czwartek, 22 października 2015

Bachorki moje kochane.

Ciagle chorujaca Kira, nagminnie szczajaca Bulka i prychajaca wsciekle na wszystko i wszystkich Miecka - oto najkrotsza charakterystyka moich czworonoznych corecek. I jesli myslicie, ze zamienilabym ktorakolwiek na zdrowego, cukierkowo grzecznego i zalatwiajacego sie do toalety, a po tym myjacego lapecki osobnika, to jestescie w mylnym bledzie.
Kocham te kocie potwory, a Kire to juz w ogole i gdybym mogla, wzielabym czesc jej chorob na siebie, zeby tylko nie cierpiala, zeby byla zdrowa.
Troche sobie na tych bachorkach trenuje focenie, choc to wcale nie jest latwe, bo nie chca zolzy jedne pozowac, zwlaszcza koty wierca sie, jakby im kto soli na ogon nasypal.





















92 komentarze:

  1. Nareście! Boszszsz, jakie one szfystkie piękne!
    Znów muszę nadmienić, żem pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygralas zatem komplet wibrysow: jeden czarny, drugi bialy. :)))

      Usuń
    2. Skąd je weźmiesz? Można kupić w sklepie?:-)

      Usuń
    3. Zbieram, kiedy wypadna i mam zapasik. :)))

      Usuń
    4. Hano, podebrałaś mi komentarz; dokładnie to samo chciałam napisać, nawet z tym "Boszszsz!" :)

      Usuń
    5. Ninko, to kurnicza wspólnota poglądów:)

      Usuń
    6. My mowim i myslim jednym glosem. :)))

      Usuń
  2. Z pewnością byś nie zamieniła, ale na pewno byś chciała, żeby Kira była zdrowa, Bulka przestała nagminnie sikać byle gdzie, a Miecka przestała się wściekać na wszystkich i tego Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za wyjatkiem choroby Kiry, do reszty niedogodnosci zdazylam sie juz przyzwyczaic. Choc na pewno bylabym szczesliwsza, gdyby ustaly. :)))

      Usuń
  3. Pysiulki kochane, jakie fotogeniczne. A i fotograf zdolny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nielatwo na te maupy ostrosc do konca nastawic, ale co tam, moze kiedys sie wprawie. :)))

      Usuń
  4. Jakie słodziaki!!!! Widać cierpienie na smutnym pyszczku Kiry i te oczy.....
    Bułka pięknie pozowała,śliczna jest,uwierzyć trudno,że zdarza jej się"olewanie".Takiej piękności trzeba po prostu wybaczyć:-)
    Miećka-charakterna:-) jak i jej włascicielka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale ja nie prycham i nie parskam na wszystkich dokola... :)))

      Usuń
    2. Panterko,kto Cię tam wie:-)

      Usuń
    3. Nooo... jak kto zasluzy, to czasem parskne. :)))

      Usuń
  5. Eeee tam,parskasz czarami i się wnerwiasz:-)))))) identycznie jak Miećka:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niektorych mus parskac, bo niereformowalne. :)))

      Usuń
    2. Patrz co mi srajfon zrobił,wyszło,że.parskasz czarami :-)))))

      Usuń
    3. Myslalam, ze tak mialo byc, ze to jakas nowoczesna metafora czy cus. :))))))

      Usuń
    4. :)))))))) zważywszy,ze ja do końca normalna nie jestem,sie nie dziwię,ze pomyślał o nowoczesnej metaforze :)

      Usuń
    5. Aaa tego jeszcze nie zauwazylam, zeby brakowalo Ci piatej klepki. Bede sie uwazniej przygladac. ;)

      Usuń
  6. Ładne zwierze wszystkie. Kiedyś mi się wydawało, że nie znoszę bokserowatych. A tu proszę, Pantera pokazuje, pokazuje, i jakoś tak już nie uważam, że to brzydkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Kirze tylko pol boksera siedzi, reszta to stafford. Dlatego ma taka slodka mordeczke. :)))

      Usuń
  7. Zachwyconam zwłaszcza tym zdjeciem, na którym tylko nos Bułeczki widać w całej okazałości!:-))
    Żal mi Kiruni...Spojrzenie ma takie ufne, słodkie, mądre...
    Serdeczne mysli Wam zasyłam!:-)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirunia ma ostatnio raczej smutna buzie, rzadziej sie "usmiecha", ale jest nadzieja, o ktorej napisze juz wkrotce. :)
      Buziaczki :***

      Usuń
  8. Jakie pysie fajniutkie. Jakie suotkie....

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyscki kochane ♥♥♥
    Ślicznie zapozowały :) Za tysięcznym zdjęciem w końcu udało się im pewnie fajne fotki pstryknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moze tyle az nie, ale sporo musialam wyrzucic z racji nieostrosci lub tresci (kudlaty bok, siersciowa doopka albo calkiem zatrzasniete oczy) :)))

      Usuń
  10. Oj tak, wiem coś o tym wierceniu...
    A i tak udało Ci się niezłe fotki cyknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej okolo setki mozna bylo cos wybrac, ale focic zwierzaki, zwlaszcza koty, ktore nie chca za nic pozowac, to naprawde nielatwa sztuka. :)))

      Usuń
  11. Kociaki mimo kilku wad bardzo urocze a Kirunia boska.Prześliczne zdjęcia,bardzo udana sesja fotograficzna.Brawo Aniu.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto sam jest bez wad, niech pierwszy rzuci w te koty... kocimi chrupkami. :))) Ten typ tak ma i juz!
      Buziaki :*

      Usuń
  12. Ja wiem, ze Bułeczka jest tak trochę moja, ale ja też za Kirę bym się dała pokroić. Kochana piesiunka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A biedna Miecka to co? Kanarek? Bezprizorna? Nikt jej nie kocha? :)))

      Usuń
    2. Ja ją kocham! Tylko nie chciałam nikogo specjalnie wyróżniać :)))

      Usuń
    3. Kamien z serca! To wprawdzie zolza jakich malo, ale na swoj koci sposob umie bardzo pieknie okazywac mi swoja milosc. :)

      Usuń
  13. Ćwiczenie czyni mistrza - wyćwiczyłaś się na doskonałą portrecistkę.

    Bułeczka nie szcza, gdzie popadnie tylko, gdzie uzna za stosowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, no tak! To wielka roznica przeciez. :))))

      Usuń
  14. Ciągle fotki robimy różnych póz i min i kochamy te małe skarby, one dodają radości każdej chwili życia, jeśli tylko zdrowe i uśmiechnięte pyszczki mają. :)
    Twoje zdjęcia super!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MY robimy? Juz zwlaszcza Ty! Na Twoim blogu mam zawsze niedosyt Twoich zwierzaczkow.
      Popraw sie, Elka! :)))

      Usuń
  15. Nooooo,nareszcie jakieś konkrety a nie badyle,chroboki czy insze gruzy!:)
    Piękniste są te Twoje córecki i Kirunia i Bułeczka i Miećunia:))):))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje szfystkie szesc corecek sa tak ladne, jak niedobre. Dlatego bachorki albo bestie. :)))

      Usuń
  16. Piękne portrety!
    Ja też bym mojego Songa w życiu nie oddała, choć miał swoje humory, a z mebli zrobił mi futrzaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka niczego nie niszczyla, a ten maly sowizdrzal troche nadwerezyl sofy i kilka kfiatkow zamordowal. :)))

      Usuń
  17. Moje też nieraz dają mi popalić , ale za żadne skarby bym nie oddała i nie wymieniła na inne :-))
    Piękne te Twoje skarby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One sa jak dzieci, chocby nie wiem, jakie niedobre, ale czlowiek kocha bezwarunkowo. :)))

      Usuń
  18. Urocze zdjecia, urocze zwierzaki:) A Kira, moja kochana jest najpiękniejsza modelka :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaz jedna Kira, ktory spokojnie popozuje do zdjec i nie kreci sie zanadto, moja modelka kochana. :)))

      Usuń
  19. Urocze zdjecia, urocze zwierzaki:) A Kira, moja kochana jest najpiękniejsza modelka :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  20. Po spocerkowych zdjęciach wreszcie Twoja menażeria w całej krasie.Oby Kira była zdrowa,Bułka nie podsikująca a Miecka nie prychająca.Ach te oczka kochane ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi byc jakas roznorodnosc na blogu, bo inaczej zrobi sie tematyczny, a tego chcialabym uniknac. :)))

      Usuń
  21. Slicne, choc takie, hm, wymagajace:)
    Jakie one maja piekne, zadbane futerkaaa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kirus ma problemy z futerkiem, ale mamy pewna teorie, wiec moze da sie to rychlo naprawic. :)))

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Masz legitymacje numer milionpincet w fanklubie. :)))

      Usuń
  23. Głaski dla ulubieńców i zdrowia dla Kiruni!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekne sa, slodziaki. Jednak moje serce skradla Kirunia, zdrowka dla niej.
    Ma takie ufne i madre spojrzenie, kochana jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo ona wlasnie taka jest i gdybys ja poznala, kochalabys jeszcze bardziej. :)))

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Na manie zwierzatek w domu Cie natycham? :))

      Usuń
    2. Nie, manie to ja mam. Znaczy, zwierzątka mają mnie :)

      Usuń
    3. No to w jakiej kwestii Cie natycham?

      Usuń
    4. W kwestii blogowej. Zwierzęcej. Zobaczysz.

      Usuń
  26. I to mają być wiercipięty? Przepięknie pozują do zdjęcia aniołki. No, chyba, że prawdziwy z Ciebie miszcz paparazzi:)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drugie! :))) Nawet nie wiesz, ile zdjec idzie do kosza, zanim wybierze sie takie, ktore mozna pokazac. :)))

      Usuń
  27. Ależ one śliczniuchne są wszystkie, czy możesz ucałować ode mnie każdy nochalek oddzielnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calowalam w kolejnosci: brazowy, czarny i rozowy - wedlug starszenstwa. :)))

      Usuń
  28. Kisses dla bachorków, żadego dzielenia się z trollami :* :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie zaden troll, tylko Echo, a Echo tak ma.
      Denerwuje tylko wtedy, kiedy sie go nie zna, tego Echa. :)
      Buziaczki :***

      Usuń
    2. Nie lubię, jak się mnie tyka, to obrzydliwe trollowanie, szczególnie pod anonimową przykrywką. Nie wiem, kto to jest Echo Przychodzę tu dla Ciebie i Twoich zwierzątek, jak ktoś komentuje moje komentarze, to od razu widzę hejtera, który się do mnie doczepiła. Jeszcze raz to zrobi i przestanę komentować. No co ja pocznę, nie lubię i już.

      Usuń
    3. Oj, Gosik... Bedzie dobrze!
      Nie chcialabym, zebys przestala do mnie przychodzic. :(

      Usuń
    4. Spokojnie, jeżeli nie jest trollem, to da mi spokój. Kiss :)

      Usuń
    5. Nie dziwie sie Margarithes, ze jest lekko oburzona. Nie kazdy musi znac Echo i jej specyficzne poczucie humoru. Prawda Aniu?

      Usuń
  29. Echo jest bardzo fajną babeczką:) Lubie jej wpisy,które czasami się tu pojawiają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Anuśka, ja jestem kociarą od 14 lat z racji tego, że mój dom zamieszkuje już druga kotka. Psy również bardzo kocham, ale nie mam warunków na psa - nas prawie cały dzień nie ma. Twoje bachorki cudne - Kirunia smutne ma oblicze, ale wiadomo, Miećka - łobuziarę widać w oczach, a Miećka - powaliła mnie swoją urodą.
    Tak mi się marzy swój domek, a w nim koty, psy i my. Cóż marzenia nic nie kosztują.
    Dużo przytulasów dla całego kochanego stadka,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być Bułka powaliła mnie swoją urodą
      Ania

      Usuń
    2. Teraz maz jest juz na emeryturze, ja tez niewiele pracuje, wiec Kirunia prawie nigdy nie jest sama. Kiedy jednak musi zostac w domu, zachowuje sie nienagannie, kochane suczysko.

      Usuń
    3. Zrozumialam, ze chodzi o Bulczyka. :)

      Usuń
  31. Takie bachorki (prócz Absorberów) to ja kocham miłością przeczystą. :)
    Moja córunia dziś:
    Kucnęłam przed nią i gadam, po pysku głaszczę, za uszkiem i pytam:" No i co Rudzinko, co?"
    A Rudzinka mi beknęła prosto w nozdrza.
    I git! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kira natychmiast myje mi cala paszcze, kiedy tylko zblize ja do jej nosa. :)))

      Usuń
  32. piękne portrety :))) ale nie mogą być inne przy takich modelkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja moje geny, wiec to oczywiste, ze musza byc urodziwe, co nie? :)))

      Usuń
  33. Twoja czarnuszka jest tak podobna do mojej na jednym zdjęciu:) Zwierzaki są cudowne i wszystkie piękne.
    Moja Klucha(czarna) wlazła mi pod zgięte nogi, jak zwykle. Wykurzyła Lilę (szarą) spod kołdry. Zazdrośnik jeden:)
    Z rok temu pisałam skąd je mamy. W skrócie- Kluskę zabrałam od znajomego, który miał problemy sam ze sobą. Przyniosłam ją w rękawie. Weterynarz orzekł, że miesiąc, góra dwa i byłoby po kocie. Miała skrajne niedożywienie, choroby skórne i pchły. Do tego była zupełnie dzika i złośliwa a zmieniła się w mój cień:) Dodaj do tego brak jednego kła, lekko niesymetryczny przez to pyszczek, łysawy grzbiet nad ogonem i ogrom miłości, kłócenie się z nami i żebranie o żarcie i masz obraz Kluski.
    Lilę wzięliśmy z fundacji. To chodzące przerażenie, siedzi obok mnie albo na mnie i dopomina się czułości, drepcze, mruczy i wyje na mojego męża kiedy jest głodna i ma rzewne spojrzenie. Kiedy ktoś przychodzi zmienia się w kota widmo. Znika w szafie albo pod kanapą. Po sterylizacji trochę się otwarła. Podchodzi do mojego męża i do osób, które są z zewnątrz, pozwala się głaskać, chociaż widać, że się boi panicznie (zwłaszcza facetów), ale chce mimo wszystko. Jak ją wzięliśmy miała szramę na nosie i na każdą próbę kontaktu reagowała zwijając się w kulkę i sztywniejąc. Ale metodą małych kroczków pracujemy nad nią. Miłości jej trzeba i czasu. No i zobacz, wchodząc podziwiałam Twoje Dzieci a jak się dorwałam do głosu(?!) to chwalę się moimi:) Chyba każda matka tak ma:) Miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam Kire po jednej z corek (wzrosl drastycznie podatek za drugiego psa i nie bylo jej stac), a Miecke po najmlodszej (brak czasu dla kota). Tylko Bulke adoptowalam dla siebie, a nie odziedziczylam. Tu masz link do posta rocznicowego, w ktorym sa wszystkie linki do calej Bulczynej historii:
      http://swiattodzungla.blogspot.de/2015/03/rocznica.html
      No i wiadomo, ze "moje dzieci najpiekniejsze" (kazda z nas to powie) :)))

      Usuń
  34. Piękne są, trzeba przyznac:)))

    OdpowiedzUsuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.