piątek, 18 marca 2016

Biedny Placzek.

Kiedy synus byl u nas  w polowie lutego, mial czerwone oczko, ale pomyslelismy, ze to zapalenie spojowki, przemywalismy rumiankiem i nie myslelismy niczego zlego. Tymczasem okazalo sie, ze mial tam cialo obce. Ludozerca je wyjal, przepisal masci antybiotykowe, krople i kazal nosic abazur na szyi. Moja corcia jest oczywiscie madrzejsza od weta, zal jej bylo Placzka, wiec specjalnie nie nakladala mu tego lejka. A synus, cwaniak maly, kiedy nikt nie patrzyl, to sobie to oko tarl.
Mamy polowe marca, a oko dalej sie paprze. Ludozerca ochrzanil mi dziecko i teraz Placzek nosi lejek przez caly czas, jedynie do jedzenia i na spacerach ma nieco luzu, ale trzeba uwazac, zeby lapecki trzymal z daleka.
Mamy go znow teraz u siebie, bo corcia w rozjazdach delegacyjnych. Ciezko jest wszystkim, mieszkanie male, zastawione meblami, wiec Placzek wciaz i bez przerwy o cos zahacza i robi halas.





Kiedy wczoraj wrocilam od zembologa, zaraz wzielam Placzka na dlugi spacer, przedreptalismy blisko 10 km. Jaki on byl szczesliwy! Relacja jutro, bo dzisiaj juz nie dalam rady czasowo.
P.S. Miecka z fochem zalegla pod lozkiem, wiec nie ma zdjecia.





38 komentarzy:

  1. Nie ma rady, bez abażurka ani ani. Rygor musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ten jego abazur bede miala pozrywane tapety i meble obite. :))

      Usuń
    2. Wszelkie straty zgłaszaj do...córci.Jak wet każe to mus,a nie,narażać Płaczka na dodatkowe cierpienia a Ciebie na straty:)
      Sezon balkonowy rozpoczęty?:)
      Miłego dnia:)

      Usuń
    3. Wczoraj mielismy 16°, jak wiec nie grzac sie ba balkonie? :))

      Usuń
  2. Kolejny kłopot ale masz z kim wyjść na spacerek.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj byla tak przecudna pogoda, ze wyszlabym nawet sama. Ale masz racje, z Placzkiem bylo mi razniej. :))

      Usuń
  3. Ten w kołnierzu naprawdę ma na imie Płaczek?;-))) Z czego się wzięło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placzek na chrzcie dostal Massimo, ale kiedy pierwszy raz byl u nas na przechowaniu tak lamentowal z tesknoty za moja corka, ze dostal ode mnie taka ksywke i juz zostalo. Tym smieszniejsza jest w obliczu jego groznego wygladu. ;)
      Teraz juz nie placze, lubi byc u nas, ale ksywka mu zostala.
      To jest synus Kiry, teraz dwa razy od niej wiekszy.

      Usuń
    2. No to najbardziej uderzające i wzruszające właśnie jest. Pysk agresora i imię Płaczek ;-)))

      Usuń
    3. Jaki byl ciapciaczek, taki zostal. Kochane psisko!

      Usuń
  4. Właśnie miałam spytać, gdzie Miećka :)))
    A Płaczuś, biedaczek, musi się męczyć z abażurem :(
    Śliczne zdjęcia Kiruni i Bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys Miecka towarzyszyla nam, kiedy Placzek byl u nas, pamietasz na pewno te komiksy, ktore z nimi robilam? Teraz jakos nie ma ochoty na placzkowe towarzystwo. :)

      Usuń
  5. Biedne oczko,no lae może wreszcie wydobrzeje,skoro już lejek chroni. Głaski dla inwentarza a dla was wytrwałosci, tłoczno z dwoma piesami i kotami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje oko jego oko jest juz wyzdrowiale, ale corka kazali, to nakladam mu ten abazur. ;)

      Usuń
  6. Psy dosc szybko przyzwyczajaja sie do tego kolnierza, moj psiak w przeszlosci przez dlugi czas zyl w tym kolnierzu, bo mial obsesje grysc wlasny ogon doslownie do krwi agresywnie, wiec zyl w tym 'kapeluszu', nawet jadl, pil wode i bawil sie biegajac za pileczka, nauczyl sie po prostu radzic sobie z tym kolnierzem na glowie, no i najwazniejsze przeszla mu ta obsesja. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy przyzwyczajaja sie szybko, ja troche wolniej. Ciegle rozlega sie jakis rumor, kiedy Placzek zawisnie tym lejkiem na jakims meblu albo utknie w drzwiach. On z natury jest taki ciapciakowaty, a z tym lejkiem to juz podwojnie. Wszystkie futryny mam poobijane i farba odpryskuje. Wrrr... :))

      Usuń
  7. biedny...Erna by tego nie zniosła, u nas tylko Maniek łaził z lampą)))
    ale też nam ciężko, z Erną codziennie u veta na zastrzyki ...ekh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znioslaby, gdyby musiala. Placzek tez znosi, gorzej ze mna. :)))

      Usuń
  8. fajnie wam, mimo że płaczek z lejkiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w koncu wnuczek, wiec go rozpieszczamy. :)))

      Usuń
  9. Bidulek :( niech oczko szybko dochodzi do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dochodzi! Moim zdaniem juz nawet doszlo, ale pracowicie zakraplamy i wpuszczamy masc. Niech juz corka decyduje, kiedy zdjac to urzadzenie, ja za nic nie chce brac odpowiedzialnosci, nie moje dziecko. ;))

      Usuń
  10. Ach te dzieciaki... Mi moja wczoraj też powiedziała że jak wyjadę na wakacje to spokojnie mogę przecież koty do niej przywieźć, ona ma mieszkanie na parterze, mały ogródek, to sobie będą chodziły... Oesu, no teraz to ja do niej kotów na pewno nie zawiozę!
    Biedny Płaczuś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roztlumacz dziecku, ze kotow nie daje sie na przechowanie, tylko samemu sie do nich przychodzi, zeby sie nimi opiekowac. Moze jeszcze nie wie. :))

      Usuń
  11. Biedne te zwierzaki, okropność, że muszą cierpieć. :(((
    Płaczku, zdrowiej, chłopie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robimy wszystko wedle dyrektyw od corci, wiec musi byc lepiej. :)

      Usuń
  12. biedulek ... jak musi go to oko swędzieć ... brrrrrrrrrrrr :(
    zdrowiejcie Wy już wszyscy jak najszybciej :):*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starosc nie radosc, Emko, nam i zwierzakom lat nie ubywa. ;)))
      :***

      Usuń
  13. Płaczek z mamusią,z tym kolnierzem na pewno oczko sie wygoi:)
    Moja cudna Bulka!!!!!
    Tak by człowiek chcial ja wyklaskać,no i jak to zrobić?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Placzek pojechal do domu i nagle zapadla taka cisza...
      Bulke wyglaskac? To chyba musisz do niej przyjechac. ;)

      Usuń
  14. Cudności na Tej kanapie.Płaczku zdrowiej,Kira zamartwiona o syna.Dobrze ze mają taką opiekę u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciez to sens mojego zycia te zwierzaki. Sobie odejme, a im dam. :))

      Usuń
  15. Oj biedny płaczek..., oj biedni Wy... Ale teraz to już się zagoi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placzek juz jest u swojej ludzkiej mamusi, niech ona sie martwi. Wole jednak opieke nad zdrowym Placzkiem. ;)

      Usuń
  16. A Kira ma smutne spojrzenie .......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabcia jest chora, to jak ma spogladac? :(

      Usuń
  17. Nich nosi kołnierzyk, to dla jej dobra. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JEGO dobra, bo to synus Kiry i chlopczyk. :))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.