wtorek, 6 maja 2014

Manewry zaczepno-obronne.

Slonce przyswiecalo przez szybe, powierzchnia sofy byla wiec nagrzana od jego promieni. Miecia najpierw uwalila sie plackiem na przyjemnym cieple, a gdy futerko tez sie nagrzalo, zaczela z luboscia przewracac sie z boku na bok, z grzbietu na brzuch, zeby rownomiernie zlapac opalenizne.



Przy okazji niejako zajmowala sie wlasna toaleta, bo tylko dobrze wypielegnowany kot to kot piekny, a Miecka, jako 100-procentowa kobieta, nigdy nie zapominala, ze powinna sie wszystkim podobac. Nie byla to jednak dokladna toaleta, ot, takie lizniecia od niechcenia podczas zmiany pozycji.
Tak bardzo byla zaaferowana soba, ze zupelnie nie dostrzegla ciekawskiego wzroku wpatrzonej w nia Bulki, ktora zafascynowana widokiem swojej starszej siostry i korzystajaca z jej nieuwagi, niedoslyszalnie wolniutko zblizala sie do sofy...





















Juz juz miala dokonac skoku stulecia, juz byla w ogrodku, juz witala sie z gaska, kiedy nagle...


... Miecka wykonala szybka wolte i Bulczyk stanal z nia oko w oko. Po trwajacym ulamek sekundy zaskoczeniu, mloda zwiala tak szybko, ze nie zdazylam tego sfotografowac. Na placu boju pozostala niewzruszona general Miecka, ktorej nawet nie chcialo sie ruszyc w poscig za bedacymi w panicznym odwrocie silami wrogiej armii.
Jeszcze raz sie leniwie przeciagnela i mentorskim tonem przemowila:


- Musisz sie jeszcze wiele nauczyc, moja mala. Ja mam oczy z tylu glowy, a sluch wyostrzony jak zyletka Polsilvera. Mnie sie nie da podejsc niespostrzezenie, ale trenuj, trenuj, moze kiedys ci sie uda.
Po czym ukryla sie tak, zeby nie bylo jej widac.



Teraz juz wiecie, dlaczego, oprocz narzuty, musze sofe chronic dodatkowo kocem. Nie dalabym rady klakom wbitym w tapicerke.
A Miecia spala sobie dalej spokojnie na sloncu, pewna, ze jest niewidoczna dla nikogo.






46 komentarzy:

  1. hihi zaczepnych nie było, bo paniczny odwrót był szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, mlode wojsko nabiera dopiero doswiadczen :))

      Usuń
  2. I tylko żal, że żyją obok siebie, a nie razem. Mam nadzieję, że się w końcu przełamią i dopiero będzie wesoło :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka potrzebuje wiecej czasu, na razie przestala syczec i prychac, a to juz niewielki kroczek ku lepszemu, prawda? :))

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Miecka jest trudna w fotografowaniu, bo czarna. :))

      Usuń
  4. Skubane male ;)
    One sa niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  5. Doświadczenie po raz kolejny zwyciężyło :) ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektorych kwestiach Bulka goruje nad Miecia doswiadczeniem, jak to uliczny kot. W innych musi sie jeszcze douczyc. Buziaki :))

      Usuń
  6. z tymi kotkami nie można się nudzić :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie! Obie to silne indywidualnosci i nielatwe charakterki, ale idzie ku lepszemu, wolno wprawdzie, ale jest poprawa. :))

      Usuń
  7. Ha ha ale fajne spotkanie dwóch kobitek. Miećka jest super i widać żże rządzi całą gebą :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecce sie zdaje, ze rzadzi, chcialaby, ale Bulczyk to cwaniak nad cwaniaki :)))

      Usuń
    2. Miećka głową a Bułka szyją ? hahahah

      Usuń
  8. Dużo całusków dla obu dziewczyn.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przynajmniej obie trenują zwoje mózgowe, bo cały czas kombinują, co tamta druga wymyśli ;)) W tej odsłonie wygrała starszyzna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale patrz, nie pogonila jej, wystarczyla jej swiadomosc, ze wygrala spojrzeniem :)))

      Usuń
    2. Mądre te koty są. I zwierzęta w ogóle :))

      Usuń
    3. Ale to tez znak, ze Miecka zatraca instynkta mordercze wobec Bulki. :)))

      Usuń
  10. młode wojsko musi ćwiczyć. trening czyni mistrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miecka jest o szesc lat doswiadczen w przodzie, a Bulka o walke o byt na ulicy. Kazda na swoj sposob zbierala wiedze o swiecie. :)))

      Usuń
  11. Ale ta Miećka to ma w tych samych miejscach plamki co Migula! Się nie martw, u mnie JUŻ po półtora roku śpią dotykając się głowami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam jeszcze troche czasu. I tak jest wielka poprawa, bo nawet kiedy sie ganiaja, odbywa sie bez prychania i lapoczynow. A to juz ogromny sukces.
      Torba jest bezpieczna, wiec i z sikaniem Bulka wrocila do kuwety :)))

      Usuń
  12. Czajnik też tak się chowa. Ciągle muszę uważać, żeby go nie przysiąść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bula ma zwyczaj rozwalac sie na srodku przedpokoju. W dziec pol biedy, ale po ciemnosci trzeba strrrasznie uwazac, zeby na nia nie wlezc. Caly czas mamy w przedpokoju zapalone swiatlo. Miecka tez tam lubi lezec, ale kiedy nadchodzimy, ona ucieka, a Bulka ani sie ruszy. :)))

      Usuń
  13. Pomyśl tylko jak będzie fajnie kiedyś dwie dziewczyny które się przytulają. :))
    Starsza siostra, której przyjaźń się walczyło i wygrało. Kiedyś tak będzie.:)
    Nasz też siedzi na środku przedpokoju a po ciemku nie widać nauczyłam się szurać nogami, nie spłoszę ale przynajmniej nie nadepnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, ze kiedys sie zaprzyjaznia, one po prostu potrzebuja wiecej czasu, podobnie jak ja. Kiedy jednak juz pozra przyslowiowa beczke soli, to dopiero bedzie sie dzialo! :)))

      Usuń
  14. Hi hi :)...! Słodziaki :D... Miećka jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie słodziaki :) jeszcze nie widziałam kota w takich kolorach (prawie jak pies beagle - tricolor) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Totez na sam jej widok serce zabilo mi szybciej i glosniej. Musiala byc moja! :)))

      Usuń
  16. niesamowite i piękne są Twoje kociaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az sie zarumienily ze szczescia, kiedy im to przeczytalam. :)))

      Usuń
  17. ...i jednak Miećka wymiata, grunt to doświadczenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bulczyk tez nie jest palcem robiony, Miecka moglaby sie niektorych rzeczy od niej uczyc :)))

      Usuń
    2. ...gorzej będzie jak zawiążą komitywę ze sobą przeciwko Tobie, druga Łysa jak nic murowana, he he he...

      Usuń
    3. Nooo, wtedy biada mi! :)))

      Usuń
  18. Kłaki kocie mają tendencję do wbijania się wszędzie. Mój dywan po dwóch godzinach od dokładnego odkurzenia już jest brudny, ale przy dwóch wychodzących zwierzakach to nieuniknione!
    Świetnie złapałaś tę całą sytuację :) Super-zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psie niestety tez. Kira ma krotkie i dosc sztywne, te sie dopiero wbijaja! :))

      Usuń
  19. Kociaki są super :) mój też się tak wygrzewa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to piecuchy, im nigdy nie jest za goraco :))

      Usuń
  20. Przeurocze masz kotki, naprawdę :) uwielbiam ich codzienność i te fotorelacje. Są przezabawne! Ziomek i Lusia kiedyś się tak ładnie razem bawili. Nadal się kochają, razem śpią i wzajemnie myją, ale w sumie nie wykazują sobą innego zainteresowania. Już się nie bawią. Może dlatego, że "dorosły"? :)
    Jak się trzyma Kirusia?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdzenie, ze Miecka z Bulka bawia sie razem, byloby wielkim naduzyciem, ale nie trace nadziei, ze to w koncu nastapi:)
      Kirunia nadal kustyka, ale jakby troche mniej.

      Usuń

Dziekuje za Twoj komentarz.
Lubie wiedziec, z kim rozmawiam, moge dyskutowac, ale nie toleruje chamstwa i atakow ad personam. Anonimowe komentarze i tak wpadna do spamu, wiec mozecie sobie oszczedzic pisania, a obrazliwe beda usuwane.