niedziela, 3 stycznia 2016

Nie ufam ludziom...



... ktorzy sie szczerze nie smieja. Bo pokazowy i wymuszony grymas samymi ustami to przeciez nie
usmiech. Smiech to pierwotny wyraz czystej radosci czy szczescia. Smieja sie zwierzeta na wyzszym stopniu rozwoju, smieja sie osoby uposledzone umyslowo - oni smieja sie szczerze, bez podtekstow, bez proby ukrywania za maska smiechu innych emocji.
Czesciej sie usmiechamy niz smiejemy, to jest zalezne od stanu pobudzenia. Na slabsze bodzce reagujemy usmiechem, silniejsze wywoluja w nas glosny smiech, a najsilniejsze atak poteznego rechotu, ze lzami i kolka w boku, czasem z popuszczaniem w majtki.
Smiech to reakcja wrodzona, nie wyuczona, a jego skutkiem jest wydzielanie endorfin, zmniejszenie bolu, za to zwiekszanie zadowolenia. Smiech to rowniez gimnastyka wszystkich miesni twarzy, brzucha i wielu innych. Praktycznie we wszystkich kulturach i religiach smiech jest jednoznaczny, bez wzgledu na jezyk, polozenie geograficzne, znaczy to samo: otwarcie, dobre intencje, przyjaznosc.
Ponuracy z natury, ludzie o surowych zasadach, braku poczucia humoru i dystansu do siebie i innych, probuja sie dostosowac do oczekiwan i przybieraja maske z wymuszonym grymasem, ktory w ich mniemaniu ma znaczyc usmiech. Jest to jednak stan dla nich na tyle obcy, ze to wymuszenie az bije po oczach. Usmiech bowiem to nie tylko rozciagniecie kacikow ust czy pokazanie zebow. O szczerosci usmiechu swiadcza przede wszystkim oczy, a nad nimi zapanowac najtrudniej.



Pomijajac juz drakonska tresure wszystkich piarowcow w sprawie keep smiling i wzorcowa dbalosc o lsniaco biale, proste i zdrowe uzebienie, mam wrazenie, ze zachodni politycy sa po prostu z natury bardziej pogodnymi ludzmi i swoja bandycka powinnosc realizuja przynajmniej z rogalem na gebie. Smieja sie do wszystkich i ze wszystkiego, nawet z siebie.
A ci polscy? Pomijajac usmiech czubka u Macierewicza, reszta za punkt honoru bierze sobie zachowanie wiecznej powagi, a satyre traktuja jak osobista zniewage, ktora trzeba rozwiazac przed obliczem Temidy. Przygladam sie ich wystepom w sejmie czy wywiadom w telewizji i, moze za wyjatkiem Cymanskiego, widze smiertelnie powazne twarze. A kiedy juz inaczej nie wypada, przywoluja na twarz jakis wymuszony grymas, rozciagaja nieco usta, podczas gdy oczy pozostaja powazne i swidrujace.


Sam wodzus raz jeden sie zapomnial i wybuchnal niepohamowanym smiechem. I tego mu internet nigdy nie wybaczyl. Gdybym ja miala taka zawartosc otworu gebowego, tez staralabym sie paszczy nie otwierac za szeroko. A od tamtego czasu Kaczynski juz bardzo sie pilnuje, zreszta wodzowi nie wypada suszyc zebow po proznicy, jeszcze by ktos pomyslal, ze ma przyjazne zamiary...


Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zbyt wrazliwa i "obrzydliwa" na ogladanie takich horrorow jak wyzej.






104 komentarze:

  1. :DDDD
    to jest szczery uśmiech z zębami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoj - tak, ten na przedostatnim zdjeciu - z pewnoscia nie. ;)

      Usuń
  2. Ale te zawartosc szczenki to mu chyba dofotoszopowali.... Az musialam wyguglowac. Nosz kurde, to prawda najprawdziwsza... A moze oni wszyscy tacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zony nie ma, konta w banku tez, a dentysty boi sie od dziecinstwa - to i rezultaty widoczne jak na dloni. Polska elyta.

      Usuń
  3. Oesu, nie znałam tego uśmiechu! Fuuuj! Jak dla mnie najlepsze jest Szydło. Panika w oczach + rogal na paszczy. Boszszsz, ile jej musieli za tę mękę zapłacić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz nie wiem, czy nie ozenil sie dlatego, ze straszyl zawartoscia paszczy od zawsze, czy tez zaniedbal paszcze, bo sie nie ozenil, a mamusia nie dopilnowala. Jak myslisz?

      Usuń
  4. ja lubię sie śmiać:) tylko nie zawsze mam z czego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o to, Z czego sie smiac, ale DO kogo. Smiej sie po prostu DO wszystkich ludzi, to czyni cuda. :)

      Usuń
  5. Wiekowe ząbki, jak u Mopka...my pewno będziemy to rwać:(
    Z tym uśmiechem to jest tak, że nie chce Ci się uśmiechac do pewnego rodzaju ludzi.
    Poza tym tak, śmiech to zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pewnego rodzaju ludzi to ja sie dopiero usmiecham i myle tropy, pozwalajac im myslec, ze jestam taka przyjazna. :)
      Im bardziej kogos nie lubie, tym szerszy mam usmiech...

      Usuń
    2. Jesu jesteś niebezpiecznie podstępna:) He, he, ale ja też tak muszę czasami, uśmiech nr 5 i do ludzi!

      Usuń
    3. Jestem potstempna i zdradliwa, czymejcie sie na batrznosci. :)))

      Usuń
    4. No Pantera przecie, siedzi na konarze i nagle luuu, na kark i zęby zatopione w karku:)
      Dzięki, ża uwagę o tej muzyce. Coś mie się nie podobało w kwestii działania bloga.

      Usuń
    5. Taka mondra jestem, bo tez kiedys sobie ten wynalazek zainstalowalam i blog mi tak mulil, ze szybko zlikwidowalam. :))

      Usuń
  6. Powiedz mi jak tu sie nie smiac albo przynajmniej nie miec pelnego usmiechu lacznie z oczami jak sie patrzy na Kirunie na tym bialym poslaniu (pierwsze zdjecie w poprzednim poscie), wyglada jak krolewna na lozu. Na codzien najbardziej rozsmiesza mnie moj piesek jak biega za pileczka, pedzi jak zupelny straceniec, na smierc i zycie, wiec czesto sie przewraca, jak jest mokro, w deszczu tez chce biegac, no to rzucam pileczke sama siedze pod daszkiem a on gna, najlepszy ubaw dla mnie jak sie posliznie na mokrym i jedzie kawalek na dupie, po prostu wyje ze smiechu. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do siebie sie usmiechasz? W koncu kto wiecej na Twoj usmiech zasluguje, jak nie Ty sama? :)))
      Ale Ty jestes niedobra! Pies na zadku jezdzi, a Ty sie w kulak smiejesz! Nieladnie, nieladnie... :))))))))))

      Usuń
    2. Masz racje bawie sie kosztem mojego psiaka, ale on ma tez fajna zabawe i moze nawet jest zadowolony ze daje mi tyle radosci, kto wie. A tak usmiecham sie do siebie nawet teraz. Teresa

      Usuń
    3. Bo najpierw wlasnie trzeba polubic i docenic sienie samego, zeby pozniej moc soceniac i lubic innych. :)))))

      Usuń
  7. Poznać glupiego,po śmiechu jego:p
    -tak mozna by podpisac zdjęcie wodza,ale ze takie uzębienie?To szok,teraz będę miala horrory w nocy:p
    Ja zrobilam obciach na calej lini,tydzień temu podczas mszy....no nasz organista ma fatalny głos,a wyrywa się do wszystkich piesni i "śpiwa"tak,ze cycki opadają..no i w pewnym momencie ,tak jakoś zaskowyczał ze dostalam ataku śmiechu,nie moglam sie uspokoić i musialam wyjsc z kościoła,ach te zgorszone oczy moherów:pppp
    Pierwszy raz tak mialam w takim miejscu no przyznaj Panterko,ze sie nie nadaje do ludzi normalnych:p
    A bebechy mnie rozbolały ze smiechu dwa dni temu,kiedy oglądaliśmy juz enty raz z mezem-Johny English-Atkinson przyprawia mnie za każdym razem o bol brzucha:pppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie komedie, ale musza byc inteligentne. Nie znosze Flipa i Flapa lub im podobnych. Za Atkinsonem nigdy nie przepadalam, w ogole akurat komediami nielatwo mnie rozbawic. :)))

      Usuń
    2. Ja uwielbiam absurdalne poczucie humoru,czyli caly Monty Python,to moje klimaty:))
      Dzisiaj bedziem oglądać"Borata"-to tez lubię:)

      Usuń
    3. Monty to klasa sama w sobie, ale Fasola juz nie. :)

      Usuń
    4. Ale ja lubię Fadole i koniec :)Tak samo jak i Świat wg.Kiepskich:ppppppp

      Usuń
    5. Nie Fadole,tylko Fasolę:p

      Usuń
    6. A ja fadole Fasole i jusz! :)))

      Usuń
  8. Jeszcze moja kumpela jednym hasłem przyprawila mnie także o bol brzucha,obie jesteśmy."fankami"Rodowiczki,wszędzie do każdego programu,musi 4 litery wepchać,na każdych koncertach Sylwesterowym..."po wojnie atomowej zostaną tylko szczury i Rodowiczka"padlam po jej slowach i o "Mao brakowao"zebym nie zmoczyla majtek.:pp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedys Fogg... Kiedy wykopali Cheopsa z piramidy, w reku mial zacisnieta larteczke, na ktorej stalo: czy Fogg jeszcze wystepuje? ;)

      Usuń
  9. Ale na budyniowej gębie pojawił się usmiech,kiedy ostatnio na nartach jeździł,teraz czekam,ze pojdzie w ślady Putina i w lecie z gołą klatą będzie na koniu jeździł:pppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz na jego oczy! Budyn ma martwe i puste oczy.
      Jak zreszta wiekszosc z nich.

      Usuń
    2. Dla mnie Budyń,to maronetka,chlop bez jaja,taka ciapa,ktora ma moze dobra pamięć i zawsze odnosze wrażenie,ze jak cokolwiek mówi,jest to wcześniej przygotowane i wykute na pamięć.Nie,ja w jego oczy nie będę patrzeć,to na pewno:ppp

      Usuń
    3. A szkoda, bo mozna z nich wiele wyczytac.
      Wiele zlego, zeby byla jasnosc.

      Usuń
    4. Tem bardziej,nie bendem:ppp

      Usuń
    5. Wroga trzeba dobrze poznac, latwiej wtedy go zwalczac. :)))

      Usuń
    6. Nie potrafie pisac o nim budyn, mimo wszystko jakos mile wspominam budyn z dziecinstwa chociaz nie przepadalam. Dla mnie to dudus, dupowlaz, wazeliniarz ale nie budyn. No to dudus ma najbardziej debilny usmiech swiata taki pt. "wlasnie puscilem baka". Ale zeby ma bo gdzies wypatrzylam na jakims zdjeciu:) natomiast zawartosc paszczeki dudusiowej jest dla mnie ciagle zagadka, bo ona tez sie tak usmiecha z zasznurowanymi ustami.
      Masz racje Pantero, usmiech nalezy rowniez oceniac po oczach. Jak sie oczy nie smieja to nie jest usmiech.

      Najpiekniejszy usmiech swiata ma moj prezydent Obama. On sie smieje calym soba i nawet jak sie tylko usmiecha to tez nie jest to nieszczery grymas.

      Usuń
    7. Prawda! Baraczek jest fajny, Clintona tez lubilam mimo wszystko. Zauwazylas pewna prawidlowosc, ze republikanie u Was sa jak pisowcy, tacy jacys nieszczerze powazni, a jak juz sie smieja, to oczy nie wspolpracuja. Czy to moze ja juz jestem uprzedzona?
      Wpadla Ci tez moze w oko postawa "pierwszej damy" (pisze w cudzyslowie, bo dama to trzeba sie urodzic)? Ona zawsze stoi w pozycji naboznej, lekko poczylona i ze zlozonymi jak do modlitwy lapami. I tez nigdy nie wyjdzie poza bolesciwy grymas, ktory od biedy mozna wziac za usmiech, natomiast zebow jeszcze nie pokazala.

      Usuń
    8. Nie, nie jestes uprzedzona, nasi republikanie to dokladnie wypisz wymaluj polskie PiSdziaki:)) Nieduczone, nie wierza bra buk w nauke, najchetniej zlikwidowali by edukacje w ogole, bo przeciez glupim narodem latwiej sie rzadzi. Do szpiku kosci przesyceni wiara, chociaz zaden tak naprawde nie wierzy, ale pierdola trzy po trzy dla glupiego elektoratu.
      Clintona tez lubilam, chociaz wiele mial za uszami i niektore jego posuniecia stoja nam oscia w gardle do dzis.
      Nie lubie za to Clintonowej, dla mnie ta baba jest falszywa i zrobi wszystko zeby tylko zdobyc prezydenture. Praktycznie to ona sie niewiele rozni od republikanow.
      Wlasnie pisalam o dudusiowej, ze ciagle nie mialam okazji zajrzec jej do paszczy, bo ma wiecznie zacisniete usta.
      Garbi sie i jak na mloda kobiete (43lata) to nie rozumiem dlaczego ma tyle zmarszczek:))) ale ja jebnieta na punkcie dbania o cere, wiec mozna moja opinie uznac za czepianie sie - zawodowe:)
      I te raczki, masz racje jak do paciorka.
      Ale dudus zaprezentowal nowy garnitur w okresie swiatecznym, ciekawe czy juz sie swieci na kolanach. Tamten granatowy garniturek to wygladal jak z mlodszego brata:)))

      Usuń
    9. On go mial jeszcze ze studniowki i pewnie pomyslal, ze szkoda, zeby sie marnowal. :)))
      Hilary prezentuje za to garniturek dobrze zrobionych zebow, ale tez jej nie lubie. No, to sie w tej kwestii w pelni zgadzamy. :DDD

      Usuń
    10. Mysle, ze generalnie Amerykanie bardzo dbaja o zeby, a juz jak ktos sie pokazuje publicznie to tym bardziej.

      Usuń
    11. No bo co ze szczerego usmiechu, kiedy stanowia go zaniedbane i krzywe pienki?

      Usuń
  10. Mi gęba się śmieje jak widzę swoje kocie stado mrucząco-wylegująco-polśpiące. I piękne cielęta które(chyba) rozumieją,że je zaraz wpuścimy do matek na "żarełko".Śmieje się wtedy i gęba i dusza-nie wiem jak to nazwać.
    Co do śmiechu.Lubię jak ludzie się śmieją.Ale tak szczerze i np do łez.
    Wymuskany uśmiech to nie to ;)

    Ja sama nieraz się śmieje do bólu brzucha,kolki w policzkach-ot młodzieżowa głupawka jakby :D.Publiczną osobom nie jezdem,więc i uzębienie pokazuję :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na polityczne gemby nie paczam,bo od razu śmiech mnie opuszcza,więc po co...

      Usuń
    2. Ja tez wole patrzec na kwiatki, chmurki i moje domowe stadko. Czasem jednak przygladam sie ludziom, takie hobby domoroslego psychoanalityka. Z twarzy, sposobu mowienia (pisania na blogach) mozna naprawde wiele wyczytac. :)))

      Usuń
    3. Hehehe...też lubię sobie popaczeć na innych ;)
      I też domorosły obserwator jestem ;)

      Jednak co do śmiechu to mi chyba coraz mniej do śmiechu jest.
      Cóż..takie czasy,a i syndrom wczesnej starości robi swoje :)))

      Usuń
    4. To, qrna, co ja mam powiedziec, kiedy mnie dotyka syndrom zaawansowanej starosci? :)))

      Usuń
    5. :D
      Dobrze że mamy świadomość tego ;P
      :))))))))

      Usuń
    6. Jaska, chocbys chciala, cialo nie da Ci zapomniec. :///

      Usuń
    7. Oj tam,oj tam.Śmiej się z tego ;]
      ...bo co innego zostało ;]
      Pozdrawiam mroźnie (-14 obecnie)
      ;*

      Usuń
    8. Ja piernicze!!! Juz bym zamarzla na kosc. :)))))))))))

      Usuń
  11. Kiedyś straszna ze mnie była śmieszka, byle co mnie rozśmieszało i długo nie umiałam przestać sie smiać, aż do posikania. Teraz...Niestety, rzadko śmieję się tak serdecznie.I coraz mniej rzeczy mnie smieszy. A tęsknie za czasami, gdy sobie beztrosko chichrałam z byle czego. Za sobą z tamtych czasów...
    Ależ dzisiaj u nas okropny mróz. Minus piętnaście. Porobiłam troche zdjec o wschodzie słońca. Myslałam, ze palce i policzki mi odpadną! Szczęka zdrętwiała a byłam na dworze zaledwie 20 minut. A słonko świeci przepieknie -i tylko ciepła nie daje.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, Aniu!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przywital dzisiaj rano calkiem bialy swiat, a jeszcze wczoraj bylo normalnie i zielono.
      Olenko, czasy sa takie, ze nie ma sie z czego smiac, ale do ludzi mozna zawsze i pewna jestem, ze tej cechy nie utracilas. Im gorzej na swiecie, tym ludzie powinni bardziej trzymac sie razem i czesciej do siebie usmiechac. Jesli to zaniknie, pora umierac. :*****

      Usuń
  12. Przyznaję, też często o tym myslałam. Jakie fałszywe usmiechy widze i takie aroganckie. A miztyszynią dla mnie jest Beata Kępa. Żałosne to jest strasznie ....
    Milego mroznego dnia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym mistrzostwo przydzielila Pawlowicz, zreszta Kaczynski tez ma na stale przyklejony ten pelen wyzszosci i pogardy usmieszek.
      Alison, ja Cie prosze! Dlaczego tak zle mi zyczysz? Jakiego mroznego? Nie lubie!!!
      :)))))

      Usuń
    2. A ja lubię mrozik, chociaz przyznaję teraz jest za duzy - u nas właśnie minus 14 :-)
      Co do usmiechów Kępa, a co do chamstwa Pawłowicz jest nie do podrobienia.
      Jednak Jaro jest tez niesamowity - skad on sie urwał, dlaczego ma tylu "wiernych" ... to sa ludzie z jakimis kompleksami !!!

      Usuń
    3. Chora psychicznie z zadzy zemsty banda dyletantow z jedynym celem rozpirzenia panstwa od srodka.

      Usuń
  13. Lubię się śmiać... więc to robię jak tylko mogę ... ale najpiękniejszy śmiech jest u nas bezzębny...Hania jak się smieje to całą sobą... śmieją się oczka, rączki i nóżki, a do tego ten piękny rechotek z wnętrza brzuszka... uwielbiam!!! :) Szkoda tylko,że tą małą malkontentkę potrafi rozśmieszyć jedynie tatuś, którego prawie nie ma w domu :/ Oboje mają jakieś absurdalne poczucie humoru ;)
    Uśmiechy posyłam :DDDD
    :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest prawda, tylko dzieci, osoby niepelnosprawne i zwierzeta smieja sie absolutnie szczerze i niczego za smiechem nie ukrywaja. Z wiekiem niestety ta cudowna umiejetnosc zanika, a czlowiek dorosly naklada maski. Szkoda...
      :)*)*)*)*)*

      Usuń
  14. Cóż zachodnim politykom jest łatwiej się śmiać , szczególnie z rozbiorów Polski, 2 wojen na których oni zarobili, tak ,tak śliczne mają uśmiech, mając pełne kieszenie czemu nie :-)))
    Ja osobiście dużo się śmieję, taka natura , nawet w trudnych sytuacjach lub niespodziewanych wypadkach i przypadkach wybucham śmiechem.
    To chyba jestem w porządku ? :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysia, litosci! Nie szukaj winy za obecna sytuacje Polski wszedzie indziej. Bylo co bylo, od cwiercwiecza jest wolnosc i co? Jest gorzej niz bylo, bo to taki narod, ktory sam sie zalatwia. Zawsze winien byl ktos inny, a to zaborcy, a to Niemcy, a to komuna, a potem PO, Rosja, Niemcy, unia. Mozna tak bez konca, zamiast zrewidowac wlasne postepowanie. To takie typowo pisowskie.
      I nawet juz nie smieszne.
      Bo ich akurat stac byloby na garnitur nowych zebow, a nie wioche robic. Usmiech przeciez nic nie kosztuje, a oni zachowuja sie tak smiertelnie powaznie...
      :))))))

      Usuń
    2. Ja nie szukam winy, to raczej Ty szukasz winnych :-)))
      Wolę styl amerykański,
      gdzie jest zwyczaju nie wyrażać się o własnym kraju źle,
      nawet gdy dzieje się źle...
      Nigdy nikogo nie opluwam , wychodząc z założenia,
      że w swoim oku belki nie widzimy a u innych włos :-)
      Pamiętaj ,że wyborcy zagłosowali na PIS, bo oczekują zmian,
      a zmian nie dokona się w jeden czy nawet 100 dni.
      Poczekamy zobaczymy...:-)
      Pozdrawiam z uśmiechem na ustach :-)))

      Usuń
    3. Jesli destabilizowanie kraju uwazasz za dobre zmiany, niedotrzymywanie obietnic wyborczych za pozytywne zjawisko i jeszcze wymagasz, zeby czekac az panstwo do jeszcze wiekszej ruiny doprowadza, to tylko pogratulowac.
      W systemie amerykanskim politycy wygladaja co najmniej schludnie, jesli chodzi o zawartosc paszczy i ogolna prezentacje. Kaczynski to jedna wielka zenada, nawet butow sobie nie umie wyczyscic, ze nie wspomne o gebie. I on mialby naprawic Polske? Niech zacznie od siebie.

      Usuń
    4. Do ruiny to doprowadziło PO, które dotychczas rządziło,
      co zrobi PIS i jak to będzie wyglądać za 8 lat, to zobaczymy.
      To wyborcy chcieli zmian... :-)
      Nie każdemu musi się to podobać.

      Usuń
    5. Za 8? Oni czterech nie wytrzymaja.

      Usuń
  15. Im szerszy uśmiech polityka, tym bardziej fałszywy. Nie wierzę żadnemu, ani uśmiechającemu się, ani nie uśmiechającemu.
    Dobrze, że nic nie jadłam przed kompem, bo udusiłabym się chyba widząc zemby prezesa.
    Ostatnio śmiałam się ....a wczoraj, bo powtarzali "Nie ma mocnych". Niektóre filmy rozbawiają mnie za każdym razem.
    No i z książki o kotach, o ktorej na blogu wspominałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta trylogia Checinskiego i jeszcze pol zartem pol serio bawia mnie nieodmiennie i moge je ogladac bez konca, zawsze mnie smiesza. :)))

      Usuń
  16. I love your blog! <3
    Maybe you want a follow for follow?
    Just leave me a comment and follow me and I do it in return :)

    http://nastyadeutsch.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwszy rząd, czwarty od lewej !!czyli minister kultury OJAPIERDZIELĘ !!!co za facjata przyjemna, oto twarz bez wszystkiego i ze wszystkim na twarzy. brrrrrrr
    strach się bać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie horrorystyczny ten śmiech :( A uzębienie jakby nie było stać szacownej osoby na dentystę, a może zwyczajnie tak zapracowany, że czasu nie ma???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Ty sobie wyobrazasz, jak z tej zaniedbanej paszczy musi jechac? Jak wspolpracownicy z nim wytrzymuja?

      Usuń
  19. On biedny konta nie ma:))) To jak ma zapłacić za dentystę?:)))
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. Zmarchy od smiechu mam, bo bez smiechu, juz dawno lecialabym na prochach.
    Szczesliwie i moja mama, i dziadkowie, i maz i dzieci, wszyscy, jak to mowilismy na Slasku posmiewni;)

    Ten nasz rodzinny talent, bardzo razil mojego tescia,wychowanego przez redemptorystow. Rugal mnie za moj smiech-nieustannie.Ciezkie zycie miala tesciowa, szybko sie zawinela i odleciala smiac sie wsrod aniolow. Bo jesli Aniolowie sa tacy, jak Giordano, to tesciwoej, wsrod nicg dobrze. Przy filmach o Girordano, po prostu sie turlam ze smiechu:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim mrukiem chyba bym nie wytrzymala i tez wolala umrzec niz zyc w jego bliskosci. To zreszta jest typowe dla wiary katolickiej, jak najmniej radosci zycia, umartwianie, modlitwa i caly ten syf. Polska polityka, zwlaszcza ta przykoscielna, ma podobnie. Chobcy najradosniejsze zdarzenie, trzeba zachowac chmurna twarz, co tez widac na ulicach u przypadkowych przechodniow. Malo jest bezwarunkowego usmiechu w narodzie.

      Usuń
  21. Nie cierpię takich sztucznych grymasów! Nie ma to jak szczery uśmiech i śmiech :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to takie typowe dla Polski, poczawszy od politykow, poprzez kler, a zakonczywszy na statystycznym Kowalskim - malo kto sie usmiecha, a jeszcze mniej umie szczerze sie smiac.

      Usuń
    2. To prawda :( i na ulicach ludzie smutni, zasępieni. Sama też tak łażę, choć staram się to zmienić ;)

      Usuń
    3. Ja tu nauczylam sie usmiechac do calkiem obcych ludzi, pozdrawiac ich podczas przypadkowych spotkan. Pewnie gdybym nadal zyla w Polsce, bylabym jak wszyscy inni.

      Usuń
    4. Mnie tez zycie w Ameryce nauczylo usmiechu. A teraz to juz mam go chyba na stale na gebie. Jak bylam w Polsce to sie ludzie przygladali mi glupio i co gorzej rozgladali na boki, zeby zobaczyc do kogo ja sie usmiecham:)
      To bylo 7 lat temu z okladem, nie wiem jak jest teraz, ale nie sadze zeby sie drastycznie zmienilo.

      Usuń
    5. Sasiedzi rodzicow tez spogladali na mnie dziwnie, kiedy ich pozdrawialam, bo przeciez nie znalismy sie osobiscie. Czlowiek jakos dziwnie sie czuje w takim przypadku.
      Ja wole mimo wszystko te anglosaska udawana serdecznosc niz szczera polska nieuprzejmosc.

      Usuń
    6. Oj zdecydowanie!!! Ja tez:))

      Usuń
  22. Śmiech ma tez inne oblicze. Mnie się zdarza przez całe życie, rzadko, bo rzadko, ale dostać takiej głupawki, że żadne okoliczności nie są w stanie mnie powstrzymać i śmieję się do łez, a potem wydaje mi się, że się opanowałam, przybieram poważną minę i za chwilę napada mnie od nowa. Jest to problematyczne, gdy sytuacja nakazuje zachować powściągliwość: rozmowa z szefem, z nadętymi teściami córci i temu podobnych. Generalnie panuje nad sobą do upadu i trzymam emocje w ryzach, ale bywa, że się to wymyka ;-))))
    A politycy noworządzący? A z czego maja się śmiać? Z własnej głupoty to wyższa umiejętność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chocby i z wlasnej glupoty. Jednak dystans do siebie to cecha osobnikow o wyzszym stopniu rozwoju, na ktorym pisy nigdy sie nie znajda. :)))
      Mnie tez przydarzaja sie glupawki, niektore trwaja dluzej niz jeden dzien. ;)

      Usuń
    2. A to mamy inne rodzaje głupawek;-)))) Mnie jakaś konkretna sytuacja rozbawia i trwa jakiś czas, zanim ją sobie "oswoję" i się wyśmieję;-)))

      Usuń
    3. No to ja mam tak samo! Tylko czasem to oswajanie trwa dluzej, bo co sobie przypomne, to znow musze rechotac.

      Usuń
  23. Ta wspólna focia to ze zlotu wampirów polskich? Ja z natury jestem śmieszka i szybko łapię różnego rodzaju humory- słowny, sytuacyjny- wtedy trudno mi utrzymać pyszczysko. Bywało, że z trudem się opanowywałam, a czasem nie.Potrafię też samić się z siebie i do siebie.
    Ale teraz nie bardzo mi do śmiechu. A jak widzę taką "galerię' to wręcz jakiś smutek mnie ogarnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja najgorsza glupawka zlapala mn ie kiedys w operze! Bylo to przedstawienie Henryk VI na lowach. No i spiewaja i wyspiewuja o jakiejs corce gajowego czy cus, wiotkiej i slodkiej 16-letniej dziewicy. Po czym wchodzi sama ONA, 50-latka o gabarytach szafy trzydrzwiowej.
      Nie przestalam drzec ryja ze smiechu do samego konca, choc publika malo mnie nie zlinczowala.

      Usuń
  24. bo Polacy to taki baaardzo poważny, smutny i marudny naród. sama nie wiem, czy jestem zatem stąd, bo ja to się chichram na zawołanie i nie wiem dlaczego, ale zwykłe dzień dobry okraszam uśmiechem. nawet obcy ludzie wywołują go na mojej twarzy. jakoś nie umiem być poważna, nawet wtedy, kiedy jest mi w środku źle. zatem uśmiech nr 5 dla Ciebie :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez wplywu na ogolny zly nastroj Polakow jest kosciol, nakazujacy umartwienie i modlitwy i bez mala zakazujacy takiej bezinteresownej radosci na codzien. Sami ksieza i zakonnice tez rzadko sie smieja.
      A Twoj usmiech, jak perfumy Chanel nr 5, otula mnie i cieszy. A inni niech zazdroszcza. :)))))

      Usuń
  25. oj tak, dystans do siebie, poczucie humoru nie dotycza ludzi małych, zawistnych, zacietrzewionych w swoich poglądach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warci sa jedynie pogardy i chyba jakos zdaja sobie z tego sprawe, skoro posluch wymuszaja despotyzmem.

      Usuń
  26. Powrócę do motta Twojego bloga. Zawsze pilnuje tyłów przy uśmiechniętych ludziach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy psychopatom spojrzec w oczy, zeby ich rozszyfrowac. :))

      Usuń
  27. "Uśmiech" prezia jest taki jak on: złośliwy, wredny, pusty i nienawistny. Jeśli ktoś komuś dokopie, sprawi przykrość, ubliży, poniży - wtedy wykwita na jego gębie. Strach, że Polska jest w rękach szaleńca, w rękach ludzi bez honoru, kłamców i manipulantów. Wrr, zdenerwowałam się tylko. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smiej sie z tego, smiech bywa smiertelna bronia i mysle, ze oni tego wlasnie boja sie najbardziej. :)))

      Usuń
  28. Boszsz...dobrze, że wcześniej zjadłam kolację. Dużo wcześniej.
    Niestety 9 lat życia spędziłam z kimś, kto miał grymas zamiast uśmiechu. Żebym to ja wcześniej wiedziała ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo pewnie z braku doswiadczenia patrzylas na zeby (albo i jeszcze nizej), zamiast spojrzec w oczy. :))))

      Usuń
  29. Wcale mi nie do śmiechu, gdy patrzę na pisowskie twarze. Raczej mi się płakać chce :(. Jednak na widok śmiechu PREZESA roześmiałam się:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. i masz rację! ludzie bez poczucia humoru, dystansu do siebie i świata, życzliwości i uśmiechu w oczach to nie moja bajka, omijam z daleka

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.