niedziela, 30 kwietnia 2017

Pies ma lepiej od nas.

No ma lepiej, nie da sie ukryc. Kazde z nas ma po jednym lozku do spania, a Toya ma dwa. Ostatnio dokupilam jej jeszcze jedno, bo mnie znerwilo przenoszenie tego jej koszyka dwa razy dziennie z salonu do goscinnego, gdzie spi z tatusiem, i na odwrot. Pomyslalam tez, ze kiedy w koncu oswoi sie z kotami na tyle, ze moj slubny wroci spac do sypialni, bedzie wolala spac z nami w jednym pokoju. A jakos nie wyobrazam sobie tego klocka w naszym malzenskim lozku, zreszta tam jest miejsce jedynie dla kotow. Trzeba by wiec bylo znow nosic koszyk na noc z salonu do sypialni. Koszyk stanowil niejaka zawalidroge, bo stal sobie na srodku pokoju, pod skrzynia, a przedtem Kira sypiala w kaciku obok sofy. Tyle ze z kacika dosc karkolomnie sie ten koszyk wyjmowalo i wkladalo, wiec na codzien bylaby to dosc uciazliwa procedura, podobnie jak pozycja koszyka na srodku pokoju. Wymyslilam wiec, ze dokupie jej drugie lozko i tak zrobilam.


W koszyczku roznie sie miescila, w zaleznosci od przyjetej pozycji, wiec drugie lozeczko postanowilam sprawic nieco wieksze i wygodniejsze, a kazdym razie z miekciejszym rantem, zeby jej sie buzia nie odgniatala. Zanabylam tez dwa kocyki, jeden duzy, zeby miala jeszcze miekciej do lezenia, a drugi mniejszy, dekoracyjny jeno, z odpowiednim napisem.





No, to teraz jestesmy wyposazeni w tyle lozek, ze co najmniej teoretycznie Toya nie powinna robic podchodow na nasze lozka i sofy. He he he.
Jeszcze krotka relacja z wczorajszej lekcji w psiej szkole. Tym razem bylismy poza ogrodzonym terenem, cwiczylismy z psami koncentracje i przychodzenie na zawolanie. Mozecie raz zgadywac, ktory pies jako ostatni musial byc lapany przez dwoch trenerow i nas, bo za nic w swiecie nie chcial podejsc, wiedzac ze to oznacza zapiecie na smycz i niewole.

A na koniec migawki z ukochanej laczki.











60 komentarzy:

  1. Poczytałam, pooglądałam i teraz się odzywam, żeby nie było.
    No maupa z tej Waszej Toyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieprzekupna cwaniara, nie dala sie skusic na smaczki, ani moje, ani trenera, a on zawsze miewal lepsze. Zlapala ja jedna z uczestniczek, za... gawroszke. :)))

      Usuń
  2. Ta to ma dobrze :).Tez bym chciala tyle lózek... Toya pewnie miala ubaw po pachy z tyloma lapaczami :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla niej byla to najprzedniejsza zabawa. Sam boss oswiadczyl publicznie, ze w unikach doszla do perfekcji, a w szybkosci nikt jej nie dorowna. :))

      Usuń
  3. Brawo dla Toyi[Co mi zrobisz jak mnie złapiesz]Pewnie się nauczy przychodzić na zawołanie.A łóżeczka fajowskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czlowiek mialby ochote po zlapaniu nogi z zadka powyrywac, a tu trzeba smaczki dawac, ze w ogole dala sie zlapac. :)))
      Bardzo nad tym pracujemy, zeby przychodzila na zawolanie, glownie na laczce.

      Usuń
  4. Nie chcialam nic mowic, ale od poczatku czulam, ze Toya ma lepiej niz Wy, a lozko nowe super, mysle ze bedzie bardzo z niego zadowolona. Ale zaraz, zaraz, nie pochwalilas sie ze Toya gra w Nintendo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatus Toyi tlucze w tetrisa, ona nie znizylaby sie grac na tak przestarzalym sprzecie. :)))

      Usuń
  5. Mądry pies, że na wolności chce żyć. Okręciła Was sobie dookoła pazura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w zyciu! Tatusia tak, ale nie mnie. Ona dobrze wie, ze to ja jestem alfa i respektuje to (o dziwo!). :)))

      Usuń
  6. No, no! Piękne ma Toyka łóczeczka. Ale czy doceni? Czy koniec końców nie wlezie do łoza małżeńskiego, bo co to? Koty mogą a ona nie?!:-)
    Cudnie wyglada na łąćzce pośród mleczy. Sama radosc i wolnosć!Aż sie gęba usmiecha, jak sie na nią patrzy!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie udaje nam sie nie przegrywac nierownej batalii o kanapy. Z bezlitosna konsekwencja zganiamy ja do koszyczka. Jeszcze probuje, ale juz coraz rzadziej i rzadziej, wiec widoki na przyszlosc sa nienajgorsze. Z lozkiem tez sobie poradzimy. :)))

      Usuń
  7. Może mieć pierdylion łóżeczek a i tak będzie wam wlazic, przynajmniej w dzień. Te typy tak majo :))). I nie podejrzewalam jej o pilnosc w szkole-Toyka to typ wagarowiczki hre hre hre. Ale w tych trawkach cuuuudnie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze i bedzie probowac wlazic do lozka, ale po tysiecznym wypedzeniu moze zrezygnuje, ja tam mam czas i cierpliwosc. :)))

      Usuń
  8. Wiesz co? Chciałabym być Twoim psem. Łóżko bowiem to najlepszy czworonożny przyjaciel człowieka, a Ty byś mi ich zapewniła więcej niż mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. I jeszcze bym Cie miziala i dawala dobrze jesc. Na spacery tez bym Cie wyciagala i musialabys biegac za pileczka. :)))

      Usuń
    2. A, to nie. Za bieganie i piłeczkę podziękuję. To ja może jeszcze się zastanowię nad następnym wcieleniem.

      Usuń
    3. Badz zatem kotem, koty nie musza biegac za pilkami i spia przez caly dzien. ;)

      Usuń
  9. A teraz bardzo ważne pytanie na dziś: czy Skype wchodzi w grę? Bo akurat dziś mam możliwość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie ze skypa wymeldowalam juz dawno, bo ciagle zaczepialy mnie amerykanskie generaly. Oraz zapomnialam hasla, wiec chyba juz nie dam rady sie zalogowac. A przez corkowego whatsappa?

      Usuń
    2. Córka nie ma tego czegoś, ma stary telefon. Zapytałam, bo nie mieszkam w domu przez pewien czas i taki akurat mam wybór.

      Usuń
    3. Jakbys byla na fb, to moglybysmy przez mesendzera za darmo. :(

      Usuń
    4. ...ale jestem człowiekiem, którego nie ma :)

      Usuń
    5. To sie przekonaj. Zawsze mozesz sie pozniej wyrejestrowac i nie wracac.

      Usuń
    6. Moja córka to ma. Widziałam. Chaos i masakra.

      Usuń
    7. A to mozemy gadac przez jej mesendzera

      Usuń
    8. I co to jest, u siura wafla, mesendzer?

      Usuń
    9. Dziecka spytaj, co ja Ci bede gadac jak i tak nie zrozumiesz. :p

      Usuń
    10. Bede sie musiala zakolegowac na fb z Letnia i wtedy bedzie mozna gadac przez jej messenger.

      Usuń
    11. Po pierwsze, przez 2 tygodnie nie ma mnie w domu. Po drugie, już widzę, jak mnie Letnia na swojego zbuka wpuszcza. He, he, he. He.

      Usuń
    12. Ciebie nie musi, wystarczy, ze sie ze mna zakoleguje. :)

      Usuń
  10. Łóżko to super ważna rzecz. Ja przy czecim dziecku miałam piętro. Więc miałam dwa małe łóżeczka. Na szczęście używane były prawie za darmo. Ale wygoda ogromna. Więc rozumiem. A ślubny chociaż ma wygodne to tymczasowe legowisko?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwazam, ze ma wygodnie, on jest odmiennego zdania. :)))

      Usuń
  11. No tak, miniaturowa to Toyka nie jest i zapewne to większe spanko jest dla niej wygodniejsze.
    Przez b. krótki czas miałam w domu sunię, która była wzorem nieusłuchania i dokuczliwości. Przez 3 miesiące zeżarła mi kawał tapety, spruła metr wykładziny dywanowej, dziecku pogryzła niemal wszystkie zabawki, potrafiła zeżreć wszystko co tylko jej w mordę wpadło, uwielbiała buszowanie na śmietniku, zmusiła nas do wydania wielu setek na jej leczenie po nażarciu się nie wiadomo czego, dziecko też gryzła. W końcu oddałam ją do ludzi posiadających domek z ogródkiem. I gdy 10 lat pózniej zakupiłam jamnika, który był uosobieniem przylepności, grzeczności i mądrości, nie mogłam się wprost nadziwić jak wytrzymałam z tamtym psem aż 3 miesiące. Przez całe swoje psie życie Flik niczego w domu nie zniszczył, nie pogryzł, każdą kość mogłam mu z pyska odebrać bez najmniejszej obawy, bez trudu mogłam go czesać, kąpać, trymować a nasz wet nie zakładał mu kagańca jeśli ja psu trzymałam mordkę.
    Gdy czyścił mu zęby to dawał minimalną dawkę anestetyku tylko prosił żebym ja
    trzymała cały czas rękę na psim łebku. Jedyna wada - musiał chodzić na smyczy.
    Co do Skypa -możesz sobie założyć nowe konto, nie ma problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niejasne przeczucie, ze Toya nie bedzie nigdy tak posluszna, jak Kira i na ulicy zawsze juz bedzie chodzila na smyczy. Podobnie w lesie, kiedy pojedziemy na grzyby. Ona ma bardzo silnie rozwiniety instynkt lowiecki i nie daje sie odwolac, kiedy za czyms popedzi.
      Dajemy jej duzo do gryzienia, wiec za domowe sprzety i buty jakos sie nie bierze, ale tez jeszcze nigdy nie zostala na dluzej sama. Na krotko pozostawiona nie psocila.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nie no, kocyk ma, wiec tylko jasieczek. Ale balabym sie, ze pozniej bede pierze przez dwa lata z domu zbierala. :)))

      Usuń
    2. I zamiast pierza bede zbierac z tuczne po chalupie. :)))

      Usuń
  13. moja Tofija też ma dużo łóżek, w zależnosci od kaprysu ;0
    w takim koszu rosną na moim tarasie poziomki i truskawki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wez! W psim koszu jarzyny hodujesz??? :)))
      U nas koty tez maja duzo lozek, ale ichnie sa znacznie tansze, bo mniejsze. :)

      Usuń
  14. Toya mala cwaniara :)) A nowe lozeczko wyglada na bardzo wygodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wygodne, sama na pewno bym sie na nim dobrze wyspala. :))

      Usuń
  15. Posłań ci u nas dostatek, szytych przez koleżankę na wymiar, a i tak gnieździmy sie wszyscy w moim łóżku;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po moim trupie!!! Taki wielki pies nie bedzie spal z nami w lozku. Kira mogla spac we wlasnym, to i Toya moze. Jedynym ustepstwem bedzie jej lozko w naszej sypialni.

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Kocham te wiosenna zolc, mniszkow, rzepaku i innych takich. :)

      Usuń
  17. Zwierzakom zawsze wygodniej, niż ludziom. W sumie przez całe życie na bezrobociu i socjalu u Pańci i Pańcia, a do tego jeszcze wybrzydzajo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakim znowu bezrobociu? A kto przez cale swoje zycie dba o nasza kondycje? Kto zawsze pociesza i kocha bezwarunkowo? To w koncu ciezki kawalek chleba i zasluguje na godne wynagrodzenie, nie tylko w postaci miski pelnej smakolykow, ale i wielkiej milosci i szacunku. :))

      Usuń
    2. Zawsze postrzegałam to jako wartości dodane, ale z punktu widzenia psa to faktycznie jego praca. :) I należy mu się za to jak najbardziej pełna miska, miłość i szacunek :)

      Usuń
  18. Ja tam bym na miejscu Toyi zareklamowala te lozka! Wszystkie za male! Albo lapki wystaja i marzna, albo glowka zwisa i grozi oderwaniem....
    Tapczanik Panci i Pana bylby wygodniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to dobrze, ze nie mamy tapczanu, tylko podwojne loze malzenskie, a do loza nie wolno piesu wchodzic. :)))

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.