poniedziałek, 17 lipca 2017

Nowa klasa.

W sobote Toya miala pierwsza lekcje w nowej klasie psiej szkoly, w klasie psow doroslych. Razem z nia zdaly trzy inne psy z klasy mlodziezowej, miala wiec swoje znajome towarzystwo i glownie z nim sie zabawiala. Probowala tez zabawy z innymi psami, ale przez dwa ridgebacki zostala owarczana, wiec powrocila do znanych sobie kumpli. Poza tym wszystko prawie jak poprzednio, choc wiecej cwiczen bez smyczy, a z tym, jak zobaczycie na ponizszym filmiku, jest jeszcze troche problemow. Kiedy tylko poczula wolnosc, zaczela latac po placu z takim czarnym kumplem, ktory tez akurat wyrwal sie swojej wlascicielce.


Poza tym chodzenie do szkoly sprawia przyjemnosc calej naszej trojce. Czerwona gawroszka awansowala do roli szkolnego mundurka i uzywana jest jedynie tam, zeby Toya wiedziala, dokad idzie i te chusteczke tylko ze szkola kojarzyla.
Toya jest psem kipiacym energia i gdzies ten jej nadmiar musi wypuscic. Normalnie podczas spacerow nie da sie jej spuscic ze smyczy, bo jeszcze nie slucha tak, jak powinna, a poza tym do konca miesiaca nadal obowiazuje smycz, bo nie skonczyl sie okres ochronny dla malych zwierzaczkow i ptaszkow. Chodze z nia zatem codziennie na laczke, gdzie moze sie wylatac za pilka. Szkoda, ze nie ma jakiegos kumpelka z sasiedztwa, rownie mlodego i pelnego energii, zeby miala towarzystwo, bo ona w zasadzie nie nudzi sie, biegajac za pilka, za to ja strasznie. A gdyby byl kumpelek, to i ja mialabym towarzystwo do mielenia jezorem.
Chyba po raz pierwszy w tym roku udalo mi sie spotkac i sfocic pszczoly, a juz sie balam, ze calkiem wymarly w naszej okolicy.





Kolejny filmik z pogoni za uciekajaca pileczka:


Przeplatany chwilami odpoczynku polaczonego z popasem na trawie, ktora jest taka dobra w smaku.



A po powrocie do domu... zupelna padlina.


Czyli cel zmeczenia psa zostal w pelni zrealizowany.







32 komentarze:

  1. Laczka i pileczka spelniaja zadanie :). Wydaje sie, ze w szkole te sztuczki po prostu ja nudza i tylko chciala by sie wybiegac w towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dokladnie jest, ona nie lubi czekac, chcialaby caly czas byc aktywna. :))

      Usuń
  2. Padła jak nieżywa :-)
    Jednak Toya to żywioł...
    Jednak wole psy i koty spokojne.
    Nie na moje zdrowie.
    Widuje pszczoły w pasiece w dużych ilościach,
    ale tak w przyrodzie czy na łąkach to mało ich jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toyka i moje oczekiwania przerosla, teraz musze sie mocno starac, zeby sprostac jej oczekiwaniom. ;)
      Jeszcze w ubieglym roku moglam fotografowac pszczoly bez specjalnego szukania, teraz ciesze sie, ze spotkalam jedna. Jest lato, a ja nie mam w domu ani jednej muchy, kiedys nie do pomyslenia. Owady gina masowo.

      Usuń
  3. Gratuluję dobrego świadectwa Toyce:) Moi starsi panowie dwaj absolutnie nie mają potrzeby ganiania za piłeczka czy tez czymkolwiek innym, spacery z nimi zachęcają do kontemplacji i pochylenia sie nad każdym źdźbłem trawy( tak wolno chodzimy) :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to tempo ze spacerow z Kirunia w jej ostatnich miesiacach. Przy niej moglam sie calkowicie poswiecic fotografowaniu, bo ani nie odeszla za daleko, ani nic nie spsocila. Przy Toyi musze uwazac na nia i z focenia nici.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Troche juz sil mi na ten jej zywiol nie wystarcza. :)

      Usuń
    2. o, to mija przecież
      moja sąsiadka ma charta włoskiego, kiedyś wzrok za nim nie nadążał, teraz po dwóch zwariowanych kółkach idzie powolutku:p

      Usuń
    3. E tam, ona Was odmladza, a ze w tepie przyszpieszonym nie powinnas narzekac, toc mówilas, ze masz cos do zrzucenia ... ;)

      Usuń
    4. Rybenka, ja znalazlam patent na Toye. Najpierw idziemy na laczke, zeby sie wybiegala i zmeczyla, a potem dopiero na spacer. Wtedy idzie spokojniej i tak nie ciagnie.

      Usuń
    5. Leciwo, to fakt, mam jeszcze troche do zrzucenia, ale niezle mi idzie, juz stracilam 6 kilo. Waga idzie w dol bardzo pomalutku, ale tez nie chce szalec z szybka dieta, bo mi skora zwisnie i jeszcze jakies jojo sie przypaleta. ;)

      Usuń
    6. Uau, 6 to juez sie widzi :)

      Usuń
    7. Widzi i czuje na ubraniach. Oraz jakby lzej sie zyje :)))

      Usuń
  5. Odnoszę wrażenie, że Toya zmusza Cię do młodości :)
    Co do owadów to nie zauważyłam u nas ich braku. W ogrodzie botanicznym roi się od pszczół i tym podobnych, a takich rojów meszek jak wczoraj to w życiu nie widziałam, nawet mi to na zdjęciach powychodziło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas juz nawet w prasie pisza, ze owadow jest drastycznie mniej, a to juz bezposrednio zagraza nam, ludziom.
      Dobrze, ze Toya nie zmusza mnie do nadmiernej aktywnosci, ja sobie stoje i miotam pilke, a ona lata. :)))

      Usuń
  6. No, proszę, jaki kształcony pies! Nasz na podstawówce zakończył.... hi, hi, hi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby byla posluszniejsza, tez pewnie skonczyla na podstawowce, a tak musiala isc do gimnazjum. :)))

      Usuń
  7. Fajnie ze Toya chodzi do szkoly, ale to chyba nie jest takie latwe nauczyc psa skakac przez te rozne przeszkody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktorego. Toya bardzo lubi skakac i skacze wysoko, inne psy ani mysla podrzucic zadka i zadna sila nie pomoze. Toyce takie przeszkody niestraszne, skoro z podlogi ogarnia blat kuchenny i kradnie jajka. :)))

      Usuń
    2. Toyka jajka nie ukradla, wiadomo ze to krasnoludki,
      przeciez sa na swiecie.

      Usuń
  8. Aj nie zwiała tylko chciała poganiać z pieskiem.Super ,że awansowała[zdała]do następnej klasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miala grzecznie podejsc do tatusia i pozwolic sie zlapac :)))

      Usuń
  9. Uroczo Toya wygląda w tej gawroszce. Podziwiam tę jej szkółkę, fajnie, że są takie nauki dla psów. Sam by człowiek nigdy tej wiedzy nie opanował i nie przetrenował.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A juz z pewnoscia z kotami trwaloby znacznie dluzej. :))

      Usuń
  10. alez macie zacięcie, podziwiam Was )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci wychowuje sie przez 18 lat albo dluzej, zeby wyszly na ludzi i nikt nie narzeka. Toya tez ma wyjsc na ludzi (bo przeciez nie zejsc na psy, nieprawdaz), wiec musimy sie postarac. :))

      Usuń
  11. Toya jest po prostu żądna wiedzy. Co będzie na podstawówce poprzestawac?
    U nas muchi mają się dobrze. Pszczoły i trzmiele też widuję. Na balkon przylatują, na lawendę. Chrabąszcze majowe też się trafiają, Bonus lubi na nie polować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzialabym, ze bardziej jest zadna (rzondna) ruchu niz wiedzy, ale pewnie tak przy okazji cos tam jej do glowy w szkole wpadnie. :))

      Usuń
  12. Głowę daję, że napisałam komentarz... Zeżarło???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzalam w smietniku, tam nie ma, wiec jesli zezarlo, to poszlo w kosmos. :(

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.