sobota, 10 marca 2018

Widok z okna.

Podnosze oczy znad laptopa i, by im ulzyc, w dal spogladam,
gdzie na ulicy wsrod aut innych przejezdza mala czarna Honda.
Po lewej dzwig swe ramie prezy, jakby pokazac chcial publice,
jaki jest silny i jak bardzo pomaga budowlanej klice.
Znow do ulicy mknie spojrzenie, gdzie tkwi samotny rowerzysta,
rzut oka w niebo, tam zurawie kluczowy utrzymuja dystans
i wszystkim w glos sygnalizuja, ze oto wlasnie powrocily, 
ze teraz wiosna juz na pewno, a one beda gniazda wily.
Poklangorzyly i do serca nadzieje nowa powpuszczaly,
ale za oknem nie wiosennie. Glupie zurawie dyrdymaly!
To ma byc wiosna? Zimno, wietrznie, a drzewa nagie stoja wokol,
i biala brzoza, i czeresnia, obie w zimowym powidoku.
Na szarej trawie lezy pilka zgubiona ubieglego roku,
maly rowerek wiatr przewrocil, rdzewieje smutnie kolo bloku.
Hustawka smetnie zwisa z hakow, nieuzywana od miesiecy,
teskni i wzdycha, marzy o tym, by uzywali jej mlodziency.
Wrony zlowrogo pokrakuja, ze zima rychlo nie odpusci, 
wroble im na to odcwierkuja, ze wiosna blisko jest, a juzci!
Trwa ptakow sprzeczka, wrzask sie niesie, wojna na mocne argumenty,
wrony sa wieksze, wroble cwansze, pyskuja, ze az idzie w piety.
Powoli mrok zaciaga calun, koncza wiec spory, czas na spanie,
piora nastrosza, by nie zmarznac i... cala noc na przeczekanie, 
by rano znow do boju ruszyc, poszalec w opetanczych tancach.
Takie widoki mam za oknem w dzien kobiet, dzien ósmego marca.

Czarna Honda zdazyla przejechac, jak i rowerzysta, a zurawie sa tak wysoko, ze nie widac. Podobnie jak wron i wrobli.





50 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Rybenka, straszysz dyzurnie po nocach? O tej porze sie spi. :)

      Usuń
    2. No co Ty?
      Zresztą być może
      Ale jak się omawia najważniejsze sprawy życiowe czyli rozwodzi się koleżankę to nie można ot tak sobie iść spać przecież

      Usuń
    3. No nie, w takim przypadku poswieca sie noc.

      Usuń
  2. Ale przynajmniej trawę masz zieloną.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rymowane pożalenie się jest całkiem zgrabne. Jeszcze będzie wiosna i ciesz się, że są wróble, u mnie ich nie ma, a blokowisko też szare.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu tez wroble na jakis czas zniknely, a w kazdym razie ich populacja niebezpiecznie spadla. I nagle w tym roku gremialnie powrocily i jest ich naprawde duzo, ino sie cwierki od rana do nocy rozlegaja.

      Usuń
  4. Juz nie zima, ale jeszcze nie wiosna. Ladnie wierszem opisalas widok z okna, troche smutno, chociaz na zdjeciu jest Twoje ukochane slonce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo wyszlo na chwilke i sprawilo, ze wiersz wyszedl klamliwy :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie wiosna sie rozpanoszyla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzie? Chyba u Ciebie, bo u mnie jej nie ma.

      Usuń
    2. U mnie faktycznie jest. Po 8 zaczelo wychodzic slonde, swieci niesmialo, ale swieci. Ptaki dra dzioby, koty wygrzewaja sie na murkach, Mirka ucieszona, bo kretowiska odtajaly, i mozna je lapkami rozgrzebywac. Bociany pierwsze tez juz sa.

      Usuń
    3. A ja musze zaraz jechac do kliniki, Malvina strasznie sie rozchorowala. :(((

      Usuń
    4. O! Zdrowia jej życzę, niech szybko z tego wychodzi.

      Usuń
    5. Miala 41°, lekarz zdiagnozowal grype.

      Usuń
  6. Wiersz jak należy, czyli fajny, a widoczek- też niezły. Ja, gdy spojrzę w okno widzę fasadę starego (ale odnowionego starannie) domu z wymyślnymi zdobieniami.
    Ptaszyska chyba już się też nie mogą doczekać wiosny, wciąż wszędzie słychać ich pogwizdywania i poświstywania. A wczoraj kos spacerował samym środkiem jezdni na jednej z bocznych ulic.A po trawniku na naszym podwórku spacerował drozd.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolalabym oczywiscie widok bezkresnych pol, ale dobre i to, co mam. :)

      Usuń
  7. Niedługo widok za oknem "zsoczyścieje" :) cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mam nadzieje, choc z ta pogoda nigdy nic nie wiadomo. :)

      Usuń
  8. Świetnie opisałaś swój widok z okna wierszykiem. Ja bym nie miała tyle do pisania, bo jak spojrzę w okno, siedząc przy komputerze, widzę tylko blok, taki jak mój :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale obok, pomiedzy, powyzej i ponizej na pewno dzieja sie ciekawe rzeczy. :)

      Usuń
    2. Z okien po drugiej stronie mieszkania mam już o wiele ciekawsze widoki i jest spora przestrzeń między blokami :)

      Usuń
    3. Nie pozostaje Ci zatem nic innego, jak opisywac. :))

      Usuń
  9. Najwazniejsze na zdjeciu slonce, bo to pierwsza potrzeba do zycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono mi podstepnie wyszlo i zaburzylo tresc. :)))

      Usuń
  10. Wiersz fajowski!
    Wiosna zaś zarutko u nas będzie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie wrocilam ze szpitala, gdzie odsiedzialysmy z Malvina kilka godzin, mamy na dworze 17°, jest tak goraco, ze mozna jajko zniesc.

      Usuń
  11. Wiersz wspaniały.
    U mnie też wiosna nieśmiało zagląda, chociaż przez kuchenne okno widzę mój goły park, oświetlony słońcem. Z drugiej strony bloku, pod balkonami rosną krzaki jaśminu i wróble bardzo sobie upodobały te krzaczki, jest ich dużo i słychać te "szmule" jak się kłócą. Chyba jednak będzie wiosna, bo do ostatnio zawieszonej łojowej kulki, sikorki już nie chcą przylatywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja podbalkonowa forsycja juz stoi w blokach startowych, za kilka dni powinny zaczac rozwijac sie kwiatki.

      Usuń
  12. Już wyobrażam sobie jaki poemat napiszesz jak nadejdzie wiosna z całym dobrobytem:)
    Zdolniacha z ciebie, miłego weekendu:)

    A widok niczego sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby cos napisac, musi splynac natchnienie. Nie wiem, czy mnie natchnie, kiedy wiosna nadejdzie, ale nie tracmy nadziei. :)

      Usuń
  13. ,,To ma być wiosna? Zimno, wietrznie, a drzewa nagie stoją wokół,
    i biała brzoza, i czereśnia, obie w zimowym powidoku." wspaniały fragment Aniu .
    Czytam raz kolejny z zachwytem , a Wiesz ze jestem daleka od słodzenia
    macham wieczorowo i wiosennie - Dośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Doska, bo sie z dumy rozpekne. :))) Dziekuje.

      Usuń
  14. Jaka latwosc wierszowania! zazdroszcze Ci serdecznie...bardzo mi sie to rymowanie spodobalo,niby nic niezwyklego , ot podworko a jednak sie dzieje i to wierszowo. Fajne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super jest ten wiersz! Bardzo mi się podoba :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj w etykiety "wierszoklectwo", tam sa jeszcze inne moje wierszyki. :)

      Usuń
  16. Masz lekkie pióro:) Wspaniały wiersz i świetna ilustracja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty jedna docenilas moja ilustracje. :))

      Usuń
  17. Na zdjęciu nie widać tej wojny i tych emocji, zatem dobrze, że je tak zgrabnie opisałaś. :)
    U nas od dawna nie widuję wróbli, są inne ptaki, ale wróbli tyle, co na lekarstwo. Aż się zastanawiam, co z nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie miasta sie skarza, ze znikaja z nich wroble, u nas tez przez dluzszy czas bylo ich bardzo malo. I nagle w tym roku zrobilo sie ich zauwazalnie wiecej.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.