wtorek, 19 maja 2015

Jestem!

Godzine wisialam na goracej linii, boli mnie ucho od tej durnej muzyki i glupich gadek, ze wszyscy sa zajeci i ze mam czekac. Jakbym nie wiedziala!
Ale co najmniej mam internet i telefon. Wreszcie! Po tygodniu katowania smarkfona...
Acha, auto tez juz mam, ale i tak jutro musze jeszcze zapylac autobuesm, bo trza zameldowac.
A wiec:



Oraz bardzo przepieknie dziekuje za slowa wsparcia, otuchy i wiare w odwrocenie sie zlego losu, co do ktorego stracilam juz wszelka nadzieje.







22 komentarze:

  1. hehe, taniec na przywołanie szczęścia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Yyyyy... z takim przygłupem tańcujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tancujaca panienka tez nie uosabia akurat laureatki nagrody Nobla w dziedzinie fizyki na przyklad. Niech bedzie, ze to ja ze slubnym. :pppp

      Usuń
    2. Ale sympatyczniej wygląda i jednak bliżej jej do Nobla niż przygłupowi :))

      Usuń
    3. No bo ja wlasnie wygladam sympatyczniej od slubnego, wiec wszystko sie zgadza. :)))))))))

      Usuń
    4. Od razu pomyślałam, że to Ty i ślubny! Trzymajcie się ciepło, teraz wszystko będzie jak trzeba!

      Usuń
    5. Mam nadzieje! Na razie po drodze mi do tanca. :)

      Usuń
  3. Super :) Cieszę się razem z Tobą, Panterko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, bede sie musiala od nowa uczyc, co do czego i czym to sie je, a jaki przycisk do czego sluzy. :))))))))

      Usuń
  4. Widać po tobie jak wszyscy jesteśmy uzależnieni od nowoczesności ... W obecnych czasach bez samochodu , komórki i komputera , jesteśmy zagubieni i zdegustowani niemożliwością uczestniczenia w sztucznie zrobionym sobie swoim świecie . Uciekamy w ułudę , która pozwala nam cieszyć się życiem ....Pozdrawiam i radzę jak najczęściej uciekać od uzależnień i bratać się z naturą ...Ja jutro rano idę na ryby , nad Wisłę do której mam z 500 metrów ...
    ANDREA CALABRONE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przeciez wiesz dobrze, ze sie bratam, ale po przyjsciu do domu chce miec wszystko w nalezytym porzadku, chocbym nawet miala z tego nie korzystac. Przemierzam piechota dziesiatki kilometrow, jezdze na rowerze, ale chce miec swiadomosc, ze kiedy potrzebuje, moge wsiasc i pojechac autem.
      O to wlasnie chodzi. ;)

      Usuń
  5. Piękny taniec! Ja od wczoraj też wiszę na telefonie, żeby załatwić jedną sprawę, a jak już załatwię, to też potańczę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dobrze, ze mozna przez telefon, a nie trzeba gdzies lazic i czekac na stojaco. :)))

      Usuń
  6. Fajnie tancujesz :)
    Ciesze sie bardzo, ze nie bedziesz juz stala na tych przystankach i tracila swoj cenny czas :)
    Buziak :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdazylam juz sie przejechac, musze sie przywyczaic, bo prowadzi sie troche inaczej niz opelek, jest wiekszy.
      Caluski :***

      Usuń
  7. ...a bo czasami zły los musi dostać porządnego kopa w ****...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zawsze najpierw musi byc gorzej, zeby docenic, kiedy zmieni sie na lepsze. :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.