poniedziałek, 20 lutego 2017

Nie moge sie doczekac.

Przedwiosnia nie moge sie doczekac, jesli to kogos interesuje. W sobote rano fejsunio przypomnial mi, jak to bylo 18 lutego przed dwoma laty. Tylko ze wtedy szukalam przedwiosnia z Kirunia, teraz z jej synusiem. Wybralam jednak te sama trase i podobne motywy.
Wtedy pieknie swiecilo slonce, bylo cieplej. Przebisniegi i krokusy kwitly na calego, a nawet pojawily sie spod ziemi liscie tulipanow. Slowem przedwiosnie bylo bardziej zaawansowane. Tegoroczna zima dala chyba wszystkim popalic, podobno snieg padal rowniez na Saharze, nawet nie chce sobie wyobrazac, co dzialo sie na takiej Syberii (maly przedsmak mialam czytajac zimowe wiesci z frontu na wschodnich rubiezach Polski - Bezowo! :)) Tym bardziej tesknie za sloncem, zielenia, kwiatkami... a tu nic albo bardzo opornie. Jest szaro-buro, blotniscie i ponuro, nie ma przebisniegow, ze o krokusach nie wspomne, a bazie jeszcze w paczkach (ponczkach, nie paczkach). Z drobiu zauwazylam jakies pojedyncze wrony i troche drobiazgu, typu grubelki i sikoreczki. Zadnego drobiu spiewajacego nie zarejestrowalam. Za to znalazlam jakis porzucony rower, pewnie wczesniej komus skradziony.
































No a po spacerze udalam sie do obowiazkow. Tatus Malviny zlapal jakas grypowa infekcje, wiec go wyprawilam z domu juz w piatek, do jego mamusi. Niech se tam choruje, a nie dziecku zagraza. Tym samym jednak mnie przybylo obowiazkow, ale na weekend mozna, co nie?


Wprowadzilam moderowanie komentarzy, bo jakis oczubialy troll postanowil osrac mi blog. Za utrudnienia przepraszam wszystkich moich ukochanych Czytelnikow. Nie bede sie kopac z koniem, a nie mam czasu na biezaco kasowac wszystkich jego chorych wypierdow.




62 komentarze:

  1. Anusia zgadza się, zima u mnie dała tym razem popalić, że hej.
    Czekam i ja na wiosenkę, ale bardzo powoli się zbliża. U Ciebie to już przedwiośnie pełną gębą, bazie... Cały tydzień zapowiadają deszcz, oj bardzo potrzebny, żeby te pozimowe brudy zmyć, ale to potrzeba ulewy.
    Życzę Ci wspaniałego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu na szczescie nie bylo duzo sniegu, prawie wcale. Dlatego zime znow dalo sie przezyc, co nie znaczy polubic, wiec tym wieksza tesknota za wiosna. :))

      Usuń
  2. Pierwsza chyba w nagrodę pójdę szukać wiosny.Takim szybkim biegiem jak Płaczek.Też czekam jak to wszystko poschnie.Wczoraj z Luną i w sobotę poszłam na spacer,chcoałam isc do lasu.Ale gdzie tam błoto po kostko albo i wyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloto okrutniste i musze myc buty, kiedy zachciewa mi sie spacerow. Placzus tez musi miec wycierane lapecki.

      Usuń
  3. Pączki, te na drugim zdjęciu od góry, wyglądają groźnie, jak jakaś średniowieczna bron :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tylko kasztanowiec, bo jego paczki przynajmniej dobrze widac. :)))

      Usuń
    2. No popatrz, mam przed oknami całą ulice kasztanowców, stercze pod kasztanowcami na przystanku co rano i guzik, nic nie widzę, bo musiałabym łeb zadrzeć do góry. a skąd wziąć siłę na to, będąc wyrwaną w środku nocy ze snu przez to mordercze narzędzie tortur o nazwie budzik?

      Usuń
    3. Zaiste niewykonalne zadanie, a kasztanowiec to nie wierzba placzaca, zeby zwieszac galezie na poziom Twoich zaspanych oczu. Zreszta u Was wiosna pewnie jeszcze bardziej sie spozni, jak to na Ukrainie, Syberia za blisko. ;) Nie trac wiec sily na zadzieranie glowy, bo bylby to i tak daremny trud, paczkow jeszcze nie bedzie. :)))

      Usuń
    4. Kochana jesteś, jako jedyna troszczysz się o moje mocno nadwątlone budzikiem siły :) i bardzo dobrej rady mi udzieliłaś, Ciociu - będę się jej trzymać. Żadnego zadzierania głowy, żadnego marnowania bezcennej energii!

      Usuń
    5. Zawsze tryskalam empatia, przeciez znasz mnie. :)))

      Usuń
  4. Ostatnio nawet myslalam kiedy powedrujesz w nature, no i powedrowalas i to z Placzkiem. Zdjecia zblizonych galazek artystyczne. Przyroda rzeczywiscie dosc smutna jeszcze, bez wiosennych kolorow, za to Placzek porywajacy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ostatnio tak zakrecona, ze kiedy w ubieglym tygodniu poszlismy z mezem nad Kiessee, nie wyjelam nawet aparatu, choc mialam go ze soba. Dopiero po powrocie do domu na to wpadlam. Wyobrazasz sobie? :)))

      Usuń
  5. pociągi dla Lidii mnie rozczuliły w tej wszechogarniającej szarości :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To juz moj odruch bezwarunkowy, rece same siegaja po aparat, kiedy slysze zblizajacy sie pociag. :)))

      Usuń
  6. U nas właściwie podobnie, tylko jeszcze nie zszedł cały śnieg. Piękne zdjęcia, szczególnie tych mchów i porostów mi się spodobały. A bazie jednak wyglądaja na świat, troszeczkę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sniegu to u nas juz bardzo dawno nie ma. I cale szczescie!
      Dzisiaj wieczorem slyszalam nad domem klangor zurawi, wiec chyba ta wiosna tuz tuz. One sie nie myla i skoro wracaja, to juz wiosna. :))

      Usuń
  7. Jednak wiosna! Dwa lata temu jeszcze u Ciebie i u innych nie bywałam, toteż klimaty zdjęciowe to dla mnie nówka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to sie ciesze, bo starzy czytacze pewnie juz odruchu wymiotnego dostaja, kiedy zmuszeni sa ogladac te same motywy. Z tym, ze one nigdy nie sa takie same. :)))

      Usuń
  8. gdzie Ty łazisz kobieto?
    normalnie klimat do kręcenia filmów kryminalnych, jak nic Dziewczyna z pociągu!!!
    dobrze, że Płaczek obok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to takie moje stale trasy spacerowe, z Kirunia wydeptalysmy je wielokrotnie. Sama bym sie jednak juz nie zapuszczala, tak jak to kiedys robilam. ;)

      Usuń
  9. Przedwiosnie jest, ptaszki świergoliły dziś juz od świtu, kwiatkowo-pączkowo ku zieleni, na razie nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy wychodze na balkon palic, slysze tylko pochrapywanie golebia, ktory upatrzyl sobie miejsce do spania na naszym swierku. Innych ptaszkow jeszcze nie slyszalam. Aaa, wroble cwierkajo, kiedy wpadajo nazrec sie do mojej stolowki. :)))

      Usuń
  10. To pora roku która zdecydowanie najmniej lubie :(. Wszystko bure i wylaza smieci przez zime nagromadzone, choc juz widac pierwsze oznaki, ze w koncu zima sie konczy. Od srody walcze znowu z uperdliwymi jaskólkami, które usiluja mi gniazda budowac w oknach. Nie dosc, ze strasznie dzioby dra od bladego switu, obsrywaja wszystko potwornie, to jeszcze sie sie od nich rozlaza ichnie kleszcze i ine talalajstwo. Argh,..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, bo fajnie byloby miec jaskolcze gniazdko na domu i obserwowac, jak rosna mlode. Ja mialam podobnie w poprzednim mieszkaniu, wciaz kosy budowaly mi gniazda na balkonie i jesli w pore nie zauwazylam i nie wywalilam, to mialam ptasie przedszkole i zakaz wstepu na balkon przez dluzszy czas.

      Usuń
  11. Wiosna przyjdzie, jak bedzie chciala :) Ale wazne jest, ze w koncu dni sa dluzsze i jakos dzieki temu razniej! Idzie ku dobremu!!! (Pogoda)
    Pozdrawiam, takze najmlodsze pokolenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No juz 2,5 godziny wiecej dnia przybylo, a czlowiek chcialby jeszcze slonca. Ale wczoraj przelatywaly nad nami zurawie, wiec wiosna jest juz blizej niz dalej. :))
      Najmlodsze pokolenie terroryzuje kolkowo. :(

      Usuń
    2. Naparu z kminku dodac do wody. Moze byc stosowany zarówno u niemowlat, jak i u doroslych.

      Usuń
    3. Dodajemy, smarujemy brzuszek specjalna mascia, dajemy do picia herbatki z kopru wloskiego - inaczej bysmy nie wytrzymali, bo plucka ma zdrowe i pojemne. Raczej corka by nie wytrzymala, bo ja tylko na doskok. ;)

      Usuń
    4. Po koprze wloskim tez bym sie darla :)))

      Usuń
    5. No co Ty! Przeciez koper wloski (Foeniculum vulgare) to wlasnie srodek na kolki u niemowlat. Ja moje wszystkie dzieci koprem leczylam.

      Usuń
    6. A ja wole kminek (Carum carvi L), od wieków polecany wlasnie na kolki :))). Koper wloski mnie brzydzi, zarówno nasiona, jak i zielsko, argh.

      Usuń
    7. Ja zas uwielbiam ten zapach i smak. Kminek tez bardzo lubie, ale jako przyprawe do "doroslych" potraw.
      Przyznam Ci sie, ze dotad nie wiedzialam, ze dziecku tez mozna podawac kminek, dowiedzialam sie dopiero przy Malvinie i to tylko o kapieli w wywarze kminku, a nie jako herbatka. Nawet nie wiem, czy sa gotowe herbatki z kminku dla noworodkow.

      Usuń
    8. Owszem, istnieja, zazwyczaj w mieszankach koper wloski i kminek. Poszukaj tez info o kroplach Espumisan.

      Usuń
    9. A to juz chyba chemia. Wole jednak same ziolka.
      Kiedy mnie meczyly kolki, moja babcia polecila mamie proszek troisty (zobacz w wiki). Tyle ze byl to twor przedwojenny i kiedy ja sie urodzilam, juz go nie bylo w aptekach. :)

      Usuń
  12. Ale w powietrzu już wiosnę czuć :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze bylo slonecznie, czuloby sie bardziej, ale dzisiaj znow maym deszczowy dzien. :(

      Usuń
  13. Ha! A u mnie już widziałam przebiśniegi:)). W niedzielę. Tę niedzielę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod moim balkonem rosnie ich cala masa. W poprzednich latach juz kwitly o tej porze, teraz sa jeszcze zielone, kfiotkuf brak. :(

      Usuń
  14. Przyjdzie, przyjdzie... Zazdroszcze Ci tych spacerow, ja nigdzie tylka ruszyc nie moge bo tylko sprzatanie, pakowanie, wybieranie kafelek i takie tam. A w dodatku jeszcze mnie chorobsko znowu lamie.
    Placzus wyglada groznie na tych fotkach 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ciapcuak zawsze wyglada groznie i jak kto nie wie, to sie go boi. Samym wygladem odstrasza ewentualnych napadnikow. Bez Placzka nie zrobilabym tego spaceru. :)

      Usuń
  15. Przyroda w tym roku i u nas spóźniona w stosunku do poprzedniego. Coś tam jednak zobaczyłaś, a Placzek miał wspaniały spacer. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ewidentnie spozniona. Przegladam zdjecia z lat ubieglych, to moge sobie porownywac, zreszta fejsbuk jest na tyle mily, ze przypomina kazdy dzien sprzed roku, dwoch, trzech, wiec jeszcze latwiej o porownania. :))

      Usuń
  16. Też czekam. Niektórzy donoszą, że u nich już! A u mnie póki co hiacynt w doniczce;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkim to zimsko zalazlo za skore, a teraz zamiast slonca mamy deszcz. Chyba nie ma czlowieka, ktory nie tesknilby za cieplem i zielenia.

      Usuń
  17. W Łodzi nareszcie znika śnieg i lód z trawników i parkingów i niektórych chodników. W tej chwili leje i mam nadzieję, że już jutro nie zobaczę białego tatajstwa na trawnikach. Mam nadzieję, że za tydzień zaczną zielenić się trawniki, a na naszej - mojej i Maksa trasie zobaczę krokusy, a za niedługi czas kwitnące magnolie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to na trawnikach kwitna psie kupy, do tej pory ukryte pod sniegiem. :))
      Wybieram sie do miasta Uc, do mamy, w drugiej polowie marca, wiec prosze uprzejmie, zeby wiosna juz tam byla. ;)

      Usuń
  18. Jeszcze nie przedwiośnie,ale już pozimie ;))

    Też czekam z utęsknieniem!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaska, zurawie juz przylecieli! To musi zwiastowac wiosneeeeeeeeeeeeee. :)

      Usuń
    2. U mnie tylko gęganie słychać.
      Żurawie powiadasz?
      Zaraz i do mnie dolecą. Że z opóźnieniem to trudno ;)).

      Usuń
    3. Geganie slychac juz od dosc dawna, ale dla mnie wlasnie zurawie sa wykladnikiem nadchodzacej wiosny.

      Usuń
  19. Tak myślałam, że na tę wiosnę czekasz z utęsknieniem ;)
    Widzę, że na zdjęciach dla każdego coś miłego :)) Dla mnie ICE, dla innych są drózki, sieci napięciowe, autostrada ... a ta altanka cudna jest :) Po niemiecku to Laube, nicht wahr? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stimmt, Laube oder Gartenlaube. Ale ta akurat fajna nie jest, popada w ruine i stoi w dziwnym miejscu. Zastanawiajace, skad sie tam wziela.
      No a pociag... wiesz przeciez... odruch Pawlowa. :)))

      Usuń
  20. Mam nadzieje, ze mnie nie znienawidzisz ale u nas +20C od kilku dni. Aniu, cudnie!
    Rower odkurzylam, czas ruszyc cztery litery i ahoj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze Cie nienawidze, a USA jescze bardziej. :)))

      Usuń
    2. Ja Cię też nie lubię, Ataner ;))

      Usuń
    3. Skandal! I jeszcze sie chwali, co nie?

      Usuń
  21. wit w klubie zamkniętych z pwodu oczadziałęgo jucha

    u mnei niedawno stal taki rower porzucony niełatwo było wladę zainteresowac nim:/

    i ja chce wiosny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalam ogloszenie na stronie getynskiej fb, ale nikt sie jakos nie zglosil.
      A co to jest oczadzialy juch? :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.