poniedziałek, 22 grudnia 2014

Alez oni sa szybcy!

UPDATE niedziela, godzina 14.00 (dwie doby i szesc godzin od wypadku)
Kiedy tylko troche przestal padac deszcz, ktory praktycznie bez przerwy siapil od czwartku po poludniu, a nawet spomiedzy chmur pokazalo sie na chwile slonce, wybralysmy sie z Kira  poczynic wlasna ekspertyze miejsca piatkowej katastrofy. Oto, co zastalysmy.



Wiadukt dla pieszych byl wprawdzie jeszcze zagrodzony tasmami policyjnymi, ale co to dla nas, zadna przeszkoda. Zwlaszcza, ze z jednej strony dalo sie spokojnie przejsc pod zapora, a z drugiej zapora lezala zerwana na ziemi. Kire az ucho zaswedzialo z emocji.


Tak to wyglada w calosci. Z tylu wiadukt ICE. Jeden pas ruchu w kierunku polnocnym (na Northeim) zostal juz oddany z powrotem do uzytku, ale to kropla w morzu potrzeb. Wrak ciezarowki zniknal, nie bylo rowniez sladu po proszku gasniczym.


Wszyscy jadacy w kierunku poludniowym na Kassel, czekali w korku, by wjechac do miasta, ktoredy prowadzil objazd. Pasy ruchu byly zablokowane przez pomaranczowe pojazdy sluzb autostradowych. Po strazy pozarnej, strazy srodowiskowej, policji i technicznych sluzbach pomocniczych nie bylo juz sladu.


Praca wre, wszyscy sie uwijaja jak w ukropie, zeby jak najpredzej udroznic autostrade. W Polsce pewnie najpierw poszliby na nabozenstwo, potem zawolali biskupa, zeby pokropil i odprawil egzorcyzmy nad miejscem przekletym, potem by sie pomodlili i za jakies trzy tygodnie wzieli do pracy nad usuwaniem skutkow. :)))


Tu pracownicy sluzby autostradowej nie zwazajac na pogode, dzien tygodnia i pore dnia czy nocy - zapierniczaja jak mroweczki! Plotek dzielacy kierunki ruchu jest juz prawie odbudowany.


Na asfalcie widac porowate miejsca, gdzie dzialanie tego srodka na szczury wyzarlo nawierzchnie. Trudno mi to z oddalenia ocenic, ale wydaje mi sie, ze dotkniety jest tylko jeden pas ruchu. Moge sie jednak mylic.
Edit: jednak sie mylilam i nie docenilam szybkosci dzialania sluzb. Otoz asfalt w kierunku poludniowym (tu po prawej stronie od ogrodzenia) zostal juz wymieniony i schnie czy tez stygnie! Kiedy oni zdazyli sie z tym uporac? Te porowate miejsca sa po lewej, nie stanowia zagrozenia, choc predkosc na tym odcinku bedzie ograniczona, ale nawierzchni wymieniac nie trzeba.


Konca korka nawet nie widac, wszyscy z trzech pasow ruchu musza zjezdzac na jeden. Swoja droga dziwne, ze nie udostepnili dla ruchu pasa awaryjnego, bylyby dwa do dyspozycji zakorkowanych.



Takie tam przy okazji zrobione, a dla fanklubu Kiruni proszszsz...



Mozecie sobie jeszcze poogladac galerie zdjec z lokalnej gazety Göttinger Tageblatt.


Na poprawe humoru wirtualny powrot do czasow, kiedy te swieta mialy jeszcze sens.
Gosianka wymyslila genialna zabawe tuz przed swietami. Wkleila zdjecie malej Gosianki (wtedy jeszcze Gosi) pod choinka i zachecila nas do pogrzebania w naszych starych albumach i nadsylania do niej archiwalnych zdjec pod-choinkowych. Zebrala sie fajna kolekcja dzieci smutnych i wesolych, przestraszonych spotkaniem z Mikolejem lub calkiem na luzie, w smiesznych ubrankach, pofaldowanych rajstopkach (lycry wtedy jeszcze nie produkowali, bylo helanko albo i sama bawelna). Mnie najbardziej wzruszylo zdjecie Erraty. Kazdy Mikolaj za punkt honoru bral sobie zmuszanie dzieci do spiewania piosenek czy deklamowania wierszykow, ten od Erraty poszedl o krok dalej: rzucil dziecko na kolana i kazal klepac paciorek. I te biedne zaszantazowane dzieci robily z siebie blaznow, spiewaly, tanczyly i modlily sie, zeby tylko dobrze wypasc i dostac prezent. Takie czasy! Teraz dzieciak by takiemu Mikolajowi nawrzucal, zeby sam sie produkowal i pokazal srodkowy palec, a mysmy jeszcze sie bali i czuli wielki respekt.
Obejrzyjcie sobie: TUTAJ i TUTAJ.
A to sa moje zdjecia:

1958 w Krakowie

1962 gwiazdka u mamy w pracy
Ten z tylu to moja pierwsza milosc :)
























Nasze pierwsze swieta po wprowadzeniu sie do poprzedniego mieszkania, stad te pustki




38 komentarzy:

  1. Ależ Kira szczuplutka... Tak mi sie w oczy rzuciło... bo obserwuje Rodo co by za bardzo nie schudł - Pancio żeby nie miał pretensji... jak dla mnie to uważam że jak szczuplejszy to lepiej i zdrowiej, no ale cóż, nie mój pies.
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczela sie wiecej ruszac, to i sylwetki nabrala, choc jeszcze ma troche nadwagi. :)

      Usuń
    2. a ja mam Roda oszczędzać... - zawsze to mówi.... no ale one muszą sie ruszać.... to ich żywioł....
      Dziś Rodziaka wyciągnęłam na spacer, mimo że nie chciał bo zimno i kropiło no ale co... nie może całe dnie spać...musi pochodzić... na wieczorny to sam sobie zażyczył, księciunio jeden;)

      Usuń
    3. Jeszcze nadwagi?! Wygląda na wychudzoną. Kochana Kirunia:))*.

      Usuń
    4. Ona powinna wazyc 18-19 kg, a wazy 21.

      Usuń
  2. bez przesady z tą polską powolnością i modlitwami przed każdym działaniem. daleko nam do niemiec jeśli chodzi o świeckość, ale tego typu szkody sa naprawiane natychmiast.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przeciez sie smieje! Wiem, Ewa, ze kiedy trzeba, to umie´cie sie skupic. :)))

      Usuń
  3. Kira jak zwykle sliczna, obie lubicie spacery wiec nie ma co mówic o nadwadze. :) Pomysł Gosianki na spacer do przeszlosci, to jak trafienie w dziesiatke. Stare zdjęcia i wspomnienia to wytchnienie od świątecznego pośpiechu i chwila refleksji. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U KIry trzymanie wagi jest bardzo wazne z uwagi na stawy i przebyta operacje kolana. Dla niej kazdy kilogram sie liczy.

      Usuń
  4. Te stare zdjęcia są świetne! Trzy małe córeczki na ostatnim zdjęciu - tak jak u mnie teraz:)))
    Czytałam kiedyś o Owsiku. Też mam takiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wspolczuje! Taki Owsik zabiera zdrowie matce. :)

      Usuń
    2. Oj, zabiera. Najgorzej jest, jak się wspina na wysokości....

      Usuń
    3. Na pocieszenie dodam, ze z tego wyrosnie. :)

      Usuń
  5. Nie poznałam Kirci na pierwszych zdjęciach!Znaczy:będzie dobrze:)
    Przypomniałam sobie,że moja Koleżanka ma zdjęcie z Choinki w szkole podstawowej,na którym jestem i ja jako Śnieżynka-rok chyba 1961-muszę ją o nie poprosić i spróbować ze skanować:)
    Przeczytałam parę kryminałków-chyba 7-i już mam swojego faworyta ze względu na .......i zemstę na delikwencie:)
    Miłego dnia dla Wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli Kiruni nie poznalas, to bedzie bogata! A jesli ona bedzie bogata, to i nam skapnie. :)))
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Z przyjemnością i wzruszeniem popatrzyłam na malutką Anusię-Panterusię oraz na tę szczupłonogą matkę trzech córeczek!:-))Oj, urodziwa zawsze z Ciebie była blond-bestyjka! I tak Ci zostało!:-))*
    Moje stare zdjęcia są w domu rodzinnym, niczego wiec w tym stylu pokazać nie mogę...
    Usciski gorące zasyłam z zasniezonej o poranku wioski!;-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdjecia tez tyle lat lezaly u rodzicow, az w koncu sie sprezylam i wzielam je do siebie. Musisz sie i Ty, Olenko, sprezyc i powoli zabierac rzeczy z domu rodzinnego. Chocby po to, aby zaspokoic nasza ciekawosc, jak wygladala malenka Olenka. :)
      Buziaczki :***

      Usuń
  7. Tempo prac imponujące, a te Twoje choinkowe zdjęcia są super, Gosia miała świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia wymyslila, a zabawe mialo cale blogowisko. Ludzie pozagladali z koniecznosci do dawno nie odwiedzanych szuflad, mogli zaczerpnac oddechu w przedswiatecznym kolowrotku i powrocic sobie do czasow dziecinstwa. :)

      Usuń
  8. Anulka przy choince - sałodziaczek. Aż muszę poszperać na strychu. Może i u mniejakieś się jednak zdjęcie przy choince ostało...... Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dzis mi pozostala ta slodziaczkowatosc, moze nie? :))))

      Usuń
  9. Pięknie posprzątali, ale u nas to samo też szybko sprzatają ...
    10 lat spędziłam przy siódemce to widziałam na własne oczy
    jak to się dzieje, kiedy jest wypadek,
    a codziennie był jeden.
    Zbudowali nową autostarde i problem się rozwiązał, wypadków mniej...

    Fajne wspomnienia , kiedy to było oj kiedy :-)))
    Piękna z Ciebie dziewczyna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, Krysiu, ale nie moglam sobie odmowic sarkazmu antykoscielnego, znasz mnie przeciez. ;)
      A w tamtych czasach, kiedy czlowiek byl jeszcze dzieckiem, bylo i fajnie i niefajnie. Nie mialam do konca najszczesliwszego dziecinstwa, wiec nie wszystkie zdjecia mnie rozczulaja i budza tesknote za tamtym, co minelo...

      Usuń
  10. Szybkość sprzątania autostrady rzeczywiście imponująca.
    U nas na szczęście spokojnie, nic się nie dzieje. Wystarczy mi zresztą ten wiatr, wietrzysko właściwie, koszmarnie wieje przez całe dnie. Już dwie noce nie za bardzo mogę spać, chyba właśnie przez ten wiatr.
    Dziś poszłam spać koło 3 ...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo bedziesz sie musiala przyzwyczaic, albo zmienic lokalizacje. Ta moja psiapsiolka znad Morza Polnosnego po tylu latach jeszcze sie nie przyzwyczaila i tez spac nie moze. A tam wieje zawsze. :)

      Usuń
  11. ...szybcy j zorganizowani...

    ...Kira laska sie robi... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko znow czeka ja duza operacja w styczniu... :(

      Usuń
  12. Bardzo ładne wspomnienia świąteczne :).
    Szybko się z tym uwijają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czlowiek byl mlody, piekny, niecalowany i zartwien nie mial zadnych... :)

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. no to super... przynajmniej jest nadzieja na szybkie unormowanie spraw ciężarówkowych pod twymi oknami :)
    Zdjęcia rewelacyjne :)
    Tulę serdecznie :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emko, juz wszystko w porzadku i droga w pelni oddana do ruchu, a ja mam mniej wiecej spokoj pod oknami.
      Buziaczki :***

      Usuń
  15. W Polsce też szybko się uwijają ze sprzątaniem po wypadkach:):):) Nie jest źle.
    Wesołych Świat i szczęśliwego nowego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niemcy słyną z obowiązkowości , to i praca szybko idzie. Nie chciałabym stać w takim korku na autostradzie. Kirunia to zgrabna dziewczyna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten powyzszy korek to malenki pikus w obliczu korka piatkowego tuz po wypadku.

      Usuń
  17. Co do tego deszczu to u mnie dziś się rozpadało i ma tak być do środy... :-(
    U Ciebie nadal pada ??

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie pada, tylko caly czas siapi i mzy.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.