gory przenosic. :)))

      Usuń
  22. Piękne zdjęcia mimo wszystko :-D
    Jaka jesień , weź wypluj te słowa ! ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, jutro beda zdjecia na dowod. :(

      Usuń
  23. U mamy w ogródku też już zwiastuny jesieni - zakwitły żółte mimozy , a mijane jarzębiny już czerwone są . Wiem że idzie jesień wielkimi krokami , ale nie chcę o tym słyszeć . My dopiero za miesiąc jedziemy na wakacje , więc ma być lato i już ;)
    Chętnie zobaczę Twoje dowody ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, jesli jedziecie na urlop, to ma byc ladnie i cieplo. Jesiania bywa. :)))))

      Usuń
    2. Właśnie , zawsze było we wrześniu super , przynajmniej tam gdzie jeździmy . A zresztą , wystarczy że nie będzie padać :-)

      Usuń
  24. Aniu fotki śliczne, zdrówka życzę, wracaj do pełni sił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam do zdrowia i do zycia, juz mi sie w domu przykrzy. :)

      Usuń
  25. A ja bardzo czekam na jesień - najpiękniejsza kolorowa pora roku no i bez upałów - och przyjdź...
    Ja po operacji siedziałam trzy miesiące na zwolnieniu, bo lekarz nie podpisał mi zdolności do pracy, chociaż nic mi nie było, nic nie bolało.
    Zdrowiej szybciutko - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lo matko! Mnie juz po kilku dniach chce sie do ludzi, nie wytrzymalabym dwoch tygodni, nie mowiac o trzech miesiacach. Nie musze sie fizycznie wysilac, wiec spoko. :)

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.