czwartek, 25 maja 2017

Narzekacie na NFZ?

Przyzwyczailismy sie do wszystkich cudow obecnej medycyny, wiele zabiegow i terapii przyjmujemy jak cos zrozumiale samo przez sie. Poczatki jednak nie byly takie rozowe, techniki, urzadzenia, a nawet powszechnie stosowana przy operacjach narkoza, przeszly przez dziesieciolecia wielka ewolucje. Trudno sobie teraz wyobrazic, ze kiedys leczenie moglo byc znacznie gorsze od samej choroby. Ponizsze przerazajace zdjecia niech nam uswiadomia, jakie mamy szczescie, ze urodzilismy sie w wiekach XX-tych.


Pod tym wiaderkiem z uszami skrywa sie pielegniarka. To pochodzacy z roku 1918 kombinezon majacy chronic przed promieniami rentgenowskimi.



Jeszcze w polowie XIX wieku operacje chirurgiczne odbywaly sie BEZ narkozy. Mlody pacjent na zdjeciu z roku 1855 mogl mowic o wielkim szczesciu, ze przed amputacja nogi poczestowano go eterem.

                                                                                     


Te sieroty z Chicago otrzymuja wlasnie, dzis uznawana za niezwykle szkodliwa, porcje sztucznego slonca. Jest zima 1925 roku i kwarcowka uzywana jest jako srodek przeciwko rachityzmowi (krzywicy).








W roku 1920 fizjoterapia nie wymagala od pacjenta najmniejszego wysilku. W tym celu zostala skonstruowana maszyna, ktora zalatwiala ten problem.









Ta ulotka reklamowa z roku 1885 dowodzi, ze kokaina dostepna byla dla wszystkich w kazdej aptece. Sluzyla m.in. jako skuteczny srodek przeciwbolowy. Nie dziwota, ze dzieci na rysunku wygladaja tak radosnie. ;)






Ten przyrzad do tortur na kolkach z roku 1878 prezentuje dziwaczne i malo skuteczne metody leczenia skoliozy, chorobliwego skrzywienia kregoslupa.




Te zywe mumie to pacjenci zakladu psychiatrycznego. Krepowano ich mokrymi kocami,  zeby ich unieruchomic.







Pod koniec XIX wieku heroina byla prawdziwym przebojem handlowym. Sprzedawano ja calkiem legalnie jako srodek przeciw kaszlowi.                                                                


                                                                                              



Ta stara kasetka, ktora na pierwszy rzut oka wyglada jak radioodbiornik z dwiema lyzkami lodow, to nic innego jak defibrylator z roku 1940.






Ze sciany wystaja glowki dzieci, ale to nie atelier sadysty, a tzw. zelazne pluca dla kilku pacjentow jednoczesnie. W latach 50-tych ub. wieku tak wlasnie wygladala terapia wspomagajaca oddychanie przy paralizu dzieciecym. Ten metalowy potwor byl jedyna szansa przezycia, choc dzieci przykute byly do niego przez wiele lat.



Ta butelka o niespotykanym ksztalcie sluzyla do przechowywania powszechnych w tamtych czasach pijawek lekarskich, ulubionego srodka terapeutycznego lekarzy w XIX wieku.




Rowniez ta mloda nieboga cierpi na skolioze. Ten slup tortur mial ulatwiac lekarzom okreslenie stopnia skrzywienia kregoslupa.





                                                                                             



Ten cudowny srodek z roku 1928, zwany byl "wiecznym promykiem slonca" .
Byla to po prostu napromieniowana
woda.










Krzeslo z roku 1750, ktoremu brak znacznej czesci siedzenia. To nic innego jak przyrzad porodowy z przestawialnym oparciem.













                                                                                         

Ten poprzednik protezy konczyny dolnej, z roku 1890, sprawia wrazenie nieco bardziej topornego od modeli wspolczesnych, ale mimo to swietnie spelnial oczekiwania.









Mysle, ze mimo, iz czesto narzekamy na wspolczesne uslugi medyczne, powinnismy czuc sie szczesciarzami, bo nie przyszlo nam zyc i chorowac w tamtych czasach.

Na podstawie: KLIK




58 komentarzy:

  1. Brrrrr... Jak mnie koszmzry noca opadna, nie opedzisz sie od wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to wszystko jak narzędzia do tortur :-)))
    Faktycznie, trzeba dziękować ,że nie żyjemy w tamtych czasach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrazasz sobie zyc cale lata w tych zelaznych plucach? Dobrze, ze choc towarzystwo sie mialo. :))

      Usuń
  3. Pantero,rzeczywiście trzeba docenić fakt,w jakim teraz świecie przyszlo nam żyć...bez porównania...patrząc na te urządzenia przypominające eksponaty z horroru,które wtedy ratowały ludziom życie,aktualnie moglyby posluzyc jako narzędzia tortur dla niektórych polityków(widzę oczami wyobraźni wystającą głowę hipokryty K, który próbuje zwalić winę za odwołaniem festiwalu w Opolu na prezydenta miasta)
    Okrutny sposób z tymi mokrymi kocami......Tutaj tez zawinęlabym paru panów i panią szydełko....
    Ten sposób prostowania skoliozy polecilabym jednemu antosiowi.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antosiowi to juz nawet elektrowstrzasy nie pomoga, to przypadek beznadziejny. ;)
      NFZ nie potrzebuje narzedz tortur, wystarczy, ze podniesie ceny lekow ratujacych zycie z 3 na 1300 zl. I juz ma paru pacjentow mnie do obslugi.

      Usuń
  4. Ja nie choruję w ogóle, więc mam kupę szczęścia.
    Z przewagą kupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie jest nam dane na zawsze, a szczegolnie zdrowie, bo czlowiek, jak kazda maszyneria, tez sie zuzywa.

      Usuń
    2. Ale mimo to jestem te 48 lat do przodu, a to już coś. Inni ani tyle nie mieli.

      Usuń
    3. Tym gwaltowniejsze bedzie Twoje zderzenie z rzeczywistoscia medyczna w Polsce, bo jestes nieprzyzwyczajona, w przeciwienstwie do tych, ktorym zdarzylo sie chorowac. ;)

      Usuń
    4. Mój tato zderzył się w wieku 75 lat. Rozbolało go kolano i poszedł po skierowanie na zabiegi. Lekarz nie chciał wierzyć, że od 30 lat nie był u lekarza. Porobił mu wszystkie badania i znowu nie chciał wierzyć w ich wyniki. Myślę, że na następne 30 lat ma spokój z konowałami :)

      Usuń
    5. No i kopara mi opadla! Moze uda Cie sie jednak nie zderzyc. :)

      Usuń
  5. bardzo lubię stare fotografie to pierwsze odlotowe , ale cieszę sie ,że zyje w tych czasach nie teamtych , pod względem opieki medycznej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim odkryto antybiotyki, ludzie umierali na byleco. Teraz zas ich naduzywanie staje sie powoli przeklenstwem. Natomiast pozostale metody terapeutyczne mozna psu o kant tylka rozbic. No moze... z wyjatkiem tych ogolnie dostepnych, a nawet goraco polecanych srodkow rozweselajacych. :)))

      Usuń
  6. Ta nieboga to chyba kochanka Pana Greya??

    Czytałam niedawno stulecie chirurgów. Pierwszy raz doświadczyłam czytania z zamkniętymi oczami!

    Normalnie dużo nowych rzeczy się dowiedziałam dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to, z zamknietymi oczami? Audiobook?

      Usuń
    2. nie!
      Po prostu takie tam były opisy, tak straszne i sugestywne, że część musiałam wzrokiem omijać

      Usuń
    3. Ja tam nie pekam, czytam jak leci. :)) Ogladac nie moge, ale czytac tak.

      Usuń
  7. U Jasnorzewskiej- Pawlikowskiej leczono skoliozę za pomocą takich narzędzi tortur.
    Ja tam stale i niezmiennie cieszę się że los mnie osadził właśnie w tym czasie ;)
    Przede wszystkim zaś dlatego, że dzięki tak niedocenianym przez niektórych feministkom, kobiety mogą stanowić same o sobie, chociaż pozostało w tej materii jeszcze sporo do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrazam sobie zycia bez pralki, telefonu (komorki), samochodu, lodowki i calej tej medycznej techniki diagnostycznej. Nie bez znaczenie jest aspekt feministyczny, ale dla mnie to sprawa drugorzedna.

      Usuń
    2. Aspekt feministyczny Aniu byłby dla Ciebie sprawą znacznie ważniejszą, gdybyś musiała poddać się idiotycznym zaleceniom z poprzednich wieków. Tego sobie naprawdę nie wyobrażam!

      Usuń
    3. Czy Ci sie wydaje, ze obecne kobiety sa w pelni rownouprawnione? To pozory, zeby feministki zamknely jadaczki. Prawa wyborcze to nie wszystko.

      Usuń
    4. Nie są w pełni równouprawnione, dlatego napisałam, ze jeszcze sporo do zrobienia :)
      Żeby pokazać jak było dawniej, podam taki malutki przykładzik. Chodziłam do szkoły budowlanej w której obowiązywały mundurki. Mundurek dziewczęcy to byłam marynarka i OBOWIĄZKOWO spódnica. Większość nauczycieli przymykała oczy na spodnie u dziewcząt, ale byli rygoryści, więc nosiłam w teczce spódnice i przebierałam się na niektóre lekcje. Można powiedzieć błaha sprawa, ale dzisiaj nie do pomyślenia.
      Jako kobieta niezamężna egzystowałabym gdzieś w kąciku przy rodzinie i byłabym pomietłem tej rodziny, a na pewno nikt by mi nie przyznał prawa do osobistego rozwoju i posiadania swoich pasji, dlatego aspekt feministyczny jest dla mnie bardzo istotny :)))

      Usuń
    5. Bo to temat jeszcze długo wymagający działania i pokazywania tych praw palcem nieustannie, ale znacznie gorzej by było, gdyby nawet tych nie było! Jednak w krajach cywilizowanych się to powoli, bo powoli, ale poprawia.

      Usuń
    6. No a przede wszystkim nierownosc plac na jednakowych stanowiskach. Bo kobiety zachodza w ciaze, biora urlopy macierzynskie, potem zwolnienia, kiedy dzieci choruja i takie tam. W polityce tez ich jakos malo.

      Usuń
    7. A jak juz jakas dochrapie sie (czytaj: zostanie mianowana), to ma jakiegos prezesa na karku. ;)

      Usuń
  8. Makabra, od samego patrzenia poczulam sie gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ta technika poszla do przodu! Pierwszy komputer byl wielkosci przedwojennej kamienicy, a teraz kazdy go nosi w telefonie, a nawet w zegarku. Tak i medycyna poczynila ogromne postepy, kto teraz wycina wyrostki albo woreczki poprzez ciecie na brzuchu? Wszystko leci laparoskopowo. Dobrze, ze zyjemy teraz, a nie wtedy.

      Usuń
  9. Idealny post dla mnie: historia i medycyna! Pochłonęłam kiedyś " Stulecie chirurgów", na studiach zdawałam historię medycyny i farmacji i bardzo mnie te zajęcia fascynowały. Do niektórych sposobów leczenia wracamy, choćby do pijawek. Wiesz, jak czegoś nie ma i nie znasz, to nie narzekasz, mnie najbardziej wk.... fakt, ze są dostępne metody i propozycje leczenia, ale stosuje sie je za późno albo wcale, bo kolejka albo są za drogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zalezy gdzie, u nas stosuje sie nowosci. A jak jest w Polsce, wiem najlepiej na przykladzie mojego taty. Nie to mnie wkurzylo, ze nie mogl byc wyleczony, widocznie nowotwor poczynil za duze spustoszenia, ale dlaczego NIKT nie chcial z nim o tym porozmawiac jak z czlowiekiem? Dlaczego traktowano go jak polglowka i odsylano od Annasza do Kajfasza, kirdy sprawa byla juz beznadziejna?

      Usuń
    2. to też jest ogromny problem.
      a z weselszych rzeczy to ja chcę takie wiaderko!!!!!

      Usuń
    3. A ja srodki rozweselajace bez recepty w aptekach. :)))

      Usuń
  10. Jak byłam mała to chciałam żyć w tamtych czasach, bo nosiłabym piękne długie sukienki i loczki na głowie. Dziecko nie myślało o tym, że mogło się urodzić w biednej rodzinie i chopdzić brudne i zaniedbane. Ja też cieszę się, że żyję w obecnych czasach i żałuję że nie będzie mnie za sto lat :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za sto lat to juz ziemi nie bedzie, a cala reszta stanie sie islamska. :)))

      Usuń
  11. Hehehe, idę obejrzeć The Knick http://www.filmweb.pl/serial/The+Knick-2014-698138

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesusmaria, a co to, co idziesz obejrzec? :))

      Usuń
    2. No jak się kiedyś leczyło ludzi - na zasadzie eksperymentów, no wiesz, zszywanie za pomocą sznurówki i takie tam :P

      Usuń
    3. Hardcor pelnom gembom. :))

      Usuń
    4. no miałam Ci napisac i tym serialu że skoro jestes zainteresowana to oglądaj koniecznie The Nick, ja wymiękłam ...po jednym odcinku ale Naczelnik zachwycony )

      Usuń
    5. Nie mam dostepu do tych roznych filmowo-serialowych kanalow, a nie kupuje, bo nie mam czasu ogladac.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. A kokainka w aptece na rogu tez nie? :)))))

      Usuń
  13. Czytałam kiedyś "Stulecie Chirurgów". Warto przeczytać w kolejce do jakiegokolwiek specjalisty i od razu padniemy na kolana przed jego metodami, wiedzą i doświadczeniem. I nawet półroczne czekanie na badanie (które jednak najczęściej można obejść, tylko się trzeba wystać w kolejce) wydaje się przy tym wielkim szczęściem.
    Ja tam się cieszę, że urodziłam się na przełomie 20 i 21 wieku w czasach bez wojny, przynajmniej w większej części Europy i przynajmniej przez większą część mojego życia (i oby do końca mojego i mojej córki!).
    Uściski Aniu, dobrze czasem spojrzeć na takie, nawet dość niedawne wynalazki, żeby przypomnieć sobie, że mamy wiele powodów do radości. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mamy, i nie mamy. Wiele poprawilo sie, ale ziemia placi za te wygody i udogodnienia ogromna cene. Plastiki sa takie wygodne, ale zaczyna dla nich brakowac miejsca, a wiekszosc nie idzie do recyklingu. Nie dbamy o rzeczy, wyrzucamy i kupujemy nowe, bo sa tanie (jakim kosztem?), wiec nie szkoda. Problemem sa odpady elektroniczne, szrot samochodowy. Nie wszystko zloto, co sie swieci.

      Usuń
    2. A słyszałaś o tym milionerze, co za własne miliony zbudował statek i morza oczyszcza?! To mi się podoba!
      A ja lubię dbać o rzeczy i nie wyrzucam tak szybko, bo mi się znudziło. I toreb staram się nie kupować bezmyślnie, tylko nosić ze sobą. itd.
      Zawsze trzeba zaczynać od siebie, na innych mamy niewielki wpływ.
      Uściski!!!

      Usuń
    3. Co z tego, ze ja tez nosze ze soba plocienne torby na zakupy, czy koszyk? Co z tego, ze ja dbam, skoro 90% innych ma to w... glebokim niepowazaniu. Moje dzialania niczego nie wniosa, ale dzialam dalej, bo cos robic trzeba.

      Usuń
  14. Historia medycyny to rzecz pasjonująca, mamkilka książek z tej dziedziny, między innymi i o pierwszym przeszczepie serca. Podręcznik o współczesnej chirurgii również posiadam. Pijawki lekarskie nadal są używane, np. przy przeszczepie kończyn. Ale nie są to te same pijawki, które nas oblezą w mulistej wodzie.I nie są wcale wielorazowego użytku, jak się niektórym wydaje.
    Leczenie skoliozy nadal jest upiornie trudne, podstawą leczenia jest wypracowanie przez pacjenta własnego gorsetu mięśniowego, który podtrzymuje kręgosłup. Pojęcie idiopatycznej skoliozy właściwie już nie istnieje- wiadomo, że występuje ona u dzieci, których dynamika mięśni jest znacznie wyższa niż statyka mięśni.
    Eksperymenty na ludziach nadal trwają, tyle tylko, że w bardzo zakamuflowanej formie- a leki dla dzieci są praktycznie niemal wszystkie nie przebadane klinicznie. Nowe leki koncerny badają w Indiach, Pakistanie i innych równie ludnych i biednych krajach, więc logika każe, by nie stosować najnowszych leków, tylko te już wypróbowane.
    Trąciłaś temat -rzekę, taką nieuregulowaną, miejscami mulistą, miejscami kamienistą;))))
    Miłego;)
    Ogólnie biorąc dawna i bieżąca historia medycyny to horror do spółki z kryminałem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Horror byl wtedy, teraz to juz praktycznie tylko kryminal i trzepanie wielkiej kasy. Jak wszystko zreszta, poczawszy od religii.

      Usuń
  15. obrzydliwe czasy i klimaty, zwłaszcza dla kobiet i dzieci. fuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem, nikt nie chwali ogolnodostepnej koki. Teraz nawet za maryske zamykajo. :))

      Usuń
    2. ))) wczoraj byłam zmęczona dziś się wyspałam i myślę logiczniej...owszem koka, heroina meta ...peyotl i trawka i inne ...dlatego nowe prundy w malarstwie i sztuce tonami powstawały...ech piękne czasy były to ...eh

      Usuń
    3. No widzisz! Teraz nikt juz tak nie tworzy, bo sie bojo kary. ;)

      Usuń

Chcesz pogadac? Zamieniam sie w sluch.