poniedziałek, 9 marca 2015

Mial byc aerobic.

Najstarsza corcia zadzwonila w tygodniu:
- Mama, idziemy na aerobic! Bede u ciebie w sobote o 16.30.
No dobra, jak trza, to trzeba. Przejrzalam garderobe sportowa, zeby dziecku obciachu nie zrobic i  zaczelam przygotowywac sie duchowo.
Nadeszla jednak sobota, a z nia zapowiadane ocieplenie, slonce swiecilo, wiec spontanicznie zdecydowalysmy sie na wypad nad jeziorko, zamiast pocic sie w silowni.  Niestety, o tej porze roku slonce zachodzi dosc wczesnie, trafilysmy wiec na te chwile przedwieczornego spokoju, kiedy ptaki powoli szykuja sie do nocnego spoczynku, znikaja po kolei z tafli jeziora, wiatr ustaje, a woda sie gladzi.










Natrafilysmy po drodze na niezwykle zjawisko. Zjawisko to tkwilo nieruchomo w pozycji zaby na pochylonym nad woda drzewie i ... i tkwilo, nie dawalo znaku zycia. Co zjawisko chcialo przez to dac swiatu do zrozumienia? Sprawialo na tyle wrazenie niezywego, ze nie zawahalam sie uzyc aparatu. Nie odwazylam sie jednak podejsc i sprawdzic, czy bylo niezywe naprawde, czy tylko chcialo sie wtopic w pien oraz w jakim celu.


Co Wy o tym myslicie? Wariatka czy jakas fanatyczka dendrolozka, a moze druidka? A moze ona z tym drzewem... tego... no... bo wiosne poczula?


 Nasza blogowa kolezanka Halszka ma do oddania 7-tygodniowe szczenieta, suczke Mercedes i trzy pieski. Zainteresowanych odsylam do: halszka_las@onet.pl








80 komentarzy:

  1. Ona myślę, pobierała siły witalne z budzącego się do życia drzewa. Ja też się przytulam do drzew. Brzozy lubię i sosny też.
    Piersza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie mogla przytulac sie do jakiegos drzewa stojacego pionowo? Tak na stojaco? A nie zeby za zabe robic.
      Ja tez sie do drzew przytulam, ale zeby az tak??? :))))))))
      Pierwsza! Wygralas serwete heklowana z wikliny, ;)

      Usuń
    2. Przecież lepiej jest leżeć, niż stać! To proste!

      Usuń
    3. Ale ona prawie wisi! :)))

      Usuń
    4. "Co ma wisieć, nie utonie"
      "Na pochyłe drzewo to nawet ... człowiek skacze"
      -Nie bój się drzewo, nie utoniesz, rzucam ci się na ratunek ile sił w rękach!
      KOCHAM PRZYRODĘ!

      Usuń
    5. A jak ja kocham! ;)
      Ale nie wieszam sie zaraz na drzewach.

      Usuń
    6. No ale Ty kochasz kwiatka tuliPana a ona drzewo i też to drzewo tuli. :)
      A może ja zaatakował kaczor lub jakiś 'abądź' i ona salwowała się ucieczką na drzewo?

      Usuń
    7. Ale nie odwazylam sie zapytac.

      Usuń
    8. Następnym razem sama się wdrap na to drzewo to może zrozumiesz bez pytania... i zdasz nam relację: widziałam brzeg z drzewa lub nareszcie spojrzałam w lustro wody i inne warianty. :))))

      Usuń
    9. A w zyciu! Pode mna by to drzewo nie wyczymalo! :)))

      Usuń
    10. Nie przemyślałam do końca. Fakt. Szkoda drzewa. :DDD

      Usuń
    11. Naczytała się Schulza i się ociera mymłonem :)

      Usuń
    12. Za zniszczenie drzewa zamkli by mnie za kratamy. :(

      Nie ocierala sie, Tupajko, tkwila w bezruchu. :)))

      Usuń
    13. A co tam, jak już Ci tak tęsknie za kraty, go mogłaś nej podwędzić torbusie. Aaaa. To była Rybeńka albo... Hana. :DDDD Zd zdjęcia trudno rozróżnić.
      Tupajko, ale masz skojarzenia, może... :)))

      Usuń
    14. Musi Hana. Ta paczka dotarla do Niej, jakby byla wewnetrzna, a nie zagraniczna.

      Usuń
  2. Myślę podobnie, tuliła drzewko. O ile żywa była, na co mam nadzieję:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tkwila nieruchomo dlugo, bardzo dlugo, a potem niezmiennie. Nie chcialo mi sie czekac, czy wstanie sama, czy zostanie odtransportowana. :)))

      Usuń
  3. jejku, krówka wypisz wymaluj jak moja sunia :) Cudna:)
    pozostałe też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! Trza bylo czekac, a nie zamawiac innego piesa. :)))

      Usuń
  4. Może nie miała się do kogo przytulić, więc tuliła się do drzewa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zeby w takiej nieobyczajnej pozycji? :)))

      Usuń
  5. Mam sałatkę na monitorze.
    Jaki poranek, taki dzień, jaki poniedziałek, taki tydzień. Przez Ciebie będę parskała i pluła produktami spożywczymi aż 7 dni! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, z czego tu parskac! A potem przez nastepne 7 dni.
      Przeciez ona mogla nie zyc, tylko zostala tak upozowana przez psychopate. :)))
      Dobra byla salatka? Ooo, to szkoda jej dla monitora. :)))

      Usuń
    2. No co Ty, zlizałam :)))))))
      Nic nie poradzę, trup baby nadal mnie śmieszy do wypęku :)

      Usuń
    3. Nie, no trupy sa na ogol bardzo zabawne, zwlaszcza tak wymodelowana na zabe. :)))

      Usuń
    4. No toż przecież! :))))
      Kończę sałatkę... Dobrze, że nie miałam jej w teatrze :)))

      Usuń
    5. Trzeba bylo zabrac. Mogla Pawlowska w sejmie, mozesz Ty w teatrze. ;)

      Usuń
  6. I wiosnę uchwyciłaś..... Ach! Chce się żyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz, ze ta na pniu to byla wlasnie wiosna? :)))))))))

      Usuń
  7. No bo w tej pozycji można się do drzewa tulic bez wysiłku długo
    na stojaka nogi mogom zabolec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos prasa lokalna nic o zbrodni nad Kiessee nie wspomniala, wiec chyba jednak zyla i tylko sie wyglupiala. :)))

      Usuń
  8. Lepszy spacerek niż pocenie sie w siłowni ;) pełnej jęczących i mokrych ludzi ;))
    Nie mam pojęcia, co ta kobieta robiła. Może jednak tę wiosnę poczuła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wole bom poczula, a ze nie bylo pod reka faceta... :))))))

      Usuń
    2. Każdy sobie radzi, jak umie, będąc w potrzebie ;))

      Usuń
    3. Dopiero teraz zauwazylam, mialo byc wole bozom, a nie bom. :)))

      Usuń
  9. mam nadzieje że pieski szybko domy znajdą szczęśliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, taki spacer lepszy niźli tysiąc aerobików. Tu masz czyste świeże powietrze i widoki, drzewa, ptaki i naturę a tam spoconych ludzi i zapachy wątpliwe w zamknięciu ze sztucznym oświetleniem.
    A zjawisko dość nietypowe, może faktycznie druidka a może przegrała zakład czy co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Corka najpierw dziamgala, ale pozniej przyznala, ze spacer jednak lepszy. :)))

      Usuń
  11. Wlazła i nie umiała zleźć. :)) Szkoda że ratunku nie wołała. Dziwna postać mokre drzewo wcale nie jest fajne do przytulania ale co tam sobie kto wymyśli to i ziści. :)
    Spacer lepszy niż aerobik, na sali smarkający też bywają, mając nadzieję na wyrzucenie wirusów. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze to moze byc prawda? Ja tez wleze gdzies wyzej, ale sciagac musieliby mnie dzwigiem. Tyle tylko, ze powinna drzec paszcze o ratunek. :)))

      Usuń
  12. Bardzo dobry wybór ten spacer.Kira zadowolona zdjęcia śliczne.Ciekawe zjawisko.Może wypatruje złotej rybki spełniającej życzenia albo podziwia swoje odbicie w wodzie , pewnie jakaś nimfa wodna .Aniu bardzo dziękuję.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, na nimfe to ona nie wygladala... raczej...
      Moze hipnotyzowala ryby?
      Buziaczki :***

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia. A zjawisko...hmm... Może wlazła i zleźć nie umie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie wstydzila sie przyznac i poprosic o pomoc? :)))

      Usuń
  14. Też mi się wydaje, ze wlazła i zejść nie umiała, tak długo wołała ratunku, ze się zmęczyła i zasnęła :D

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jak ptak dostala zacisku miesni, zeby nie spasc i tak sobie tkwila. :)))

      Usuń
  15. I bardzo dobrze zrobiłyście wybierając naturę! :) Nie lubię zapachu siłowni... oj jak nie lubię ;)
    Jakie te szczeniaczki są piekne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alucha, moze szczeniaczka? :)))

      Usuń
    2. Starczy mi Helka łachudra :P

      Usuń
    3. Starczy to jest uwiad, a co dwa zwierza, to nie jeden. :)))

      Usuń
  16. Byłyście we dwie :-)))
    Trzeba było zapytać czy żyje :-)
    Całe szczęśie ,że ja na rowerze całorocznie,
    to siłownia jakoś mnie nie kusi ...
    A spacer był Wasz chyba fajny,
    bo ja lubię tę porę kiedy wiatr cichnie,
    taka przedwieczorna, ptaki powoli ukłądają się do snu...
    Cudna pora ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam silne postanowienie zakupu roweru w tym roku, a czas jest najwyzszy. Moze w tym tygodniu sie tym zajme. Tyle, ze na rowerze trenujesz inne miesnie, a silownia bylaby dobrym uzupelnieniem. :)))

      Usuń
    2. Czy ten rower to z przyczepką se kupisz,coby Kircię wozić?Bo rozumiem,że nie lata Ci po głowie myśl,że Kira będzie biegła obok.:)
      Mam podobne zdjęcie z przodu ino w zimowym czasie,to na drzewie:)
      Miłego...:)

      Usuń
    3. Na wycieczki rowerowe bede jezdzic sama, bez Kiruni. Z nia tylko piechotka.
      Orka, to Ty tez z... drzewami... ten tego? :)))

      Usuń
  17. musiała żyć bo bezwładne ciało nie utrzymałoby się w takiej kurczowej pozycji :)))
    A pozycja zaiste nieobyczajna ;))))))))
    spacerek zdecydowanie lepszy niż siłownia ... popieram wybór 200 % :)
    Buziole na cały tydzień :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Emka, jesli dostala stezenia posmiertnego, to moglaby wisiec na tym drzewie cala wiecznosc. :))))
      Buziaczki :***

      Usuń
    2. ło matko... tak daleko aż w stężenie myślą nie wybiegłam ;))))))))

      Usuń
    3. Trupy tak majo, ze tezejo... :))))))

      Usuń
  18. no i o wiele fajniej pójść na spacer nad wodę, odpocząć na łonie natury niż ćwiczyć w zamkniętym pomieszczeniu ;)
    zjawisko przedziwne spotkałaś. Ni to dziewczyna, ni żaba, ciekawe po co tak się do tego drzewa przykleiła? a może ktoś ją przykleił i nie mogła się odkleić? hm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz, ze na zywice taka przyklejona? Czy inno kropelke? :)))

      Usuń
    2. o tak tak, to z pewnością żywica! trzeba było ratować dziewczę :)

      Usuń
    3. A co ja, matka Teresa? Przystojnego faceta to moze bym ratowala, ale nie babe. :)))

      Usuń
  19. Ona zwyczajnie chciała sobie poćwiczyć. Zamiast aerobiku. Tylko jej wyszło trochę gorzej, niż Wam :))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim idealnym bezruchu aerobik? To bardziej jakies tai chi. :)))

      Usuń
    2. No przecież mówię, że jej nie wyszło :)))))))))))))

      Usuń
    3. Jej nie za bardzo cokolwiek wyszlo. :)))

      Usuń
  20. nie sprawdziłaś?ja bym sprawdziła. może pomoc jej była potrzebna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze by mnie zje***a, ze sie wtracam do kontemplacji dendrologicznej. :))

      Usuń
  21. Piękny spacer, też byn wybrała zamiast siłowni :). Zjawisko sympatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadek byl tylko widoczny, wiec nie wiem, czy naprawde bylo sympatyczne. :)))

      Usuń
  22. Aniu wiosennie i bardzo pięknie w Twoich stronach,a to zjawisko na drzewie....no nie mogę,też jest piękne,nawet jak niezbyt żywe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pieseczki cudne,ale nie mogę mieć większego stada niż mam :)

      Usuń
    2. Przy tylu kotach jeszcze piesek, to byloby za wiele. ;)
      Korcilo mnie pojsc dzisiaj i sprawdzic, czy to jeszcze tkwi przelepione do drzewa, czy juz zlazlo, ale mi sie nie chcialo, zarobiona bylam wycieczkami do IKEI w innym miescie. :)))

      Usuń
    3. Nawet nie wiesz ile straciłaś,a jakby wisiało?????to mogłabyś walnąć fotkę z bliska :D,no i powiadomić odpowiednie służby.

      Usuń
    4. Eee, tyle tam ludzi sie kreci, ze jak cos, to pewnie i tak ja zdjeli z tego drzewa. :)))

      Usuń
  23. To jest driada! Rusałka:) Niech tylko słońce zaświeci, zrzuci puchówkę i zobaczysz jak będzie pląsać. Po prostu jest jeszcze w kokonie. Z zimowego snu się jeszcze nie obudziła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesusmaria! Sugerujesz, ze teraz bedzie sie kleic do pnia calkiem nago po tym przepoczwarzeniu? :)))

      Usuń
  24. ...żebym ja zajrzał wcześniej, ech...

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.