sobota, 2 czerwca 2018

Przez zycie na skroty cz.3

Czas uplywal, dzieci rosly, a kontakty miedzy rodzenstwem coraz bardziej sie rozluznialy. Nadszedl jednak dzien, kiedy oboje musieli zewrzec szyki i stanac w obliczu smiertelnej choroby, a pozniej smierci ojca. Kiedy jednak przyszlo do organizowania i oplaty za pogrzeb, to znow Marysia musiala pokrywac wszystkie koszty z tym zwiazane, choc to Remek skasowal zasilek pogrzebowy za ojca. Niedlugo potem odeszla ich matka i sytuacja sie powtorzyla. Marysia placila bez jednego slowa skargi, bo trudno w obliczu smierci najblizszych osob wyklocac sie o pieniadze. Podobnie bylo, kiedy padla propozycja zrobienia rodzicom pomnikow. Remek jak zwykle nie smierdzial groszem, a moze i smierdzial, tylko nie chcial sie dokladac, wychodzac z zalozenia, ze Gustawy maja wiecej, wiec niech bula na granity.
W miedzyczasie Aldona dorosla i zaczela studiowac, a ze po matce odziedziczyla ambicje, tez sama chciala zarabiac na wlasne wydatki. Co roku jezdzila za granice, a to do Holandii pracowac przy tulipanach, a to do Szwecji przy borowkach. Poznawala jezyki, ludzi i swiat. Podczas jednego z pobytow w Holandii zastalo ja ogloszenie stanu wojennego w Polsce, niewiele wiec myslac, poprosila o azyl, szybko go dostala i zaczela ukladac swoje dalsze zycie z dala od domu. Poznala Holendra, zakochala sie i w niedlugim czasie wyszla za niego za maz, a ukoronowaniem ich milosci bylo dwoch fajnych polsko-holenderskich urwiskow.
W tym czasie w Polsce nastepowaly wielkie zmiany. Remek wzial sie do dzialalnosci wywrotowej, zapisal do Solidarnosci i dzialal. Ale dzialal jak zawsze, powierzchownie i byle jak, wiec i kariery zadnej nie zrobil, a tylko stracil prace, kiedy jego zaklad pracy zostal spuszczony w kanal za przyslowiowa zlotowke, jak wiele innych w tym czasie w Polsce. Dostal jakas tam odprawe, ktora sie szybko skonczyla, wiec zaczal myslec, skad by tu wziac na dalsze zycie. W Polsce szalalo wielkie bezrobocie i nikt nie potrzebowal do pracy podstarzalego slusarza. Remek jak mantre powtarzal, ze to wszystko przez te komune, nie chcac zauwazyc zwiazku przyczynowo-skutkowego wlasnej dzialalnosci i jemu podobnych. Myslal, myslal, az wymyslil.

c.d.n.






58 komentarzy:

  1. I pewnie pojedzie do siostrzenicy ....
    i trzeba czekać kolejne 24 godziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze Cie zmartwic, nie 24 a 48, bo w niedziele rutynowo robie przerwe. :)))

      Usuń
    2. Chyba żartujesz??????!!!:D

      Usuń
    3. Ani troche. Pamietaj, abys dzien swiety swiecil - a ze ze mnie wzorcowa katoliczka, to w niedziele nie pracuje. :)))

      Usuń
  2. Normalnie trzyma w napięciu jak kapitan Żbik!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już się nic nie odezwę. Foch!
    PS Opowiadanie super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi, jak tam sobie kcecie! Mogie fcale nie konczyc. :/

      Usuń
    2. No tylko tego brakowało!!

      Usuń
    3. Znęcasz się nad nami i jusz.

      Usuń
    4. Jak nie skonczysz, to bedziesz zalana niezliczona ilosc mozliwych ciagów dalszych, dopisanych od czytaczy, az Ci maila zablokuje/mijsca na blogasku nie starczy!

      Usuń
    5. Aaa, to ciekawy pomysl! Jutro jest przerwa w nadawaniu, wiec macie niepowtarzalna okazje dopisac w komentarzach ciag dalszy, widziany Waszymi oczami. :)))

      Usuń
  4. I te owady! pewnie cos znacza one....a ten odcinek jakis krotszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dzie tam krotszy! Taki sam jak inne. :)))

      Usuń
  5. Ha!!!!Czekam Panterko na c.d i dziękuję za życzenia :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, proszsz uprzejmnie, cala przyjemnosc... :***

      Usuń
  6. Ciekawostka, cóz ten Remek teraz wymyśli! (Remek to od Remigiusza?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Remek to Remigiusz. A co wymysli? Jego pomyslowosc jest niespozyta. :)

      Usuń
    2. Pojechal do Holandii bo tam duzo takich jak Remek Holendrow. A moze to 'holendrow' to sie inaczej pisze?

      Usuń
    3. Cala Europa usiana jest Remkami, stad taka zla opinia o Polakach.

      Usuń
  7. Pantera, Ty to potrafisz człowieka wkurzyć! Bez przesady, Lalka. Przecież te trzy posty to jak pół jednego uczciwego, a Ty nam tu jakieś never ending Jeziorany czy innych Matysiaków serwujesz. Przy tej lekturze to nawet człowiek nie zdąży kawy zasysnąć, bo jeszcze gorąca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, bardzo przepraszam, przewidzialam tylko piec odcinkow, wiec tego... A jakos musze pobudzac Wasza ciekawosc, bo inaczej nie przyjdziecie znowu czytac. :)))

      Usuń
    2. Psie,padłam😂😂😂😂

      Usuń
    3. I Ty przeciwko mnie, Owoc? :/

      Usuń
    4. Pies ma racje, ja jednego posta o niczym pisze dluzszego:)))
      Nie bij........... please...........

      Usuń
    5. A ja jestem leniwa. Zreszta Ty piszesz jednego posta na tydzien albo i dwa, a ja musze codziennie, wiec musi na dluzej wystarczyc. To chyba logiczne, co nie? :)))

      Usuń
  8. Za krótki rozdział....ale czekam na dalsze,oczywiśćie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za krotki, za krotki... Ale macie wymagania! :)))

      Usuń
  9. A ja przyzwyczajona do czekania, i Ne marudząc poczekam poniedziałku. Pójdę świeczkę zapalić, w ostatnim czasie po kolei moje dwie dawne oddziałowe zmarly. Niech im się wiedzie w zaświatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i to jest wlasnie pozytywne nastawienie do (o)powiesci w odcinkach. :)))

      Usuń
  10. No i jakby Ci tu napisać- na nasze nieszczęście Polska składa się w większości z takich Remków. I dlatego jest jak jest. I te remkopodobne osobniki znów zagłosują na pisuarów, bo oni im znów obiecują forsę. Zupełnie jak werbownicy Allaha obiecujący zamachowcom raj pełen dziewic do przelecenia w nagrodę za "bohaterską śmierć".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakby tego bylo malo, te wszystkie Remki zyja w zludnym przeswiadczeniu podsycanym przez ekipe rzadzaca, ze calemu zlu winna jest nieistniejaca od 30 lat komuna albo co najmniej Tusk.

      Usuń
  11. Moze sie w koncu ten Remek odmieni, bo juz osiagnal kompletne dno z pogrzebami rodzicow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doceniasz kreatywnosci takich Remkow, do dna jest jeszcze kawal drogi. :)))

      Usuń
    2. Nie strasz, boje sie o Marysie, wlasnie skonczylam kryminal, w ktorym morderca zamordowal wlasna siostre.

      Usuń
    3. Nie no, Remki nie mordujo, Remki kombinujo. :)))

      Usuń
  12. Remiki istniały, istnieją i istnieć będą, jedyne wyjście to być czujnym i nie dać się się zrobić w balona, albo być ponadto. Takie Remiki zawsze będą uważać, że są pokrzywdzone i one są niereformowalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, tacy nigdy nie nabieraja rozumu, ani skrupulow. Zawsze po trupach do celu.

      Usuń
  13. No i wszystko jasne: w ogóle mnie nie dziwi, że to akurat taki Remek zasilił szeregi Solidarności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otoz wlasnie, typowe, prawda? Caly obecny rzad sklada sie z takich Remkow.

      Usuń
    2. Nawet cztery pory roku spieprzyli.

      Usuń
    3. No, przed solidarnoscia byly normalne. :)))

      Usuń
  14. DZIE dalszy ciąg sim pytam? Przecie jezd niedziela 3 czerwca godz 1:40, a nie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w niedziele pauzuje, nie pamietasz? :))

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Pamietaj, abys dzien swiety swiecil. Dzisiaj ide do kosciola, nie mam czasu pisac. :)))

      Usuń
    2. Paduam i leżem hahaha.

      Usuń
    3. No co? A zebys wiedziala, ze bylam w kosciele i nawet mam zdjecia na dowod. :p

      Usuń
  16. Padłam, przy ostatnim Twoim komentarzu...Melduję, że wróciłam i właśnie zaczęłam nadrabianie zaległości, od Twojego bloga. Co, do Toyki, to boję się, że była wrzucona do wody jako szczeniak i ma teraz traumę. Ja wczoraj, jak zauważyłam, że gnoje wrzuciły na siłę młodego psiaka do wody, to się tak rozdarłam, że cały ośrodek mnie słyszał. Gdybym nie stała na tarasie, to gówniary oberwały by trepem, a tak, to nie dążyłam ich dorwać. Ledwo go wyciągnęły, a zwiewały opłotkami, co bym ich powtórnie nie dorwała. Przyłączam się do większości i proszę o dłuższe opowiadania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trza bylo rzucac trepem z balkonu, moze udaloby Ci sie trafic jakiego debila.

      Usuń
    2. Kto by mi później wyciągnął trepa z jeziorka??? Tam akurat było ciut głęboko, a innych butów nie brałam ze sobą...
      Wyjazd się udał, teraz ciężko będzie wrócić do rzeczywistości. Cały czas nad wodą...

      Usuń
    3. Sama bys sobie wyciagnela, bo co to za filozofia. Za to jaka satysfakcja!

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.