piątek, 22 maja 2015

Wyrwalam sie w koncu.

Jak nie dziwna pogoda, to permanentny brak czasu nie pozwalaly mi wyrwac sie z Kirunia na lono. Wreszcie w czwartek pod wieczor, kiedy sie nieco przejasnilo, moglysmy znow po dluzszej przerwie wyjsc z aparatem w pola.












Slonca prawie nie bylo, ale moze to i lepiej, przynajmniej sie nie spocilysmy. Kiruni tez chyba brakowalo naszych wedrowek, bo nagle dostala takiej glupawki, ze latala jakby jej kto soli na ogon nasypal. Nikt by nie pomyslal, ze to juz starsza psia pani, bo zachowywala sie jak nastolatka. Dzieki tym spacerom ladnie schudla i juz nie wyglada jak parowka na czterech zapalkach, ale ma talie osy i jest ladnie umiesniona.
Rzepak powoli zmienia sie z zoltego w zielony, kiscie bzu z lekka zaczynaja brazowiec, pokazaly sie pierwsze margerytki i koniczyna.
Pod sam koniec spaceru wyszlo zza chmur nisko stojace slonce. Lepiej pozno niz wcale...













Musze przyznac, ze bardzo tego potrzebowalam, zaraz lepiej mi sie spalo, bez zadnych koszmarow sennych.




74 komentarze:

  1. No bo nie ma to jak sie oderwać i pójśc, pojechać, poleciec przed siebie. nasycić oczy inną przestrzenią i barwami. Odetchnąc od tego co dręczy i męczy. Juz dla widoków takiego nieba warto było Anusiu na tę wyprawę się wyrwać. Cudne jest - właśnie takie zachmurzone, zbuntowane, pełne ruchu i mocy. A zdjęcia kwiatów przepiekne. Wspaniałe masz tam okolice i tyle!
    Uściski gorące zasyłam Ci Aniu, ciesząc się, że miałaś tak dobry dzień i lepiej spałaś!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja okolica Twojej nie dorownuje, Olenko, ale ciesze sie z tego, co mam. Moglam przeciez trafic gorzej i mieszkac gdzies w samym centrum miasta, z daleka od natury. A tak, mam kilka krokow do piekna i ciszy.
      Niebo faktycznie bylo tego wieczoru interesujace i nawet nie przeszkadzala mi koniecznosc lezenia plackiem w trawie, zeby zrobic niektore zdjecia, warto bylo. :)))
      Buziaczki, Olenko :*****

      Usuń
  2. Kira - moja psia ulubienica! Pogłaszcz ją ode mnie, Panterko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julitko, zrobione! Masz w zamian wachlarz ogonem i wielkie lizaki w policzek - tak wlasnie Kirunia podziekowala. :)))

      Usuń
  3. Natura uspakaja ...i nie mówi się nasypać soli na ogon , tylko pod ogon ...bo na ogon to nic nie daje , ale na czułe miejsce , to i owszem . Ale jak widzę , to zamieniłaś piękne polskie miasto jakim jest Łódź , na niemiecką wieś ...szkoda że nie macie trochę ziemi uprawnej , mogłabyś kwiatki hodować u siebie ...i jakąś kozę wypasać ...

    ANDREA CALABRONE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze pierwsze slysze! U mnie w domu mowilo sie "na ogon", ale logicznie rzecz biorac, Ty masz racje. :)))
      No, jesli Lodz jest pieknym miastem, to ja jestem cesarzowa chinska! Zamienilam ja nie na wies, ale na miasto mniejsze i znacznie piekniejsze, a ze mieszkam na jego perypetiach, to i do natury mam niedaleko. Jak mi sie zachce miejskiego zycia, do srodmiescia mam 5 minut, wszedzie blisko i praktycznie. :) Ogrodek by mi sie przydal, na razie jednak moge sie wyzywac wylacznie na balkonie. ;)

      Usuń
  4. Piękny spacer a najważniejsze jest to że obie Panie zadowolone.Całuski dla Kiry i dużo głasków dla Mieci i Bułeczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futra wyglaskane i tylko Kira podziekowala, koty tylko popatrzyly na mnie z dezaprobata. :)))
      Buziaczki, Halutka :***

      Usuń
  5. przepiękne zdjęcia!
    dobrze że życie wraca do normalności :) :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zycie wrocilo, oby tylko pogoda dopisywala!
      Caluski :*****

      Usuń
  6. Otóż to, jak się człowiek zmęczy spacerem, to lepiej śpi i w ogóle ;) Kirunia wygląda na niezmiernie szczęśliwą, a Ty dobrze spałaś, to najważniejsze.
    Wczoraj poszłam wieczorem na kijkowy spacer, nie dość, że pięknie pachniało po deszczu, to nie wiem, kiedy usnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez bardzo szybko zwalilo z nog, ani sie spostrzeglam, jak zasnelam. Dlatego wlasnie post opublikowalam dopiero dzisiaj rano, bo wczoraj nie mialam juz na to sily. :)))

      Usuń
  7. Mam nadzieję, że w ten weekend też uda mi się wyrwać na trochę za miasto i odetchnąć, ten tydzień wybitnie mnie zmęczył już na samym początku. Kira wygląda świetnie! A zdjęcia! Pełna profeska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero udalo mi sie wrocic do domu, jestem padlina. Mam jednak nadzieje, ze zatankuje sily przez dlugi weekend. :)

      Usuń
    2. Aaaa, bo u Was poniedziałek wolny :))
      Fajnie.

      Usuń
    3. Nooo, tyle dobrego z tych zielonych swiatek.

      Usuń
  8. Kira i Pańcia talia osy,dobrana z Was para.Odkąd wróciłam do pracy to mam mniej czasu na dalekie spacery.Ale dziś mam wolne więc zaraz fruu.Ale są i plusy pracuję w sklepie zoologicznym i talia osy wraca.Gosia z Jelcz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pancia nie za bardzo z ta talia :((( Musze wiecej wychodzic z Kira, moze nawet biegac.
      Tylko skad brac na to sily? :))

      Usuń
  9. Zazdroszczę, ja muszę na razie kiblować w chacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeja, w koncu wyzdrowiejesz i dopiero dasz czadu! :)))

      Usuń
  10. Tez bym chciala miec talie osy ;) I byc taka piekna jak koniczynka ;)
    Patrzac na Twoje niebo Panterko bujam w oblokach :)
    Serdecznosci :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talio moja, wracaj! Zazdroszcze Kirze. ;)
      Buziaki :***

      Usuń
  11. A ja tez bylam wczoraj na spacerze ale nic nie obfocilam bo mialam wazniejsze sprawy do robienia ;-)
    Kirunia faktycznie ksztaltow powabnych nabrala, to co sie dziwic ze tak lata. Ja tez bym tak ganiala jakby mje kto talie osy przyspawal :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolej rzeczy byla odwrotna, najpierw Kira ganiala az wyganiala sobie talie osy. Teraz jest zgrabniusia i ma sile, zeby ganiac dalej. :)))

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia! Nie to, co moje pstrykane komórką, choć i takie, bywa, się udają. A i spacerek super - trochę zazdroszczę; bo choć mam w pobliżu las, to okropnie zaśmiecony, szczególnie na obrzeżach. I po krzaczorach oraz polankach nie bardzo można pobuszować - bo kleszcze, że o komarach nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komóra tez czasem fajnie napstryka, ale nie ma jak aparat.
      Do lasu boje sie wchodzic z powodu inwazji kleszczy, wole lazic po polach, nie zapuszczajac sie w trawy, bo tam tez siedza i na mnie czekaja. Komarow tez mamy zatrzesienie, wszyscy w rodzinie sie drapia. :)))

      Usuń
  13. :* kiss miła, piękną i kwiecistą masz wyjściówkę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takiej wyjsciowki az sie do domu nie chce wracac... :***

      Usuń
  14. Aaaach, koniczyna! Piękna!
    I ten biały kwiatek pod nią - genialny! A co to jest to czerwono-żółte w dużej ilości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ja jestem jakis botanik? Skad mam wiedziec takie rzeczy? Ladne bylo, to sfocilam.
      Bialy kwiatek to margerytka od d***y strony. :)))

      Usuń
    2. No to, kurde, bądź ten botanik! Przez całe życie nie będę za Ciebie zielska załatwiać :)

      Usuń
    3. Na blogach nie brakuje ogrodniczych fachofcuff, co se bede glowe zaprzatac nazwami, skoro i tak nie mam ogrodka... :)

      Usuń
    4. Ale ja lubię wiedzieć. Bu i chlip :(

      Usuń
    5. A nie będzie to ten jakiś żarnowiec czy inny szczodrzeniec?

      Usuń
    6. Poswiecilam sie i przelecialam pol internetu. Niestety nie znalazlam. Dalam wiec na fb, moze ktos bedzie wiedzial...

      Usuń
    7. Frau Be, Ty jestes eu-geniusz! To zarnowiec firefly!

      Usuń
    8. http://www.biol.uni.wroc.pl/obuwr/ogrod/dzialy_ogrodu/arboretum/pliki/menu/1161.html

      Usuń
    9. No i masz. Znowu trzeba dźwigać brzemię geniuszu...


      :))))))))))))

      Usuń
    10. Zastanawia mnie tylko, po co najpierw pytasz, skoro i tak od poczatku wiesz.
      Chyba z wrodzonej kokieterii, co? :)))))

      Usuń
    11. No wlasnie, jak mozesz fotografowac i NAM pokazywac takie anonimowe badziewie hucznie zwane kwiatkami albo roslinami kwitnacymi. Prosze podawac nazwy! Najlepiej po lacinie i nikt nie bedzie nikogo kokietowal ... ani przepytywal ze znajomosci 'lakowych anonimow'.

      Usuń
    12. Calujta wszystkie psa w nos! Ani mi sie sni szukac tych wszystkich leluji po wikipediach. :)))

      Usuń
    13. A g...! Nie wiedziałam!!! Tylko mnie zainteresowało i musiałam zgłębić!

      Usuń
    14. Akurat! Ty wiesz wszystko i zawsze. :ppp

      Usuń
    15. Ani tyle!
      A jak się będziesz ze mnie nabijać, to się fochnę albo - co gorsza - rozpłaczę. Boli mnie głowa, mam okres i jeeesteeeem nieeeszczeeeęsliwaaaa, buuuuuuu...!

      Usuń
    16. Jak to dobrze byc po meno, przynajmniej jeden problem z glowy. Ale glowa tez mnie lupie, taka pogoda.
      No dobra, juz nie bede sie nabijac, nie plakaj i nie fochaj sie. Zreszta to nie nabijanie, a szczery podziw. :)

      Usuń
    17. W sumie już się pocieszyłam, bo jestem optymistką i nawet na cmentarzu widzę same plusy.
      W końcu mam okres, czyli nie jestem w ciąży :))

      Usuń
    18. Ja tez, bo juz nie moge. :))))

      Usuń
  15. Piekna pogoda na calego.Wiosna jest zawsze super.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze pogoda nie zepsuje sie na weekend. :)))

      Usuń
  16. ...to może organizm domagał się tak spaceru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem stworzona do spacerowania, a Kirunia jeszcze bardziej, wiec nasze organizmy domagaja sie wloczegi. :)))

      Usuń
  17. Aniu, pozytywny Twój post. Cieszy mnie to bardzo! Kirunia mloda laska :D
    A dobry sen to ważna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bardzo mi tego brakowalo, caly moj stres, niepogoda, pospiech, brak czasu - wszystko bardzo mnie zdolowalo, a spacer dal mi nowe sily. :)

      Usuń
  18. Pozazdrościć:). A mnie czeka intensywna praca przy drugiej turze wyborów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko ten jeden dzien ciezkiej pracy i bedziesz mogla relaksowac sie do woli. :)

      Usuń
  19. Tak Ci zazdroszczę tego włóczęgostwa. Moja futrzata Beza nijak na spacery nie chce
    wychodzić - boi się wyjść na klatkę schodową. Z poprzednią Kizią-Mizią włóczyłyśmy się
    po parku, który mam za oknem. Na psa nie mogę sobie pozwolić.
    Całuski Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i Kirunia bedzie naszym ostatnim pieskiem, za droga to impreza.
      Buziak :***

      Usuń
  20. Zazdroszczę Kiruni talii osy, bo ja od jakiegoś czasu mam problem z talią:( Bu... Nie dziwię się wcale, że lepiej się spało. Spacer, jak widać, przyjemy. I widoki kojące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ukradli talie kilka lat temu i do dzisiaj sie nie znalazla. :(((

      Usuń
  21. najpiękniejsza pora roku
    najpiękniejsze kwiaty
    najpiękniejsze zapachy
    najzieleńsza zieleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i najpiekniejszy pies! :)))

      Usuń
    2. uroda piesa nie podlega wahaniom w związku z porami roku i jest niepodważalna:)

      Usuń
    3. ... ani niezaprzeczalna, ani podlegajaca trendom i dyskusjom. :)))

      Usuń
    4. a nawet niezależna od poglądów politycznych i religijnych :)))

      Usuń
  22. Zdjęcie margaretki piękne! Bokserki tak mają, że są do późnej starości młode ;D... :). Dobrze, że wyszłaś i odpoczęłaś :)...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysmy som pol-boxerki, ale pewnie te geny sa wlasnie dominujace. :)))

      Usuń
  23. Piękne te kwiaty koniczyny. Patrzę na zdjęcia i widzę.... Kira ma długi ogon:) Nie wiem dlaczego przekonana byłam, że ma króciutki ogonek:) Ta rasa chyba ma krótkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby to byla jakas rasa, ale Kirus to mieszanka wybuchowa. ;)
      Teraz zreszta odchodzi sie na szczescie od kopiowania uszu i ogonow nawet psom rasowym, bo to w koncu jest bolesne okaleczanie zwierzat. I czym by Kirunia krecila mlynki z radosci? :)))

      Usuń
  24. Kirunia faktycznie wygląda oszałamiająco :).
    Mikael bierze naszego piesia na spacer prawie codziennie.
    Na krótsze i ja chodzę, ale na długie póki co jeszcze się nie nadaję. Za mocno zaziębiona i wszystkie mięśnie mnie bolą.
    Pozdrowienia i długich spacerków.

    p.s. u nas zachmurzenie, ale 14 stopni to temperatura w sam raz na spacery. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj bylo fatalnie, bo wprawdzie 20°, ale zero slonca i tak paskudna duchota, ze nie bylo jak oddychac. Czlowiek pocil sie straszliwie. Jak malo kiedy czekamy na deszcz, nawet na burze, a tu nic.
      Glowa boli...
      Buziaczki i zdrowka :***

      Usuń
  25. U nas padało i padało słońca nie ma poszło spać nad chmurami siedząc. Dobrze tak wypaść i nacieszyć oczyska naturą naturalną. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzis nie padalo, ale przez caly dzien straszylo i bylo niezwykle duszno... :)))

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.