piątek, 9 grudnia 2016

Lódz rzekami stoi.

Autor
Zdjecie przedstawia rzeke Ner na Lublinku (obecnie osiedle administracyjne Nad Nerem). Zrodlo Wikipedia

Wszyscy wiom, nad jakimi rzekami leza polskie miasta, ale na pytanie, nad jaka rzeka lezy Lodz, pewnie niejeden popukalby sie w czolo. Lodz nad rzeka? A w zyciu! Nawet nie wszyscy lodzianie wiedza o tym, ze ich miasto jest jednym z nielicznych, a moze nawet jedynym lezacym nad 19 (slownie: dziewietnastoma) rzekami. No rzeczkami, ciekami, strumykami scislej mowiac. Wiekszosc z nich jest niewidoczna, sprowadzona do podziemi przez fabrykantow podczas gwaltownego rozwoju miasta. Rzeczki zostaly skierowane do podziemnych kanalow, specjalnie w tym celu wybudowanych.
Zeby Wam uzmyslowic, jak to w rzeczywistosci wyglada, posluze sie interaktywna mapka lodzkich rzek, stworzona przez ZWiK razem z Lodzkim Zakladem Geodezji. Tu LINK do mapki. Imponujace, prawda? Nie jakas pojedyncza Wisla w Warszawie czy Odra we Wroclawiu, ale 19 rzek. A ze niewidoczne? Ze male? Male jest piekne, jak brzmialo sztandarowe haslo Szuflandii.
Wlodarze Lodzi zadbali o to, by niektore rzeczki mozna bylo na biezaco ogladac, przez specjalne szklane wlazy, nie wszyscy bowiem wierza na slowo.
Jednak natura nie lubi byc regulowana i ujarzmiana, wiec zepchniecie rzeczulek do podziemia odbija sie czasem nieprzyjemna czkawka. Wezbrane wody ktoregos z ciekow zaczely zalewac piwnice jednego z piekniejszych lodzkich zabytkow, palac Izraela Poznanskiego. Jesli juz pobudowalo sie kanaly, to trzeba o nie zadbac, regularnie sprawdzac i konserwowac. Widac ktos cos przeoczyl.


Lodz ma jeszcze jedna wyjatkowa ciekawostke. Jest to niezwykly zbiornik wody w, a wlasciwie pod dzielnica Stoki. Stanowi on rezerwuar wody pitnej dla miasta, zbudowany jest ze specjalnie wypalanej cegly, a jego konstrukcja przypominajaca budowle koscielne, stropy w ksztalcie lukow, maja utrzymac cisnienie zgromadzonej wody. To cudo mozna obejrzec bardzo rzadko, bo jedynie raz na dwa lata podczas prac konserwatorskich. Nazywa sie ten zabytek podziemna katedra.

Zrodlo

Przepiekne, prawda?








50 komentarzy:

  1. Bardzo mi sie podobala Lodz jak bylam w Polsce 8 lat temu. Mimo, ze akurat byla solidnie rozkopana to jednak na mnie zrobila wrazenie duzo bardziej pozytywne niz Warszawa. Lodz uwazam naprawde zasluguje na miano metropolii. A z tymi rzekami i strumykami to oczywiscie, ze nie wiedzialam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lodz ma przepiekne zakatki, ale rownoczesnie wiele bardzo zaniedbanych, ktore leza z dala od reprezentacyjnego srodmiescia czy w miare zadbanych blokowisk. Pisalam o tym: http://swiattodzungla.blogspot.de/2016/11/lodzkie-impresje.html. Ty pewnie poruszalas sie po turystycznych szlakach. ;)

      Usuń
  2. Do kawy porannej powiem że piękniście,oj cudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama o tej podziemnej katedrze dowiedzialam sie dopiero niedawno, a lata cale mialam ja pod stopami. Wielka szkoda, ze szerzej sie nie propaguje tych cudeniek budowlanych.

      Usuń
  3. No to juz wszyscy WIOM, ze w Lodzi tyle wody i ze taka piekna tam katedra. I to dzieki Tobie. Dzieki Tobie wiom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trza propagowac takie rzeczy, nie ma to-tamto. :)))

      Usuń
  4. No popatrz, w Lodzi mieszkalam 23 lata a nic nie wiedzialam, wiecej sie dowiaduje czytajac Twoj blog niz widzialam na wlasne oczy.
    Aga z Czech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zylam tam 33 lata i tez nie wiedzialam. Dopiero z internetow dowiedzialam sie, juz w Niemczech, ze takie tam cudenka tkwia pod ziemia. :)))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Az szkoda, ze tak gleboko pod ziemia schowany. :)))

      Usuń
  6. Tak dedukowałam, że Łódź musi nad jakimiś wodami leżeć, bo herb z niczego się nie wziął! A na początku posta zamiast Lublinek przeczytałam Lublin i już się ucieszyłam:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, skad ta nazwa lotniska, gdzie Rzym, gdzie Krym. :))) Ale zawszec to kawaleczek Twoich regionow w Uc. :)

      Usuń
  7. Dobrze wiedzieć, dziękuje za takie fajne ciekawostki, no cudo ta ,,studnia".

    OdpowiedzUsuń
  8. O rzece Ner słyszałam, ale absolutnie z Łodzią się mi nie kojarzy ;)
    Mapa rzek jest imponująca, katedralny zbiornik również. Ile to rzeczy się człowiek jeszcze dowie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dopiero pokazalam mezu mojemu te "katedre", tez o niej wczesniej nie wiedzial. O mnogosci rzeczek uczyli nas w szkole, ale o tym jakos nie. :)))

      Usuń
  9. katedra przepiekna, przypomina największy meczet w Hiszpani w Kordobie, przepiękny. Obecnie niestety jest własnością kościoła i zrobiono z niego świątynię maryjną, zdaje się wycinając część kolumn...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to barbarzyncy! A potem sie beda dziwic, ze muzulmanie chca zmieniac koscioly w meczety.

      Usuń
    2. )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Usuń
    3. Nooo, moja droga, tu nie ma nic do smiania. Moim zdaniem koscioly i meczety powinny byc zmienione w budynki uzytecznosci publicznej, np. dyskoteki czy burdele.

      Usuń
  10. Łódź ma coś o czym nie wiedziałam, tzn. ilość rzek. Podoba mi się pomysł pokazania ich, chociaż troszkę, poprzez częściowo oszklone włazy. Podziemna katedra mi zaimponowała. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czego ja sama dowiem sie jeszcze o moim ojczystym miescie. Pewnie kazde miasto ma jakies swoje lokalne male tajemnice. ;)

      Usuń
  11. No rzeczywiście fajna ta budowla, chyba w każdym mieście są podobne, bo to stare konstrukcje.
    A ciek z Józefa najbardziej mi się podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no wez, Iwona! Nie z Jozefa, ino z Jozefowa - taka dzielnica. :)))

      Usuń
    2. Przeciez zauwazylam :-))) Ale najpierw przeczytalam "z Jozefa" i jakos tak... sie spodobalo :-)))

      Usuń
    3. Aaa... to zmienia postac rzeczy. ;)

      Usuń
  12. Ta podziemna katedra to faktycznie cudo!!! Ja również należałam do tych niewiedzących, którzy nie mieli pojęcia, ile rzek przepływa przez Łódź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo o tym wie naprawde niewielu Polakow, a teraz z pewnoscia jeszcze mniej, kiedy geografie zastapila religia. ;))

      Usuń
  13. Tak w kwestii formalnej to: "największą z wrocławskich rzek jest Odra, a pozostałe rzeki to Bystrzyca, Dobra, Oława, Ślęza i Widawa, a także Zielona[1]. https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeki_we_Wroc%C5%82awiu
    Są jeszcze kanały :)))
    No dobra przyznam się, że o Dobrej i Zielonej nie wiedziałam, nawet nie mam pojęcia gdzie są :)
    Ten zbiornik na wodę imponujący!!! U nas w zabytkowym, ale już nieczynnym zbiorniku, urządzono Hydropolis takie centrum wiedzy o wodzie. Wnętrze naszego zbiornika, nie jest tak ciekawe jak tego łódzkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phi, to dopiero 7 sztuk, gdzie Wam, Wroclawianom do uckich 19 sztuk? :)))
      Jak Wam zbiornik zabrali, to nie macie zapasow wody pitnej na okolicznosc kataklizmu, ale macie za to Hydropolis. :) Ale w ogole to fajny ten Wasz Wrocek.

      Usuń
  14. Przepiękne
    i jakie ciekawe o tych rzekach:)

    A Bruksela np nie ma żadnej rzeki o to jest b dziwne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bruksela lezy nad rzeka Brukselka, w ktorej hoduje sie slynne male kapustki. :)))

      Usuń
  15. O rzekach/rzeczkach w Lodzi slyszalam, ale to podziemne cudenko chetnie bym zobaczyla. Tez mi sie natychmiast z Kordoba skojarzylo. :). (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az musialam poszukac w Wiki tego Mezquita, zeby naocznie sie przekonac. Jest podobienstwo faktycznie, ale ucka podloga fajniejsza, bo falista. :)))

      Usuń
  16. A nazwy jakie ciekawe tych rzeczek np. Wrząca, czemu tak, bo wrze? Być może ciepło podchodzi tam bliżej ziemi i rzeczka miała cieplejsze wody, albo i nie bo niedaleko jest Zimna Woda. :) Przez nasze działki przepływa Jasień, co dzień go oglądam, podobno kiedyś zalał działki. Po ostatnich awanturach ktoś przestał "malować" na pomarańczowo rzeczkę i jakieś 10 lat temu niemożebnie śmierdzący ciek, jest teraz w prawie niezanieczyszczony. Znajomej udało się pobrać próbki wody z oczyszczalni i dać do zbadania, (ona wszędzie wejdzie) wody która płynie w naszych kranach, okazuje się że jest to najczystsza woda w Polsce, 3 nitki studni głębinowych na Stokach, jedna nitka z Pilicy. Piękne miejsce to pod ziemią, może uda się kiedyś zobaczyć. A zwiedziłaś pałac muzeum Izraela Poznańskiego? Ja tylko jednym okiem bo właśnie zamykali albo było remontowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zebym zaraz zwiedzala, ale bylam w srodku, bo krecilismy tam jakies filmiki, bodaj wlasnie z Polomskim, juz nie pamietam. Pewnie juz nie zwiedze, bo mama za slaba na lazenie, a mnie szkoda kazdej minuty i nie chce jej samej zostawiac, kiedy jestem w Uc, wiec glownie przesiaduje z nia w domu.

      Usuń
  17. Byłam w Łodzi dwa razy w życiu i pewnie juz więcej nie pojadę, ale z ciekawoscią poczytałam o tych podziemnych rzekach i katedrze ukrytej przez wzrokiem maluczkich. Istne cuda. Niezwykłe miasto!
    Pozdrowienia wieczorne slę Ci Aniu!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo powstanie tego miasta bylo niezwykle, wylonilo sie z niebytu, wyroslo w bardzo krotkim czasie. Nie ma starowki, takiej typowej dla wszystkich innych miast, ktore powstawaly na przestrzeni stuleci. Taki troche ubogi krewny Warszawy, ale kocham te biedna szara Uc.
      :***

      Usuń
  18. Ta podziemna katedra to cudo, nawet meczet w Casablance by się nie powstydził!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoczylam do gugiela, jednak meczet ladniejszy. ;)

      Usuń
    2. Piękny! A jaki ogromny! Jaki bogaty! Umarłam z zachwytu, za to zdjęcia wyszły mi nie za bardzo, może dlatego, że ręce mi się trzęsły z oszołomienia. W podziemiach ma bezkresne łaźnie do rytualnego obmywania się przed modlitwami i właśnie z nimi mi się skojarzyło Twoje zdjęcie.

      Usuń
    3. I co, i co? Mylas sie w tych lazniach? :)))

      Usuń
    4. Prawie. Na bosaka popierdziela się po meczecie, to czubek mojego niewiernego palca zamoczyłam w takiej sadzawce dla kobiet i dzieci :)

      Usuń
    5. Tak bez burki Cie tam wpuscili? :))

      Usuń
    6. Nie. Miałam szal zakutany na łbie i ramionach, podobnie Letnia. Wyglądałyśmy jak dojarki z kołchozu :)

      Usuń
    7. A to byl taki przymus, czyscie zrobily to dobrowolnie?
      Oraz poprawilas mi humor, bo sobie Was w roli kolchoznych dojarek obrazowo wyobrazilam. :)))

      Usuń
    8. W sensie wchodzenia czy zakutania? Wchodziłyśmy ze śpiewem na ustach i dobrowolnie, pałając żądzą wejścia. Zdjęcie obuwia zaś i zakutanie warunkowało wejście, ale też uczyniłyśmy to ze śpiewem na ustach, bo dojarki z kołchozu to dla nas była przednia zabawa. Przerobiłyśmy to już w prawosławnych Meteorach (Letnia wtedy nie musiała, bo była mała) i w Ławrze Poczajowskiej, a ponadto w meczecie w Palestynie, gdzie wlazłam boso i w krótkich spodenkach, a na łbie miałam bluzkę koleżanki :)

      Usuń
    9. Ano widzisz, idac w takie miejsca trzeba byc zaopatrzonym w dyzurna chuste naglowna, zeby nie musiec zakladac kolezankowych bluzek na leba. :)))

      Usuń
    10. Wtedy byłam niedoświadczona :)

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.