wtorek, 7 lipca 2015

To gdzie on jest, gdzie byl?

Chwalilam sie Wam, ze dostalam od Orki w prezencie ksiazke. Dobrnelam do strony 50 i na razie musialam odlozyc dalsze czytanie. Znalam zagadnienie, media rozpisywaly sie o procesie tej zakonnicy i jej pomagierek w zbrodni. Wiedzialam tez, jak doszlo do ujawnienia calej sprawy, kiedy to jeden z wychowankow zamordowal dziecko i w toku sledztwa opinia publiczna dowiedziala sie o "metodach wychowawczych" tych potworow w sutannach.
Wiedzialam, a jednak nie bylam przygotowana na to, co przeczytam. Ksiazka napisana jest dosc neutralnym jezykiem, bez szczegolnej egzaltacji, bez emocji, bez sugestii, co dobre, a co zle. Nagie fakty, jeden po drugim, beznamietne zeznania ofiar-wychowankow domu dziecka, prowadzonego przez zakonnice, w tym przez mordercow i gwalcicieli dziecka. Bardzo dobrze, ze autorka unika osobistych emocji, choc z pewnoscia nie bylo to latwe.
Musialam przerwac lekture.
Nie wiem, czy z wiekiem czlowiek staje sie bardziej empatyczny, bo jakos dotad wydawalo mi sie, ze jestem bardziej odporna. Nie jestem.
Ja nawet nie potrafie nazwac stanu, w jakim sie nagle znalazlam po przeczytaniu tych kilkudziesieciu stron, do ktorych wlasciwie powinnam byc przygotowana. Nie bylam.
Najpierw byl szok! Pozniej tak rozbolala mnie glowa, jak nigdy dotad. Ok, byc moze miala cos z tym wspolnego przedburzowa aura, choc sklaniam sie do teorii, ze to jednak lektura. Czulam sie tak, jakbym za chwile miala dostac zawalu serca (nigdy nie mialam, wiec o czym mowa, ale mialam wrazenie, jakbym umierala). Brakowalo mi tchu, a rece i nogi trzesly sie jak galareta. Dopadl mnie atak paniki, bylo mi niedobrze. Nawet nie moglam plakac.
Pooddychalam i w koncu nieco sie uspokoilam, a potem zaczelam myslec. Jak do tego doszlo, ze przez tak wiele lat, po tylu sygnalach od dzieci, po ich wielokrotnych probach samobojczych, widocznych siniakach na ciele, zakloceniach w zachowaniu, NIKT nie zainteresowal sie losem tych dzieci? To chyba jedyny kraj na swiecie, w ktorym czarna szmata do ziemi  i mir osoby duchownej czynia wszystkich dokola slepymi i gluchymi na dlugotrwala zbrodnie. To bezmozgie spoleczenstwo nie przyjmuje do wiadomosci zla, jakie tkwi w samym kosciele i podleglych mu przybytkach, traktujac osoby duchowne jak pol swietych.
Kto w ogole dopuscil te niewyksztalcone pedagogicznie potwory do prowadzenia placowki wychowawczej? Skoro panstwo placilo im niemale pieniadze, gdzie byly kontrole, dlaczego nigdy zaden psycholog nie rozmawial z wychowankami?
A cala kara za te ohydne czyny to jedynie dwa lata odsiadki. Za zniszczenie zycia kilkudziesieciu osobom, za nie tylko dopuszczanie, ale wrecz namawianie do gwaltow i okrucienstwa, za sadyzm najwyzszego stopnia, za odebranie tym dzieciom godnosci, poczucia bezpieczenstwa i dziecinstwa. Za doprowadzenie w efekcie do dewiacji seksualnych, a na koncu do morderstwa? Dwa lata?  Przeciez to zbrodnia, a za zbrodnie, o ile mi wiadomo, kara zaczyna sie od 5. Nie jestem zwolenniczka kary smierci, wiec i w tym przypadku bylabym przeciwna, ale dwa lata to stanowczo za malo za tak niewspolmierna szkodliwosc spoleczna popelnionego czynu.
Musze sie po tym wszystkim pozbierac w calosc, wtedy wroce do lektury i dokoncze. Teraz nie moge.
Ciekawi mnie tylko jedno, czy ta placowka nadal istnieje i dziala, czy w dalszym ciagu prowadza ja zakonnice? Moze ktos z Was wie?
Przez caly czas nie opuszcza mnie jedno pytanie: gdzie byl wtedy Wasz bog? Jezeli dopuscil do podobnych zbrodni na dzieciach, dosc juz doswiadczonych przez zycie sieroctwem, to znaczy, ze jest takim samym sadysta, moze nawet gorszym. O ile w ogole istnieje...
I nie przekonuja mnie klesze glodne kawalki o przymusie cierpienia na ziemi, zeby doznac wiecznego zbawienia. Na pewno nie w przypadku dzieci. 






68 komentarzy:

  1. Przypomniało mi sie:

    https://www.youtube.com/watch?v=1cmrF2E6w24

    to wszystko to jest mafia czarna, najgorsze że bezkarna...
    Społeczeństwo to jedno, ale wymiar "sprawiedliwości" to już inna para kaloszy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kler powinien miec prawnie i konstytucyjnie zakazane zblizanie sie do dzieci, a chrzest powinien byc dozwolony od lat 18 i jedynie dobrowolny i na wlasna odpowiedzialnosc.

      Usuń
    2. Pomysł chrztu po ukończeniu 18 lat jest świetny :)

      Usuń
    3. Prawda? Przeciez to decyzja na cale zycie i powinna byc podejmowana z cala swiadomoscia i odpowiedzialnoscia. Niestety, kler tez o tym wie i zdaje sobie sprawe, ze dorosli nie byliby juz tacy chetni do przystepowania do tej przestepczej organizacji.

      Usuń
  2. ech buziaku...wczoraj stanęłam pod murami jednego z zakonów, który prowadził Pralnie Magdalenek w IE. Full wypas, że tak to ujmę. Magdalenek do dzisiaj nikt nie przeprosił, a kościół wciąż gmatwa, żeby tylko matki nie odnalazły swoich dzieci, a dzieci nie odszukały rodziców... o niewoli, przemocy i śmierci nawet nie wspomnę, bo mnie mdli na samą myśl. Kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Magdalenkach tez czytalam, ale dziwne, nie zrobilo to na mnie AZ tak ogromnego wrazenia, nie przytloczylo mnie. To bylo gdzies, kiedys, daleko... No a przede wszystkim raport, ktory czytalam, mial inna forme, nie wywolal we mne tych wszystkich niebezpiecznych emocji. Pierwszy raz dotknelo mnie tak mocno.
      I zawsze znajdzie sie jakas debilka z pytaniem, za co ich tak nienawidze, choc tak akurat nie jest. A powinno!

      Usuń
    2. To zależy jak na to patrzysz, w 1996 roku zamknięto ostatni azyl, a film był bardzo łgodny i osobity. Książki również, wciąż powstają różne dokomunety na ten temat, 30 tys. kobiet, to tylko kropla w morzu, nieludzkie traktowanie, wykorzystywanie seksualne, znęcanie się... wciąż wychodzą nowe fakty, ujawniane są nowe groby, pod Cork nawet robiono doświadczenia chemiczne na dzieciach. Temat wciąż zamiatany pod dywan. Może dlatego społeczność tutajesza odsunęła się od kościoła, w referendum o małżeństwach jednopłciowych było to widać bardzo wyraźnie. Kościoł stracił popracie... Niestety Polacy mają inną mentalność, pokazujesz im prawdę o kacie, a oni idą na maszę i biją czołem o podłogę. Nie potrafią myśleć samodzielnie. Oczywiście nie wszyscy, ale jak widzisz, wciąż jest ten związek, polityka-kościół, nierozerwalny, dlatego jeszcze długo nic się nie zmieni. Kiss

      Usuń
    3. No coz, cwierc wieku konsekwentnego prania mozgow, poczawszy od wieku przedszkolnego, przynioso efekty. Jeszcze odzywaja sie glosy "przeciez kosciol to ja". Przy czym ja na ich miejscu nie chcialabym byc utozsamiana z TAKIM kosciolem, przeciwnie predko bym sie od niego odseparowala. Co zreszta uczynilam i ani przez chwile nie zalowalam swojej decyzji. Niestety, zacofanie w Polsce ma sie calkiem niezle, a koniunkturalizm przybiera monstrualne wielkosci.

      Usuń
    4. no właśnie, niektórzy lubią mieć wyprany mózg.

      Usuń
    5. Samodzielne myślenie jest za trudne dla nich, wolą słuchać i ślepo wierzyć w to co mówią księża :(

      Usuń
    6. Na tym wlasnie do tej pory opiera sie dzialalnosc kosciola. Strasza tylko, a dzialanie oparte na strachu i terrorze, kiedys musi bolesnie odbic sie czkawka.

      Usuń
    7. I wcześniej lub później tak się stanie, mam nadzieję, że wcześniej.

      Usuń
    8. W Niemczech np. przeklada sie na ilosc wystapien z kosciola. W Polsce bedzie trudniej.

      Usuń
  3. Z tego co wiem nadal funkcjonuje, tylko przełożona inna, ale żyje samej sitwa Państwo nie może kontrolować placówek kościelnych; co jest skandalem zwłaszcza gdy wiemy do czego są zdolni Ci zwyrodniakcy Tę kurwe powinni wsadzić do celi z gwalcicielami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być - z tej samej sitwy

      Usuń
    2. Zeby miala przyjemnosc? Powinna siedziec z kobietami, one sa znacznie gorsze od mezczyzn. Przede wszystkim jednak powinna dostac znacznie wiekszy wyrok.

      Usuń
    3. To bylaby chyba adekwatna kara, bo te dzieci tez od niej swoje dozywocie dostaly.

      Usuń
    4. No tak, przeciez mowie! :)

      Usuń
    5. to mój srajfon szczela takie numery- pisałam tylko raz, a ten bydlus pisze za mnie drugi raz :)))
      dokładnie to miałam na myśli- ona zniszczyła życie wielu osob, tych krzywd nie da się zatrzeć, wymazać z pamięci i ten potwór każdego dnia powinien za to cierpieć
      ale wyjdzie to z więzienie i zaszyją ja w klasztorze, dostanie jedzenie, opierunek i będzie sobie spokojnie żyć zupełnie odwrotnie niż jej ofiary
      książki nigdy w życiu nie przeczytam, dostałabym zawału

      Usuń
    6. Ja mam zamiar ja dokonczyc, ale jeszcze nie teraz.
      Nie moge zrozumiec wymiaru sprawiedliwosci, bo takim wyrokiem tylko uraga ofiarom. Inna rzecz, ze po niemieckiej aferze pedofilskiej, wyroki tez byly nielepsze, niektorzy nawet calkiem sie wywineli, bo wiele spraw sie przedawnilo, a przeciez nie mozna w przypadkach moelstowania dzieci mowic o przedawnieniu, bo wiele ofiar dopiero po dziesiecioleciach ma sile o tym mowic.

      Usuń
  4. Pantero...wierze, że jest coś większego od nas, Wszechświat jest wielki, ale decyzje podejmujemy sami......każdy, kto widział i nic nie robił, jest odpowiedzialny za to. To ludzie ludziom robią te straszne rzeczy...to my, homo sapiens tworzymy taką rzeczywistość. Okropność i przerażenie, terror i śmierć, to nasza robota. Tak samo jak dobro, miłość i nadzieja. Zobaczymy na końcu drogi jak to wygląda....ja mam Nadzieję, że weryfikacja JEST. I refleksja. Zobaczymy......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mi tylko, Aniu, dlaczego najwieksze zlo, zwyrodnienie, sadyzm znajduje zrodlo wlasnie w kosciele. I dlaczego panstwo nie sprawuje kontroli nad powierzonymi im dziecmi?
      Przez co musza przechodzic niczemu niewinne dzieci, zeby przekonywac sie o weryfikacji na koncu drogi? Dlaczego wredni sludzy pana B. o tym nie pamietaja? Bo oni dobrze wiedza, ze potem nie ma NIC, a pieprzenie o zbawieniu mozna miedzy bajki wlozyc. Gdyby tak nie bylo, sami postepowaliby inaczej.

      Usuń
  5. Ludzie ludziom gotują taki los...
    Smutne...
    Czytając takie książki popadam w podobny stan...gorycz,żal,ogólny smutek i "choroba duszy".
    Nawet nie muszę wczuwać się w rolę prześladowanego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew temu, co sugeruje Dorotka-idiotka, ja mialam bez porownania lepsze dziecinstwo od tych dzieci, oddanych pod opieke instytucji koscielnej i dlatego trudno mi sobie wyobrazic, jakie pieklo na ziemi przechodzily te dzieciaki, z ktorych wyrosli albo mordercy, albo nieprzystosowani skrzywieni psychicznie i socjalnie dorosli.

      Usuń
  6. Znam ten stan. Kilka razy w życiu tak miałam; całkowita niemoc, niezrozumienie jak można "coś takiego" zrobić, jak w ogóle można do "czegoś takiego" dopuścić... Nie umiem też pogodzić wolnej woli , którą jakoby otrzymaliśmy odgórnie, z ilością ofiar, które muszą za nią płacić. Nie chciałabym chyba przeczytać tej książki, choć ciekawa jestem, czy - i jaką - zawiera odpowiedź na tytułowe pytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrazenie, ze bede te ksiazke meczyla na raty, bo nie jestem pewna, czy dam rade ja dokonczyc naraz. Ale tez nigdy wczesniej cos takiego mi sie nie przydarzylo.
      Gdyby bog istnial, zapewne, przy calym swoim milosierdziu, nie znalazlby sil na przebaczenie takiej zbrodni. Z drugiej strony, gdyby istnial, nigdy by do niej nie dopuscil...

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym, co napisałaś Panterko.
      I dobrze rozumiem Twój stan. Też mi się coś podobnego zdarzyło kilkakrotnie. Uciekać, to jedyne mogę. A odczucia podobne. Od paniki do paraliżu, przez wielki ból...

      Usuń
    3. Nigdy wczesniej cos podobnego mnie nie spotkalo, to bardzo niekomfortowe uczucie, ale postaram sie przez to przebrnac, Musze!

      Usuń
  7. Kiedyś opisałam na blogu podobną sucz zakonną, która w przedszkolu doprowadziła Nieletnią - a jak się potem okazało, inne dzieci też - do lęków, które wychodziły z płaczem poza przedszkolem. Natychmiast rozmówiłam się z paniami i przyznały, że mają kłopot z narzuconą im starą jędzą bez przygotowania pedagogicznego, bo straszy i szarpie dzieci, od innych rodziców były też sygnały. Powiedziałam, że sygnały to mało, "od jutra ma jej tu nie być" albo zrobię taką rozpizdówę, że kamień na kamieniu nie zostanie w tym miejscu. Nie wiem, czy moja siła perswazji, czy niepokojąco duża liczba sygnałów ze strony rodziców sprawiła, że babsko szybko poszło, skąd przyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawia mnie, skad bierze sie tyle zla w osobach duchownych? Szczegolnie u zakonnic. Jakas zemsta za wlasne zmarnowane zycie? Syndrom niedoje***nia?

      Usuń
    2. Chyba o ten syndrom chodzi. Może na początku wierzyły, że służą Bogu, że zakon to same uduchowione istoty, a tu zonk. Zrezygnować wstyt, ciągnąć dalej ciężko, co oczywiście NIE tłumaczy tak zwyrodniałego zachowania w stosunku do młodszych i słabszych.
      Kiedy słyszę pytanie, gdzie jest Bóg, to od razu nasuwa się mi odpowiedź po niemiecku - Der Gott ist tot. Ot, co. W kościele go na pewno nie ma.

      Usuń
    3. Niemala role odgrywa prawdopodobnie system hierarchiczny w zakonach i seminariach. Sami bedac lekcewazeni przez wyzszych ranga, odgrywaja sie z satysfakcja na nizszych lub od nich zaleznych. Moze kiedy wstepuja do klasztorow, sa przekonani o jakiejs misji lub powolaniu, pozniej juz tylko planuja zemste za wlasne upokorzenia. Sa w pewnym stopniu takimi samymi ofiarami systemu, jak dzieci oddane pod ich opieke.

      Usuń
  8. Znacie "Drewniany różaniec"? Dla mnie ta książka była straszna, choć nie opisywała tak drastycznych zachowań. No i czytałam ją jako bardzo młoda osoba. Myślę jednak, że w zakonach i w prowadzonych przez nie instytucjach do dziś się niewiele zmieniło. Albo w niektórych nic zgoła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytalam te ksiazke dosc dawno temu, ale opisane w niej li tylko drobne niegodziwosci, nijak maja sie do wielkich zbrodni kosciola. To, co dzieje sie w zamknietych czterech scianach zakonow, to nie moja sprawa i naprawde niewiele mnie obchodzi. To swiadomy wybor doroslych osob, jesli lubia byc ponizane, ich sprawa. Jesli natomiast za panstwowe pieniadze krzywdza oddane pod ich opieke sieroty, to juz powinna byc sprawa panstwa.

      Usuń
  9. Irlandia ma podobne doświadczenia no i Kanadzie wypełzły na światło dzienne tego rodzaju sprawki czarnych sukni.
    Przed wojną pisał o nich w felietonach Boy - "Nasi okupanci". To co przeżyłaś było i moim doświadczeniem jakbym czytała o sobie, i ból głowy i wręcz depresja i ....nic się zmieni nic się nie może zmienić.
    Wściekły bunt, krzyk który uwiązł w gardle, tutaj wcale nie przesadzam. komu powiedzieć i dlaczego nikt nie reaguje!!!!!!
    Teraz gdy widzę zakonnicę ustawiam palce w geście odczyniania uroków. :)) Żadnego dobrego słowa żadna z nich z mojej strony nie uświadczy, ale tez i ma we mnie nienawiści, bo wiem że są tam i dobre kobiety.
    Mam tylko pamięć zła jakie wyrządzają chociaż wiem że i państwowych placówkach nie dzieje dobrze ale nie ma takiej potwornej patologii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie dobre kobiety, ktore wstepuja do zakonow, z czasem przeistaczaja sie w sfrustrowane wlasnym ponizeniem potwory, tak wlasnie zgromadzenia spaczaja charaktery normalnych ludzi.
      W Niemczech tez mielismy niejedna afere, po ostatniej, dotyczacej maltretowania i molestowania malych chlopcow w katolickiej szkole z internatem, dokonalam aktu apostazji. Nie chce nalezec i utozsamiac sie z tak okrutnym kosciolem.

      Usuń
  10. ...nie dobrnąłem do końca Twojego wpisu, przeziębienie mnie rozkłada, ale już pierwsze zdania zdradzają stan jaki przeszłaś. Nie mogę się nadziwi, że człowiek potrafi być takim zbrodniarzem-sadystą-zabójcą. Ostatnimi czasy uwolniłem się od "ciężkiej" lektury czy wiadomości bo stwierdziłem, że szkoda zdrowia. Oczywiście to nie znaczy, że się odwracam od problemu, ale biorę większy dystans i nie angażuję się tak emocjonalnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie powinien dystansowac sie od problemu, bo wlasnie dlatego jest, jak jest. Wszyscy sie tlumacza, ze swiata nie naprawia, ale gdyby tak wszyscy sie zjednoczyli, to takiej sily nie mozna juz lekcewazyc.

      Usuń
    2. I znów się z Tobą zgadzam. Robiłam to - dystansowałam się od problemów przez wiele lat, od wielu już tego nie czynię, a w każdym razie próbuję nie czynić, bo empatia ma swoje złe strony ;(... Ale w takich chwilach, gdy pojawia się zło myślę: "tak też jest", a później zastanawiam się "co mogę zrobić?" Zastanawiam się nad apostazją już jakiś czas. Może czas i tego wyboru dokonać.

      Usuń
    3. Zatem czeka Cie trudna droga. Mnie bylo latwiej, jedna wizyta w urzedzie stanu cywilnego, oplata 25 euro i juz, nawet nie musialam chodzic z tym do kosciola. Zycze Ci sily, cierpliwosci i konsekwencji.

      Usuń
  11. widziałam podobny film i tez mnie carki przechodziły. nie rozumiem tego okrucieństwa i nie zrozumiem. dla mnie to nie nic wspólnego z Bogiem, z wiarą i jakakolwiek religią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i nie ma. A jednak wszystko odbywa sie pod krzyzem i w imieniu, a to juz jest ogromne naduzycie.

      Usuń
    2. ...nie chodzi mi o udawaniu, że nic się nie stało tylko na mniej emocjonalnym podejściu do sprawy. Zawsze krytykuję i mowie nie kiedy widzę, że dzieje się źle...

      Usuń
    3. W przypadku niektorych spraw po prostu nie umiem inaczej.

      Usuń
  12. Nie czytałąm tej książki i myślę, że nie przeczytam. Znam tą sprawę z gazet i z internetu i chyba mi wystrczy, książka byłaby zbyt dużym obciążeniem dla mnie. Myślę, że zbyt osobiście przyjełabym wiele wątków w niej poruszonych. Dlatego też myślę, że Ty jako osoba empatyczna, znająca świat, nie ulegająca fałszywemu obrazowi miłości bliźniego do bliźniego - a w szególności tych w sutannach, masz prawo być poruszona tą lekturą. Masz prawo przeżywać ją po swojemu. Masz prawo do emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez wydawalo sie, ze znam sprawe z gazet czy innych mediow, niby o wszystkim bylo tam napisane, ale ksiazka przekroczyla moje wyobrazenia o rozmiarze tego dramatu, choc nie o okrucienstwie i podlosci kleru. W ich przypadku nic juz mnie nie zaskoczy.

      Usuń
    2. Mówisz, że jest to książka obiektywnie, bez emocji napisana? Wobec tego chętnie przeczytam.

      Usuń
    3. Mysle, ze kazdy powinien przeczytac, choc wielu na pewno to odchoruje.

      Usuń
    4. Jaki tytuł / autor?

      Usuń
    5. Justyna Kopinska "Czy bog wybaczy siostrze Bernadetcie"

      Usuń
  13. Rozumiem twój stan. Samo czytanie boli, a co dopiero przeżyć taki horror.
    A co do twojego pytania... Śmierć, choroby, niesprawiedliwość, okrucieństwo, głód - tym światem nie rządzi Bóg. To dla mnie jasne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coz, kler jest odmiennego zdania, ale w koncu jakis straszak byc musi. W przeciwnym razie sami zostaliby powywozeni na taczkach z tych obiektow pychy, majacych robic wrazenie na smiertelnikach.

      Usuń
    2. Bo Bóg jest poza światem, poza swoim stworzeniem, które się od Niego odwróciło.
      Ludzie mają wybór, w którą stronę chcą iść . Niestety, kościoły też są na usługach Antychrysta.

      Usuń
    3. Moglbys/moglabys sie chociaz podpisac. Ale dobrze gadasz! :)

      Usuń
  14. Nie przeczytam więc. Nawet staram się nie słuchcać o tych wszytskich okropnościach, wystarczy, wystarczy tego. Całe wieki to okrucieństwo z Bogiem na ustach trwa.Dość poczytać o wyprawach krzyżowych, Świętej Inkwizycji, czy innych popaprańcach smażacych ludzi na rożnach, drących pasy, rozrywających końmi. Wypaczenia są i będą, ale teraz żyjemy w czasach, gdzie powinno się ponosić za to karę, a tam nadal zamiata się pod dywan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to wlasnie jest w calej sprawie najgorsze... Bo niby mamy XXI wiek, niby wszystkie te okrucienstwa sa naglasniane, wszystko niby, bo kiedy przychodzi co do czego, kler nadal pozostaje bezkarny.
      Co najmniej w Polsce.

      Usuń
  15. Nie rozumiem... Najgorsze zło rodzi się w kościele? Wszystkie zakonnice zamieniają sie w potwory? Wszyscy księża to... itd.? Dlaczegóż takie radykalne sądy? To oczywiste, że wśród katolików, nawet duchownych są ludzie źli. Ludzie to ludzie, niektórzy są zdolni do najgorszych podłości. A jeżeli czynią podłości, to nie w imię Boga, który jest Miłością. I zapewniam, że nie jestem zniewolona, zmanipulowana i poniżona, po prostu wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powiedz mi, gdzie on byl, kiedy te potwory pod znakiem krzyza maltretowaly dzieci i niszczyly ich przyszle zycie? Kto, jak nie one zrobily z tego mlodego czlowieka morderce? Bog jest miloscia? Chyba nie dla tych biednych dzieci, dla nich byl sadysta, bo nie zapobiegl ich martyroligii za sprawa wlasnych slug. Gdyby istnial, nie dopuscilby do tego, a skoro podobno jest i dopuscil, jest zatem najokrutniejszym z bogow.
      Poza tym nie zapominaj, ze seminaria duchowne i klasztory swoim hierarchicznym systemem na tyle zaklocaja psychike tych ludzi, ze nie moga byc oni normalni w swoim dalszym zyciu. Za to ksiezom, ktorzy usiluja byc ludzcy, zaklada sie knebel, bo nie chca slepo sluchac swoich przelozonych.
      To wszystko jest chore.

      Usuń
    2. Gdzie On był? - to pytanie najtrudniejsze w teologii. Trudno jest zrozumieć cierpienie dzieci i ciężko z nim pogodzić. Pewne i oczywiste jest to, że dał nam wolną wolę i potępia zło - "Królestwo moje nie jest z tego świata". Zło nie rodzi się z miłości. Jeżeli piszemy o tym samym Bogu, to nie jest on najokrutniejszym z bogów, bo jest jedyny i... Nie będę już powtarzać.
      Dostrzegam zło, które istnieje w kościele i boli mnie ono może bardziej niż Ciebie. Co do zakłócania psychiki, znam wielu księży, zakonnice też, i wydają mi się oni normalni. Potrafią żartować, zdystansować się do wielu spraw, dyskutować, nawet przyznać rację.

      Usuń
    3. Nic nie dostrzegasz, Kalipso, jestes zaslepiona na tyle, ze trudno Co zobaczyc ciag przyczynowo-skutkowy. Powtarzasz komunaly i zupelnie brak Ci zdrowego obiektywizmu.
      Sprobuj mowic takim jezykiem do tych ofiar, a zabija Cie smiechem, bo one zapewne nieraz wzywaly na pomoc tego Twojego boga, a on pozostal gluchy na ich placz. Wydaje Ci sie, ze cos dostrzeglas, jakis detal moze, pozostalas jednak slepa na zlo, ktore wynika ze struktur koscielnych, bo o ile z cala ostroscia widziesz zlo wynikajace z religii islamskiej (dla nich Allah tez jest tym jedynym), tak umknelo Ci zupelnie zlo katolickie, to zlo w szerokim pojeciu.
      Ludzie powymyslali bogow tylko i wylacznie dla wlasnego interesu, a nie dla dobra ogolu i przez wieki konsekwentnie "ulepszaja" religie, by jedynie bardziej upodlic ludzi.
      Duchowni moze sa na pozor normalni, ale uwierz mi, to wylacznie pozor. Z jednych wychodzi zlo widoczne, inni umieja zachowac je wewnatrz, co i tak nie zmienia postaci rzeczy. Nie jestem bezkrytyczna, uwaznie obserwuje i nie straszne mi ognie piekielne, dlatego latwiej mi zachowac obiektywizm.
      Ty wierzysz, ja nie i tak jest dobrze. I byloby moze nadal, gdyby nie naduzywanie wladzy i wiary przez kler. Sami maja wyprane mozgi (wystarczy posluchac ich "ekspertow" od wszystkiego), Wam tez wyprali i pozbawili obiektywizmu.
      To tyle, nie mam zamiaru dalej ciagnac tej dyskusji, bo to nie ma sensu.

      Usuń
    4. Panterko, ja wiem, że Cię nie przekonam, dlatego nie silę się na wyjaśnienia. Wydaje mi się, jednak, że czasami nie powinno się milczeć, bo to nie o to chodzi, żeby być kółkiem wzajemnej adoracji i tylko sobie przytakiwać. Każdy podejmuje swoje wybory, każdy ma do tego prawo, i tak jak napisałaś, tak jest dobrze. Uwierz mi jednak, potrafię trzeźwo myśleć:)

      Usuń
    5. Ok, Kalipso, nadal jednak nie mam odpowiedzi na tytulowe pytanie.

      Usuń
  16. Ten kto powinien być wzorem robi takie okropne rzeczy.Tego się nie da pojąć.Mój wujek taty mojego brat chciał być księdzem.Przed święceniami zrezygnował powiedział ,że nie tak to sobie wyobrażał.Nigdy się o tym w rodzinie nie mówiło.Przeczytałam o siostrze w internecie.To był diabeł wcielony.Gosia zJelcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wujek podjal najrozsadniejsza decyzje w swoim zyciu, nie pozwolil sie odmozdzyc w seminarium i w pore przejrzal na oczy. Pisalam juz wiele razy, kosciol z bogiem nie ma NIC wspolnego, a kler ubija jedynie wlasne interesy, majac gleboko z tylu rzesze wiernych, potrzebnych wylacznie do dawania kasy.

      Usuń
  17. Chyba dlatego nie czytam takich opowieści, bo z wiekiem też coraz trudniej znoszę czytanie o faktycznych (nie z napisanych książek sensacyjnych) zbrodniach i znęcaniu się nad ludźmi, tu w najgorszej swojej formie, bo nad dziećmi! Nie jestem w stanie wytrzymać takich emocji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na swoj sposob odchorowalam te ksiazke. Po prostu moj umysl nie ogarnia ogromu tego zla.

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.