wtorek, 9 września 2014

Paprociarnia i oranzeria (palmiarnia).

Z zewnatrz paprociarnia wyglada jak kazdy inny taki budynek, za to w srodku wilgotnosc powietrza 100% i kapiaca zewszad woda.




W jednej chwili oblal nas pot i balam sie, ze mi aparat zajdzie mgla i zardzewieje. Na dolnym zdjeciu posrodku na dole jest stawik, do ktorego ludzie wrzucaja monety. Tez wrzucilismy. Wystrzelilam stamtad jak pocisk z karabinu i dlugo dochodzilam do siebie na zewnatrz. Jak ludzie moga zyc w takim klimacie?
Polazilismy po dziedzincu pieknie obsadzonym kwiatami, z wystawionymi na zewnatrz na lato palmami. Stoi tam rowniez popiersie zalozyciela ogrodu botanicznego, Albrechta von Hallera.





Wpadlismy jeszcze na chwilke do palmiarni, ale po pstryknieciu kilku zdjec, szybko ja opuscilismy, bo klimat podobny do paprociarni, moze nie tak mokro, ale rownie nieprzyjemnie i potliwie.



Czas urozmaical nam jakis wehikul na spadochronie, czy inna motolotnia, czort go wie. W kazdym razie utrzymywal sie w powietrzu.


Miedzy szklarniami siedzialo sobie takie male nieszczescie i przygladalo sie nam z zaciekawieniem.


Jeszcze troche stojacych na dziedzincu ciekawych roslin i jakas zapomniana przez los poziomka.


W drodze powrotnej sfocilam rosnaca nad stawem rosline, specjalnie w towarzystwie ludzi, zeby Wam uswiadomic jej wielkosc i ogrom samych lisci.


I jeszcze jedna mala ciekawostka: wystajace nad ziemie korzenie bardzo dziwnego drzewa, ukladaja sie w rozmaite rzezby. Jedna z nich dedykuje Hanie, glownej kurze kurnika.



Zegnaly nas zimowity, wieszczace rychle nadejscie zimy...



To jednak nie koniec, bedzie jeszcze jeden odcinek, ale to juz innym razem.





50 komentarzy:

  1. Piersza!
    Te liście to przecież rabarbar! Zmutowany! I kura piękna! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko te korzenie ujrzalam, zaraz musialam o Tobie pomyslec! :)
      Zaiste, troche to do rabarbaru podobne.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Rabarbar_ogrodowy

      Usuń
  2. Rabarbar? Ja bym powiedziala ze to moze to pazace dziadostwo czyli barszcz kogos tam...?

    Cudny ogrod!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale do barszczu niepodobne.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Sosnowskiego
      Zreszta nie ryzykowaliby wprowadzenia tak inwazyjnej i trujacej rosliny do ogrodu.

      Usuń
  3. Aniu.
    A ta poziomka to niejadalny owoc. Mam w ogródku kwitki płożące na skalniaku o liściach nieco innych od poziomki ale owoce poziomkowe, próbowałam -są gorzkie . Kwiaty w moim zielsku są żółte a poziomka ma białe.
    Takie liście niby rabarbaru widziałam w Ogrodzie botanicznym ( nie w Polsce)ale nie spojrzałam na tabliczkę z nazwą. Piękne rośliny i ogród.
    Przy okazji poczytałam o A.von Hallerze, który przez wiele lat pracował w Getyndze.
    Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnikiem to jakas ozdobna poziomka, bo i wyglada troche inaczej od tej klasycznej. Kiedy znow bede w ogrodzie, postaram sie nie zapomniec spojrzec na tabliczke pod "rabarbarem", sama mnie to ciekawi.
      Milego, Izunia! :***

      Usuń
  4. To paprocie potrzebują tyle wilgoci ??
    Nie wiedziałam...
    Liście faktycznie ogromne...
    Dawaj te poziomkę, zjemy na miejscu :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz, Krysiu, na poprzedni komentarz, podobno TE poziomki sa niejadalne i maja sluzyc do cieszenia oczu wylacznie. :)))
      Paprocie z lasow tropikalnych musza miec cieplo i mokro, te nasze rosna tez raczej w wilgotnych lasach, ale bez przesady. :)

      Usuń
  5. Ciekawe to drzewo z"kurzym"korzeniem.Nie masz całego?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drzewo jest dziwne, niby iglaste, ale te "igly" wygladaja jak liscie. Moze nastepnym razem sfoce je cale i w przyblizeniu. :)))

      Usuń
  6. Dywanik zimowitow przeplatany zielenia :)
    Przyroda mnie zadziwia swoja gama kolorow, iloscia gatunkow, wielkosciami, ksztaltami. I wszystko ma w sobie to cos i po cos jest.
    :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, wszystko jest po cos, nawet ten smierdziel padlinowy. Nasz kwiatki tez piekne, ale te egzotyczne to juz zapieraja dech w klatce z piersiami. :)))

      Usuń
  7. ...byłem ciekaw czy ze swoim nowiuśkim sprzętem zaliczysz tropikalną saunę. Miałem obawy o sprzęt, ale widać nic się nie stało. W tej roślinności chciałbym się zatopić na dłużej. Uwielbiam rośliny o nietypowych kształtach. Oj chyba będzie trzeba zaliczyć kolejne palmiarnie w PL. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu przyjezdzajcie do Getyngi, co sie bedziecie szlajac po Polsce? :)))

      Usuń
    2. ...mówisz? Nic to nerkę sprzedaje i letymy :))

      Usuń
    3. Ty, qrna, dbaj o nerki, bo kolejka do przeszczepow dluuuga i kiedy Ty bedziesz nowej potrzebowal, mozesz nie doczekac... :(

      Usuń
  8. Myślałam, że te korzenie, to kamienie; ale kura świetna. Te liście to gunnera olbrzymia. A "poziomka", to poziomkówka indyjska, ostatnio widziałam ją u nas w sklepie ogrodniczym i podobno wcale nie jest trująca. Kiedy wpisałam w google: "poziomkówka", pokazało mi się mnóstwo artykułów na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta 'gunnera' bardziej przypomina lepiężnik :)
      Też mijam takie poletka wielkoliściaste. Pewnego roku te liście-parasole miały pełno dziur, które przywodziły na myśl ażurowe liście. Nie mam pojęcia co te liście podziurawiło. A wielkość liści jest kosmiczna.

      Usuń
    2. Ninka, ale z Ciebie botanik pelnom gembom! Na szfystkim sie wyznajesz. No no! :)))
      Dla mnie to jakas kolejna leluja. ;)

      Usuń
    3. Echo, pewnie jakis szkodnik wyazurowil liscie,no bo ktoz by inny? Moze siarczysty deszcz? ;))

      Usuń
    4. No wlasnie nie wiem KTO lub CO :D. Moze grad, piasek meteorytowy lub czyjs wzrok, np jakiejs zaby albo slimaczki :D zerowaly w azurach :D

      Usuń
    5. Wszystko wyzej wymienione podlega pod SZKODNIK, nieprawdaz? :))

      Usuń
  9. Kura ciekawa! Co to przyroda potrafi stworzyć! Fajnie, że dzięki tobie mogłam to wszystko zobaczyć. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama moglam zobaczyc wszystko po raz pierwszy dzieki mezu mojemu i jego nieopanowanej ciekawosci. :)))
      Cmok :***

      Usuń
  10. Cóż tropiki już takie męczące dla nas są, a paprotki lubią wodę i ciepełko oj lubią. Bardzo ciekawy ten ogród.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tropiki jak tropiki, ale wilgotnosc jest zabojcza. Chodzi sie po mokrym i na leb leci z gory. Niezwykle meczace przezycie. :)

      Usuń
  11. A ludzie w takich klimatach żyją ;) od urodzenia przyzwyczajeni są, to dają radę.
    Fajna wycieczka po tych kaktusiarniach i palmiarniach, Panterko :) A przy okazji koty, kury i rabarbary się w obiektyw załapią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my stale narzekamy na nasz klimat, ktory nie jest jeszcze najgorszy, prawda? :)))

      Usuń
    2. Chociaz ja, jako pantera, powinnam byc z wilgotna dzungla oswojona... :)))

      Usuń
  12. Kwiaty przekwitłe lotosu, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az musialam wujka gugla spytac, bo nie wiedzialam, co masz na mysli. Teraz juz wiem.
      Myslalam, ze to jakies zagraniczne makowki. :)))

      Usuń
  13. napisałam komentarz rano i wziął i znikł... :O
    widzę, że nadrabiasz ten czas przymusowej odsiadki domowej :) pięknie nadrabiasz! :)
    miłego dzionka :) :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nadrabiam i az sie boje, ze mnie w koncu przeklniecie za te ilosc zdjec.
      Milego, Emko :***

      Usuń
  14. Odpowiedziałam na moim blogu, buehuehue !!!
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zimowity w sobotę spotkałam w górach :)... Kwiaty ładne i kot :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to jakas mala przybleda, czy pelnowartosciowy mieszkaniec ogrodu, pracujacy na swoj chleb powszedni :))

      Usuń
  16. Cieszę się, że jesteś w dobrej formie! :)))
    Kura cudowna - myślałam, że to jakaś figurka pozostawiona w krzakach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebys Ty, Alucha, wiedziala, jak ja sie ciesze! Radosc nie do opisania z nowo odzyskanej wolnosci. :)))

      Usuń
  17. To drzewo to chyba cyprysnik błotny:) Kura jak się patrzy!
    Cuda natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dora, masz racje! Tak to drzewo wygladalo.
      Sprawdzilam jeszcze w Wiki i nawet te napowietrzne korzenie sie zgadzaja:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Cypry%C5%9Bnik_b%C5%82otny

      Usuń
  18. Z lisci to spoko parasol mozna zrobic........a mimoza byla? Bo w warszawskim ogrodzie zdechla, wszyscy já dotykali.........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos nie wpadla mi w oko, moze gdzies tam byla... ;))

      Usuń
  19. Dawno nie byłam w żadnej oranżerii ani w ogrodzie botanicznym. Na szczęście te kwiatki obok mojego biura obecnie są naprawdę śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.