Z nasza latorosla byla jeszcze inaczej, bo jak pamietacie, w tydzien po naszym slubie ogloszono stan wojenny, wprowadzono godzine policyjna, czesto wylaczano prad, a w telewizji byl glownie Jaruzelski. Coz bylo zatem robic? W Polsce we wrzesniu 1982 roku przyszlo na swiat ponad 600 000 dzieciakow, w tym nasza. :) Ciekawie przedstawia sie dzien urodzin mojego meza, 30 grudnia. Czyzby dzieciaki spieszyly sie na sylwestra?
Zalaczam ten interesujacy wykres, gdzie mozecie zobaczyc, czy w dniu Waszych urodzin byl na swiecie babyboom, czy tez raczej stanowicie wyjatek. Im ciemniejszy odcien, tym wiecej jest dzieci urodzonych wlasnie tego dnia.
Zrodlo |
uwielbiam załąpać się na podium:))
OdpowiedzUsuńa ja mam jeszcze inną obserwację
Usuńotóż bardzo często w rodzinach dzieci rodzą sie w podobnych datach
jak no moje - czerwiec-lipiec
ja i mój brat - marzec-kwiecien
mój mąż i jego brat
- luty - marzec
bardzo, bardzo często to widze!
Moje sie rodzily we wrzesniu, kwietniu i maju.
UsuńSzkoda; )
UsuńSzkoda co?
UsuńUps, to mnie do podium nieco daleko, bom kwietniowa (i maz tez), a usilowalam sie zadziecic tez na kwiecien, ale sie omsklo i dziecie wcelowalo sie w poczatek Maja. (Leciwa)
OdpowiedzUsuńJak moja srednia, ona to nawet 4.04. a najmlodsza 5.05. :)))
UsuńTo ja też w takim wyżu - 30 sierpnia:)
OdpowiedzUsuńCzyli okres przedswiateczny, podczas swiatecznych porzadkow? :)))
UsuńWidzę, że w moim dniu jest niezły tłok, choć bywa jeszcze o stopień więcej. :)
OdpowiedzUsuńMojej najstarszej nikt nie przebije, urodzona w samym apogeum. :))
UsuńW moim dniu urodzin, czyli w nasze Anusia imieniny trochę się urodziło, bo nawet ciemnawo jest. Jak rodził się mój mąż, to bardzo jasno - może on jeden urodził się 4 stycznia? hahaha. U mnie w najbliższej rodzinie są rozrzuty po miesiącach, a trójka właśnie jest ze stycznia. Fajnie ma moja siostrzenica ona jest z 23 września, a jej mąż z 24 września /roczniki inne/.
OdpowiedzUsuńAnia Bezowa
W kregu moich znajomych najwiekszym powodzeniem cieszy sie listopad-grudzien, nie mozna nadazyc z prezentami. :)))
UsuńU mnie jest taka tradycja... mama, ciotka, ja, moja córka - wszystkieśmy z grudnia :)
UsuńNo masz! Jeszcze jedna do obdarowywania w grudniu! :)))
UsuńNie jedna, a cztery :)) W tygodniowych odstępach (1, 8, 14, 22).
UsuńJa tam Twoich pociotkow nie znam, wiec dla mnie tylko Ty jedna. :)))
UsuńLenią znasz z czytania :)
UsuńZaraz, zaraz... Zamierzasz mnie zasypywać prezentami?!
UsuńJak wygram te miliony w totka, to tak.
UsuńU mnie bladziutko bardzo bom początkowo lutowa, u dziecka lepiej, ale tyż nie za dobrze-połowa czerwca. Za 16 września mam imieniny he he tak bez związku z tematem, a w związku z datą:-))))
OdpowiedzUsuńNigdy bym nawet nie pomyslala, ze moje dziecie trafi w taki dzien z narodzinami. :)
UsuńJa bym powiedziała, że trafiłaś raczej Ty, z malutką pomocą męża. :-)))
UsuńNo dobra, a Jaruzelski nam pomogl. :)))
UsuńAle fajna ta tabelka!
OdpowiedzUsuńW dniu, w którym się urodziłam, jest tak średnio. A już mój brat, który pochodzi w ogóle z rocznika wyżowego (1981), ma ten prostokącik jeden z najciemniejszych. Moje dziecko i moja mama też tak sobie, jak ja. dosyć mnie fascynują białe plamy.
Najbardziej wyzowy byl 1982, jako skutek stanu wojennego. :)))
UsuńWiem, ale tym około 1982 też niczego nie brakowało.
UsuńA w ogole to Ty masz takiego smarkatego brata? W wieku mojej corki???
UsuńNie w wieku Twojej córki, tylko o rok starszego od niej!
UsuńNo dobra, jesli chodzi o tak drobne szczegoly...
UsuńNo!
UsuńA poza tym mój brat jest wypierdzielisty - po siostrze :)
Co nie zmienia faktu, ze smarkaty. :)
UsuńPo siostrze! :))))
UsuńDobra ta tabelka :) Ja też na początku lutego urodzona, więc jest tak sobie, dość jasno :))
OdpowiedzUsuńAle z tym 16 września mnie zaskoczyłaś, bo mój bratanek też w tym dniu się urodził. Z tym, że on jest wcześniakiem, bo termin był na początek grudnia, a on się dość mocno pospieszył.
U mnie w rodzinie początek i koniec roku jest obsadzony, środek już mniej.
Nie wiem wobec tego, czy bratanek liczy sie na wrzesien i jak w ogole traktowac wczesniaki. Czy wedlug daty przewidywanej, czy rzeczywistej.
UsuńChyba rzeczywistej, chociaż na początku był "opóźniony" o te prawie trzy miesiące i rozwijał się tak, jak dzieci grudniowe.
UsuńTeraz to już bez znaczenia.
Teraz tak, ale mnie jednak interesuje casus wczesniaka. No bo liczac od poczecia powinno byc 9 miesiecy. :)
UsuńWiedziałam unikatem nie jestem, ale już wyjątkowa to tak ;) Data moich urodzin drugi stopień jasności :) Ciekawe że pierwszy luty zaznaczony jest bardzo jasnym kolorem a już drugi znacznie ciemniejszym.
OdpowiedzUsuńMoi trzej bracia urodzeni są w listopadzie, tylko jeden w sierpniu.
Ooo, to duzo Was w rodzinie! Piatka, o ile dobrze policzylam - fajnie masz, bo ja jedynaczka :(
UsuńNo jak to ? Że pełno urodzin w sierpniu?a idąc Twoim tropem wygląda na to że najwięcej urodzin od lipca do września bo co tu robic od października do grudnia a i dalej nie lepiej ...Teatralna i uściski dla córki
OdpowiedzUsuńA wydawaloby sie, ze to lato sprzyja bzykaczom. :)))
UsuńTłum straszny się urodził 10 sierpnia! :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czym to jest spowodowane, ze pewne dni ciesza sie wiekszym wzieciem.
UsuńNo i 7.07 też tłum. Siostrzenica męża urodziła się w zeszłym roku też 7.07 popularny dzień na urodziny :)) a u córci mej jasność panuje w dniu 26 05 :)).
OdpowiedzUsuńBo ja nie lubie tloku ;) Przepychac sie trzeba, kolejki sa.... jak sie rodzic to w ciszy i spokoju :)
UsuńPrawidlowo, Maja, nie to co moja najstarsza. :)))
Usuńze mnie i z Najstarszej to dwa rodzynki ;) ale już reszta rodzinki w tłumie się urodziła :)
OdpowiedzUsuńfajne takie cóś :)
Nawet bym nie przypuszczala, ze takie sa dysproporcje. Gotowa bylabym sie zalozyc, ze dzieci rodza sie rownomiernie przez caly rok. :))
UsuńMoże tak być jak piszesz, że prokurator uzna, że nie można zabierać baseballi naszej ,,łysej wspaniałej młodzieży". A ze znakami patriotyzmu tym bardziej. Nasz kandydat na WW (Wielkiego Wodza) odpada w przedbiegach. Zraził do siebie już parę milionów ludzi, tych co ma przy sobie traktuje jak zakładników, tylko słowami umie dzielić, a za swoje czyny zwala winę na innych. Koszmar i tyle.
OdpowiedzUsuńDzięki za uznanie dla mnie i mojego pisania. :) Mam nadzieję, że pociągnę z tym jeszcze parę lat.
Oj co się naprzeklinałem na Bloggera to moje. Masakra jakaś to była początkowo.
Nawet miałem archiwum tamtego bloga zapisane, ale po usunięciu serwisu nawet tego nie można już odczytać. Część wspomnień wyblakła nieco z tamtych wpisów.
W dniu moich urodzin raczej średni tłum. :)
Pozdrawiam!
Ja tylko sie zastanawiam, dlaczego obywatele sa tak bierni. Najpierw, dzieki ich biernosci wyborczej, wygralo pis, teraz poczyna sobie bez najmniejszych hamulcow, a narod czeka. Tylko na co? Na totalne ubezwlasnowolnienie? Juz przebakuje sie o powrocie do wydawania (lub ich wstrzymywania, jak za komuny) paszportow, a nie posiadanie ich w domu. Indoktrynacja religijna przybiera monstrualne formy. Jak dlugo jeszcze narod bedzie tkwil w bezczynnosci?
Usuń9.10 średniaki ;) a Pan Wu z 8.02 to już prawie wyjątkowy :D
OdpowiedzUsuńDla mnie te dysproporcje to jakis fenomen, tylko czym spowodowany?
UsuńU mnie pustki, ale komu by się chciało rodzić w Nowy Rok, spio po Sylwestrze:)
OdpowiedzUsuńHe he he!
UsuńI u mnie tłoku nie ma. Ale po co tłok... Ma rację Kjujewna, cisza i spokój to podstawa:)
OdpowiedzUsuńU mnie tak srednio. :)))
UsuńHrehrehre! Ja i moja siostra - kwiecień, 25. i 24., więc bez szału, ale za to rocznikowo wyż demograficzny:) Moja córka też kwiecień - 4.04., Panterko! Za to mąż i syn, obaj wrześniowi, 14. i 11., i jeszcze syn urodził się w dniu imienin męża:)
OdpowiedzUsuńO rany! A ktory rocznik jest corcia? Moja 1987. :)))
UsuńTo tak jak mój syn:) Córka 1985.:)
UsuńSa na tym swiecie zbiegi okolicznosci, o ktorych sie fizjologom nie snilo. :)))
UsuńCiekawe zestawienie.
OdpowiedzUsuń