Od kilku dni nie moze mi wyjsc z glowy prawdopodobne spektakularne samobojstwo (ciala nie odnaleziono) Daniela.
Telewizje w calej Europie pelne sa programow polujacych na talenty, czy to IDOL, czy Must be the Music, Talent Show i wiele, wiele innych podobnych. Co najmniej od 20 lat, a moze i dluzej dziala w Niemczech program Deutschland sucht den Superstar (Niemcy szukaja supergwiazdy). I zeby nie bylo niedomowien, ja takich programow nie ogladam, ale wtedy zwrocilam uwage na Daniela, ktorego pokazywano czesto i wszedzie, bo byl inny. Mam przed oczyma 18-letnie duze dziecko w rogowych okularach, ze szczerym szerokim usmiechem na twarzy. Nie, nie wygral wtedy, zajal trzecie miejsce, ale w mediach bylo go pelno, u jednych budzil sympatie, innych denerwowal swoja nachalna checia zaistnienia. Jako ze nie interesuje sie specjalnie nowonarodzonymi gwiazdkami, nie sledzilam rowniez i jego kariery, gdzies tam czasem przypadkiem wpadl mi w oko i tyle. Ale zapamietalam go chyba jako jedynego, bo jak wyzej wspomnialam, roznil sie od innych. Kiedys tam obilo mi sie o uszy, ze publicznie przyznal sie do swojej biseksualnosci, cos mignelo mi, ze bral udzial w jakims dziwnym programie o tytul krola dzungli, pozniej na wiele lat zupelnie stracilam go z oczu, bo nie ogladam niemieckiej telewizji, a polska w bardzo ograniczonym wymiarze, nie bywam tez na stronach internetowych dotyczacych wszelkiej masci celebrytow, wiec nie bylam na biezaco. Szczerze mowiac nie wiem, czy Daniel w ogole zrobil jakas kariere. Az do tego dnia, kiedy media pelne sie staly newsow na jego temat. Bo
otoz Daniel, bedac na rejsie wycieczkowym ogromnym transatlantykiem Aida, gdzies na Morzu Labradora, wyskoczyl sobie ze statku i zniknal. Poszukiwania nie przyniosly zadnych rezultatow i po jednym dniu je zakonczono, wychodzac ze slusznego zalozenia, ze w takiej temperaturze wody i tak by dlugo nie przezyl. Wtedy zainteresowalam sie nim od nowa, chcialam dowiedziec sie wiecej, bo jakos nie pasowal mi ten optymistycznie nastawiony dzieciak do obrazu samobojcy. Wyczytalam, ze jego matka mogla przyczynic sie w duzym stopniu do dalszych jego losow, nie tylko zmieniala facetow jak rekawiczki, ale wciaz wmawiala Danielowi, ze jest nic nie wart i nic z niego nie bedzie. Pozniej ten konflikt tozsamosci, przebieranie sie w damskie laszki, chec na poddanie sie operacji zmiany plci, domniemywany mobbing w szkole aktorskiej w Berlinie, do ktorej uczeszczal. Kiedy zobaczylam jego aktualne zdjecia, stwierdzilam, ze z tamtego dzieciaka nie pozostalo nic, za to w oczach smutek i desperacja byly az nadto widoczne. Jakos szkoda mi tego fajnego chlopczyka, ale jego przyklad potwierdza tylko, ze w zyciu maja przechlapane ci, ktorzy nie daja poniesc sie pradowi, sa inni, inaczej sie zachowuja i nie wstydza tej innosci.
Rybcia zazyczyla sobie posta o seryjnym zabojcy z Niemiec, ktorego proces niedawno sie skonczyl, a ze facet ma na sumieniu liczbe ofiar idaca w setki, to nawet w Rybkowych gazetach ukazala sie wzmianka, co wzbudzilo ciekawosc, bo w koncu nie codziennie takie bestie chodza po swiecie.
Chodzi o pielegniarza Nielsa Högela, rocznik 1976. Skonczyl szkole pielegniarska w roku 1997, w Wilhelmshaven i zaczal pracowac w tamtejszym szpitalu, a w 1999 roku przeniosl sie do kliniki w Oldenburgu. W tamtym czasie nikt niczego podejrzanego nie zauwazyl. Dopiero w roku 2001 wzmogly sie podejrzane akcje reanimacyjne na oddziale, gdzie byl zatrudniony, glownie wtedy, kiedy on mial dyzur. W koncu, w 2002 roku zostal zmuszony do odejscia, bo przelozonym nie podobalo sie, ze na jego dyzurach tyle zlego sie dzieje. Dostal jednak dobre swiadectwo pracy, a w Niemczech jest to bardzo wazny dokument dla kolejnych pracodawcow. Czesto dochodzi do cichych umow miedzy pracodawca a pracownikiem, ktorego ten pierwszy chce sie pozbyc: wymowisz sam prace, dostaniesz dobre swiadectwo. Wprawdzie mozna dac komus wypowiedzenie, ale skutkuje to najczesciej dlugotrwalymi procesami przed sadem pracy, ktory w wiekszosci przyznaje racje pracownikowi i czesto pracodawca musi go przyjac z powrotem. Dla obu stron jest wiec lepiej i krocej zrobic cicha ugode. W tym jednak przypadku ta ugoda kosztowala zycie kolejnych ofiar.
W 2002 Högel podjal prace w klinice w Delmenhorst, ale i tu dosc szybko zaczely dziac sie dziwne rzeczy z pacjentami, jakos czesciej miewali zaburzenia rytmu serca albo gwaltowne spadki cisnienia krwi. W czerwcu 2005 roku zostal przylapany na goracym uczynku, kiedy manipulowal przy urzadzeniach i podawal pacjentowi nie przepisane przez lekarza medykamenty. Policja zajela sie tym przypadkiem, ale w tym samym czasie ruszyla lawina oskarzen i podejrzen, nagle wszyscy wspolpracownicy zaczeli sobie przypominac i kojarzyc pewne fakty. Policja grzebala w dokumentach i wygrzebala, ze odkad Högel zaczal tam pracowac, liczba zgonow wzrosla o 73%. Glownie na jego dyzurach. Wtedy skazano go za probe zabojstwa na 5 lat wiezienia i 5-letni zakaz wykonywania zawodu. Oskarzyciele posilkowi wniesli apelacje i w roku 2008 Högel zostal skazany na 7,5 roku wiezienia i dozywotni zakaz wykonywania zawodu. Dalsze sledztwa jednak trwaly i w lutym 2015 skazano Högla na kare dozywotniego wiezienia. Udowodniono mu wtedy dwa morderstwa.
W 2015 roku prokuratura rozpoczela masowe eksumacje, znaleziono slady niedozwolonych lekow. Udowodniono 37 morderstw w okresie 2002-2005. Zajeto sie rowniez okresem z Oldenburga i calkowita liczba udowodnionych morderstw wzrosla do ponad stu. Policja prowadzila dochodzenia w sprawie 332 przypadkow smierci.
Obie kliniki wprowadzily jako pierwsze w Niemczech obowiazek badania kazdego przypadku smiertelnego przez niezaleznych patologow, ukarano tez dyscyplinarnie lekarzy wystawiajacych wtedy swiadectwa zgonow. Lepiej pozno niz wcale.
W 2017 roku policja z Oldenburga przedstawila raport mowiacy o 84 udowodnionych jednoznacznie przypadkach zabojstwa przez Högla, ale sprawa jest rozwojowa i liczba ofiar tego zwyrodnialca moze wzrosnac. Choc czy to ma w tej chwili jeszcze jakies znaczenie?
Julius urodzil sie na poczatku ubieglego wieku w Hanowerze, zmarl w polowie lat 60-tych w Getyndze. Od najwczesniejszych lat cierpial na powazne zaburzenia psychiczne, a od konca lat 30-tych reszte zycia spedzil w zamknietych placowkach psychiatrycznych, w tym w getynskim szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych, obok ktorego wedrowalam wczoraj.
Strzalka zaznaczone sa okna jego celi. Celi, ktora stala sie czyms w rodzaju wystawy jego niepospolitej tworczosci w stylu art brut.
Klingebiel nie mial zadnego artystycznego wyksztalcenia, wyuczyl sie na slusarza, zdazyl nawet ozenic, jednak choroba doprowadzila do jego dozywotniego zamkniecia w placowce, byl niebezpieczny dla otoczenia. Na poczatku lat 50-tych zaczal skrobac cos na scianach swojej celi. Lekarze zauwazyli, ze to zajecie go uspokaja, zorganizowali mu wiec farby, zeby mogl w spokoju bazgrac po scianach. Nikt chyba wowczas nie przypuszczal, jak wielkie dzielo powstanie. Malowal tez sporadycznie na papierze, do dnia dzisiejszego zachowalo sie tylko kilkanascie tych prac.
Jeszcze do niedawna (wiosna tego roku) budynek ten sluzyl jako oddzial zamkniety dla niebezpiecznych chorych psychicznie, teraz stoi pusty. Cela Klingebiela stala sie chronionym zabytkiem w tym pustostanie, ktory paradoksalnie nie stal sie zabytkiem i nie ma szans na panstwowa dotacje, zeby go wyremontowac. Tylko nieliczni mieli okazje zobaczyc to pomieszczenie na wlasne oczy, z ich opowiesci wynika, ze to widok robiacy ogromne wrazenie.
W planach jest, po zrobieniu porzadku w pozostalych czesciach budynku, co moze dlugo potrwac z braku funduszy, udostepnienie celi dla zwiedzajacych. Z pewnoscia tam zajrze.
Barbara to pseudonim artystyczny francuskiej Zydowki, Monique Andrée Serf, urodzonej 9 czerwca 1930 roku w Paryzu, zmarlej 24 listopada 1997 w Neuilly-sur-Seine. We Francji byla dosc znana, ja uslyszalam o niej dopiero tutaj z okazji wystawy jej poswieconej, w muzeum miejskim.
W Getyndze wystepowala tylko dwa razy, jednak jej pierwszy trzydniowy pobyt w naszym miescie w roku 1964 i zachwyt jego wygladem i atmosfera, zaowocowal piosenka "Göttingen".
Odtad stala sie w Niemczech, a szczegolnie w Getyndze niezwykle popularna.
Urodzila sie jako drugie dziecko Alzatczyka i Zydowki z Odessy. Jako mala dziewczynka tulala sie z rodzicami, uciekajac przed przesladowaniami etnicznymi Niemcow i wlasnego zdradzieckiego rzadu Vichy. Gdzies na glebokiej prowincji uslyszal jej spiew nauczyciel muzyki, zachwycil sie nim i postanowil pomoc rozwijac jej niewatpliwy talent. Brala u niego lekcje spiewu i fortepianu, a po wojnie zaczela studiowac w paryskim konserwatorium. Na poczatku lat 50-tych zyla i pracowala w Brukseli, tam tez nagrala swoj pierwszy singiel. Jednak dopiero w latach 60-tych jej kariera nabrala rozpedu, a przelomem byla plyta z 1965 roku Barbara chante Barbara.
Podobnie jak w stosunkach polsko-niemieckich, lekkie ocieplenie francusko-niemieckich zaczelo nastepowac dopiero w latach 60-tych i piosenka Barbary stala sie niejako jego symbolem. We Francji byla bardzo popularna, promowala tez nasze uniwersyteckie miasto nad Sekwana.
W Getyndze Barbara zostala uczczona ulica Barbarastraße, tablica pamiatkowa i specjalnie wyhodowanym gatunkiem rozy o jej imieniu.
Dla ciekawych niemiecka wersja jej piosenki o Getyndze. Nie bede jej tlumaczyla, bo przeklad 1:1 to bzdura, a poetka nie jestem, zeby tworzyc tak piekny wiersz po polsku. Mozna skopiowac i wrzucic do tlumacza Google, zeby mniej wiecej dowiedziec sie, o co biega.
Gewiß, dort gibt es keine Seine
und auch den Wald nicht von Vincennes,
doch gäb's viel, was zu sagen bliebe
von Göttingen, von Göttingen
Paris besingt man immer wieder,
von Göttingen gibt's keine Lieder,
und dabei blüht auch dort die Liebe
in Göttingen, in Göttingen.
Mir scheint, wir sind weit schlecht're Kenner
in punkto "Frankreichs große Männer"
als Hermann, Helga, Fritz und Franz
in Göttingen.
Hier spielte auch ganz ohne Frage,
das Märchen uns'rer Kindertage:
"Es war einmal...", ja wo begann's?
in Göttingen.
Gewiß, dort gibt es keine Seine
und auch den Wald nicht von Vincennes,
doch sah ich nie so schöne Rosen
in Göttingen, in Göttingen
Das Morgengrau ist nicht das gleiche
wie bei Verlaine, das silbern-bleiche,
doch traurig stimmt es auch Franzosen
in Göttingen, in Göttingen
Kommt es mit Worten nicht mehr weiter,
dann weiß es, Lächeln ist gescheiter:
Es kann bei uns noch mehr erreichen,
das blonde Kind in Göttingen...
Was ich nun sage, das klingt freilich
für manche Leute unverzeihlich:
Die Kinder sind genau die gleichen
in Paris, wie in Göttingen.
Laßt diese Zeit nie wiederkehren
und nie mehr Haß die Welt zerstören:
Es wohnen Menschen, die ich liebe,
in Göttingen, in Göttingen
Doch sollten wieder Waffen sprechen,
es würde mir das Herz zerbrechen!
Wer weiß, was dann noch übrig bliebe
von Göttingen, von Göttingen.
Es blühen wunderschöne Rosen
in Göttingen, in Göttingen.
Doch sollten wieder Waffen sprechen,
es würde mir das Herz zerbrechen!
Wer weiß, was dann noch übrig bliebe
von Göttingen, von Göttingen.
Moje panoptikum nie mogloby sie obejsc bez jednej z najbarwniejszych postaci ruchu hippisowskiego i prekursorki rewolucji seksualnej, Uschi Obermeier, urodzonej w 1946 roku w Monachium. Przerwala nauke zawodu, kiedy z powodu swojej niezwyklej urody, wpadla w oko modowym fotografom. Jej kariera w branzy przebiegala blyskawicznie, z Bawarii przeprowadzila sie do Berlina, pozniej do Londynu.
Byla kobieta wyzwolona, nie miala szczegolnych zahamowan przed rozbieranymi sesjami, nie ukrywala swoich eksperymentow z uzywkami. Jej zdjecia zdobily okladki najwiekszych pism, m.in. Vogue. Byla modelka i muza Helmuta Newtona, Richarda Avedona i wielu innych slaw. Stala sie sex-symbolem swojego pokolenia. W Playboy´u zadebiutowala jednak dopiero w wieku 50 lat, a po dekadzie powtorzono z nia sesje, kiedy miala lat 60, tym razem dla Sterna.
Byla czlonkinia i wspolzalozycielka berlinskiej Komuny 1, politycznej wspolnoty mieszkaniowej, dzialajacej blisko trzy lata u schylku lat 60-tych, stojacej w opozycji do konserwatywnych wartosci, jako przeciwienstwo burzuazyjnych miejskich wzorcow rodzinnych. Jej czlonkami byli wowczas niektorzy dzisiejsi niemieccy politycy, uznani pisarze, czy ludzie ze swiata filmu.
Uschi zaangazowana byla w ruch APO, czyli pozaparlamentarna opozycje, gloszaca uroki wolnej milosci i przeciwstawiajacej sie wszystkiemu, co dotychczasowe.
Miewala krotkie epizody muzyczne, ale najglosniejszym echem odbily sie jej przygody z muzykami najwiekszego swiatowego kalibru, Mickiem Jaggerem, Kaithem Richardsem i Jimmy Hendrixem. Jak pisze we wspomnieniach, ich sniadania skladaly sie z kawioru, szampana, linijki kokainy i jointa.
Tak pieknej i barwnej postaci nie moglo zabraknac w kinematografii, grywala czesto epizodyczne role. Wzbudzala nawet zainteresowanie swiatowych rezyserow, a sam Carlo Ponti zaproponowal jej dziesiecioletni kontrakt na 10 filmow, ale go odrzucila.
Z poczatkiem lat 70-tych zamieszkala w Hamburgu z jednym z bossow polswiatka. Z nim zwiedzila pol swiata w przebudowanym busie, 20 miesiecy wloczyli sie po Azji,
pozniej trzy lata po USA i Meksyku. W Indiach pobrali sie, zgodnie z miejscowym rytualem. Ich podroze przerwala tragiczna smierc Dietera w wypadku motocyklowym w 1983 roku.
Po jego smierci Uschi poznala pare Amerykanow z Kaliforni, ktorzy stali sie, jak wspomina, jej zastepczymi rodzicami. Kobieta, zajmujaca sie wyrobem artystycznej bizuterii, nauczyla ja fachu, ktory Uschi wykonuje do dzisiaj. Osiadla w Topanga Canyon niedaleko Los Angeles, otrzymala amerykanskie obywatelstwo i poswiecila sie pracy artystycznej.
„Ich habe viele Dummheiten gemacht. Aber keine, die ich bereue.“
Jako wstep przytocze Wam starenki dowcip, ktory swego czasu silnie mnie rozsmieszyl.
W czasach glebokiej komuny do patrolu milicji w skladzie sztuk dwie plus pies, podszedl zawiany gosc, polozyl sie na chodniku i zaczal uwaznie ogladac psa od dolu. Milicjanci mocno zdziwieni jego niezwyklym zachowaniem, zapytali, o co mu chodzi.
- A nic, panie wladzo, tylko znajomy, ktorego wlasnie spotkalem powiedzial mi, ze na rogu stoi pies z dwoma ch***mi...
Rodzina Lentini z Wloch oczekiwala w 1889 roku przyjscia na swiat swojego kolejnego dziecka. Nikt nie przypuszczal, co za przykra niespodzianka ich spotka. Dziecko, ktore sie urodzilo, bylo dziwadlem i obydwoje rodzice zgodnie je odrzucili, nie chcieli miec w rodzinie czegos takiego. Bo tez maly Francisco byl w gruncie rzeczy syjamskim blizniakiem, ktory pochlonal w zyciu plodowym wlasnego brata, choc nie w calosci. Wtedy jednak nie wiedziano o podobnych zjawiskach i noworodka potraktowano jak potworka. Frank mial mianowicie trzy konczyny dolne roznej dlugosci, cztery stopy (jedna w zgieciu kolana) i... dwa niezalezne i w pelni funkcjonujace penisy. Z poczatku zajela sie nim ciotka, ktora pozniej oddala go do domu opieki dla dzieci uposledzonych.
Tam dziecko nauczylo sie nie tylko sprawnie chodzic na swoich trzech nogach, ale swietnie radzilo sobie w lyzwiarstwie, pilce noznej czy jezdzie na rowerze. Od pewnego wieku trzecia konczyna przestala rosnac, stala sie krotsza i bezuzyteczna. Frank wyrosl na madrego i dowcipnego mlodzienca i w wieku 10 lat zostal wyslany do USA, gdzie skrocono mu imie i zatrudniono jako atrakcje w cyrkowym gabinecie osobliwosci. Zdobyl slawe jako jedyny na swiecie trojnozny pilkarz. O ile bowiem na swojej trzeciej krotszej nodze nie mogl biegac, o tyle swietnie sobie radzi z kopaniem nia pilki. Z czasem zaczal wykorzystywac swoje intelektualne zdolnosci i wrodzone poczucie humoru i awansowal w cyrku na pozadanego przez publicznosc komika. Ludzi zawsze interesowalo zagadnienie zaopatrywania sie w obuwie. Na to mial jedna odpowiedz, ze kupuje dwie pary, a niepotrzebny but oddaje swojemu jednonogiemu przyjacielowi.
Podchodzil z dystansem i humorem do swojego kalectwa, podczas pracy w cyrku na dobre sie z nim pogodzil i zaprzyjaznil. W wieku 30 lat otrzymal wymarzone amerykanskie obywatelstwo. Rowniez w zyciu osobistym odnalazl szczescie, ozenil sie i splodzil czworo dzieci. Nie bylabym soba, gdybym w tym miejscu nie postawila sobie pytania, ktorym z dwoch penisow poslugiwal sie przy akcie prokreacji. A moze obydwoma na przemian?
Zmarl w 1966 roku na Florydzie, gdzie sie osiedlil.
Jako ciekawostke podam jeszcze, ze Frank nie byl jedynym takim czlowiekiem w tamtych czasach. Powiem wiecej, bylo ich dwoje, kobieta i mezczyzna, ktorzy zostali nawet kochankami: Blanche Dumas i Juan Baptista dos Santos. Obydwoje mieli podwojne narzady plciowe i podobno rowniez podwojne potrzeby seksualne. Coz, dobrali sie w korcu maku!
Wiedze na temat oraz wszystkie zdjecia czerpalam STAD.
Czesci z Was na pewno znana jest firma Beate Uhse, prowadzaca sprzedaz wysylkowa artykulow erotycznych, jednak w tej dzialalnosci nic nie bylo czarno-biale i oczywiste. Wydawac by sie moglo, ze to jedna z wielu podobnych w branzy pornograficznej. Jej historia jednak pokazuje, ze zalozycielka tej firmy wypelniala swego czasu pewna misje.
Beate urodzila sie w Prusach Wschodnich w 1919 roku jako Beate Köstlin, najmlodsza z trojki rodzenstwa. Ojcem jej byl posiadacz ziemski, matka byla lekarka, jedna z trzech pierwszych kobiet-lekarzy w historii Niemiec. Mala Beate zdobywala wyksztalcenie w szkolach z internatem.
Ona i jej rodzenstwo bardzo wczesnie zostali uswiadomieni przez rodzicow, co w tamtych czasach bylo absolutnie wyjatkowe. W domu rozmawialo sie otwarcie o seksualnosci i higienie seksualnej.
Beate byla bardzo wysportowana, w wieku 15 lat zostala mistrzynia Hesji w rzucie oszczepem. Rok pozniej wyjechala do Anglii jako Au-Pair, by moc szlifowac jezyk. Po powrocie do majatku rodzicow ukonczyla szkole ekonomii domowej.
W roku 1939 poslubila trenera lotnictwa, Uhse, ktory uczyl ja latania, a w 1943 zostala matka pierwszego syna, a juz w 1944 owdowiala po katastrofie lotniczej jej meza. Po wojnie dostala sie do niewoli, a po zwolnieniu osiadla z synem we Flensburgu.
Beate bowiem juz w 1937 roku wstapila w szeregi uczniow szkoly lotniczej w Berlinie, zafascynowana od dziecinstwa mitem o Ikarze. W dniu 18-tych urodzin otrzymala licencje pilota. Praktykowala w zakladach budowy samolotow, dzieki czemu mogla przy okazji doskonalic swoje umiejetnosci w lataniu, by w koncu przystapic do nauki akrobacji lotniczej. Dzieki talentowi i sukcesom w zawodach, zostala zatrudniona w fabryce jako pelnoprawna pilotka i oblatywaczka. Podczas wojny zostala zmobilizowana, a w 1944 dorobila sie rangi kapitana lotnictwa.
W roku 1949 poslubila handlowca, Rotermunda, rowniez wdowca, ktory wniosl do malzenstwa swojego syna. Dorobili sie wspolnego, trzeciego juz syna. Beate, wychowana przez rodzicow otwarcie i bez falszywego wstydu, byla praktykujaca naturystka i przystapila do ruchu naturystow FKK (Freikörperkultur - Kultura nagiego ciala).
W 1972 roku rozwiodla sie z mezem, kilka lat pozniej zachorowala na raka zoladka, zostala wyleczona, a w wieku 75 lat zrobila licencje nurka.
Zostala odznaczona przez panstwo wieloma orderami, byla w tamtym czasie niezmiernie wplywowa kobieta w Bundesrepublice. Jako ze po wojnie alianci okupujacy Niemcy zabraniali wszelkiej dzialalnosci lotniczej, nie mogla pracowac w swoim wymarzonym zawodze. Zajela sie wiec biznesem, najpierw jakims szemranym handelkiem, gdzie w rozmowach z innymi kobietami odkryla wielka luke na rynku: seksualnosc i potrzebe antykoncepcji. Doprowadzila wiec do wydania broszury ze wskazowkami, jak stosowac metode Kanus-Ogino. To byl strzal w dziesiatke! Poszla wiec za ciosem i lamala wszelkie tabu tamtych czasow, byla doradczynia tysiecy kobiet w sprawach seksu, erotyki i antykoncepcji. Niedlugo potem zaczela handlowac prezerwatywami i na duza skale "poradnikami malzenskimi".
W roku 1951 zalozyla firme wysylkowa, a na poczatku lat 60-tych jej klientela liczyla sobie juz 5 milionow kupujacych. W 1962 otworzyla we Flensburgu pierwszy sexshop, co nie u wszystkich spotkalo sie z entuzjastycznym przyjeciem. Z czasem jednak zdobywala coraz wiecej zwolennikow, rozszerzala asortyment artykulow do "higieny malzenskiej" - tak kiedys nazywano erotyczne gadzety. Latwo jednak nie bylo, niejednokrotnie byla Beate oskarzana o nienaturalne i nieobyczajne dzialania, wydawnictwa odmawialy jej druku ksiazek, a purytanska socjeta zamykala przed nia drzwi.
Jednak to, co rozpoczela, bylo nie do zatrzymania. Zarabiala coraz wiecej i wreszcie mogla sobie pozwolic na zakup wlasnego samolotu, Cessny 172.
Byla sponsorem ostatniego koncertu Jimmy Hendrixa w Fehmarn.
Na poczatku lat 90-tych otworzyla w Berlinie wlasne muzeum erotyki, byla bohaterka wielu filmow i przedstawien teatralnych oraz literatury.
Zmarla w 2001 roku w Szwajcarii na skutek powiklan po zapaleniu pluc.
... miec imion i tytulow? Ano, mozna tyle, ze w calosci nie mieszcza sie w zadnym dostepnym dokumencie. Co powiecie na: María del Rosario Cayetana Paloma Alfonsa Victoria Eugenia Fernanda
Teresa Francisca de Paula Lourdes Antonia Josefa Fausta Rita Castor
Dorotea Santa Esperanza Fitz-James Stuart y de Silva Falcó y Gurtubay.
Wbrew wszelkim pozorom, to tylko jedna osoba, hiszpanska arystokratka baaardzo wysokiego urodzenia, bogata nie tylko w imiona, ale o rownie zasobnym koncie, dla wygody zwana Cayetana de Alba. Byla 18. ksiezna Alba, dynastii, ktorej korzenie siegaja XV wieku, wywodzacej sie z rodu Alvarez de Toledo. Jako ze byla jedynym dzieckiem Jacobo Fitz-Jamesa, tytul przypadl jej z urodzenia, a nie przez malzenstwo. To trzeci taki przypadek w historii rodu, bo tytuly dzidziczyli jedynie mescy potomkowie, zas kobiety nabywaly poprzez zamazpojscie.
Trafila nawet do ksiegi rekordow Guinessa jako osoba o najwiekszej ilosci tytulow szlacheckich (osmiokrotna ksiezna, pietnastokrotna markiza, 21-krotna hrabina i 19-krotna hiszpanska Grande-tytul nieprzetlumaczalny na polski). Miala ich wiecej niz koronowane glowy, a to za sprawa skoligacenia ze wszystkimi wielkimi rodami Europy. Tytularnie to krolowa Elzbieta powinna jako pierwsza dygac przed Cayetana.
Urodzila sie w marcu 1926 roku w Madrycie. Od wybuchu hiszpanskiej wojny domowej do konca II wojny swiatowej, zyla z rodzicami w Londynie, gdzie jej ojciec sprawowal funkcje ambasadora rezimu Franco.
(Tu mala dygresja. Otoz przygotowywalam sobie ten post w owa pechowa sobote, kiedy to moj router postanowil nagle umrzec. Mialam go napisany do konca i szykowalam sie do wybierania zdjec, kiedy stwierdzilam brak lacznosci ze swiatem. Chcialam zapisac to, co napisalam, ale juz sie nie dalo. Stracilam cala reszte gotowego postu. Zaczynam wiec ten stracony dalszy ciag od nowa.)
Po powrocie do Hiszpanii, w 1947 roku poslubila Luisa Martínez de Irujo. Swiatowa prasa okrzyknela ceremonie jako najdrozsza w historii. Przycmil nawet zawarty miesiac pozniej slub krolowej angielskiej Elzbiety II. Z tego malzenstwa urodzilo sie szescioro dzieci.
Ksiezna od poczatku dala sie poznac jako nieco rewolucyjnie myslaca ekstrawagantka, znawczyni i kolekcjonerka sztuki, wystawiajaca nawet zakazanego podczas rezimu Franco Picassa. Onze zaproponowal jej zostanie jego muza i pozowanie do portretow, urzeczony jej niezwykla uroda. Nie zgodzila sie, choc wczesniej jej rownie piekne przodkinie bywaly muzami innych slynnych malarzy, m.in. Goyi.
Po smierci ojca w 1953 roku, stala sie glowa rodu. Owdowiala w 1972, ale nie na dlugo, bowiem w 1978 poslubila Jesúsa Aguirre Ortiz de Zárate, jednego z bardziej prominentnych intelektualistow Hiszpanii, bylego duchownego jezuite. Ten opuscil ja na zawsze w 2001 roku, przenoszac sie na tamten, podobno lepszy, swiat.
Cayetana jednak nie chciala zyc sama, wiec w 2011 roku, majac 85 lat, poslubila mlodszego o 24 lata (mlodszego nawet od jej syna) urzednika i wlasciciela firmy PR, Alfonso Díez Carabantes . Nie bylo to latwe, gdyz slub wymagal zgody krola Juana Carlosa, a ten nie byl sklonny jej wydac. Rowniez dzieci mocno sie temu malzenstwu sprzeciwialy, ale po uprzednim podziale miedzy nich majatku i gotowosci narzeczonego do podpisania intercyzy, w ktorej zrzekal sie wszelkich roszczen, dzieci ustapily, a krol w koncu wydal pozwolenie. Na wlasnym weselu staruszka odtanczyla boso tryumfalne flamenco. Nie ma sie co dzieciom dziwic, gdyz majatek ksieznej oszacowany jest na ok. 3,5 miliarda euro.
Zawsze miala w nosie to, co inni o niej mysleli, robila, co chciala, zyla, jak jej sumienie podpowiadalo. Nie byla rowniez wolna od bledow, i ja dotknela slepa pogon za utrzymaniem mlodosci. Poddawala sie rozlicznym operacjom plastycznym, co w efekcie doprowadzilo do jej groteskowego wygladu na starosc. Twarz przypominala maske otoczona chmura siwych wlosow. Zmarlo jej sie w listopadzie ubieglego roku, a przepychanki o schede trwaja do dzis.
W 1954 roku przyszla na swiat w stanie Mississippi mala czarna dziewczynka, urodzona przez nastoletnia matke jako nieslubne dziecko. Porzucona przez nia, wychowywala sie w skrajnej biedzie u babki. Zamiast sukienek, nosila worki po kartoflach, czesto glodowala, byla przez rowiesnikow wysmiewana i regularnie bita przez surowa babke.
Jej prawdziwy dramat zaczal sie, kiedy w wieku 6 lat musiala przeprowadzic sie do matki do miasta. Jej przyrodnia mlodsza siostra traktowana byla w miare normalnie, ona sypiala na schodach domu. W wieku 9 lat zaczela sie jej seksualna gehenna, byla regularnie gwalcona przez wujka i kuzynow, co poskutkowalo niechciana ciaza w wieku lat 13. Male dziecko, ktore zostalo matka i musialo zmagac sie z powolnym umieraniem wlasnego, urodzonego zbyt wczesnie, synka, ktorego szczerze kochalo.
Wtedy cos w niej peklo i postanowila walczyc z przeciwnosciami, zrobic cos dla siebie. Uciekla od matki do Nashville, do ojca. Nie miala u niego lekko, byl bardzo surowy, ale tez byl pierwsza osoba, ktorej zalezalo na tym, by wyszla na ludzi. Postawil na jej wyksztalcenie.
Lata 60-te w stanach poludniowych staly pod znakiem rasizmu, byla wiec jedyna czarna uczennica w szkole. By sprostac odrzuceniu, dawala z siebie wszystko i dzieki wielu wyrzeczeniom oraz ogromnej pracowitosci, znalazla sie w koncu na uniwersytecie.
Po studiach dostala sie do branzy medialnej i zostala pierwsza czarnoskora prezenterka wiadomosci. Jej wspinaczka po szczeblach kariery byla nie do zahamowania! Dostala wlasny program, talkshow, ktory cieszyl sie ogromnym powodzeniem wsrod telewidzow, ilosc ich wzrosla do ponad 20 milionow!
W wieku 32 lat mala biedna dziewczynka w worku po kartoflach, zostala milionerka, budujac wlasne imperium medialne, warte 340 milionow dolarow. Dzisiaj jest nie tylko jedyna afro-amerykanska miliarderka, ale postrzega sie ja jako jedna z najbardziej wplywowych kobiet na swiecie.
Ta malenka biedna i gwalcona dziewczynka to nikt inny jak legenda telewizyjna, Oprah Winfrey.
Domenica Niehoff byla bardzo znana w Niemczech prostytutka i domina. Jej znakiem firmowym byly gigantyczne naturalne piersi.
Urodzila sie tuz po wojnie, w sierpniu 1945 roku w Kolonii z matki Niemki i ojca Wlocha, od ktorego maltretowana matka uciekla wraz z dziecmi. Bez pracy i wyksztalcenia, utrzymywala sie z drobnych szwindli, za co wkrotce zostala aresztowana, a Domenica z bratem wyladowali w przytulku prowadzonym przez katolickie zakonnice. Tam uczyla sie na ksiegowa, ale nauke przerwala, kiedy w wieku 17 lat poznala 42-letniego wlasciciela domu publicznego, za ktorego wyszla za maz. Po dziesieciu latach malzenstwa jej maz zastrzelil sie na jej oczach i wtedy zaczela sie jej wlasciwa kariera w horyzontalnej branzy, w hamburskiej dzielnicy rozrywki St.Pauli, gdzie w koncu otworzyla wlasne studio jako domina.
Slawna stala sie pod koniec lat 70-tych dzieki czestym udzialom w programach telewizyjnych, gdzie mocno angazowala sie w walke o prawa dla prostytutek i uznanie
prostytucji jako legalnego zawodu. Byla kims w rodzaju muzy dla wielu artystow, malarzy i kompozytorow piszacych utwory dla niej i o niej. Poeci poswiecali jej wiersze, a ona powoli awansowala rowniez towarzysko. Wystepowala takze w wielu filmach.
W 1990 roku, jako 45-letnia kobieta, ostatecznie zakonczyla kariere prostytutki i zajela sie dzialalnoscia spoleczna jako streetwalker. Z zaangazowaniem opiekowala sie mlodocianymi narkomankami, uciekinierkami z domow, ktore utrzymywaly sie z prostytucji, ale chcialy z tym skonczyc i zaczac zyc normalnie. Wspominala pozniej z rezygnacja:
- Wiele dziewczat zmarlo, zanim zdazyly wyrwac sie ze srodowiska, przedawkowaly lub odeszly na AIDS, wzglednie zostaly zamordowane.
Podczas wizyty w Niemczech papieza Wojtyly, Domenica byla autorka drobnego skandalu, kiedy przebrana w papieskie szaty, oglosila swietym znanego transwestyte. Prawa strona sceny politycznej usilowala pociagnac ja do odpowiedzialnosci za wysmiewanie spraw religijnych, ale wniosek upadl.
Krotko probowala swoich sil w branzy gastronomicznej, ale jej knajpka zbankrutowala. Po smierci jej brata w 2001 roku, zamieszkala w odziedziczonym po nim domu, ale w 2008 wrocila do Hamburga.
Na przelomie lat 2005/6 w jednym z hamburskich muzeow otwarto wystawe Sexarbeit Prostitution, gdzie specjalna uwage poswiecono Domenice, obok Rosemarie Nitribitt i Christine Keeler.
Zmarla w wieku 65 lat na przewlekla chorobe pluc. Pochowano ja na hamburskim cmentarzu w czesci zwanej Ogrodem Kobiet, gdzie spoczywaja kobiety wazne dla historii Hamburga.
Jerzy Nasierowski, brat slynnej fotografki Zofii, urodzil sie w 1933 roku. Skonczyl wyzsza szkole teatralna w Warszawie i byl dobrze zapowiadajacym sie aktorem, wystepujacym w stolecznych teatrach, w tym w Narodowym, jak rowniez w filmach. Zagral miedzy innymi w Godzinie pasowej rozy, Zamachu i Rannym w lesie.
Nalezal do owczesnej bananowej mlodziezy, odziedziczyl bowiem mieszkanie z muzealnym wprost wyposazeniem, zarabial tez bardzo dobrze w swoim zawodzie. Mimo, ze sam pochodzil z bardzo bogatej ziemianskiej rodziny, nie znosil tego srodowiska, uwazajac ich za zgraje nierobow.
Potrzebowal jednak innego rodzaju przygod, jakiegos wystepnego impulsu,
ryzyka, jak to czesto bywa w przypadku zblazowanych mlodziencow. Szukal mocnych wrazen i pomimo ogromnego powodzenia wsrod kobiet, juz jako nastolatek zainteresowal sie wlasna plcia, a nawet zwierzetami. W swoim mieszkaniu na Nowym Swiecie organizowal huczne przyjecia, na pograniczu orgii, na ktorych bywala cala warszawka, aktorzy, dziennikarze i inne gwiazdy, jakbysmy ich dzis okreslili - celebryci.
Kwitly romanse z przedstawicielami obu plci, m.in. z Kalina J., Barbara W. (zona znanego rezysera Konrada S.) i Mieczyslawem G. (pozniejszym glosnym aktorem dubbingowym). Z tym ostatnim krecili jakies lewe interesy, akcje przemytnicze, kradzieze, wlamania, bogacac sie jeszcze bardziej.
Nie stronil od przypadkowych znajomosci, bywal w miejscach, gdzie mozna bylo poznac innych niegrzecznych chlopcow. Konrad chadzal tam razem z nim, bo choc zonaty z Barbara, nie stronil od meskich romansow. Jego zona tolerowala kochankow meza, lecz nie zdzierzyla kochanki, Ewy S., zony znakomitego malarza, Franciszka S.
Ewa, wzieta scenografka, w tamtych gomulkowskich czasach miala w domu paszport, zamierzala bowiem wyjechac na intratny kontrakt do Berlina Zachodniego. Barbara zlecila kradziez paszportu Jerzemu. Zarowno to, jak i nastepne wlamania odbywaly sie wedlug podobnego schematu: Jerzy podczas wizyt robil odciski kluczy wlascicieli mieszkan, pozniej wchodzil do nich sam i wynosil co cenniejsze przedmioty.
W tym czasie pojawil sie w jego zyciu Andrzej, nastolatek z ulicy, z ktorego Jerzy ksztaltowal swoja Pandore, wprowadzal do towarzystwa, przedstawial znakomitosciom, zyskujac w nim jednoczesnie kompana do coraz zuchwalszych przestepstw. Planowali wspolne wlamanie do domu niezwykle bogatej niewiasty, Anny W., ale w miedzyczasie nastapil w ich zwiazku kryzys i Andrzej wzial na robote swojego kumpla Macieja. Wlamanie, ktore mialo miejsce w styczniu 1971 roku, zakonczylo sie niestety nieplanowana smiercia Anny. Sprawcow namierzono i zamknieto rok pozniej, a po nitce do klebka, trafiono w koncu do Nasierowskiego, ktorego posadzono razem z nimi na lawie oskarzonych za wspoludzial. Obaj z Andrzejem dostali wyroki po 25 lat, Maciej tylko 15.
Mial szczescie w nieszczesciu, bo w wiezieniu nie doswiadczyl przesladowan, jakim zwykle podlegaja osoby homoseksualne. Zaczal natomiast pisac, przekazujac zapisane zeszyty odwiedzajacym go przyjaciolom. Za sprawa Zanussiego rekopisy trafily do Romana Bratnego, a jego tak zachwycil styl i autentyzm autora, ze doprowadzil do wydania debiutanckiej powiesci Jerzego, pod tytulem Jasnozielono-ciemno. Za jego tez wstawiennictwem Nasierowski opuscil wiezienie w 1983 roku.
Jego majatek ulegl przepadkowi, zyl na wolnosci w nedzy w ciasnej klitce na Ochocie. Przezyl tylko dzieki wsparciu rodziny.
Szczescie jednak znow sie do niego usmiechnelo i kolejna ksiazka Zbrodnia i... opowiadajaca o zyciu za kratami, okazala sie bestsellerem. Po przemianach ustrojowych troche pisal, troche grywal w filmach i udzielal sie w telewizji. Od lat zapomniany, wciaz pisze i
planuje wielki powrot na literacki rynek. Nie zalezy mu na pieniadzach – zyje za kilkaset zlotych miesiecznie i uwaza, ze to bardziej
ekscytujace niz wydawanie milionow. Nasierowski ma dzis 81 lat. Po
wyjsciu na wolnosc tylko raz poszedl z Andrzejem do lozka. Ale to juz
nie było to. Jego byly wspolnik mieszka dzis za granica. Jest szanowanym
biznesmenem. Czasem do siebie dzwonia, ale nie rozmawiaja o
przeszłosci. Przyszłosc jest przeciez znacznie ciekawsza...
Wszystkie dotychczasowe wpisy z cyklu Panoptikum sa w zakladce na gorze.
Rudolph Moshammer byl znanym nie tylko w Monachium, gdzie urodzil sie i zyl, projektantem mody. Wprawdzie nie nalezal do tzw. wielkich krawcow (haute couture), ale do jego klienteli zaliczali sie ludzie ze sfer wyzszych, nie tylko niemieckich. Jego znakiem rozpoznawczym byla kruczoczarna kunsztowna fryzura z dwoma lokami na czole, wzorowana na stylu krola bawarskiego Ludwika II, i york Daisy, z ktorym nigdy sie nie rozstawal. Kiedy jedna Daisy umierala, sprawial sobie nowa o tym samym imieniu. Jezdzil wylacznie Rolls-Royce´ami, ktorych mial w posiadaniu trzy.
Rudi urodzil sie we wrzesniu 1940 roku. O swoim dziecinstwie i mlodosci mowil niechetnie i sprzecznie. Ojciec jego mial pracowac w branzy ubezpieczeniowej, pozniej po utracie pracy, popasc w alkoholizm, bezdomnosc i kilka lat pozniej umrzec. Rudi mieszkal z rownie ekscentryczna matka. Skonczyl szkole handlowa i zajal sie sprzedaza ubran. W 1968 roku otworzyl swoj pierwszy butik, ktory prowadzil razem z matka. Projektowal, inwestowal (zostal wlascicielem m.in. najstarszej w miescie restauracji), jednak glownie bardzo angazowal sie w dobroczynnosc. Zalozyl fundacje "Swiatlo dla bezdomnych", przyjal patronat nad centrum odwykowym dla alkoholikow, corocznie organizowal i finansowal w okresie swiatecznym wieczerze dla bezdomnych, ktorych sam obslugiwal.
Brylowal jednoczesnie w towarzystwie, udzielal sie w przemysle rozrywkowym, gral niewielkie role w filmach. Zawsze ekscentrycznie ubrany, czesto w towarzystwie matki Else, ktorej znakiem rozpoznawczym byly fioletowe wlosy, i zawsze z Daisy na rekach. Tajemnica poliszynela byla jego orientacja seksualna, choc on sam uparcie na ten temat milczal, byl z pokolenia, ktore nie dokonywalo outingow.
W styczniu 2005 zostal znaleziony w swojej rezydencji, uduszony kablem telefonicznym. Swiadkiem morderstwa byla jedynie jego wierna towarzyszka Daisy. Matka odeszla kilka lat wczesniej.
Sledztwo trwalo bardzo krotko, bo juz nastepnego dnia zabojca Rudiego zostal aresztowany na podstawie sladow DNA, jakie pozostawil w jego domu, a ktorych probki porownawcze byly przechowywane w policyjnych kartotekach po jego konflikcie z prawem sprzed lat. Byl to azylant, Kurd z Iraku, przebywajacy w Niemczech od 2001 roku.
Rudi bowiem udawal sie od czasu do czasu noca na polowanie do szemranych dzielnic miasta, skad sprowadzal sobie przypadkowych mezczyzn do domu. Tak bylo i tej nocy, kiedy zaproponowal
Kurdowi 2000 euro za seksualne uslugi. Skonczylo sie, jak wyzej.
Jego smierc wywolala fale smutku wsrod znajomych i przyjaciol, byl bardzo lubiana i szanowana osobistoscia. Pochowany zostal w rodzinnym mauzoleum obok swojej matki, a jego majatek odziedziczyl wieloletni wspolnik i przyjaciel. Musial wypelnic wiele klauzul testamentowych, bo Rudi znaczna czesc swojego majatku przeznaczyl dla podopiecznych. Daisy zajal sie jego kierowca i ochroniarz w jednej osobie, ktorego Rudi rowniez hojnie obdarowal zapisem. Daisy odeszla rok po smierci swojego pana, w wieku 13 lat...
Morderca zostal skazany na dozywocie, co w niemieckim prawodawstwie znaczy w zasadzie 15 lat, chyba ze sad orzeknie niemozliwosc wczesniejszego zwolnienia z uwagi na stopien winy i brak perspektyw na resocjalizacje. Tak tez bylo w przypadku Kurda.
Dzisiaj do godziny 22.00 mozna jeszcze glosowac na kryminalek. Wyniki zostana ogloszone jutro!
Tym postem zaczne nowy cykl Panoptikum (gabinet osobliwosci) - opowiesci o barwnych i kontrowersyjnych postaciach, dawno zmarlych lub jeszcze zyjacych, slawnych z racji swoich ekscesow, klopotow z prawem, mniej lub bardziej tajemniczych zgonow, konczacych ich niewatpliwie niezwykle zywoty.
Rosemarie Nitribitt (samo nazwisko brzmialo jak niebezpieczny srodek wybuchowy) przyszla na swiat w 1933 roku jako nieslubne dziecko jakiegos robotnika, ktory nigdy sie nia nie interesowal i nie lozyl na jej utrzymanie. Dziecinstwo i wczesna mlodosc spedzala na przemian w domu z przyrodnim rodzenstwem i w osrodkach wychowawczych, dokad trafiala nie tylko w okresach, kiedy jej matka musiala udac sie na odsiadke, ale rowniez z powodu wlasnych wybrykow.
Czesto uciekala z placowek i dosc wczesnie rozpoczela kariere prostytutki. Byla bardzo ambitna osoba i chcac ulatwic sobie dostep do sfer wyzszych, musiala na wlasna reke nadrobic szkolne zaleglosci. Uczyla sie jezykow obcych, chodzila na kursy "dobrego wychowania". Troche kelnerowala, pracowala jako modelka i dzieki temu poznawala odpowiednich dla jej dalszych planow ludzi. Szukala tych najbogatszych i najbardziej wplywowych, piela sie coraz wyzej w srodowisku frankfurckiej socjety.
Jeden z jej, jakby go dzis nazwano, sponsorow podarowal jej w 1954 roku Opla Kapitana i Rosemarie skoczyla w hierarchii o kilka stopni do gory. Niewiele bowiem 21-latek moglo sie wtedy pochwalic wlasnym samochodem. Ze swoimi klientami zwiedzala swiat i Europe, a gdzies rok przed smiercia stala sie posiadaczka Marcedesa 190 SL, czarnego z czerwonymi skorzanymi siedzeniami. Stala sie bardzo slawna, byla swego rodzaju znakiem firmowym pewnych frankfurckich kregow.
W listopadzie 1957 roku zostala znaleziona martwa w swoim apartamencie...
Dlugotrwale i zmudne sledztwo nie przynioslo rozwiazania zagadki jej smierci. Szeptano, ze bardzo wplywowe osobistosci ze swiata arystokracji, biznesu i polityki chcialy jak najszybciej zamiesc sprawe pod dywan, by przypadkiem ich nazwiska nie zostaly wplatane w to morderstwo. Krazyly plotki o wysokiej rangi politykach, jednym ministrze, a nawet przyszlym kanclerzu. Do jej klienteli mieli zaliczac sie czlonkowie rodzin przemyslowych gigantow, jak Krupp, Sachs czy Quand. Wszystkim im zalezalo na zatuszowaniu i rychlym zamknieciu sledztwa.
Ginely akta, policyjni urzednicy "popelniali szkolne bledy". Spekulacjom nie bylo konca. Znaleziono nawet jednego podejrzanego, bogatego handlowca, ktory z braku dowodow zostal ostatecznie zwolniony przez sad.
Rosemarie zostala pochowana na cmentarzu w Düsseldorfie, skad pochodzila.
Jej krotkie, ale ekscesywne i ciekawe zycie stalo sie kanwa wielu ksiazek i filmow. Nazywana byla dziewczynka Rosemarie...
Z majątkiem wycenianym na 81,5 miliarda dolarów współzałożyciel Microsoftu, Bill Gates, jest najbogatszą osobą w Ameryce.
Nie powinno zatem nikogo dziwić, że jeden z najbogatszych ludzi świata posiada także niesamowicie luksusowy dom.
Budowa rezydencji położonej nad jeziorem Medina w stanie Waszyngton
zajęła Gatesowi siedem lat i pochłonęła 63 miliony dolarów. Posiadłość
nosi nazwę Xanadu 2.0, którą zaczerpnięto od fikcyjnego domu Charlesa
Fostera Kane’a z filmu „Obywatel Kane”.
Powierzchnia posiadłości wynosi ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych, a
sam dom naszpikowany jest najnowszymi osiągnięciami techniki.
Przedstawiamy niektóre z najciekawszych faktów dotyczących Xanadu 2.0:
1. Jest wart co najmniej 123 miliony dolarów.
Według urzędników hrabstwa King posiadłość jest obecnie warta 123,54
miliona dolarów. Gates kupił działkę w 1988 roku za 2 miliony.
Podobno płaci rocznie 1 mln dolarów podatku od nieruchomości.
2. Do ukończenia projektu potrzeba było ponad tysiąc metrów sześciennych drewna.
Dom zbudowano przy wykorzystaniu 500-letnich daglezji zielonych.
Pracowało nad nim 300 budowlańców, z których 100 było elektrykami.
3. Wysoce zaawansowany technologicznie system czujników pomaga gościom regulować temperaturę i oświetlenie pokoju. Każdy z gości otrzymuje identyfikator, który współpracuje z czujnikami
znajdującymi się w całym domu. Goście wprowadzają do niego informacje o
temperaturze i oświetleniu zgodnie ze swoimi preferencjami, dzięki czemu
ustawienia zmieniają się w miarę, jak odwiedzający przemieszczają się
po domu. Dzięki ukrytym za tapetą głośnikom muzyka podąża wraz z tobą z
pokoju do pokoju.
4. Dom wykorzystuje otoczenie, aby zmniejszyć straty ciepła.
Xanadu 2.0 to dom „chroniony ziemią”, co oznacza, że jest wbudowany w
otoczenie w taki sposób, by efektywniej regulować temperaturę.
5. Za pomocą jednego przycisku możesz zmienić obrazy znajdujące się na ścianach.
Warte 80 tysięcy dolarów ekrany komputerów są rozmieszczone w całym
domu. Każda osoba może sprawić, że wyświetlą jej ulubione obrazy lub
zdjęcia, które przechowywane są na nośnikach wartych 150 tysięcy
dolarów.
6. Basen posiada własny podwodny system muzyczny.
18-metrowy basen mieści się w oddzielnym, liczącym 360 metrów
kwadratowych budynku. Pływający mogą przepłynąć pod szklaną ścianą, aby
dostać się na zewnętrzny taras.
Mieści się tam także szatnia, w której są cztery prysznice i dwie wanny.
7. Znajduje się tam wysoki na 6 metrów pokój z trampoliną.
Nie wiadomo, jak duża jest sama trampolina, ale na pewno stanowiłaby ciekawą odmianę dla zwykłych ćwiczeń.
Powierzchnia kompleksu sportowego wynosi 360 metrów kwadratowych i
należą do niego również sauna, łaźnia oraz osobne szatnie dla kobiet i
mężczyzn.
8. Ogromny hol recepcyjny może pomieścić nawet 200 gości.
W mierzącym nieco ponad 200 metrów kwadratowych holu recepcyjnym może
zasiąść do obiadu 150 osób, na stojąco zaś może się ich bawić nawet 200.
Długi na prawie dwa metry kominek z wapienia zajmuje przy ścianie
centralne miejsce, podczas gdy na drugiej wisi niemal 7-metrowy ekran.
9. W domu są 24 łazienki, spośród których 10 jest w pełni wyposażonych.
Na pewno przydadzą się, gdyby Gates zechciał urządzić duże przyjęcie. W innym wypadku wydaje się to lekką przesadą.
10. Jest tam sześć kuchni.
Znajdują się w różnych częściach domu, tak, aby personel był przygotowany na każdą ewentualność.
11. W olbrzymiej bibliotece przechowywany jest manuskrypt, za który Gates zapłacił ponad 30 milionów dolarów.
Licząca 200 metrów kwadratowych biblioteka posiada dach w kształcie
kopuły i dwa ukryte regały na książki, z których jeden mieści w sobie
barek. Na suficie dostrzec można cytat z „Wielkiego Gatsby’ego”: Przebył
długą drogę do tego błękitnego trawnika, a jego marzenie zdawało mu się
tak bliskie, że nie mogło mu się wymknąć.
W bibliotece przechowywany jest Kodeks Leicester, XVI-wieczny manuskrypt
autorstwa Leonarda da Vinci, który Gates nabył na aukcji w 1994 roku za
sumę 30,8 miliona dolarów.
12. Domowy teatr dysponuje 20 luksusowymi fotelami dla gości.
Został zaprojektowany w stylu Art déco. Wyposażony jest w wygodne fotele, kanapy i maszynę do popcornu.
13. Wybudowany wcześniej dom przewieziono na barce nieco dalej, żeby zrobić miejsce na budowę innych obiektów.
Liczący 80 metrów kwadratowych dom znajduje się teraz obok boiska sportowego, pola golfowego i doków.
14. Dom gościnny jest równie zaawansowany co ten główny.
Zdaniem US News dom gościnny o powierzchni 580 metrów kwadratowych był
pierwszym postawionym budynkiem. Dom – posiadający własną sypialnię i
łazienkę – miał stanowić sprawdzian technologii, którą potem zamontowano
w głównym domu.
Gates napisał w nim sporą część „The Road Ahead”.
15. Garaże Gatesa mogą łącznie pomieścić 23 samochody.
Na terenie posiadłości znajduje się kilka garaży położonych w różnych
miejscach. Najciekawszym jest jednak ten, który mieści się w podziemnej
jaskini zbudowanej z betonu i stali nierdzewnej. Można tam zaparkować 10
samochodów. Część betonu została celowo uszkodzona, aby nadać całości
niedbały, „dekonstruktywistyczny” wygląd.
16. Ulubione drzewo Gatesa jest monitorowane elektronicznie 24 godziny na dobę.
Podobno uwielbia on 40-letni klon, który rośnie niedaleko podjazdu.
Drzewo jest monitorowane przez komputer, tak więc jeśli którakolwiek
jego część jest zbyt sucha, zostaje ono automatycznie podlane.
17. Znajduje się tam sztuczny strumień, w którym żyją ryby.
Strumień i jego podmokłe ujście zbudowano, aby rozwiązać ewentualny
problem wody spływającej z drogi, który mogłyby stworzyć ogromne zagrozenie dla ściany
domu. W wodzie pływają łososie i pstrągi.
18. Piasek na plaży Gatesa jest przywożony z Karaibów.
Na brzegu jeziora znajduje się piasek, który co roku przywożony jest w ogromnych ilościach na statku z Saint Lucia.
19. Ktoś zapłacił kiedyś 35 tysięcy dolarów tylko po to, by go zwiedzić.
Microsoft co roku wystawia aukcje, na których pracownicy oferują
przedmioty lub usługi. Zysk ze sprzedaży przeznaczany jest fundusz
charytatywny firmy.
Kiedyś Gates oferował prywatne wycieczki po Xanadu 2.0. Według Puget
Sound Business Journal pewien pracownik Microsoftu wylicytował kiedyś
wycieczkę za 35 tysięcy dolarów.