czwartek, 26 listopada 2015

Smutno mi...

... z powodu Grazynki... Hanus... ♥




Jestesmy z Toba... ♥




48 komentarzy:

  1. Panterko, to prawie nie do wytrzymania...
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj, prawie cały dzień myślałam o mojej Kizi - Mizi. Nie wiem dlaczego tak strasznie za nią zatęskniłam.
    Wiem co Hana czuje. Nic więcej nie napiszę. Całym sercem jestem z Haną.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Placze razem z Wami Dziewczyny, wspolczuje Hanie i przytulam bardzo:(

    OdpowiedzUsuń
  4. To straszny ból. Hano, bardzo współczuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mogę takich rzeczy... Jakby mi ktoś serce wyrywał na żywca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakże smutne bywa życie,kiedy po latach radości i troski odchodzi Przyjaciel w futerku......

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem jak to boli, znam bol straty bardzo mocno. Teresa

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem jaki to ból,bo nigdy nie mialam zwierzaka,ale mogę sie domyślić...przecież z czasem,to jak członek rodziny...
    Bardzo współczuję.....
    Mojej znajomej,jak kot stracil życie (niestety zostal potrącony)wpadka niemal w depresje...po paru tygodniach przygarnela dwie male kociczki i dopiero wtedy w miarę wróciła do równowagi.....


    Aniu,jaki cudny pyszczek mojej Buleczki,no Miecki tez,ale ja uwielbiam te pierwszą.

    OdpowiedzUsuń
  9. I Kirunia(teraz dopiero mi się fotka otworzyła)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mi smutno, a wiem, jak to jest stracić futrzastego członka rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym miałam okazję poznać Grażynkę osobiście, a nawet lekko pogłaskać. Łaskawie zezwoliła mi na to ;)

      Usuń
  11. też się smucę z Wami i przesyłam ciepłe myśli do Hany! To strasznie smutne stracić przyjaciela.... <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za możliwość wyrażenia smutku i łez z powodu odejścia Hanusinej Grażynki. ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. hanuś jestem z toba myślalmi. trzymam cie za rękę. płaczę.tak niedawno odszedł filip, dzieki któremu poznałam koty. hanuś....

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy odchodzi Przyjaciel naszego Przyjaciela -
    tak samo nas boli, boli jak cholera. W nocy był szok, a teraz łzy.
    /przepraszam za cholera/ nie mogłam inaczej, bo boli.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Hano, świadomość tego, co nieuchronne, tego, że to jest cena, którą musimy zapłacić za wszystkie dobra, które dostajemy od naszych małych Przyjaciół, nie zmniejsza bólu. Jestem z Wami.
    Panterko, dziękuję, że dałaś nam możliwość wyrażenia naszego żalu.

    OdpowiedzUsuń
  16. i ja myślami z Tobą, Hanuś ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Żal kotuni i współczuję.Elżbieta J.

    OdpowiedzUsuń
  18. To wielki ból stracić swojego pupila ...

    OdpowiedzUsuń
  19. teraz doczytałam...
    przykro :(

    OdpowiedzUsuń
  20. też ryczałam i znów ryczę jak to piszę, żal Grażynki, i Hany żal :((

    OdpowiedzUsuń
  21. Panterko martwię sie o Ciebie .....

    OdpowiedzUsuń
  22. Noooo,Panterowa.Dawaj do przodu!!!Bo jak Cię dziabnę w zad to zostaniesz bez odona!!!Dawaj te swoje chrobaczki i inne paskudztwa bo se pomyślem,że poumierały i świat będzie bez onych.Weź ino wstań i się tak otrzep jak Kira i inne piesy robią po kąpieli i...dawaj te przekwitłe badylki.Koniec przerwy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko,podpisujem siem wszystkiemi kończynami pod Twoim apelem...no i smutnam ..bo sie czlek przyzwyczail do tych chrobokow,ptasiorów,zabytków a teraz jajco :(((

      Usuń
  23. Kochana, nie chcę być nachalna, ale martwię się...

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.