środa, 14 listopada 2012

Szczygiel i osa.

Bylam u znajomych, tam, gdzie rosna opisane przeze mnie sloneczniki. Tym razem mialam wiecej szczescia w fotografowaniu amatora ziarenek, bo zerowal na sloneczniku, ktory rosl tuz pod oknem, wiec schowana za firanka, mialam mozliwosc sfotografowac go calkiem z bliska.










Nie mogl mnie widziec ani poczuc mojej bliskosci, mimo ze czujnie krecil lebkiem, rozgladajac sie wokolo.








Wzruszajace bylo miec go tak blisko, prawie na wyciagniecie reki, widziec go tak dokladnie, sama nie bedac widziana.








Czasem mialam wrazenie, ze patrzy mi w oczy.

 

Trwalo to dluzsza chwile, a ja korzystalam i robilam fotki jedna za druga. Wreszcie odlecial. Juz mialam chowac aparat, gdy na drugim oknie dostrzeglam uwieziona w domu, troche senna zapozniona ose.










Porobilam jej kilka zdjec, choc nie bardzo chciala pozowac, wspinajac sie po szybie i opadajac z powrotem na dol. Wreszcie otworzylam okno i wypuscilam ja na zewnatrz, skoro tak bardzo tego chciala. I tak dni jej sa policzone, na dworze jest juz za chlodno dla owadow, a i w domu nie znalazlaby niczego do jedzenia.

18 komentarzy:

  1. Poranny ptaszek z Ciebie Panterko.Zdjęcia cudowne miłego dnia życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos nie moge sie przestawic na ten zimowy czas, zawsze budze sie przed czasem.
      Milego!

      Usuń
  2. Przyznaję Ci odznakę "Super przyrodnik"! Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, Dorotko! Tobie rowniez zycze lepszego dnia od poprzednich.

      Usuń
  3. Zdjęcia fajne, szkoda że mi zawsze jakaś zwierzyna zwieje w momencie robienia zdjęcia i zostaje zamazany lub pusty kadr... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slowo-klucz: cierpliwosc, w dodatku anielska.

      Usuń
  4. Jednym słowem bezkrwawy myśliwy z Ciebie jest ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram sie jak moge, lubie obserwowac zwierzeta.
      Serdecznosci.

      Usuń
  5. Ptaszek śliczny :)
    Przed osą bym uciekła - bojesie brrrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet szerszen nic Ci nie zrobi, poki go nie rozzloscisz.

      Usuń
  6. Popatrzeć na takiego ptaszka z bliska to przywilej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwie pozowal, bo mnie zza firanki nie widzial.

      Usuń
  7. brrr... jak ja nienawidzę owadów... dobrze, że pies u mnie poluje, wcześniej koty mnie skutecznie wywabiały od ich towarzystwa... brrr...

    pozdrawiam, i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka osa moze byc dla kotka niebezpieczna.
      Milego!

      Usuń
  8. Jaki oswojony ptaszek Ci się trafił :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic podobnego, dziki byl, ale ja sie dobrze ukrylam.

      Usuń
  9. Miałaś szczęście Pantero. Ja przyczajam się i nic. Piękny ptaszyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna nawet nie wiedzialam, jak sie nazywa, ale ktos mnie oswiecil.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.