Prawie idealnie rowna warstwa chmur lezala tuz nad horyzontem, podswietlona na czerwono wschodzacym sloncem, podczas gdy reszta nieba byla calkiem bezchmurna. Sprawialo to wrazenie morza ciagnacego sie po widnokrag. Na trzech ostatnich zdjeciach widac pasemko wody w jeziorze, dalej jest drugi brzeg, a nad nim gesta warstwa czerwonych chmur.
O tej porze nie ma tam ludzi, wiec czaple i kormorany fruwaly nisko i tuz przy brzegu, na tle rozognionego nieba. Bardzo zalowalam, ze nie mam ze soba lustrzanki, telefonem niestety nie da sie ptakow zlapac w obiektyw. Gdybym miala, na pewno spoznilabym sie do roboty, bo nie darowalabym sobie takiej okazji. Pewnie polazlabym dalej brzegiem jeziora.
Ale i tak zadowolona jestem, ze udalo mi sie te zdjecia zrobic. Calosc trwala krotko i zanim dotarlam do pracy, niebo juz pojasnialo, czerwien znikla, a chmury gdzies sie rozwialy.
Lidia nic nie chce pisac na temat, wiec Ja wyrecze. Bialowieskie bizony troche podgladalam, udalo mi sie nawet widziec dwie sarenki.
Na bardzo specjalne zyczenie Glodnego Owocka i Aluchy... TADAM...! Kira w plaszczyku:
Na stojaco. Plaszczyk ma nawet cos w rodzaju pól-kapturka. |
Na siedzaco. |
Trzyma sie na 2 rzepy na brzuszku, 1 z przodu i 2 gumki pod tylnymi lapeckami. Bardzo stabilny. |
Wewnetrzna strona z przyjemnego flauszu, zewnetrzna nylon nieprzemakalny. |
Zeby nie bylo zadnych watpliwosci, czyj to plaszczyk. |
Jest wielka prosba! Przeczytajcie wpis na blogu PSIOLUBNI, moze zechcielibyscie wziac udzial w akcji?
Sliczny ten wschod slonca!!!
OdpowiedzUsuńCzlowiek przezywa rozne wschody jadac zima do roboty, ale ten to byl majstersztyk matki-natury. :))
UsuńNo weź, pięknie wyszło niebo.Dobry smarkfon,dobry, pogłaskaj go.
OdpowiedzUsuńJa wschodu to nie widzę,ale zachody widywałam na wiosce zapierające dech.Mam kilka zdjęć,ale nie oddają tego uroku co naocznie się oglądało :)
Jak Kirze ładnie w płaszczyku. No rewia mody się zaczyna u Gosi sunie w pięknych kurteczkach ,tu płaszczyk z kapturkiem,fiu,fiu.
Pamietasz, kiedy latem poszlam sie dla Was poswiecac i wstalam w srodku nocy, zeby na swit zdazyc? A i tak tamten nie byl nawet w polowie taki piekny jak wczorajszy. A jA MUSIALAM DO ROBOTY!!!
UsuńSama posiadłabym chętnie taki fajowski płaszczyk...
OdpowiedzUsuńNiebo czerwone z tym pasmem niebieskim na horyzoncie wspanialy widok, czasami dobrze nie miec aparatu fotograficznego, te piekne widoki byly dla Ciebie, przezylas je na zywo, zachwycaly Cie i to najwazniejsze, prawda, to piekno tego miejsca, te ptaki i cisza to cale piekno bylo dla Ciebie, zdjecia sa na drugim miejscu. Takie przezycia z natura uwielbiam. Teresa
UsuńHanus, plaszczyk jest naprawde praktyczny, bo nie tylko grzeje, ale chroni stare suczysko przed deszczem i wiatrem, a w jej wieku to juz mus sie chronic. :)
UsuńTerenia, to byl naprawde niepowtarzalny widok, rzadko mozna oglada tak piekny wschod slonca z takim ukladem chmur. I gdybym miala czym,, podzielilabym sie z Wami bardziej tym pieknem. :)))
UsuńKiruni "do twarzy"w tym płaszczyku,prawdziwa Dama :-) Nie to co miejscowa mała psinka z naszego osiedla w takim "golfiku"(nie chodzi o samochod:-)ze widząc ją tak odzianą,po prostu Kogut mój dostał ataku śmiechu("niedobre"dziecko:
OdpowiedzUsuńWschod słońca-przecudny...ten błękit z ciepłym pomarańczem,to najbardziej malownicze zestawienie kolorów.Oczu nie można oderwać.
Nie wazne, jak golfik wyglada, wazne, ze z milosci zalozony, zeby Pimpus nie zmarzl. Ten przerobiony ze skarpetki golfik cenniejszy jest od najbardziej wypasionych kupnych plaszczykow. :))) A co najwazniejsze, spelnia swoje zadanie, co nie? :)
UsuńNo jak nie,jak tak:-)) Taka skarpeta w wersji golfowej na pewno Pimpka grzeje plus miłość właściciela:-)
UsuńBo liczy sie serce, a nie ful wypas. :)
UsuńNo oczywiscie!!!
UsuńJak w full wypasie nie ma miłosci,to wszystko g.....warte przecie
O to to! :)))
Usuń2 i 3 cudniste.Udało ci się:)
OdpowiedzUsuńJa też kciałam Kirę w ubranku ino...nie napisałam:)Lubi w nim chodzić czy nie za bardzo?Chociaż na leżąco jest wyluzowana a i po tych jej różnych"przygodach"z ubrankami po zabiegowymi pewnie i przyzwyczajona do noszenia czegoś na grzbiecie.
Miłego dnia*:)
Za bardzo szczesliwa nie jest, bo w koncu kazde ubranko jest dla psa przeszkadzajace i nienaturalne. Jednak mysle, ze na zewnatrz, kiedy pada albo jest bardzo zimno, jest jej na pewno przyjemniej sie zalatwiac.
UsuńBuziak :**
Piekny płaszczyk i jaki praktyczny! Dobrze, że Kira chce w nim chodzić, ze sie nie denerwuje i na siłę nie ściąga, bo przeciez psy róznie reagują na takie wdzianka.
OdpowiedzUsuńA wschód boski! Prawie jak u mnie w górach - gdzie widuję często linię chmur ponizej mnie, ale przeważnie nie mam wtedy czym tego sfocić, gdyz smarkfona nie posiadam.
Pozdrawiam serdecznie!;-)***
Wczoraj to moje focenie bylo zdecydowanie na wariackich papierach, najpierw probowalam zza szyby auta, ale zle wyszlo, wiec zatrzymalam sie i nie zaluje. Zaluje tylko braku czasu i lustrzanki. :))
Usuń:*****
A nie powinnaś wydziergac kiruni osobiście futerka?
OdpowiedzUsuńMoglabym, dlaczego nie, ale takie wydziergane nie byloby przeciwdeszczowe, co nie? :))
Usuńjakbyś wydziergała z ortalionu, to kto wie?
UsuńPrzez oczka by padalo. :)
Usuńależ wschód Ci się trafił! trochę zrekompensował wczesne wstawanie :)
OdpowiedzUsuńa Kira super elegancka :)
:***
Podobno taki czerwony wschod slonca zle wrozy, zima bedzie dluga i sroga. I po co ja to focilam? Tak moze nikt by nie zauwazyl i bysmy udawali, ze go nie bylo. :)))))
Usuń:*****
Piękne niebo, ja też zawsze podziwiam takie widoki!
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się płaszczyk Kiry, szukam podobnego dla mojego przystojniaka ale nic nie mogę u nas znaleźć :(.
Mysmy przypadkiem na ten wlasnie trafili jakies dwa lata temu, wszystkie inne byly do kitu, a ten jest naprawde udanym modelem. :))
UsuńPiękne zdjęcie.Kira w ubranku wygląda bosko.Miłego dnia.
OdpowiedzUsuńLadnemu to we wszystkim ladnie, co nie? :)))))
Usuń:**
Piękny wschód :) Smarkfon dał radę, oczywiście.
OdpowiedzUsuńMasz rację, coś ostatnio zapomniałam się w związku z żubrowym podglądactwem ..... poprawię się.
Kirunia - prawdziwa dama :)
Nooo, Lidus, popraw Ty sie! Przeciez to Ty jestes od bizonow, co nie? :)))
UsuńNo, niby jezdem ;) Muszę przed południem włączać kamerę :)
UsuńWszystko na mojej glowie, nawet bizony. ;)
UsuńJaki piękny kołnierzyk na Kiruni ubranku, no no no! Fshut bardzo piękny, jak zawsze, ale że Ci się tak chce rano zapitalac to podziwiam. Ja rano jedyne co mogę zrobić to naciskać miejsce na smakrfonie z napisem "Snooze" czyli drzemka. I tak przez godzinę.
OdpowiedzUsuńTak rano bylo przed godzina osma, wiec obleci. A kiedy moge sie w weekend wyspac, to sie budze o 5.00.
UsuńZdjęcia Aniu zdjęcia - ściskam Cię mocno za nie, wpatrzyłam się wgapiłam i zapomniałam o świecie całym.
OdpowiedzUsuńMyślimy dla Lorenki o ciepłym płaszczyku bo ona sierściunię ma krótką jak Kirunia. A kira ma piękny płaszczyk i to przeciwdeszczowy dobrze że pokazałaś zdjęcia. Buziaki.
To mozesz sobie wyobrazic, jak ja sie wczoraj w to niebo wgapialam, bo na zywo wygladalo jeszcze piekniej.
UsuńKirowy plaszczyk jest dosc praktyczny, zima chroni troche przed mrozem, a mozna go tez uzywac jako ochrone przed deszczem, a nawet wiatrem. Bardzo trafny zakup! :)
Piękne widoki,a najbardziej mnie cieszy Kira,że lepiej się czuje.W ubranku jej ślicznie.Wróciłam właśnie ze spaceru.Czym zimniej tym Luna moja [haski]bardziej szczęśliwa.Stawy puste,ani jednego ptaka.Ale spacer po lesie fajny.
OdpowiedzUsuńLuna to ma futro jak niedzwiedz polarny, nie to, co polnaga Kira, ktora jeszcze dodatkowo tyle wlosow zgubila. U nas na jeziorku ruch jak w Tokio w godzinach szczytu, pelno tego drobiu. :))
UsuńFikunia też już chodzi w płaszczyku. Pozdrowienia dla Kiruni, a zachód słońca boski!
OdpowiedzUsuńTo byl fshut, a nie zahut. Chyba nie czytamy ze zrozumieniem... :ppp
UsuńO, jak szybko! Dziękuję za te zdjęcia. :D Kira wygląda w płaszczyku super. A lubi go? Nie denerwuje jej? I dobrze, że podpisany :P
OdpowiedzUsuńU mnie dziś też czerwone niebo było. Uwielbiam jak takie jest.
U nas dzisiaj nie bylo nieba, cale w olowianych chmurach. To pewnie wlasnie po tej wczorajszej porannej czerwieni. :)
UsuńKirze plaszczyk zupelnie nie przeszkadza, a kiedy pada, to mam wrazenie, ze bardzo sobie plaszczyk chwali, bo jej przynajmniej futerko nie moknie. :)))
Niebo i ziemia w "płomieniach", cudownie to wygląda. Ładny ma płaszczyk Kirunia. Dzisiaj mierzyłam mojej Pepie ubranko które miała. Niestety za małe i muszę kupić nowe. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńOch, uroslo sie dziecku przez ten rok? Dobrze, ze Kirunia juz nie rosnie. :)))
UsuńObłędny wschód, obłędne zdjęcia, ale mnie i tak Kira najbardziej się podoba. Fajny ten płaszczyk. Teraz jeszcze kapelusik i plecaczek na przegrychę na spacerze:):) Modnisia z Kiry pełną parą :)
OdpowiedzUsuńNie wspomnialas ani slowem o buto-rekawiczkach, a przeciez to wazny element garderoby w zimie. :))))
UsuńO tej porze roku cierpię, bo wschód słońca zastaje mnie w pacy albo go przesypiam, jeśli mam popołudniówkę. Wschody mają niezaprzeczalny urok. Są czyste, świeże, ciche i niezmącone ludzką obecnością.
OdpowiedzUsuńTwój wschód przepiękny. Serce rośnie.
Kira ma dobrą Panią, która dwa o odpowiedni przyodziewek na chłodniejsze dni. I dobrze. Należy jej się.
Luśka leży na kaloryferze a Lila na mnie miauczy, mruczy i patrzy. Łazi po mnie i staje między mną a klawiaturą. Cudowny cudak z niej.
Ja tez czesto pisac nie moge, bo ktoras kotka wymysli sobie lezec akurat prawie na klawiaturze. Tylko Kira zachowuje sie jak prawdziwa dama. Dlatego Kira dostala wypasiony plaszczyk, a koty nie, bo nie zasluzyly. :)))
Usuńśliczny płaszczyk w kolorze nieba. niesamowity zbieg okoliczności ;DDD
OdpowiedzUsuńA wiesz, faktycznie. Nigdy bym na to nie wpadla i az musialam zobaczyc i porownac. :)))
UsuńPoranna szychta ma urok - przynajmniej zanim ją się zacznie :-)).
OdpowiedzUsuńPłaszczyk bardzo zgrabny, ale czy Kira szczęśliwa?
Powiedzialabym, ze Kira ceni sobie suche futerko podczas deszczu. Plaszczyk jest leciutki, idealnie dopasowany i stabilnie trzyma sie psa, wiec jej nie przeszkadza. :))
UsuńChetnie, chociaz tyle moglam.
OdpowiedzUsuńPięknie zdjęcia! Nie spóźniłaś się do fabryki? Kira jest piękna w tym płaszczyku, bez płaszczyka zresztą też ;) Jak ja już nie mogę się doczekać spacerów z psem na smyczy!
OdpowiedzUsuńNie, nie spoznilam sie, stanelam doslownie na minute, choc mialam ochote na wiecej.
UsuńKirunia nie lubi na smyczy, choc chodzi bardzo karnie i nie ciagnie. Woli jednak latac sama. :)
Widok zapiera...niestety ostatnio czasu beak na focenie. Kira istna modelka w stroju na bal...
OdpowiedzUsuńPrzeciez wychodzisz z psem...
Usuń