sobota, 9 kwietnia 2016

Aleluje przyjechali.

Co to moze byc?

Jajeczne zajaczki? Kfiatki?

Dlaczego wiec wszystko pachnie przystojnym czarnym kotem?

Kot szyl te dziwne rzeczy?

Nieee, niemozliwe... kot by sie do tego nie znizyl...

... zwlaszcza taki przystojny i czarny...

No Bulka moze by szyla, ale to kundel uliczny.

Moze miesko tam zapakowali?

Eee, nie... smierdzi slodko...

Bleee... adwokat? Heee...? Cytryna...? A gdzie wolowinka?

To chyba jednak nie dla mnie, chociaz od czarnego kota.

Zglodnialam przy tej robocie.
W koncu ja moglam obejrzec te wszystkie sliczno-smaczne aleluje od Liduszki, ktorych nie moglam odebrac w Koninie w tzw. wlasciwym czasie, bo autobusy liniowe maja w pompce, ze ludzie mieszkajacy na antypodach umawiaja sie i chca sobie przekazac znak pokoju i pare innych drobiazgow. Lidus,







72 komentarze:

  1. No i będę pierwsza!alleluja!

    OdpowiedzUsuń
  2. A może jednak wśród tych pyszności coś dla Miecki się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, ze cos bylo: zapach tego przystojniaka, ale wiadomo, koty sa pazerne, wiec sie za wolowinka rozgladaja. :)))

      Usuń
  3. Oj biedna, zawiedziona Miećka...
    Ania Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taki kot nie zrozumie, ze aleluje zawsze sa dla personelu. :)))

      Usuń
  4. Oj tam Miećka poleżysz sobie na tych pięknych dziwnych rzeczach i będzie ok. A gdzie Buła ? Zero ciekawości phi - dameska zupełnie jak moja Tuśka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulka w ogole sie nie pojawila, moze zdazyla obwachac, zanim przyszlam z pracy? :)))

      Usuń
  5. W bonusie, Miecka dostala zapach Bonusa. :))) Alleluja!
    Fajna taka wymiana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To malo? Nie kazdemu przystojniak pozwala sie obwachiwac. Bulce nie pozwolil i ona to wyczula. :)))

      Usuń
    2. No nie malo, nie malo!!!!
      Kazdy prezent ma wiecej niz jeden wymiar. No nie? Kazdy obdarowany ten wymiar inaczej odbiera. Czarny wybiera czrnego. :))) To taka polityczna grzecznosc. :)))))

      Usuń
    3. To ciekawe z obwąchiwaniem :))) Widocznie Miećka i Bonus czują pokrewieństwo dusz, bo paczkę do Panterki z książkami też obwąchiwał :))

      Usuń
    4. Szkoda, ze to towarzystwo pokastrowane, mieliby my sliczny czarny nachwuchs. :)))

      Usuń
    5. Ladnie by to brzmiala: Nachwuchs nach Bonus! (Czy jakos tak?)

      Usuń
    6. No prawie jakos tak, o malo co. :)))

      Usuń
    7. Ale nachwuchsu niestety nie będzie. A mogłyby być ogromne koty z tego związku :)) Bo z Miećki też maleństwo nie jest, z tego co pamiętam ;)

      Usuń
    8. No nie jest, a poza tym oboje maja przerosniete ego. Wyszliby olbrzymy! :)))

      Usuń
  6. Lo Maciejuuu,krówki!!!!Miećka,ty siem w ogóle nie znasz na pysznościach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa rodzaje krowek, te ciemniejsze lepsze. Ale Miecce nie wytlumaczysz. :)))

      Usuń
  7. Działają mi na wyobraźnię te czekoledowe aleluje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ci bede duzo mowic... mniammm.... :)))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tym bardziej mniam, ze w sklepie nie kupisz. :))

      Usuń
    2. W Lidlu kupisz. Zawsze.

      Usuń
    3. A skont Ty, Echo, wiesz, co w moim niemieckim Lidlu sprzedajo?
      Owszem, bywaja krowki, ale nie takie dobre, jak te ciemne od Lidki. ;)

      Usuń
    4. Echo z morda zaklejona9 kwietnia 2016 15:26

      No niestety, nie takie dobre. Doczytalam, ze to jakies extra regionalne. Lidl sie reklamuje, ze we wszystkich sklepach sieci jest to samo. U mnie krowki sa, tego typu mordoklejek to wnioskuje, ze i u was tez sa.
      A ciemnych krowek nigdy nie smakowalam...

      Usuń
    5. Smak ciemnych jest bardzziej intensywny, nie taki "mleczny". Pousmiechaj sie do Lidki, kto wie, kto wie - moze bedzie Ci dane sprobowac. :)))

      Usuń
    6. Nic z tego, bo tam mleko i maka. Buuuu. Ale do Lidki sie usmiecham. :)))

      Usuń
    7. A co masz przeciw mleku i mace? Samo dobre.

      Usuń
    8. Gorsze od kalorii. :)))) To gluten i laktoza!

      Usuń
    9. Nie robia na mnie wrazenia. Kocham mleko i nie wyobrazam sonie zycia bez niego.

      Usuń
    10. Biedne Echo, kruffkuf nie moze spozywac. ;)

      Usuń
    11. Moze, ale lepiej, zeby nie spozywalo. Lepiej nie kusic!
      Pantero, ja tez mlekopij ale bez laktozy.

      Usuń
    12. E tam, jakies sztuczne mleko pic? To lepiej wcale.

      Usuń
  9. A moja miss Buleczka???Nie byla ciekawa co Pańcia przywiozła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pancia przywiozla, a ino pocztylion przyniosl. Moze Bulka zdazyla juz obwachac, zanim przyszlam z pracy? :)))

      Usuń
  10. słodycze niekoniecznie, ale krówki mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, bo przeciez krowki to w ogole nie slodycze. :)))

      Usuń
  11. Ach te Lidusine podkładeczki! Znam je w innej kolorystyce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystałam ten sam szablon :)

      Usuń
    2. Lidko, podziwiam w tych wiosennych (bialosoczysciezielonych) podkladkach/lapkach mistrzostwo oszycia krajka. Mnie laczenia zawsze widac. Czy te podkladki maja forme lapek czyli maja z tylu taka dodatkowa podszewke aby w nia wlozyc reke? Wiosna z nich "cuchnie" jak nic. Udaly Ci sie!

      Usuń
    3. Najmlodsza jeszcze ich nie widziala, ale ide o zaklad, ze te zielone mi zwinie, bo ma zielona kuchnie i one beda wypisz-wymaluj jak dla niej. A co zrobi dobra mama? Da oczywiscie. Cale szczescie, ze tylko ja mam czerwona kuchnie, to choc dwie mi zostana. :)))

      Usuń
  12. Kontrola przesyłki musi być! :D
    Miecka tak się zmęczyła, że zgłodniała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie zmeczyla, bo kazdy by sie zmeczyl, gdyby tak wywachiwal wolowinke, ktorej nie bylo. :)))

      Usuń
  13. A ja od razu wiedziałam, kto uszył te dziwne rzeczy! Za to nie wiem, do czego one służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne??? No wiesz ... ;)
      Ale co tam, jestem dziwna, więc szyję dziwne rzeczy. A do czego mogą służyć? Będzie u mnie na blogu he,he, a do tej pory możesz się intelektualnie powysilać :))

      Usuń
    2. Zacytowałam Panterkową kotę!

      Usuń
    3. Nooo, Miecce nic te dinksy nie mowio, dziwne so i nie do jedzenia. :))

      Usuń
    4. Mnie też nie mówią!

      Usuń
    5. Podkladek pod kubeczki nie rozpoznajesz?

      Usuń
    6. Ciekawe, w jakim języku kota sobie mówi i myśli? ;)

      Usuń
    7. Moja po polsku rozumi, jak mowie CUKIERECZKI. Tak leci, ze malo noguf nie polamie.

      Usuń
  14. To szybciutko doszło, bo wysyłałam chyba w poniedziałek. Albo we wtorek.
    Bonus pilnie mi w trakcie prac towarzyszył, więc jego zapach na pewno się utrwalił w materiale ;) A czarne czarnego wyczuło ;))
    Torebki już nie otwieralam, tylko wysłałam tak, jak zapakowałam. A krówki to nasze lokalne i takie lubię najbardziej. Chociaż za często nie kupuję. I te ciemniejsze też bardziej mi smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, czy szybciutko? 5 dni w koncu, czyli normalnie. Szybciutko to moja przesylka dotarla.
      Krowki wszymalismy z dzika przyjemnoscia, reszta czeka na lepsze czasy i apetyt na czekolade. ;)
      Jeszcze raz wielkie dzieki, Lidus. :*

      Usuń
    2. Twoja to była błyskawiczna błyskawica :)))
      :*

      Usuń
    3. Bo poczta polska sie wziela i postarala. :)

      Usuń
  15. ale super :) jak tylko przeczytałam o przystojnym czarnym kocie od razu wiedziałam, że to musi być Bonus! :))))
    Buziaki dla Was.. :***********

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale duzo pysznych slodkosci, ja mam tutaj polskie sklepy i czasami kupuje krowki. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz polski sklep zbankrutowal, nie wiem dlaczego, bo zawsze bylo tam pelno ludzi. :(

      Usuń
  17. :) mniam
    kocie węchy fajne są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bonus tez bardzo wachal, kiedy do Lidii dotarla paczka od nas i Miecki. :)))

      Usuń
  18. Nie miałam pojęcia, że koty nie lubią słodyczy. Psy maja jednak słodsze życie. Mój Bazyl by chyba oszalał ze szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier jest niezdrowy dla czlowieka, a dla zwierzakow jeszcze bardziej. Czekolada moze byc dla kota nawet... smiertelna!

      Usuń
  19. Fajny prezent. Mam nadzieję, że kotu zrekompensowałaś rozczarowanie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jsk widac, kot sobie sam zrekompensowal i udal sie do michy. :))

      Usuń
  20. Jakie mniamiste, chciaz krówki bym oddala :D. Mnie po nocach snia sie kukulki... (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mialam okazje pojesc kukulki, bo mi Orka przeslala na likier kukulkowy. Wyszedl pyszny i juz go nie ma, wychlalam wszystko i wylizalam butelke od wewnatrz. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.