piątek, 12 października 2012

Pokolenie XXL.

Polska awansowala do krajow mocno cywilizowanych, czego znakiem jest coraz czestsza nadwaga u dzieci. Ja sama bylam dzieckiem z nadwaga i dobrze wiem, jak ciezkie jest zycie grubaska w szkole. Dzieci sa okrutne w swojej bezposredniosci, a kazda innosc motywuje je do dokuczania i odrzucania poza grupe. Nie tylko nadwaga, rowniez kolor skory, okulary, niepelnosprawnosc, bieda, nawet przekonania i zachowanie.
Nie wspomne juz, ze niewiele czyni sie, aby zapobiegac w szkolach dyskryminacji i przemocy. Tu kosciol ze swoja obowiazkowa katecheza mialby niemale pole do popisu. Coz z tego,  wlasnie sludzy i wyznawcy kosciola katolickiego sa najbardziej nietolerancyjni na swiecie. W ich interesie nie lezy obrona slabych, kalekich, homo, czy innowiercow lub zgola ateistow.
Ale wrocmy do tematu.
Skad ten nagly wzrost liczby obywateli z nadwaga, nie tylko dzieci, bo i coraz wiecej doroslych zmaga sie z nadmiernymi kilogramami. Ano, w porownaniu z czasami, w ktorych ja dorastalam, przybylo w Polsce smieciowego, fastfoodowego zarcia. W kazdym mozliwym miejscu pobudowano McDonaldsy, KFC-ty, BurgerKingi, ze nie wspomne i budach z zapiekankami, kebabami, smazalni kurczakow i ryb. W sklepach pojawily sie tony slodyczy, wczesniej niedostepnych, a zawierajacych nieslychana ilosc cukru i innych chemicznych zwiazkow konserwujacych. Mam niejasne wrazenie, ze do tego niezdrowego jedzenia dodawane sa jakies srodki uzalezniajace, zeby jeszcze wiecej kupowac, jeszcze wiecej jesc, jeszcze wiecej tyc. Polki sklepowe zawalone sa czipsami, chrupkami i innym podobnym badziewiem, skladajacym sie z tluszczu, soli i czegos na dodatek. A do picia oferowane sa niby zdrowe soki, ktore w gruncie rzeczy zawieraja wiecej cukru, niz jestesmy w stanie sobie wyobrazic.
Duzy wplyw na otylosc u dzieci maja pracujace matki, nie majace czasu zajac sie domem i zrownowazona dieta dla calej rodziny. Latwiej dac dziecku drobne na jakas przekaske. A dziecko, jak to dziecko, kupi sobie slodycze lub frytki z majonezem.
Lekarze bija na alarm, ale jest to wolanie na puszczy. Ba, niektorzy rodzice sa zadowoleni, ze maluch wyglada jak maly Budda, z waleczkami tluszczu. To nie zart, zdarzaja sie tacy nieuswiadomieni. Nie biora pod uwage, ze proces rozciagania zoladka i wiecznego glodu zaczyna sie juz w okresie niemowlectwa. Zeby dzieciak chetniej oproznial butelke, slodza mu mleko, doprawiaja sola zupki, a do pogryzania daja czipsy, zamiast owocow.
Rzecz jasna, nadwaga u maluchow prowadzi bezposrednio do rozleniwienia, dzieci sa mniej ruchliwe, wiec nie spalaja pakowanych do ich zoladkow kalorii. W wieku szkolnym wstydza sie swojej mniejszej, niz u rowiesnikow sprawnosci fizycznej, wiec robia wszystko, zeby jak najmniej narazac sie na docinki i nie cwicza. Powoli kolo sie zamyka. Pochlaniaja coraz wiecej niezdrowych produktow, mniej z glodu, a bardziej z frustracji. Bo mama dawala placzacemu bobasowi cos slodkiego na otarcie lez, wiec wyksztalcil w sobie potrzebe jedzenia przeciw stresowi. I tyje coraz bardziej, a rusza sie coraz mniej.
Gdyby byla to kwestia wylacznie estetyczna, pal licho. Jednak otylosc jest przyczyna tak wielu chorob, ze sama zyskala miano choroby cywilizacyjnej. Przeciazone stawy zaczynaja odmawiac posluszenstwa, otluszczona watroba nie pracuje wydajnie, jednak ludzie otyli cierpia przede wszystkim na cukrzyce, bo trzustka nie produkuje dostatecznych ilosci insuliny. Stad jeden krok do calej masy chorob wynikajacych z cukrzycy. I to juz nie jest prywatna sprawa, a problem spoleczny.
Wielkie znaczenie w braku ruchu u dzieci maja komputery, telewizja z niezliczona iloscia kanalow, czy inne ciekawostki, zatrzymujace dzieci w domach. Inna rzecz, ze czasem strach dzieci na dwor wypuscic, tyle sie slyszy o przemocy, porwaniach, gwaltach i morderstwach popelnianych na najmlodszych. Zabiegani rodzice, nie majacy czasu towarzyszyc dziecku podczas zabawy na dworze, wola miec je na oku w domu i zeby sie nie nudzily, sadzaja je przed ekranem.
Jakie ja mialam fajne dziecinstwo! Nie bylo za duzo do wyboru w telewizji, program zaczynal sie dopiero po poludniu, o reszcie gadzetow nikt wtedy nawet nie marzyl. Jak tylko odrobilam lekcje, zaraz wyruszalam na podworko, niekoniecznie na swoje, bo dzieciaki z okolicy bawily sie, gdzie sie dalo. Ciagle biegalismy tu i tam, cwiczylismy ewolucje na trzepaku, a do domu, na chwilke tylko, przypedzal nas glod, albo poscierane kolana. Jakos wtedy rodzice nie musieli sie o nas martwic, kiedy stracili nas z oczu. Czy w tamtych czasach nie bylo pedofilow? Sama sie zastanawiam. Kiedy zapadal zmierzch, rozlegaly sie z okien nawolywania rodzicow, bo kto mial wtedy zegarek? Dzieki tak wielkiej dawce ruchu i zdrowemu, naturalnemu jedzeniu, popijanemu woda, malo kto byl wtedy gruby, choc bywaly wyjatki, czyli ja (choc bez przesady). Zmordowani szalenstwami, zasypialismy bez problemow, naladowani nowa energia na kolejny dzien.
A teraz Polacy szybko doganiaja w wygladzie zachodnie spoleczenstwa.
Trzeba temu jak najszybciej polozyc kres! Tylko jak, skoro zjawisko przybiera na sile?

10 komentarzy:

  1. Szkoda,że tylko w zakresie nadwagi doganiamy Zachód, lepiej byłoby w czymś innym...
    Np w zarobkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, bierzemy od zachodu te gorsze przyklady. Niedlugo dzieci w szkolach nie beda umialy znalezc Afryki na mapie. Jak w Ameryce.

      Usuń
  2. Nic nie mów, mając praktyki w podstawówce, byłam czasem bliska zawału. Jak rodzice mogą tak krzywdzić swoje dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robia im ogromna krzywde i skazuja na wykluczenie i choroby.

      Usuń
  3. Brak ruchu i stres u dorosłych, a u dzieciaków - nuda! Ot - cała przyczyna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno sie temu zaradzic, zeby nie ogladac obrazkow, jak z Ameryki, gdzie otyle osoby jezdza po zakupy na wozkach, bo juz nie moga chodzic, a gdy zachoruja, wyciaga sie je dzwigiem przez okno.

      Usuń
  4. Najważniejszy jest zdrowy styl życia wpojony od dziecka . Ja nie mam większych problemów ze zdrowa dieta mojego synka .
    Rzadko je takie rzeczy jak chipsy , pizza czy pije cole bo po prostu to mu nie smakuje . Nie muszę go specjalnie kontrolować bo ma dobre nawyki i mam nadzieję że mu to nie przejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi! Kiedy moje dzieci mieszkaly jeszcze z nami, do picia byla wylacznie woda mineralna, a chipsy kupowalismy, kiedy mialy urodziny, dla gosci. Wszystkie trzy sa szczuplutkie i zdrowe.

      Usuń
  5. W mojej szkole na w-f ćwiczy średnio ok 50 % dzieciaków. Lekarze, ci co powinni wiedzieć jak ważny jest ruch wydają zwolnienia...

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.