piątek, 14 listopada 2014

Z pieczywem na spacerze.

Moje pieczywo*) coraz bardziej zasmakowuje w spacerach. Tak bardzo, ze ktoregos dnia przelecialo miedzy nogami meza wracajacego z Kira ze spaceru, i pomknelo z szybkoscia swiatla na klatke schodowa. Do gory! Bo pieczywo jest pieczywem o bardzo malym rozumku i polecialo narazac mojego slubnego na bardzo powazne joby. Dlaczego? Bo otoz zakotwiczylo pod drzwiami somsiatki-wariatki, a czym to grozi, szczegolnie w przypadku mojego meza, pisalam TUTAJ. Jednak tym razem sie udalo bez oskarzen o molestowanie, bo gdyby wariatka zobaczyla go pod wlasnymi drzwiami, z pewnoscia wezwalaby policje i cale tlumaczenie o przypadkowosci spotkan wzieloby w leb.
Kiedy wiec tylko sa sprzyjajace okolicznosci czasowo-pogodowe, zabieram Bulczyka na wycieczki na podworko. I stoje, i kwitne, zapuszczam korzenie, bo Bula raczej nie spaceruje, jeno sie czai w jednym miejscu. Ze spaceru na spacer jednak czyni postepy i robi coraz wiecej kroczkow w te i wewte.


Slepka rozwarte ciekawsko, ze szerzej juz nie mozna.


Nagle listek sfrunal z drzewa! Buleczka stezala gotowa do ataku.


A moze by tak schowac sie pod listkiem? Zeby nikt nie widzial.


Na chwile dolaczyla do nas Kira, ale dla niej takie stanie w miejscu jest nudne, wiec szybko wrocila do domu.


A moze wspiac sie na drzewo? Albo zbadac norke pod drzewem?


Po pol godzinie stania w mokrej trawie, mialam dosyc, ale Bulczyk nie mial. Bardzo jej sie na dworze podoba. Ale lazic mimo to nie ma zamiaru...


Kiedy zamykalam drzwi na podworko, Bulka udala sie na rekonesans po piwnicach. Tu jest w suszarni...



... a tu w piwnicy rowerowej, gdzie wyczyscila pajeczyny ze wszystkich katow, wlacznie ze zdechlym pajakiem (ma go na bialym futerku).


Na schodach tez musiala swoje odsiedziec, zanim raczyla w koncu dotrzec do mieszkania.

*) Buleczka

Kto jeszcze nie zaglosowal? TUTAJ!






64 komentarze:

  1. Fajnie, że to dla niej robisz. Widać jaka jest szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej dobre samopoczucie lezy mi na sercu. :)))

      Usuń
    2. Wiem, wiem i... sama wiesz co mi leży na sercu.
      :)) Bułeczka jest taka cudna!!

      Usuń
    3. Chyba nie watpisz, ze ten opryszek dobrze trafil. :)))

      Usuń
  2. Kot na smyczy. Koniec świata:)))!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprobowalabym ja bez smyczy wyprowadzac! Tyle bym ja widziala! :)))

      Usuń
  3. Codziennie widzę na podwórku starszego pana spacerującego z kotkiem na smyczy. Drugi taki kotek to Bułeczka:) Piękna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj tez koty sa wyprowadzane ( http://baldricksclaw.blogspot.de/ ) - stad czerpalam wzorce i nauki. :)))

      Usuń
    2. Jaki fajny blog! Dzięki:)))

      Usuń
    3. Bardzo uprzejmnie prosze :)))

      Usuń
  4. Super :) W końcu może kąty z pajęczyn powycierać :))
    Myslałam, że z jakąś bagietką na spacer sobie poszłaś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cus w ten desen, tyle ze nie z bagietka, a z Bulka i nie na spacer, a na wystawanie w jednym miejscu. :)))

      Usuń
  5. Czytając tytuł se pomyślałam-poszła z Kirą ptactwo karmić no i się rozczarowałam na pruss:)
    Oczywiście,krajoznawcze posty też czytam i oglądam ale w pewnych kwestiach jestem człekiem małomównym:)
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bulka na spacerze byloby takie banalne, a tak moglam Was troche zaskoczyc, co nie? :)))
      Milego, Oreczko :***

      Usuń
  6. Alez ona jest sliczna:):) Ja tez widuje kilka kotow spacerujacych na smyczy u nas na osiedlu:) Moje robia takie miny urzedujac calymi dniami na balkonie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na balkonie to obie stroja miny, natomiast Miecka za diabla nie wyszlaby na dwor. To kot wylacznie domowy i juz samo wyjscie raz do roku do weta to dla niej niebotyczny stres. :)))

      Usuń
  7. Bułka to fajne pieczywko - do schrupania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby jeszcze tylko wilgoci z siebie nie wypuszczala tam, gdzie nie trzeba, bylaby idealnym kotem :)))

      Usuń
    2. Może się zmieni - trudna sprawa :)

      Usuń
    3. Pieluche na zadek zaloze i bedzie musiala tak chodzic przy gosciach :)))

      Usuń
  8. ależ ona już duża :)
    rośnie jak na drożdżach, ta Bułeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaki superaśny spacer, samo zdrowie, cierpliwość można poćwiczyć bo na wytrzymałość to bym nie liczyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje! Stanie pzy Bulce wymaga nie lada cierpliwosci. Chyba na drugi raz wezme ze soba cos do czytania. :)))

      Usuń
  10. To się wystoisz :-)))
    Ale widać ,że Buleczka ciekawa świata i to bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trace nadziei, ze wreszcie Bulczyk ruszy z kopyta i pochodzimy zamiast stac. :)))

      Usuń
    2. Wtedy będziesz z nią chodzić na długie wycieczki. Z nią i Kirunią. Juz się cieszę na relacje! :))

      Usuń
    3. Bedziem budzic sensacje jak Ela. :)))

      Usuń
  11. ♥•(¯`♥´¯)DZIEŃ
    (¯`•´¯)♥•´DOBRY
    •♥.,.•´WITAM
    ڿڰۣ¸♥ CIEPLUTKO

    Dzień jest szary
    i ponury.
    Zamiast słońca
    Smutne chmury.
    Mimo wszystko życzę
    ------------- udanego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny tytuł posta:)

    Widuję koty na smyczkach ,moje nie lubią,próbowałam, na to trzeba przede wszystkim czasu i konsekwencji,codziennie od małego,wtedy to dla kota nie jest stres.
    Jednak nie mieszkam w miejscu,gdzie mogłabym swobodnie codziennie wyprowadzać, zostaje wiec wyprowadzanie na balkon, co bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie codziennie mam czas, czasem brak mi ochoty na to stanie albo pogoda nie taka. Ale kiedy moge, to biore poieczywko na dwor. :)))

      Usuń
  13. Dla Bułeczki ten świat na zewnątrz jest tak ogromny ,ze boi się zrobić parę kroków.Przyjdzie czas na spacery.Super wyglada te oczy i pozy przyziemnne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halinko, nie zapominaj, ze ona z tego wielkiego swiata przyszla, zyla przeciez kilka miesiecy na ulicy, wiec ja ciagnie w szeroki swiat. Gdybym tylko miala warunki, bylaby kotem wychodzacym. :)))

      Usuń
  14. Schrupalabym to ciekawskie, sliczne pieczywo Bulkowe :)
    Buziak ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczywko jest zaiste slodziak jakich malo, przymilas i kokietka w jednym. .)))

      Usuń
  15. Bułcia ma widać charakter kontemplacyjny, a co się dziwisz ...
    Co będzie po próżnicy latać po okolicy, jak jest tyle spraw do przemyślenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z powodu tych kontemplacji szczy gdzie popadnie, bachor jeden. :)))
      Znaczy w domu szczy, a nie na spacerach. ;)

      Usuń
  16. Słodzinka, bułeczka, ciasteczko, pączuszek, mimimimi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerstwa bula z niej, przemiele na panierke. :)))

      Usuń
  17. Bułeczkę darzę miłością wielką... ! Jaka ona jest piękna to głowa mała!
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybys nas odwiedzila, zaraz wlazlaby Ci na kolana, nie boi sie obcych, tylko ich uwodzi. :)))

      Usuń
    2. nie oddałabym Ci jej potem i musiałabyś jeszcze i nas wszystkich adoptować :))))))

      Usuń
    3. Jakos sie pomiescicie w goscinnym :)))

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Bo to krzyzowka Wroclawianki ze mna, ktora odziedziczyla nasze najlepsze geny. ;)))

      Usuń
  19. Głębokie ukłony od Mefisto, który mam minę jakby chciał powiedzieć Bułeczce: "Pobujamy się razem maleńka?" :) PS A czy ten pają zszedł z przyczyn naturalnych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmmm.... ♥♥♥
      Pajak raczej polegl samodzielnie, a Bulka wyniosla tylko zwloki z kata piwnicy. :)))

      Usuń
  20. Masz świetnego kocurka.
    Ja mam o maści gorzka czekolada w czarne paski.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez to jest koteczka, nie kocurek. Mam jeszcze druga, prawie czarna, ale w sloncu tez jest ciemnoczekoladowa z prazkami. Moze to kuzynki? :)))

      Usuń
  21. A ja bede wredna i powiem ze koty maja w zadzie spacery. Nawet jak spacerują to maja w tym cel, tosz to drapieżniki jedne som! Bułka najpierw musi zwiedzić teren kawałek terenu, jak zreszta zauważyłaś... Zwiedzić oczami i uszami haha!
    Juz cy kilo ma mówisz? A ja sie martwię bo moja Migusia ma tylko cy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzo biega, wiec i spala, co kcesz! Za to Miecka ma pewnie ze sesc, tlusta sie zrobila, bzdziagwa jedna. :)))

      Usuń
  22. Bulczyk nie pamieta, że kiedys hulał po świecie, coś ja może i ciągnie ale to chyba ciekawość. Jest ostrozna więc najpierw wszystko ogląda a zwiedzać bedzie później. Już sie cieszę na wspolne spacery Kiry i Bulczyka. Bedzie fajnie. Moze Kira nauczy ją spacerów ? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulczyk w ogole nie reaguje na Kire, kiedy jest na dworze, ma tyle innych obiektow do ogladania, musi sie stale rozgladac. :)))

      Usuń
  23. bułeczka jest prze szczęśliwa. kociambry bardzo lubią zwiedzać i zajrzeć w każdą dziurkę. takie ciekawskie są...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebym ja miala takei warunki, jak Ty, to Bula by cala wsia rzadzila. W miescie strach kota wypuscic, choc koty sasiadow laza po dzielnicy i nic im sie nie dzieje, ale ja sie boje Bulki wypuszczac. Nie zna jezyka, wiec kiedy zabladzi, to jak zapyta o droge :D:D:D

      Usuń
  24. moje koty nie wychodzą, bo za bardzo sie boję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez boje sie ja sama puszczac, na smyczy to co innego. :)

      Usuń
  25. U nas jest tak, jest las jeden jedyny gdzie kotek wychodzi - na smyczy oczywiście - uwielbia tam łazić. Tam na grzyby jeździmy i tam dziwne to, ale ten las nasz Haski znal i uwielbiał. W innych lasach niosę kotka w ramionach, tulę do się gorąco, no jak długo dam radę, po czym czym idzie, leci za pańcia nogami, na smyczy oczywiście, od czasu do czasu obaj rozmawiają ze sobą :)). A do samochodu z powrotem, świetnie zna drogę, lecimy wręcz na skrzydłach. :)) Zimno ostatnio to nie odwiedzamy lasów ale niech tylko odrobinę cieplej zaraz pojedziemy zobaczyć czy nas tam nie ma. A twoja Bułeczka robi tak jak nasz błyskawicznie i nie wiedzieć czemu na górę zasuwa a ja po piętrach z zadyszką za nim. U nas nie ma wariatek, choć jest jeden biedny chłopiec któremu już nikt nie pomoże alkoholik skończony ale zwierzęta lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze prowadzac ja na takiej 5-metrowej lince, automatycznie skrecanej. Ja sobie usiade, a Bula bedzie zwiedzac okolice w promieniu 5 metrow albo nawet z okna ja spuszcze i niech lazi, a ja przez ten czas posiedze przy komputrze :)))

      Usuń
  26. Parafrazując..."Buła na niemieckich dróżkach" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim sie toto zdecyduje wyjsc na drozki, pewnie duzo wody w Leine uplynie... :)))

      Usuń
  27. A oczy jakie duuuuże! I pełne ciekawości! Co ta Pani-Panterkowa nie zrobi dla swoich kochanych zwierzątek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo jak bydelka nie kochac? Nie rozpieszczac? :))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.