wtorek, 27 września 2016

Mam ochote...

... rzucac najgrubszymi znanymi mi slowami lacinsko-polskimi i niemieckimi do kompletu. Wszystko ostatnio uklada mi sie w poprzek, do wszystkiego mam pod gorke i pod wiatr.
W czwartek siadl mi smarkfon, zawiesil sie, appki czesciowo poznikaly, dalam rade jeszcze go wylaczyc i koniec, juz nie dalo sie go uruchomic. Szczescie w nieszczesciu byl jeszcze na gwarancji, ale wiadomo, ze naprawy gwarancyjne trwaja, a ja potrzebowalam nowego na JUZ. Nawet nie moglam przelozyc karty telefonicznej do starej komorki, bo nie mam takiego dynksa (adapteru) zeby zwiekszyc gabaryty tej mikro karty. No nic, poczekam. W piatek rano zamowilam sobie w ebay nowy i zeby bylo szybciej, natychmiast przelalam pieniadze przy terminalu, a dowod wplaty przeslalam mailem. Czekam.
I czekam.
Nic sie nie dzieje, zadnej odpowiedzi, zadnego powiadomienia, ze zamowiony artykul zostal wyslany. Za to w poniedzialek po pracy znajduje maila od ebay, ze artykul zostal wycofany ze sprzedazy, a sprzedajacy juz nie jest u nich zarejestrowany. Ja natomiast pod zadnym pozorem mam nie przelewac pieniedzy. Rychlo w czas!
Qrwa! Gdzie moje pieniadze? Natychmiast napisalam skarge do ebay, bo ze sprzadajacym juz nie ma kontaktu, i ciekawa jestem, co z tego wyniknie. Normalnie jest tak, ze ebay chroni zarowno kupujacych jak i sprzedajacych przed takimi przypadkami nieuczciwosci jednej ze stron. Niby mnie ostrzegli, ale trzy dni po tym, jak zdazylam przelac cala kwote.
A ja dalej nie mam, ani telefonu, ani kasy. Zamowilam wiec drugi przez ebay, ale tym razem sprzedaje firma, a nie osoba prywatna, wiec jest wieksza szansa, ze mnie nie wykiwaja, bo za dlugo byloby mi czekac na wyjasnienie tamtego kantu bez komorki.
W miedzyczasie zabralam sie do reklamowania mojego urzadzenia. Jesuuu, to jest dopiero droga krzyzowa przez meke! Znalazlam numer telefonu na rachunku, ale dziunia podala mi tylko adres mailowy, pod ktorym cala ta procedura punkt po punkcie bedzie prowadzona. Dobre pol godziny wypelnialam  tabelki danymi, uwazajac zeby gdzies sie nie pomylic. Poszlo i na koniec dostalam potwierdzenie mailowe i wytyczne, jak i dokad mam wysylac reklamowany telefon. Calosc ma trwac 2 do 3 tygodni.
Teraz  znow czekam, na nowego smarka, na pieniadze od oszusta i na zalatwienie reklamacji.
Bez telefonu i kontaktu ze swiatem. QRWA!!!
Aaa, zeby czasem nie skonczylo sie na jednym problemie, to mi dodatkowo drukarka wysiadla.






46 komentarzy:

  1. też to przerabiałam kilka lat temu na allegro, gnój zwrócił kasę jak już sprawa była w sądzie na wokandzie! a ile czasu na to straciłam! czas mój, kasa koleżanki, która nie mając konta na allegro przyjechała do mnie iPhona kupować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zle przeczucia, pewnie bedzie policja i szlajanie sie po sadach, a nie ma gwarancji, ze znajda oszusta. Obawiam sie, ze forsie moge powiedziec pa pa. Wrrr...

      Usuń
  2. O rany, ile "szczescia" naraz :(. Mam nadzieje, ze Twoja seria juz sie na tym skonczy. Btw, zaczynam sie cieszyc, ze nie jestem smarkfonozalezna... Drukarki sie pozbylam, bo zawsze tak sie konczylo, ze "tylko to sobie do pracy wydrukuje" i kartridze mi szly jak woda i forsa tez. W pracy mamy swietny sprzet i nawet jesli musze placic, to mi to znacznie taniej wychodzi :). (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leciwo, konca roku jeszcze nawet na horyzoncie nie widac, az sie boje myslec, co mnie jeszcze moze spotkac. Drukarke potrzebuje, bo czesto musze cos skopiowac na szybko albo zeskanowac. Nie wyobrazam sobie z kazdym byle czym szukac okazji do skopiowania. Musze albo dac do reperacji, albo kupowac nowa, jesli cenowo sie nie oplaca reperowac. Wrrr...

      Usuń
  3. Ja smartfona nie mam, ale mam porządny telefon z dobrym aparatem i właśnie....
    Zrobiłam 5 zdjęć i blokada. Poszedł do reklamacji, po tygodniu mi oddali, cosik tam wymienili i..... znowu wysiadka. Tak było trzy razy w ciągu trzech miesięcy. Zażyczyłam sobie nowego telefonu, wolnego od wad, odpisali, że wad nie posiada, że to musi być wina karty pamięci. W międzyczasie wysiadł mi komputer, zawołałam do niego dochtora i powiedziałam mu, że mam taki problem z telefonem - kazał wyjąć baterię i włożyć z powrotem. Od pół roku mam spokój, ani raz się nie zablokował.
    Buziaczki - Bezowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula, nie musial byc smarkfon, moglo zepsuc sie wszystko inne, a oszustow wszedzie pelno. Tylko powiedz, czy ja za malo mialam ostatnio roznych atrakcji w zyciu? Czy koniecznie potrzebuje nowych? Pieniedzmi tez szczegolnie nie s***m, wiec kazda strata boli. A nerwy mam juz calkiem zszargane i spac nie moge.

      Usuń
    2. Wiesz Anusia, Ja albo jestem strasznie bojaźliwa, albo ostrożna. Nie kupuję przez internet, bo nie wierzę ludziom. Muszę zobaczyć, dotknąć daną rzecz, wówczas kupię. Wiem, że przez internet taniej, ale nie umiem i już. Tępa jestem w tych sprawach i tyle.
      Bardzo Ci współczuję i mówię dość Twoich problemów!!!!!!!!!
      Ania Bezowa

      Usuń
    3. Jak dotad mialam same dobre doswiadczenia z kupowaniem przez internet, przy czym nie cierpie chodzic po sklepach, wiec dla mnie to idealne rozwiazanie.
      Wlasnie schrzanilo mi sie cos jeszcze. W polowie sierpnia kupilam sobie nowy mp3 i dzisiaj zawiesil sie na ament. Ale ten kupowalam akurat w sklepie, wiec bede musiala podejsc i zlozyc kolejna reklamacje. ;)
      Zaczynam miec wrazenie, ze do czego sie dotkne, to sie natychmiast psuje.

      Usuń
  4. Noo, cii, nie płacze już, nie płacze... Drukarka to nie koniec świata, a telefon rzecz nabyta. Kupuję małe i tanie, zwykłe, klawiaturowe, mają "umieć" dzwonić i SMS-y wysyłać, tyle. W razie czego mała szkoda, krótki żal, wyrzucam do kosza na na śmiecie i kupuję nowy. Może spróbuj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pelna szuflade dzialajacych zwyklych komorek, ale odkad zaczelam uzywac smarka, juz nie moge bez niego zyc. W koncu mamy XXI wiek, co nie?

      Usuń
    2. Yyy... no, w sumie to nie wiem, który - ja jestem średniowieczna :))

      Usuń
    3. A komputra obslugujesz! I tu znajdujesz sie w XXI wieku, wiec nie gadaj, tylko sprawiaj sobie tego smarkfona, zeby nadazyc za nowoczesnoscia w domu i zagrodzie.

      Usuń
    4. Oooo, nic z tego! Równie dobrze mogłabym dać kasę na tacę w kościele. Absolutnie nie widzę potrzeby wyrzucania pieniędzy w błoto!

      Usuń
    5. Tez tak myslalam, tez sie zapieralam. Az kupilam i teraz bez smarka ani rusz.

      Usuń
  5. Mam nadzieję że nie będziesz musiała iść do sądu. Allegro ubezpiecza take transakcje to i ebay powinien.
    I witamy w klubie idących pod wiatr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam nadzieje, ze odzyskam kase, bo moge udowodnic, ze przelalam PRZED ich ostrzezeniem. Tylko po co mi takie przygody? Jakbym za malo miala ostatnio dramatow w zyciu.

      Usuń
    2. chyba nie weszło.... kurde
      to więc jeszcze raz, Naczelnik nie uznaje przelewów, tylko kasa do łapy przewożnika i zawsze mnie straszy, a tymczasem ja czasami nie mam wyjścia.

      Usuń
    3. Najgorsze, ze nie ma takiej opcji zaplaty przy odbiorze, sa rozne inne, ale tej nie. W przeciwnym razie na pewno bym ja wziela pod uwage.

      Usuń
  6. Takie sytuacje są bardzo wkurzające,moze wszystko skończy się pomyślnie.Mocno trzymam kciuki.Pogody ducha,słoneczka oraz miłego dnia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby ta franca tylko czekala na moja wplate, zeby zaraz z nia zniknac. Wrrrr....

      Usuń
  7. Czasem tak jest, że wszystko idzie pod górę :( to wkurza na maksa, doskonale to znam. Ale ponieważ nie mamy na to wpływu, nie ma co się tym denerwować. Pokląć można, rzucenie dobrym mięsem często oczyszcza, ale nie ma co tracić energii na rzeczy, których nie zmienimy
    Czekamy z Tobą na wyjaśnienie sytuacji i szybki powrót smarktfona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie dostalam wiadomosc z ebay, podobno telefon zostanie wyslany w czwartek albo w piatek. Dlaczego tak dlugo? Cos mi sie widzi, ze graja na zwloke. No nic, poczekam. Tylko co ja potem zrobie z dwoma, a kiedy reklamacje zalatwia, z trzema telefonami? :/

      Usuń
    2. Chyba tak zrobie, dwa sobie zostawie, zeby miec zapas, a trzeci spuszcze na ebay. :)

      Usuń
  8. Ano qrwa. Nic dodać, nic ująć.
    Najszybciej załatwisz drukarkę zapewne, bo albo Ci naprawią, albo kupisz nową, na szczęście nie jest to jakiś wielki wydatek ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drukarka to jakis drobiazg, bo pracuje normalnie, ale nie pobiera czarnego tuszu. Z kolorowym wszystko ok. Nawet kupilam oryginalny, bo dotad doladowywalam i myslalam, ze w tym tkwi przyczyna, ale nie.

      Usuń
  9. Bardzo nie lubie takich wydarzen jak cos sie psuje, napraw, reklamacji. Wspolczuje szczegolnie tego zakupu przez ebay. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak proste i wygodne jest kupowanie online, tak jakiekolwiek zwroty czy reklamacje sa mocno upierdliwe.

      Usuń
  10. Raz jedyny zamówiłam coś na Allegro, dostałam potwierdzenie, że towar jest i gdy już przelałam pieniądze facet mi napisał, że niestety nie jest w stanie
    zrealizować mego zamówienia a forsę mi zwróci jak mu podam nr swego konta. W efekcie zaproponowałam facetowi, że mu podeślę, ale policję, bo mój nr konta on ma na moim przelewie bankowym.W końcu przelał te pieniądze ale wszystko trwało dobrych kilka dni.Wprawdzie kwota nie była duża, ale to nie powód by mi jej nie zwrócił lub bym mu podawała mailem nr swego konta.
    Każdy z nas ma okresy złej passy, ale to minie, bo nawet najdłuższa żmija mija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak moja sprawa sie zakonczy, moze tez bede musiala dac adwokatowi robote. To wszystko tylko niepotrzebnie wkurza i szarpie nerwy, jakbym za malo miala zmartwien.
      A ta moja zla passa, zamiast mijac, to sie tylko nasila.

      Usuń
  11. O raju, czyli wszystko na raz. Współczuję, rzeczywiście to jest tak, że jak coś siada, to od razu stadami, u mnie ostatnio była (jest nadal) ledwo co działający smartfon, laptop też miał awarię, do tego stacjonarny też był zepsuty, teraz została naprawa napędu DVD do stacjonarnego i wymiana komórki na nową (wciąż nie mam czasu).
    A tu na miejscu z dwóch dostaw mebli obie miały niewłaściwe części. W tym jedna dostawa, czyli drzwi z Polski za długie elementy górne drzwi, które trzeba było tu jeszcze przycinać na maszynie, bo wszystko w widocznym miejscu, ale dało się. A druga szafka łazienkowa ma dwa brakujące elementy poprzeczne (też ebay - reklamujemy, w tym przypadku na szczęście jest z kim rozmawiać).
    A jak sobie próbuję zakładać konto w banku, to też cała procedura ma trwać do 4 tygodni! A ja potrzebowałam na już... Masakra.
    Życzę Ci odzyskania pieniędzy i jak najszybciej nowego telefonu, bo bez niego to do d.
    A może możesz na tymczasem skorzystać ze starszego modelu i z nowej karty (operatorzy mają je często dostępne za niewysoką cenę), do mniejszej karty trzeba potem tylko dodatkowo wyłamać jeszcze część tej większej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jakos sie obejde bez telefonu, w koncu ktorys musi nadejsc. Juz z gory denerwuje sie robota, jaka czeka mnie z odtwarzaniem apkow i utraconych danych.

      Usuń
  12. ale ladnie przyozdobilas czerwienia ten post niezbyt optymistyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to takie tam, z balkonu, resztki pelargonii. :)

      Usuń
  13. Nie lubię takich sytuacji, oj nie lubię i wspólczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez barrrrdzo nie lubie, a juz zwlaszcza, kiedy wszystko sypie sie seriami. Wrrr...

      Usuń
  14. A ja mam cos miedzy 'srajfonem'a 'aj!podem' i dodatkowo mala nokie, ktora nie 'źre' tak duzo pradu jak to poprzednie. Starczy, ze szukam polaczenia szybkiego miedzy punktem AiB i bateria pusta (bateria dobra tylko polaczenie skomplikowane albo ja jakas ciamajda jestem i powoli kapuje). Jak sie zgubie to mam zawsze jeszcze ten niepozorny, maly telefonik, zeby mnie ktos znalazl. :)))
    Wspolczuje klopotow i elektroniki nie kupuje w e-sklepach ale w normalnych, gdzie dodatkowo moge ogladnac, zastanowic sie, ewentualnie zrezygnowac z kupna. Wychodzi mi to taniej i bez nerwow czy @dwokatow. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zeby jeszcze oba telefony, ten wypasiony i ten sprawdzony i niezawodny, mialy ten sam numer i mozna by je uzywac naprzemiennie, czyli jak wypasiony odmowi wspolpracy. ;)
      A mnie sie nie chce lazic po sklepach, wole rzadzic w domu. I jak widac, lenistwo nie poplaca. :(

      Usuń
    2. Owszem. One koresponduja ze soba np w przekazywaniu maili, ustawione na te sama poczte, przesylaja miedzy soba rozne dane, z tym, ze ten sprawdzony tylko biernie odczytuje a ten drugi ma mozliwosci dokonywania wielu bardziej skomplikowanych spraw (np obrobke zdjec i takie tam elemelki z tekstem :).
      Nosze tez z soba dodatkowa (naladowana) baterie, ktora mnie wspomaga w surfowaniu w necie np gdy czekam … godzinke lub az 10 minut. :))) Ja lubie jakosc mimo wszystko bardziej niz ilosc ale i pewnosc. :)

      Usuń
    3. Korespondowac to one se mogo, ale z pewnoscia majo dwa rozne numery i kiedy wypasiony zastrajkuje, dzwoniacy musi znac obydwa, zeby sie do Ciebie dobic, prawda?

      Usuń
    4. Nikt sie o mnie nie dobija. :DDD Sama dzwonie i zostawiam drugi numer na oddzwonienie. Mozna sobie zainstalowac powiadomienia o dzwonieniu na drugi numer. :D

      Usuń
  15. Wspolczuje. Nie znosze takich numerow.
    Starsza ostatnio zamowila sobie przez ebay telefon. Mial byc odkluczony fabrycznie, czyli ze pasuje u nas do kazdej firmy telefonicznej, a przyszlo verizon, firma z ktorej uslug nie korzystamy, a przeciez ze wzgledu na jeden telefon nie bede teraz wszystkiego zmieniac. :P Chcialam go odeslac, ale jak to? To ona ma teraz czekac az tamtem odeslemy i nowy przysla? Przeciez ona nie moze czekac! I tak szukala w necie pomocy, ratunku, ze go jakos odblokowala i jednak dziala. I tak to moje dziecko zostalo hakerem. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dzieciaki nie czuja w ogole obawy przed grzebaniem w kompach i telefonach, ja zaraz sie boje, ze cos popsuje albo skasuje przez pomylke. Dlatego tak sie ciesze, ze moj guru jest na zawolanie i zawsze mi pomoze.

      Usuń
  16. Oj to nie fajnie sie podzialo :( Nie wiem jak u Ciebie Ebay dziala ale u nas wszystkie oplaty ida przez Paypal a dzieki temu jesli zamowiony artykol nie zostanie dostarczony to zwracaja pieniadze i tyle. Sama zamowilam Iphona dobre cztery czy trzy lata temu, przez Ebay. Pan nie przyslal nic oprocz wykretow i wymowek. Napisalam do Ebay kasa zostala oddana i tyle. Trzymam kciuki ze i u Ciebie gladko pojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko idzie przez PayPal, za ten pierwszy telefon zrobilam przelew i mam teraz same klopoty.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe i obrazliwe komentarze beda usuwane.