czwartek, 3 kwietnia 2014

Wanna to dobra rzecz!

Z Bulka nie mozna sie nudzic. Ktoregos dnia doszlo moich uszu gluche dudnienie. Z przyzwyczajenia capnelam aparat i udalam sie na poszukiwanie zrodla niepokojacych dzwiekow.


W tym samym momencie dudnienie ustalo, a zza brzegu wanny ukazaly sie zawadiackie uszka, ktore byly pewne, ze ich nie widac.


Stalam cicho obok wanny, wiec ciekawosc zwyciezyla i po uszkach wyjrzaly psotne slepka.


Pozniej pojawilo sie wiecej kota. Gdyby nie czarno-rude umaszczenie, nie byloby stworzenia w ogole widac w bialej wannie, biel bowiem z biela sie zlewala.
Niepewna mojej reakcji, Bulka wyskoczyla na chwile z wanny...


... by wrocic do niej i zajac sie polowaniem na wlasny ogon.


Wrzucilam jej do wanny pileczke. Wtedy sie zaczela najlepsza zabawa!


Cos ta nasza wanna cieszy sie duzym wzieciem u kotow. Miecka tez czesto w niej grasuje (zdjecia z 2009 roku)




Taaak, wanna to dobra rzecz! Niektorym tak przypadla do gustu, ze sypiaja w niej, naprawde! Juz kilka razy dopadlam Bulke in flagranti, kiedy spokojnie pochrapywala sobie w jej czelusciach, zwinieta w malenki klebuszek. Ale niech ma! Co jej bede zalowac wanny?
To jednak, co odstawila kilka dni temu, nie spotkalo sie z moja przychylnoscia, a i u niej wywolalo wielka panike. Otoz czyscilam kuwety i kibelek byl na osciez otwarty. Bula, niewiele myslac, wykonala skok... i wyladowala w tej zanieczyszczonej wodzie w srodku sedesu. Wrzasnelam, a ten maly diabelek usilowal sie stamtad uwolnic. Tyle, ze lapecki slizgaly sie po gladkiej powierzchni muszli i im bardziej kot chcial sie stamtad uwolnic, tym bardziej nie mogl. Przez skromnosc nie wspomne, w czym lapecki ladowaly i jak sie brudzily. Kiedy wreszcie udalo jej sie wyskoczyc, pognala w slepej panice na pokoje, roznoszac ten syf po calej chalupie. Chcialam wytrzec lapenki, zaczelam ja gonic, ale zlap czlowieku wystraszonego kota! Normalnie przychodzi na zawolanie, tym jednak razem gnala przed siebie, byle dalej ode mnie. Dopadlam w koncu zasranca! Nie bylo jak jej trzymac, zeby samemu nie ulec zabrudzeniu. Poprosilam meza o pomoc w umyciu lapek pod biezaca woda. Trzymalam delikwentke w zelaznym uscisku, a on probowal zrobic to, czemu ona tak bardzo nie chciala sie poddac. Nawet nie myslalam, ze wyrywajacy sie kot moze byc tak gibki i sliski jak jaki waz. Troche nas oboje sponiewierala, ale lapki umylismy i powycieralismy recznikiem. Kiedy bylo juz po wszystkim, sama zaczela dokonywac poprawek w toalecie i lizac (fuj!) swoje lapki. Dlugo nie dostanie ode mnie buziaka!






56 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam! Opiłek z rudym po prostu kochali wannę. Nie wiem co widzieli w niej takiego wspaniałego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wanna to naprawde wspaniala rzecz! Dla ludzi tez :)))

      Usuń
  2. Biedna kitunia, bardzo się przestraszyła. ;((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto jej kazal skakac na glowkie do sedesu? :)))

      Usuń
    2. Bez serca jesteś i tyle! Idę stąd, bo nie mogę tego czytać :(

      Usuń
  3. Ależ przecież Buleńka wylizywala sobie już czyste lapenki, bo przecież trzeba się wysuszyć.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prawie ze. Suszyc tez za bardzo przeciez sie nie pozwolila ;)

      Usuń
  4. No! To teraz rozumiesz, dlaczego ja żadnych zwierzaków w domu nie posiadam:-))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto ma pszczoly, ten ma miod.
      Kto ma dzieci, ten ma smrod.
      Kto ma zwierzaki, musi liczyc sie z roznymi atrakcjami oraz szkodami.
      Ja sie licze, bo przyjemnosc jest wieksza od szkod.

      Usuń
  5. to przecież normalne kocie zachowanie. to nie jej wina, że akurat czyściłaś kuwety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecie ma cala wielka wanne do dyspozycji. Jeszcze malo? :)))

      Usuń
    2. ale chciała sprawdzić sedes. nie wiesz, że jeden kot jest wszędzie jednocześnie?

      Usuń
    3. Teraz juz wiem, bo wczesniej Miecka bywala tylko w jednym miejscu ;)

      Usuń
  6. Bleee ale sie Wam przytrafilo...
    Ja niestety nie mam wanny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanna to naprawde fajna rzecz. Ja najczesciej biore w niej prysznic, ale zawsze mam mozliwosc polezec w pianie i w olejkach, jak mi sie zachce :)))

      Usuń
  7. to mialas dzien z przygodami. :P

    przynudzam, panie, przynudzam, ale musze to znowu napisac- sliczna ta Buleczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, nie przynudzasz. Jestem tego samego zdania.
      Powiem wiecej, ona jest najsliczniejsza :)))

      Usuń
  8. ale jazda! tak samoistnie wskoczyć do kibelka? w dodatku pełnego ... brrrr
    rozumiem że od tego czasu czyścisz kuwety samotnie :P :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, teraz barykaduje sie w lazience na klucz i zastawiam drzwi szafa :)))

      Usuń
    2. tak myślałam :))))

      Usuń
    3. Inaczej nie mozna, choc wydaje mi sie, ze jedna nauczka jej wystarczy. Nie powinna probowac ponownie ;)

      Usuń
  9. Hi hi :).... Wariatka ;)!...
    A zdjęcia w wannie świetne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, to wariatuncio z tej Bulki :)

      Usuń
  10. Tak, wanna to świetna rzecz, któej niestety nie posiadam. Tak wiec moje koty nie moga zazyc wannowych przyjemnosci. Jakoż i ja na brodzik ino zdana. Ale brodzik też koty kochają i skaczą tam sobie dla rozrywki. Takze wielkie miski, miednice i kosze prawie zawsze pełne są łypiacych na mnie bezczelnie kotów!Musze uważać z pralką, bo i tam polegują.
    Ech, sto swiatów i sto radosci!
    Usmiech serdeczny zasyłam dla nigdy nie nudzacej się pani Ani i jej pociesznych stworzeń!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio bardzo rzadko przesiaduje w wannie, jakos bardziej pasuje mi prysznic, zabiera mniej czasu. Ale lubie miec mozliwosc wyboru, jesli mi sie zachce pian i olejkow :)))
      Buziaczki, Kangurki :***

      Usuń
  11. ...no to z Bułeczką byśmy się dogadali, też lubię pochrapać we wannie... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szkoda czasu na lezenie, jakos mam go ostatnio za malo ;)

      Usuń
  12. Ale słodkie uszka wyzierały z wanny .... A te oczka niewinne, z których wyziera łobuzerstwo ...... cudo, cudo .....
    Może nie będzie już do sedesu wskakiwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lobuziak z niej straszny, wystarcza za trzy Miecki.
      Mam nadzieje, ze ja ta kapiel w kibelku czegos nauczyla :)))

      Usuń
  13. Bułeczka dostarcza wiele rozrywek i atrakcji .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza seniorka Miecka tak nie szalala za mlodu, ale koty jak dzieci, kazde inne z charakteru ;)

      Usuń
  14. nie miała baba kłopotu, wzięła se Bułkę ;PPP
    pomiziaj ją ode mnie i wszystkie inne niełyse ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i rozumiem Bułkę, bo i ja kocham swoją wannę :)

      Usuń
    2. Ale Ty pewnie wolisz wanne z woda w srodku. Bulka wprost przeciwnie :)))

      Usuń
  15. Wszystkiego trzeba sprobowac, sedesu tez ;) Jeszcze lodowka czeka ;)
    Panterko, wesolo u Was w chalupce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz mi sie do ziemi doniczkowej dobrala, musze wymyslic jakies zabezpieczenie.
      Acha, w zmywarce do naczyn juz byla w srodku :)))

      Usuń
  16. I to mi się podoba . Zawsze coś się ciekawego dzieje - zwierzaki są boskie. Też miałam taki przypadek tylko w wanience prysznicowej. Moje koty zrobiły sobie z niej wielką kuwetę - nawet mi to odpowiada bo nie mam problemu , ale tego jednego dnia miałam bo Rudzik spokojnie załatwiał swoje sprawy - czegoś się wystraszył wdepnął i poroznosił po całym mieszkaniu. A Ja klełam , sprzątałam klełam , śmiałam się - 2 razy jechałam mopem całe mieszkanie bo wydawało mi się że śmierdzi. Ale co tam - moje koty i psa tak kocham że wybaczam wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie zloscic, kiedy te oczka tak ladnie patrza, kiedy czarna brodka zawadiacko podaje sie do przodu, a caly kot to jedna wielka niewinnosc? No nie idzie! ;))

      Usuń
  17. Ja kiedyś znalazłam w wannie... rzadką kupę. Mała była bo Migusia wtedy też była maleńka, ale całodniowa dezynfekcja musiała się odbyć :-) Swoją drogą - jak taki maleńki kotek mógł wskoczyć do takiej dużej wanny?
    Fajne te kocie uszy wystające z wanny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w taki sam sposob, jak Miecka wskoczyla na regal pod samym sufitem, bo tam wlasnie zadolowalam pawie piora, ktore ja mocno zainteresowaly :)))

      Usuń
  18. Akcji z toaletą nie zazdroszczę. :(
    Helka wpadła już dwa razy, ale do czystej, więc pękałam ze śmiechu. :D Wanna okupowana jest przez nią kilka razy dziennie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka raz zeslizgnela sie z brzegu wanny i wpadla corce do kapieli. Cala chalupa byla pomoczona, a kota nie szlo zlapac. Pewnie czeka mnie jeszcze niejedna podobna akcja, bo Bula to wscibska wiercipieta :)))

      Usuń
  19. Zamykam natychmiast klapę sedesu, mam podwójną robotę myję zamykam pilnuję by nie wskoczył oczy dookoła głowy. A lapecki umyte były przecież, one do całowania są. :)) Wanna przyciąga jak magnes, naszemu nawet woda z prysznica nie przeszkadza uwielbia tam być. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanna, umywalka i kibelek - wszystko dobre do zabawy, byle bez wody. Sedes jest stale zamkniety, ale w tym momencie gdzies musialam te kocie kupy wyrzucic, wiec sie otworzyl i wystarczylo :)))

      Usuń
  20. U mnie Lolka uwielbia wannę, umywalki.... Przepraszam za opis - każda nasza wizyta w toalecie kończy się lądowaniem Lolki w umywalce, domaga się bardzo głośno żeby puścić jej wodę i chlapie się :):) Dakotka do tej pory nie była zainteresowana, ale teraz weszła w okres "małpowania" Lolki we wszystkim i też już zaczyna:) A zdjęcia Bułki - przesłodkie i przepiękne:):):) Agnieszka z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne, ze oprocz umywalki Lolka lubi wode, to takie nie kocie :)))

      Usuń
    2. Też tak myślałam i na początku bardzo nas to dziwiło. Lolka uwielbia wodę. Każda umywalka jej... Garnek zalany wodą albo ziemniaczki czekające na gotowanie - muszę natychmiast przykrywać, bo inaczej wszystko jest zalane i pochlapane:):):) A z L

      Usuń
  21. Koty wszystko lubią wszędzie chodzić.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwlaszcza wlaza tam, gdzie ich nie posieja ;)

      Usuń
  22. A FUJ!!
    ale przygoda, niech cie licho!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie? A za co?
      Niech Bulke licho porwie za te jej nieopanowana ciekawosc swiata, z wnetrzem kibla wlacznie :)))

      Usuń
  23. U nas królują umywalki ;) Zwłaszcza w lecie. W sam raz na jednego kota jedna.
    Śliczna ta Bułeczka, taka wypieczona na rumiano ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, bo taka Miecka na przyklad to juz z solarium przesadzila! Zweglilo ja do cna :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.