środa, 13 lipca 2016

Barbara.

Zrodlo
Barbara to pseudonim artystyczny  francuskiej Zydowki, Monique Andrée Serf, urodzonej 9 czerwca 1930 roku w Paryzu, zmarlej 24 listopada 1997 w Neuilly-sur-Seine. We Francji byla dosc znana, ja uslyszalam o niej dopiero tutaj z okazji wystawy jej poswieconej, w muzeum miejskim.
W Getyndze wystepowala tylko dwa razy, jednak jej pierwszy trzydniowy pobyt w naszym miescie w roku 1964 i zachwyt jego wygladem i atmosfera, zaowocowal piosenka "Göttingen".


Odtad stala sie w Niemczech, a szczegolnie w Getyndze niezwykle popularna.
Urodzila sie jako drugie dziecko Alzatczyka i Zydowki z Odessy. Jako mala dziewczynka tulala sie z rodzicami, uciekajac przed przesladowaniami etnicznymi Niemcow i wlasnego zdradzieckiego rzadu Vichy. Gdzies na glebokiej prowincji uslyszal jej spiew nauczyciel muzyki, zachwycil sie nim i postanowil pomoc rozwijac jej niewatpliwy talent. Brala u niego lekcje spiewu i fortepianu, a po wojnie zaczela studiowac w paryskim konserwatorium. Na poczatku lat 50-tych zyla i pracowala w Brukseli, tam tez nagrala swoj pierwszy singiel. Jednak dopiero w latach 60-tych jej kariera nabrala rozpedu, a przelomem byla plyta z 1965 roku Barbara chante Barbara.
Podobnie jak w stosunkach polsko-niemieckich, lekkie ocieplenie francusko-niemieckich zaczelo nastepowac dopiero w latach 60-tych i piosenka Barbary stala sie niejako jego symbolem. We Francji byla bardzo popularna, promowala tez nasze uniwersyteckie miasto nad Sekwana.
W Getyndze Barbara zostala uczczona ulica Barbarastraße, tablica pamiatkowa i specjalnie wyhodowanym gatunkiem rozy o jej imieniu.
Dla ciekawych niemiecka wersja jej piosenki o Getyndze. Nie bede jej tlumaczyla, bo przeklad 1:1 to bzdura, a poetka nie jestem, zeby tworzyc tak piekny wiersz po polsku. Mozna skopiowac i wrzucic do tlumacza Google, zeby mniej wiecej dowiedziec sie, o co biega.

Gewiß, dort gibt es keine Seine
und auch den Wald nicht von Vincennes,
doch gäb's viel, was zu sagen bliebe
von Göttingen, von Göttingen

Paris besingt man immer wieder,
von Göttingen gibt's keine Lieder,
und dabei blüht auch dort die Liebe
in Göttingen, in Göttingen.

Mir scheint, wir sind weit schlecht're Kenner
in punkto "Frankreichs große Männer"
als Hermann, Helga, Fritz und Franz
in Göttingen.

Hier spielte auch ganz ohne Frage,
das Märchen uns'rer Kindertage:
"Es war einmal...", ja wo begann's?
in Göttingen.

Gewiß, dort gibt es keine Seine
und auch den Wald nicht von Vincennes,
doch sah ich nie so schöne Rosen
in Göttingen, in Göttingen

Das Morgengrau ist nicht das gleiche
wie bei Verlaine, das silbern-bleiche,
doch traurig stimmt es auch Franzosen
in Göttingen, in Göttingen

Kommt es mit Worten nicht mehr weiter,
dann weiß es, Lächeln ist gescheiter:
Es kann bei uns noch mehr erreichen,
das blonde Kind in Göttingen...

Was ich nun sage, das klingt freilich
für manche Leute unverzeihlich:
Die Kinder sind genau die gleichen
in Paris, wie in Göttingen.

Laßt diese Zeit nie wiederkehren
und nie mehr Haß die Welt zerstören:
Es wohnen Menschen, die ich liebe,
in Göttingen, in Göttingen
Doch sollten wieder Waffen sprechen,
es würde mir das Herz zerbrechen!
Wer weiß, was dann noch übrig bliebe
von Göttingen, von Göttingen.

Es blühen wunderschöne Rosen
in Göttingen, in Göttingen.
Doch sollten wieder Waffen sprechen,
es würde mir das Herz zerbrechen!
Wer weiß, was dann noch übrig bliebe
von Göttingen, von Göttingen. 






30 komentarzy:

  1. Wiesz zupelnie jej nie znalam, chcialam posluchac jej piosenek po francusku, wiec przy okazji jeszcze wiecej poczytalam o Barbarze, piekne te jej piosenki, a w zasadzie poza Francja nie byla znana, no Getynga wyjatek bo napisala piosenke o niej. Piekna jest piosenka "L'Aigle Noir" (Czarny Orzel), sluchalam tez jej piosenki, ktora ludzie spiewali na jej pogrzebie, nie pamietam po francusku tytulu, ale po polsku jest 'Powiedz kiedy wrocisz'. Piosenki Barbary sa wzruszajace, osobiste, czesto o jej tragicznej mlodosci, wydala autobiograficzna ksiazke. Twoj poprzedni post o gwalcie, a teraz czytam o Barbarze jako dziecko zgwalconej przez ojca, okaleczonej i przez niego bezplodnej. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uslyszalam o niej przypadkiem od znajomej, ktora byla na wystawie poswieconej Barbarze, a pamieta ja z tamtych lat. Zaciekawilo mnie i poszukalam reszty, zeby zrobic post. Ona spiewa bardzo przejmujaco, zreszta niemala role pelni jezyk francuski, ktory sam w sobie jest taki dramatyczny.

      Usuń
  2. Nawet nie wiedziałem, że ktoś taki był i śpiewał. Może dlatego, że nie przepadam za francuskimi piosenkami, ale ja chop jestem to nie ma się czemu dziwić he he he.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie wiedzialam, widocznie nie byla az tak slawna, zeby jej slawa dotarla do Polski, jak w przypadku np. Piaf czy innych szansonistek.

      Usuń
  3. Przedstawiasz kolejną ciekawą (jak zwykle) postać. Ja też jej nie znałam. A jeśli chodzi o tłumaczenie - rozumiem tylko pojedyncze słowa, niestety. Chyba jednak spróbuję tłumacza google:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam nie ma Sekwany, ani lasow Vincennes. Paryz doczekal sie wielu piesni, ona jeszcze zadnej, choc i tam kwitnie milosc. Dzieci sa wszedzie takie same, choc swit wyglada nieco inaczej. Nie pozwolmy wrocic tamtym czasom, kiedy nienawisc niszczyla swiat. W Getyndze zyja ludzie, ktorych kocham. Gdy znow przemowi orez, peknie mi serce. Kto wie, co wtedy pozostanie z Getyngi?
      Tak mniej wiecej brzmi tekst w moim nieudolnym tlumaczeniu.

      Usuń
  4. U nas zupełnie nie znana, a szkoda.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu wielka slawa, o ktorej ja dowiedzialam sie dopiero z okazji wystawy jej poswieconej, a raczej dlatego, ze moja znajoma robila program dla lokalnego radia na temat tej wystawy.

      Usuń
  5. Byłam, przetłumaczyłam (nie ja, tylko wujek Google) i zrozumiałam niewiele więcej niż po przeczytaniu wersji niemieckiej u Ciebie:) Przy okazji wysłuchałam wersji francuskiej i niemieckiej - właściwie obie mi się podobają, choć francuska wydaje się bardziej finezyjna i weselsza, może dlatego, że zaśpiewana szybciej i tak leciutko. A w ogóle Barbara jest taka francuska w stylu, świetnie ubrana - nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby dziś tak wyszła na scenę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzednim komentarzu, pod Twoim, napisalam skrotowca tlumaczenia. Tak, masz racje, ona jest esencja francuskosci.

      Usuń
    2. Coś takiego mi przyszło intuicyjnie na myśl, ale z moją znajomością niemieckiego nie byłam pewna, czy prawidłowo. Dzięki za tłumaczenie:)))

      Usuń
    3. Czyli Twoja znajomosc niemieckiego okazala sie byc wystarczajaca. :)

      Usuń
  6. Bardzo francuska piosenka i takiez spiewanie...i rzeczywiscie Barbara elegancka bardzo i moglaby dzisiaj tak wyjsc na scenie, i byloby super...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kocham Francuzow, ale przyznac musze, ze ich piesni sa nie do podrobienia w zadnym innym jezyku. To wlasnie jezyk sprawia, ze sa niepowtarzalne i bardzo wyraziste.

      Usuń
  7. ech, czy ja znam jakieś piękne dzieło o Luksemburgu?
    bo o warszawie a i owszem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze bys poszukala?
      O Warszawie napisano setki wierszy i piosenek, ale nawet o mojej brzydkiej robotniczej Uc spiewaja, wiec nie wierze, ze o Lux nic nie ma.

      Usuń
  8. Dla mnie zupełnie nieznana osoba, posłuchałam kilku piosenek i na chwilę wsiąkłam, dzięki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piszac ten post, sluchalam jej w tle, bo wczesniej tez zupelnie nie wiedzialam ze taka postac istniala, a tym mniej, ze spiewala o Getyndze.

      Usuń
  9. Barbara to była postać bardzo odbiegająca stylem i śpiewaniem od tego, co obowiązywało w latach 60. Stonowana, z pozoru surowa, ciepła w kontakcie z publicznością. Śpiewała o rzeczach ważnych, ale nie było w tym dramatu, chociaż życie miała nielekkie. Bardzo lubię jej słuchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestes jedyna osoba, ktora zna jej tworczosc. Ja odkrylam ja dopiero teraz i, jak widac w powyzszych komentarzach, nie ja jedna.

      Usuń
    2. Na jej piosenkach (m.in.) uczyłam się języka. Piaf znam na pamięć:)

      Usuń
    3. Cos podobnego! Ja tam po francusku ne lubie. ;)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja wiem? Taki zwykly, bezpretensjonalny.

      Usuń
  11. Piekna kobieta z klasa. Cudny glos.
    No i te slowa piosenki wyrazajace prawdziwe i szczere uczucia spiewajacej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po skomponowaniu przez nia tej piesni, Getynga oszalala na jej punkcie - tak mi mowila ta znajoma, ktora o niej opowiadala.

      Usuń
  12. Pięknie śpiewa ale jej nie znam.Ale miło posłuchać.Barbara-kiedyś byłam w tym imieniu zakochana.Wszystkie moje lalki tak się nazywały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja najukochansza lalka miala na imie Balbina. ;)

      Usuń
  13. Czasem lubię poznać nowych wykonawców z innych nurtów muzycznych niż te, których słucham na co dzień. Przyznam, że stylistycznie nie jest to do końca moja bajka, jednak w porównaniu z obecnymi wokalistkami nie ma porównania. :) Bo czasem jak któraś z tych gwiazdek zacznie śpiewać to nie wiadomo co ze sobą zrobić.

    Kurczę to mam nadzieję, że się ta sprawa jakoś poukłada w miarę chociaż.

    Coś w tym jest odnośnie Pistoriusa.

    Sądzę, że nie mają znaczenia nasze poglądy, bo nawet ze skrajnymi w jakichś aspektach można nadal być sobą, a także w porządku wobec innych osób.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wlasnie ta subtelna roznica miedzy wyksztalcona w konserwatorium Barbara a totalnymi amatorami, ktorym sie wydaje, ze maja cos do wyspiewania na scenie. Ona po prostu UMIE spiewac.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.